Dodaj do ulubionych

Co z ogrodzeniem stadionu przy ul. Czarnoleśnej

22.08.09, 13:36
Czyżby powtórka z afery basenu otwartego na Orzegowie?
Płot powinien być rozebrany. Ale wszelkie nowe ogrodzenie powinno
być zgodne z projektem nowego stadionu z 2006 roku. Projekt
kosztował 300 tys zł. Według tego projektu oprócz trzech boisk (w
tym sztucznego) ogrodzenie (i to nie betonowe) ma stać w zupełnym
innym miejscu.
Trudno więc zrozumieć obecne działania i budowę bez planów nowego
(części) ogrodzenia. Dokładnie jak zrobiono to kilka lat temu na
Orzegowie.
Czyżby jakaś firma potrzebowała na gwałt zlecenia?
Czy był na te roboty przetarg?
Liczę na odpowiedź członków K. Rewizyjnej
Jeżeli projekt wejdzie do realizacji, co jest mieszkańcom obiecywane
to nowe ogrodzenie zostanie rozebrane?
Żeby przypomnieć:
Ogrodzenie to zostało odkupione za 90 tys. zł i ta „transakcja”
został zakwestionowana przez kontrolę RIO. Potem na gwałt szukano w
NB innego ogrodzenia, które zostałoby kupione a tylko przez pomyłkę
wpisano ogrodzenie stadionu.
Ile można zarobić na kilkudziesięciu metrach zniszczonego ogrodzenia?
Obserwuj wątek
    • jankolodziej Re: Co z ogrodzeniem stadionu przy ul. Czarnoleśn 22.08.09, 15:52
      Najgorsze w tym wszystkim jest to że ludzie, którzy widzą wyraźne marnotrawstwo
      i podejrzane interesy nawet nie maja się do kogo zwrócić.
      Niby demokracja - wybrali radnych by ci, jako ich przedstawiciele czuwali nad
      praworządnością i rozsądkiem, nad wydawaniem publicznych pieniędzy.
      I co? Radni pozostają "bezradnymi", bezkrytycznie udzielają absolutorium, nawet
      w "drażliwych" głosowaniach są niemal w 100% "za".
      Czyżby najlepszym wyjściem było kompletowanie informacji i wysyłanie ich do
      redakcji "Faktu"?
      Lokalne media - wiadomo, pełnią rolę służebną wobec Prezydenta i jego kolegów.
      Gloryfikują uroczyste otwarcie stumetrowej ulicy, o niewygodnych sprawach milczą.
      • marynik A może odpowie P. Zbigniew? 22.08.09, 18:15
        No i już jest okazja napisać coś konkretnego, rozwiać wątpliwości tu
        podane w sprawie stadionu. Panie Zbigniewie - do dzieła. Chyba się
        ta inwestycja nie odbywa bez wiedzy Radnych.
        • w336 Radni na urlopie 23.08.09, 11:40
          Chyba tak bo większość radnych prawdopodobnie ma urlop a jesli nie
          to sprawą się zwyczajnie w świecie nie interesuje.
          • amarian2 Re: Radni na urlopie? 31.08.09, 18:22
            Czy to jest tak trudne, aby któryś z radnych odpowiedział na pytania?
            Zburzono część ogrodzenia zakupionego za dużą sumę.
            Teraz buduje się z przodu obiektu ogrodzenie, pomimo, że stadion
            jest całkowicie dostępny i nie zabezpieczony. Po co więc ta przednia
            część?
            Budowa w tym miejscu ogrodzenia jest sprzeczna z projektem ( koszt
            projektu 300 tys. zł) i niezgodna z wszelkimi koncepcjami zabudowy
            tego terenu. Po co więc koszty?
            Jedyny powód to zakrycie od strony ulicy systematycznie niszczonego
            stadionu.
            • rudy107 Re: Radni na urlopie? 01.09.09, 17:49
              Radni odpowiadają tylko na pytania, które ich dotyczą. Patrz wątek rowerowy.
              Szybko się Zbynio zorientował, że trzeba odpowiedzieć, nie? A tu - po co będzie
              za darmo za nami gadać, nie?
              • jozefosmenda Radni nie są od tego! 02.09.09, 12:58
                Niewątpliwie czymś innym jest sprawa "zakupu" owego płota a czymś innym stawianie (czy budowa) nowego. Jeżeli w tym miejscu ma być nasze pierwsze boisko ze sztuczną nawierzchnią to wskazanym jest by ze względów estetycznych był nowy płot.
                A swoją drogą ja bym tego barachła od hutników nie kupił tylko wnosił o nieodpłatne przekazanie.Myslę,że to było do "ugrania"!
                • jankolodziej Re: Radni nie są od tego! 02.09.09, 17:51
                  Zatem znamy już tok myślenia. Wkrótce prezydent zakupi dla siebie nową
                  limuzynkę, oczywiście ze względów estetycznych, by pasowała do nowego wystroju
                  rynku.
                  A rzeczony płot przedstawiał wartość około 300 złotych - tyle dają na złomowcu
                  "przedsiębiorczym", którzy demontują podobne np. wokół KWK Halemba.
                • amarian2 Re: Radni są od tego! 03.09.09, 07:44
                  Józek ktoś cię wprowadził w błąd. .Właśnie projekt nowego boiska
                  sztucznego o którym mówisz nie zakłada w tym miejscu nowego
                  ogrodzenia, tylko w zupełnie innym miejscu.. Po za tym stawiane jest
                  tylko przednia część ogrodzenia tak około 10%. Reszta terenu jest
                  otwarta.
                  A czy radnych interesuje i czy są od tego aby wiedzieć gdzie
                  wydawane są społeczne pieniądze, niech oceniają wyborcy. Mnie
                  interesuje dlaczego nagle wymienia się część ogrodzenia /jak sądzę
                  za duże pieniądze/ niezgodnie z projektami, koncepcją itd.
                  Czyżby jakaś firma potrzebowała „pilnych robót”?
                  • jozefosmenda Którzy radni są od tego? 03.09.09, 10:14
                    Muszę przyznać Marian,ze teraz mnie oświeciłeś!
                    Ciekawe co to za firma robi?
                    No ale przecież mamy Komisję Rewizyjną?
                    • mish77 Mamy, nie mamy... 03.09.09, 13:09
                      No z tego, co pamiętam, to Komisji Rewizyjnej nie mamy - mamy tylko,
                      jak to objaśnił Pana kolega klubowy na sesji dnia 25.06.2009r.,
                      grupę k........ (dla podpowiedzi - kropek jest tyle i liter).
                      Z tego, co się orientuję, zamówienie było poniżej kwoty,
                      kwalifikującej się do przeprowadzenia przetargu, więc trzeba by
                      pytać obecnego p.o. Dyrektora MOSiR, który obiektem zarządza. A on
                      przecież na dobre notowania na forum, prawda ?
                      • amarian2 Szanowni Panowie Radni! 03.09.09, 13:55
                        Zadałem proste pytania i naprawdę nie rozumiem o czym mówimy.
                        Zapytam więc ponownie:
                        Po co remontować część ogrodzenia na stadionie przy ul. Czarnoleśnej
                        i to wbrew obowiązującemu projektowi jego modernizacji? Jeżeli
                        będzie ten obiekt remontowany to ta część ogrodzenia (nowo
                        budowanego) musi być zlikwidowana. Niezależnie jakie to są wydatki,
                        to i tak wyrzucamy pieniądze w błoto. A tym powinni się zając radni
                        w tym K. Rewizyjna. Chyba, że radnych już nie interesują wydawane
                        społecznie pieniądze? Jeżeli projekt i koncepcja już przestała
                        obowiązywać to należy zapytać dlaczego wydano 300 tys. na projekt
                        wyrzucony do kosza? I co ma do tego obecny p.o dyrektor? Nie on
                        zaczął tą robotę.
                        I ostatnia uwaga: wszelkie prace MOSiR są umieszczone w ich
                        budżecie, który jest częścią budżetu Miasta (jednostka budżetowa)
                        który jest (chyba) nadal przyjmowany przez radnych.
                        Rozumiem, że wykropkowane oznacza ( według protokołu) komisję
                        klakierów. No cóż. Patrząc do tyłu na Komisje Rewizyjne byłych
                        kadencji, Ta różni się zasadniczo. Sam fakt, że Pan Antoni odmówił
                        wiceszefowania tej komisji ( człowiek, który nigdy nie unika pracy)
                        o czymś świadczy.
                        • mish77 Gra o sumie (zawsze) ujemnej 03.09.09, 17:44
                          Pytania były rzeczywiście proste i tezy za nimi stojące także.
                          Oczywistym jest, że najwięcej informacji na temat tych prac posiada
                          p.o. Dyrektora MOSiR, podmiotu, który zarządza tym terenem.
                          Na postawione pytania z których wynika, że albo odstąpiono od
                          realizacji projektu za 300 tys zł (czyli szkoda tych pieniędzy) albo
                          zrobiono płot, żeby go przy ewentualnej realizacji tego projektu
                          rozebrać (czyli też pieniądze niepotrzebnie wydane), nie można
                          udzielić odpowiedzi, która nie byłaby negatywna dla oceny podjętych
                          działań. I tak źle i tak niedobrze. Moim zdaniem to takich konkluzji
                          mają prowadzić zadane pytania.
                          Niemniej jako mieszkaniec dzielnicy stwierdzam, iż płot, który
                          został rozebrany był w stanie opłakanym - nie przynosił chluby
                          Miastu, klubowi sportowemu, ani też władzom samorządowym tej czy
                          poprzedniej kadencji. Wiec jeśli jest lepszy płot niż był, to
                          oceniam to pozytywnie.
                          Co do finansowania tej sprawy to posiadane przeze mnie informacje są
                          niewystarczające i okazuje się, że potrzebne są dalsze działania w
                          tej kwestii.
                          Co do obecnej KR, nie podzielam oceny wygłoszonej przez radnego z
                          klubu Lewicy - na sesji dnia 23.07.2009r. miałem okazję czytać
                          oświadczenie podpisane przez wszystkich radnych KR (czyli także
                          przez radnych opozycji). Rzeczywiście różnica była na pewno - nie
                          rozpatrywaliście np. wniosków pokontrolnych RIO sformułowanych po
                          kontroli kompleksowej Miasta. No, my akurat to robiliśmy. A warto
                          przypomnieć, że kontrola była za lata 1999 - 2007, wniosków było
                          około 30, protokół liczył prawie tysiąc stron, a załączników było
                          chyba 24, czy 27 segregatorów.
                          Żałuję, że p. radny A. Bubała podtrzymał swoje stanowisko sprzed
                          prawie 3 lat i chciał zostać wiceprzewodniczącym Komisji. Byłby to
                          dla mnie honor pracować, gdy on pełniłby tą funkcję.
                          Wtręt o KR miał o tyle sens, że zachęcał do zastanowienia się przez
                          Panów i zdecydowania czy "macie oczekiwania" wobec członków KR,
                          czy "spisaliście ich na straty" i oceny ich działań "dokonacie na
                          koniec kadencji".
                          Ps. Też nie unikam pracy, Panie Marianie.
                          • amarian2 Re: Komisja Rewizyjna 08.09.09, 09:33
                            Zostając przewodniczącym KR w 1994 roku i członkiem w 2002 pierwszą
                            rzeczą jaką zrobiłem było przeczytanie wszystkich materiałów tej
                            komisji z poprzednich kadencji. Pozwoliłem sobie przeczytać także
                            protokoły KR obecnej kadencji. Ponieważ uważam, że działania KR są
                            podstawą samorządności pozwolę sobie na małe porównanie. Trzeba też
                            pamiętać , że większość członków KR w każdej kadencji jest
                            przedstawicielem tzw. Koalicji. Na początek przypomnę, że głównym
                            zadaniem KR jest kontrola bieżącej pracy prezydenta. Jak można tego
                            dokonać bez kontroli zewnętrznych?
                            W kadencji 2002-2006 pomimo bezprecedensowych nacisków na członków
                            komisji, ich zastraszania i obrażania ( m.in. na sesjach RM) komisja
                            reagując na sygnały mieszkańców, pracowników przeprowadziła dwie
                            kontrole w MOSiR. Obydwie wykazał wiele nieprawidłowości,
                            potwierdzonych później przez Wydział audytu UM. Kontrole te wykazały
                            także, że na posiedzeniach komisji, radni często są okłamywani lub
                            ukrywa się przed nimi informacje. Dlatego też poza zwykłą
                            działalnością komisji, powołano zespoły do kontroli poszczególnych
                            spraw bezpośrednio w wydziałach. M.in. kontrole odbyły się w wydz.
                            sportu, wydz. dróg i mostów, obywatelskim itd. Po dwóch
                            latach „walki” komisji udało się zmusić prezydenta do dopuszczenia
                            członków KR przy kontrolach spółek prawa handlowego razem w wydz.
                            audytu. Reagując na sygnały mieszkańców KR powołała zespół który
                            objął kontrolą regulamin opłat za wodę. Pracę ( pomimo nacisków)
                            zespołu zakończyło pismo ( wraz z dokumentacją) do Rzecznika Praw
                            Obywatelskich i wnioski ( zrealizowane) o zmianę tego regulaminu.
                            Komisja zajmowała się także bezpośrednio finansami. I tak
                            przeprowadziła kontrolę zakupu terenu pod OTTI. Stwierdzono wiele
                            nieprawidłowości. I w tej sprawie, za zgodą komisji jej
                            przewodniczący ( J. Osmenda) skierował skargę do RIO i wojewody (
                            przepraszam Józek jeżeli coś tu pomyliłem). To na posiedzeniach KR
                            wyszły takie sprawy jak podwójna zapłata za „słynne” ogrodzenie lub
                            temat Giełdy Towarowej ( skrętnie ukrywany przed radnymi).
                            Oczywiście mieliśmy także protokoły pokontrolne RIO i NIK ale po
                            zapoznaniu się z wnioskami i zaleceniami nie widzieliśmy potrzeby
                            powielania pracy tych instytucji. KR nie odpowiada także, że
                            wnioski komisją były lekceważone przez prezydenta.
                            Kadencja 2006-2010. Nie przeprowadzono ŻADNEJ kontroli zewnętrznej.
                            Komisja ani razu nie zareagowała ( kontrolą)na sygnały płynące od
                            mieszkańców czy pracowników podmiotów miejskich. I tych na forum i
                            tych które wpłynęły bezpośrednio do komisji. Czytając protokoły KR
                            nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że KR jest zasypywana materiałami,
                            które powinny trafiać do innych Komisji RM. Na przykład wielokrotnie
                            miałem wrażenie, że czytam protokoły komisji budżetu, czy komisji
                            mieszkaniowej. Nie nazwał bym członków komisji klakierami, ale
                            uważam, że KR chroni prezydenta co jest raczej sprzeczne z ustawą o
                            samorządzie. Jaka różnica pomiędzy kadencjami niech świadczy fakt
                            doboru członków KR. U nas jak tylko usłyszeliśmy o sprawie tzw. 200
                            zł. KR poprosiła radnego aby zawiesił swoje członkowstwo w komisji.
                            Mimo nacisków ze strony koalicji, KR stanowczo podtrzymało prośbę i
                            radny zrezygnował z tej komisji. U was odwrotnie. Pomimo publicznych
                            zarzutów stawianych przez pracowników jednemu z radnych (m.in.
                            wpływy i zastraszanie w MOSiR, nepotyzm) komisja bez sprawdzenia
                            powołuje go na swego członka i powierza funkcję. Jaka w tym chwili
                            jest wiarygodność tej komisji ?
                            Wiem, że nie unika Pan pracy i według mnie jest Pan dobrym radnym.
                            Nie wpływa to jednak na ocenę działania KR RM obecnej kadencji.
                            Interesuje mnie także kiedy komisja zajmie się sprawą budowy
                            Aquaparku?

                          • amarian2 Re: Ogrodzenie 08.09.09, 09:49
                            Nie znam przypadku ( poza aferą basenu w Orzegowie)budowy ogrodzenia
                            KOŃCOWEGO przed zakończeniem inwestycji. Dobrze, że nie wpadł UM na
                            pomysł budowy ogrodzenia przy inwestycji OTTI. Rozumiem, że budowa
                            części ogrodzenia oznacza rezygnację z całościowego remontu obiektu
                            przy ul. Czarno leśnej, czyli następna obietnice prezydenta została
                            złamana.
                            Istotnym problemem tutaj nie poruszanym jest temat stanu obiektu.
                            Jak sama nazwa wskazuje obiekt sportowy służy ( przynajmniej ma
                            służyć) dzieciom, młodzieży i starszym. Mają się tam odbywać
                            treningi, mecze i inne zawody sportowe w warunkach bezpieczeństwa i
                            prawidłowego szkolenia. Niestety na dziurawych boiskach tego nie
                            można zrealizować. Od 2008 roku obiekt jest dewastowany. Zniszczono
                            ścieżkę biegowo – spacerową ( utworzoną wielkim wysiłkiem w 2006).
                            Pomimo zwiększenia kosztów utrzymania zmniejszono o 95% nakłady na
                            nawadnianie, nawożenie, dosiewanie i uzupełnianie płyt ziemią i
                            piaskiem. Jeżeli odstąpiono od inwestycji tym większe ma znaczenie
                            konserwacja obiektu. Wszystko to tłumaczone jest brakiem środków na
                            utrzymanie tego obiektu. Brakuje nawet pieniędzy na 20 litrów
                            benzyny aby obiekt porządnie skosić. I nagle jakiś magik wyjmuje z
                            tego pustego woreczka pieniądze na ogrodzenie. Po co? Rozumiem, że
                            dla potrzeb kampanii dobrze jest aby mieszkaniec przejeżdżający ul.
                            Czarno leśną widział nowe ogrodzenie a nie bałagan na stadionie. Ja
                            jednak, JAKO MIESZKANIEC dzielnicy wolałabym aby dzieci nie łamały
                            nóg i mogły uczyć się w sposób prawidłowy technik piłkarskich. I tam
                            powinny pójść środki. Podejrzewam jednak, że budowa ogrodzenia ma
                            zupełnie inne przyczyny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka