Dodaj do ulubionych

pretendenci czy kandydaci?

15.03.06, 20:57
tak to wygląda w Zabrzu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=28179533&t=1142452499811
a ciekawe jak w Rudzie Ślaskiej?
Kto wie niech gada!
Obserwuj wątek
    • osi-ris Prezydent Naszego Miasta 17.03.06, 21:41
      Po pierwsze musi to byc ekonomista (miasto to taka duża firma, którą po prostu
      trzeba zarządzać).
      Po drugie człowiek z R-Śl (nie spadochroniarz np. z Warszawy czy Lublina -
      tacy nie mają pojęcia o naszym mieście)
      Po trzecie człowiek młody (takim jeszcze się chce)
      Po czwarte - człowiek obracający się w kręgach polityki i działalności
      politycznej w R-Śl, gdyż człowiek ten musi mieć pewne doświadczenie w tego
      typu pracy i zaplecze polityczne. Jednak musi to być jednak człowiek, który do
      tej pory nie był radnym czy też nie pełnił innych funkcji w mieście, gdyż
      wówczas nadmiernie wszedł już w układy.
      Moim zdaniem kandydatury na posłów w R-Śl pokazują kto się liczy w
      poszczególnych partiach w mieście i kto może byc potencjalnym kandydatem na
      prezydenta miasta. Teoria marketingu politycznego wskazuje na :(kogo?)
      • zoro333 Re: Prezydent Naszego Miasta 17.03.06, 22:16
        Wprost:
        Ślązak, 30 - 35 lat, wyższe wykształcenie /min. dwa kierunki w tym
        ekonomiczny/, 10 lat praktyki na kierowniczych stanowiskach, IQ ponad 150,
        szczupły, wysoki, włosy blond /prezencja też się liczy/, 1 milion zł na koncie
        i na końcu zupełnie nowy w samorządzie /dot. się ukrywał/ najlepiej, aby
        dziadkowie byli kombatantami a rodzice styropianowcami. Jednym słowem ideał
        albo superman.
        Pytanie: gdzie dotychczas pracował. Bo w górnictwie i hutnictwie nie, prywatna
        inicjatywa odpada, może bezrobotny tylko skąd ten milion na koncie?
        Znasz takiego?
        • osi-ris Re: Prezydent Naszego Miasta 17.03.06, 23:05
          tak to Chuck Norris...
        • marcin_krysinski Re: Prezydent Naszego Miasta 18.03.06, 11:29
          > Wprost:
          > Ślązak, 30 - 35 lat, wyższe wykształcenie /min. dwa kierunki w tym
          > ekonomiczny/, 10 lat praktyki na kierowniczych stanowiskach, IQ ponad 150,
          > szczupły, wysoki, włosy blond /prezencja też się liczy/, 1 milion zł na koncie
          > i na końcu zupełnie nowy w samorządzie /dot. się ukrywał/ najlepiej, aby
          > dziadkowie byli kombatantami a rodzice styropianowcami. Jednym słowem ideał
          > albo superman.

          Eeee tam. Takie rzeczy tylko w Erze :)

          Jak ktoś ma 1mln na koncie to pewnie 3x tyle w innych aktywach i po co mu to
          ujwaniać wszystko?

          > Pytanie: gdzie dotychczas pracował. Bo w górnictwie i hutnictwie nie, prywatna
          > inicjatywa odpada, może bezrobotny tylko skąd ten milion na koncie?
          > Znasz takiego?

          Jeśli zrezygnujesz z niektórych postulatów to może by się ktoś znalazł ;)
      • marcin_krysinski Re: Prezydent Naszego Miasta 18.03.06, 11:26
        > Po pierwsze musi to byc ekonomista (miasto to taka duża firma, którą po prostu
        > trzeba zarządzać).

        IMHO nie musi to być ekonomista koniecznie. Rzekłbym raczej, że musi umieć
        podejmować decyzje (np. personalne) oraz konsekwentnie dążyć do realizacji
        przyjętych celów i zadań.
        Poza tym co to znaczy ekonomista? Człowiek po technikum, liceum ekonomicznym?
        A może dobry księgowy?

        > Po drugie człowiek z R-Śl (nie spadochroniarz np. z Warszawy czy Lublina -
        > tacy nie mają pojęcia o naszym mieście)

        A mnie się wydaje, że tego typu warunki są zupełnie niepotrzebne jako tzw.
        konieczne.

        > Po trzecie człowiek młody (takim jeszcze się chce)

        Młodzi wykształceni pewnie wszyscy powyjeżdżają...Zachód robi na tym świetny
        interes - nie ponosi kosztów kształcenia, mniej płaci niż "swoim" a jeszcze się
        pchają do nich ze wszystkich stron.

        > Po czwarte - człowiek obracający się w kręgach polityki i działalności
        > politycznej w R-Śl, gdyż człowiek ten musi mieć pewne doświadczenie w tego
        > typu pracy i zaplecze polityczne.

        Jeśli po czwarte wykluczy po pierwsze i po trzecie?

        > Jednak musi to być jednak człowiek, który do
        > tej pory nie był radnym czy też nie pełnił innych funkcji w mieście, gdyż
        > wówczas nadmiernie wszedł już w układy.

        No i znowu jeśli po czwarte to wtedy nie bardzo to powyżej...

        Z drugiej strony bez po czwarte nawet jeśli po pierwsze, po drugie i po trzecie
        to i tak raczej nic z tego. Tzw. kwadratura koła. I dlatego wymagania powyższe
        raczej nie spełnią się.
      • assasini Re: Prezydent Naszego Miasta 11.10.06, 20:10
        Opis pasuje do Tobiszowskiego:)
    • broneknotgeld hepik 18.03.06, 12:03
      Pokozoł tu przeca, ze trza sie bić do końca.
      Wszyske chwyty som dozwolone, bele by osiongnońć zamierzony efekt.
      Na swoj sposob już se sprowdzioł - nadowo sie w som roz.
    • broneknotgeld w36 18.03.06, 12:07
      Hmm - stare chińske przisłowie godo "Niy tyn sprytny kto ze sprytny słynie".
      No dyć metody agyncika w dzisiejszych czasach tyż se sprowdzajom - miołby
      szanse.
    • broneknotgeld Re: pretendenci czy kandydaci? 11.10.06, 17:56
      Ano - już se rozkulało
      Dyć mi zdo sie co za mało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka