Dodaj do ulubionych

Fluconazol a borelioza:)

26.09.11, 21:24
Cześć mam takie pytanie do Was bo lecze się na neuroborelioze chlamydie i myco....po 2 miesiacach poprawa znikoma..;/ Ale zauważyłam , że Fluconazol zmniejsza u mnie drgawki w głowie...pobolewaja mnie stawy po nim czy to możliwe , że to grzyb mnie męczy juz..nie mam objawów za bardzo na grzybkasmile Czy fluco działa też na borelioze?? ktos miał podobnie..
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 09:30
      U mnie fluconazol jest jednym z lepiej dzialajacych srodkow przeciwko neuroboreliozie. Jak go dolaczylem po raz pierwszy - 200mg do roxytromycyny, to wystapil potworny herx, mimo, ze wczesniej juz nie bylo reakcji nawet na duzych dawkach duomoxu. Potem poprawa nastroju, koncentracji, libido, snu itd.

      Dla mnie polaczenia typu fluco + abx sa bardzo dobre (mozna dolaczyc np doksycykline, minocykline), dr Kurkiewicz takie cos stosowal albo stosuje.

      Przeszukaj forum - pisalem juz troche o tym. Aha, tu jest strona lekarza z Niemiec (przewin na dol):

      neuroborreliose.net/informationen/therapievorschlaege/index.html
      ten lekarz wyleczyl sie przy pomocy fluko z neuroboreliozy i stosuje go u swoich pacjentow. Z tym, ze pisze ze trzeba 200mg brac co najmniej 25 dni, czyli caly 1 cykl rozwojowy bb.

      Tu masz jego prace w pdf:
      www.daignet.de/site-content/die-daig/fachorgan/2004/ejomr-2005-vol.9/334.pdf
      Pzdr,
      Pawel
      • abi0312 Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 09:58
        Ja obecnie jestem na zestawie doxy + fluco+ frolimid + pulsy.
        Wczesniej profilaktycznie brałam tylko nystatyne na grzybka.
        Kiedy dołączyłam fluconazol, po pierwszej dawce działy się ze mną dziwne rzeczy. Poczułam totalne osłabienie, dosłownie ścięło mnie z nóg.

        Tego dnia (potem minęło) wywołało to też silne zaburzenia równowagi, co mnie do dziś zastanawia. Nie wiem czy to może być efekt działania na bb czy efekt uboczny...?
        Pawle96 wiesz na ten temat o wiele więcej, czy miałes podobne niespodzianki?

        Wogóle biorąc ten zestaw mam wrażenie, że jest zwyczajnie silny. Często odczuwam silne kłucia w mięśniach i stawach. Mam nadzieje, że wybija to intruzy w moim ciele.

        Pozdrawiam
        Abi
        • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 10:12
          Wszystkie moje reakcje na fluco dotyczyly glowy, wiec jestem 100% pewien, ze byly to reakcje bb (herxy). Nie mialem grzyba w innych miejscach. U mnie te reakcje to fale bolow glowy, szmery w glowie, odrealnienie, oslabienie, mdlosci. Potem przeszlo i juz takich silnych nie bylo.

          Moim zdaniem wystepuje silna synergia pomiedzy fluco a abx. Byc moze fluco zatruwa bakterie (blokuje jej cytochrom p450) a antybiotyk wtedy ja dobija nawet w bardzo malych dawkach.

          Tylko trzeba bardzo uwazac na watrobe na fluko, wydaje mi sie ze 2 abx + fluco to juz moze byc za duzo. Tym bardziej, ze klarytro tez bardzo obciaza watrobe.

          Teraz biore 1x300mg roxy + 1x100mg fluco i czuje sie naprawde niezle. Zastanawiam sie nad fluco + minocyklina, ale to raczej na zime.

          Pawel
          • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 10:13
            > Wszystkie moje reakcje na fluco dotyczyly glowy, wiec jestem 100% pewien, ze by
            > ly to reakcje bb (herxy). Nie mialem grzyba w innych miejscach. U mnie te reakc

            Ok, zeby bylo jasne - nie mialem widocznego grzyba nigdzie, wiec tym bardziej nie sadze, zebym mial go w glowie, wiec jestem pewien, ze to bakteria reagowala, tym bardziej, ze nastapila poprawa objawow neuroboreliozy.

            Aha, tiki miesni (fascykulacje) bardzo sie zmniejszyly po fluko.

            Pawel
            • xena1988 Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 10:48
              No właśnie zauważyłam, że fluco na mnie działa bardzo odrazu głowa mnie zaczęła boleć , dreszcze...i dlatego sie zastanawialam co jest grzybek czy co ...zmniejszyly mi się drgawki w głowiesmile także poprosze lekarza , żeby mi dołączył ten lek dziekuje ci bardzo za wytłumaczenie mismile
            • adrian_fenig Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 13:38
              pawel96b napisał:

              > Aha, tiki miesni (fascykulacje) bardzo sie zmniejszyly po fluko.

              Fascykulacje są bardzo charakterystyczne dla przerostu Candidy. U mnie zwiększają się wraz z nalotem na języku. Po fluko nasilają się wielokrotnie - tak u mnie wygląda herx odgrzybowy.
              • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 13:43
                U mnie te tiki zaczely sie juz w 1996 roku - w czasie ostrej fazy boreliozy. Towarzysza mi od tamtego czasu. Nie bralem wtedy abx w ogole, niestety sad, wiec grzyb od 13 lat - wykluczony.

                Jak tam Adrian biotrakson? Jak sie czujesz?

                Pawel



                • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 13:44
                  Tzn 13 lat z tikami minelo do 2009 czyli poczatku leczenia ILADS.

                  Pawel
                  • xena1988 Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 15:30
                    Oo to leczysz sie już 2 lata supersmile bliżej końca a jak sie czujesz po tych 2 latach dużą poprawę odczuwasz?
                    • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 16:21
                      Poprawa po 2 latach jest bardzo duza, normalnie funkcjonuje, pracuje, nie mam deprechy, zmeczenia. Troche upierdliwosci neurologicznych niestety mam nadal (np lekkie zawroty glowy).

                      Coz, u mnie to nie jest prosta sprawa - 13 lat chorowania bez diagnozy, ciesze sie ze nie wyladowalem na wozku. Na pewno flukonazol bardzo pomogl, teraz zastanawiam sie nad nanosrebrem.

                      Pawel
                • adrian_fenig Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 16:42
                  pawel96b napisał:

                  > Jak tam Adrian biotrakson? Jak sie czujesz?
                  > Pawel


                  Po biotraksonie dreszcze i gęsia skórka. Non stop dreszcze i gęsia skórka, przeplatane falami zimna lub gorąca. Jestem po sześciu wlewach. Żaden z neuro objawów nie odpuścił.

                  A Ty brachu masz niezłe boreliozowe cv. Wielkie szczęście, że możesz normalnie funkcjonować. Doktor Kurkiewicz z takim stażem ledwo się porusza.
            • abi0312 Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 18:36
              Paweł, dzieki za odpowiedź.
              Na takim zestawie jestem od miesiąca. Popytam lekarza czy to nie za dużo. Dziś zrobiłam kontrolne badania w tym próby wątrobowe.
              Rzeczywiście czuje się chyba podobnie jak Ty na poczatku leczenia. Z utęsknieniem czekam na zmniejszenie zmęczenia, bólu głowy i tego dziwnego wirownia w głowie.
              Co do fascykuacji mięśni i kłuć to zaczęły się przed abx wiec też nie wiążę tego z grzybem. Obecnie jest ich już troche mniej. Najbardziej dokucza mi głowa - co szczególnie w pracy jest uciążliwe. Gdyby nie to funkcjonowałabym o wiele lepiej.
              Mój lekarz wspominal mi o minocyklinie, mam sie do niej przymierzyć w najbliższym czasie.
              Napisałeś, ze być może też zaczniesz na zimę. Czy pora roku ma tu jakieś znaczenie wink
              Pozdrawiam

              Aga
              • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 19:03
                Tetracykliny sa fototoksyczne. A mino to podobno najbardziej. Lepiej wiec poczekac do miesiecy mniej naslonecznionych.

                Pzdr,
                Pawel
                • abi0312 Re: Fluconazol a borelioza:) 27.09.11, 19:14
                  No ładnie smile Nie załapałam. Na doxy tez przeciez chowam sie przed slońcem.
                  Abi
                  • mab62 Re: Fluconazol a borelioza:) 28.09.11, 08:26
                    Minocyklina jest zupełnie bezpieczna.Biorę ją całe lato,łącznie z opalaniem się na wakacjach w ciepłych krajach.
                    Nie powoduje poparzeń,ani przebarwień.
                    Natomiast u mnie w porównaniu z doxy,na mimocyklinie jest zdecydowana poprawa w głowie.
                    Objawy neurologiczne znacznie się zmniejszyły.
                    Jedyne( co jest bardzo istotne!), bardziej niż na doxy trzeba monitorować morfologię.Zwłaszcza puls metro+doxy,daje popalić leukocytom.
                    U mnie na spadek leukocytów obecnie pomaga Astragalus Extract.
                    Pozdrawiam.
                    • ekoma.wroc Re: Fluconazol a borelioza:) 28.09.11, 08:44
                      A jak stosujesz dietę w ciepłych krajach będąc na antybiotykach?
                    • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 28.09.11, 11:23
                      A probowalas do tej mino dolozyc fluconazol? To mogloby byc ciekawe.

                      Pzdr,
                      Pawel
                      • abi0312 Re: Fluconazol a borelioza:) 29.09.11, 10:16
                        Witam.
                        Paweł chyba miales racje co do 2 abx + fluco.
                        Pierwszy raz po 5 m-ach leczenia ALT lekkto podwyższone - 43 (norma do 40). Poza tym wszystko OK. Chyba odstawie na troche fluco albo frolimid i bardziej zadbam o essentiale. Ciekawe co powie dr. Od wczoraj wieczorem u mnie poprawa z głową. Więc ostatnie jazdy były raczej herksem...
                        Napisz jak możesz:
                        - jak dbałeś o wątrobę będąc długo na fluco
                        - jakie koinfekje leczyłeś/leczysz (pytam ze względu na objawy zw. z głową - zauważylam ze takie objawy niektórzy łączą są z bart., która u mnie póki co ujemna)
                        - czy miałeś taki dziwne cierpnięcia skóry na głowie?

                        pozdrawiam
                        Abi
                        • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 08:47
                          U mnie klabax (twoj fromilid) w dawce 2x500mg spowodowal wzrost enzymow watrobowych do 120/80 (aspat/alat). Twoje sa niskie.

                          Teraz biore fluco+roxy i enzymy ok. 40, ponizej max. Biore 2x2 essentiale forte i 1 wit E.
                          U mnie wyszla myko w PCR i slaba dodatnio bart 1:64.

                          Nie mialem cierpniec skory na glowie.
                          Pzdr,
                          Pawel
                        • c.carlastory Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 09:14
                          Spróbuj Liv 52, u mnie działa rewelacyjnie.
                          Ja mam cierpnięcia skóry na głowie (albo czubek, albo cała głowa), łączę to z bart, którą leczę mimo wątpliwych wyników (objawy ewidentne).
                          • mab62 Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 10:15
                            A u mnie drętwienia i uczucie falowania,mrowienia skóry głowy pojawia się obecnie w potylicy.
                            Bart.widoczna cały czas,dlatego myślę że to ona jest sprawczynią tych atrakcji.
                • c.carlastory Re: Fluconazol a borelioza:) 28.09.11, 11:41
                  U mnie gorzej pod tym względem było na doxy niż na mino. Doxy - mocno przypieczone dłonie po jeździe autem w zimie przy lekkim słońcu, mino - leciutko tylko przypieczona twarz latem, gdy zapomniałam kremu ochronnego.
                  A najgorzej na tavanicu, tu nawet z mocnym kremem muszę uważać.
                  • mab62 Re: Fluconazol a borelioza:) 28.09.11, 16:45
                    Dlatego tavanic w planie od połowy października.
                    Nie próbowałam dokładać fluko do mino,bo boję się herx-ów w sercu.
                    Fluko odstawiłam kilka miesięcy temu,bo nie pomagał walczyć z grzybem,natomiast herxy miałam gigantyczne,zwłaszcza w sercu.Na dawce 200 mg dziennie,pierwszy raz moje serce odmawiało współpracy.I mimo,że mój blok serca jest nietypowy i dotychczas nigdy nie zrobiło mi się słabo(a mam go kilkanaście lat),to w trzeciej dobie fluko byłam bliska utraty przytomności.
                    A,że to działo się w nocy - to wolę tego nie powtarzać.
                    Jeśli chodzi o dietę na wakacjach,to wcześniej wzmocniłam ściany jelit enzymami trawiennymi,aloesem,cynkiem z carnoziną,l-glutaminą i... jadłam wszystko oprócz słodyczy.
                    Atrakcji jelitowych nie miałam żadnych.Zresztą jedyny herxik który mnie dopadł trwał kilka godzin.Nie wzięłam tylko pod uwagę długości lotu na moją wakacyjną wyspę i kregosłup odmawiał mi współpracy,ale doleciałam i było warto.
                    • xena1988 Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 10:28
                      Mówi wam coś lek na bartonelle Levoxa ? Dostalam nowy zestaw od lekarza i juz po pierwszej tabletce mialam potworne bóle zatok , głowy i zdretwiały kark cholera...mam wrażenie ze sie pogorszyło po jednej tabletce Pozdrawiam...
                      • mab62 Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 10:42
                        Witaj Xenna.
                        Levoxa,to lewofloksacyna.Lek z wyboru przy leczeniu bartonellozy odkleszczowej.
                        Taka reakcja może świadczyć,że ładnie coś wybija.Może bart.?
                        O lewofloksacynie o takiej nazwie dowiedziałam sie dopiero od Ciebie.
                        Levoxe,kupujesz w Polsce.
                        Z tego co widzę większość bartonellowców bierze niemiecki Tavanic,który jest drogi.
                        Natomiast do tematu lewofloksacyną należy podchodzić bardzo ostrożnie.Sama się do tego przygotowuje po 1,5 roku leczenia blo innymi zestawami antybiotyków.
                        • mab62 Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 10:44
                          zginął mi pytajnik:
                          Levoxe kupujesz w Polsce?
                      • c.carlastory Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 10:44
                        Nie brałam, ale to chyba lewoflaksacyna jeśli się nie mylę. Ja na tavanicu, a więc również lewoflaks., już od pierwszych tabletek dostałam takiej jazdy, że zdębiałam z wrażenia.
                        • xena1988 Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 10:53
                          Hmm a dlaczego z tym lekiem trzeba ostrożnie??
                          Tak kupiłam w Polsce ten lek , lekarz mi napisał , że to jest to odpowiednik tavanicu...silny lek na bartonelle i po pierwszej tabletce 500mg już mnie rozbolała głowa i zatoki..;/ a dlaczego mam uważać na ten lek? Pozdrawiam
                          • mab62 Re: Fluconazol a borelioza:) 30.09.11, 11:04
                            Właśnie ze względu na reakcje.Z tego co pamiętam leczysz się niedługo i w twoim organizmie może być jeszcze dużo bartonelli,więc herxy mogą być bardzo silne.
                            Dodatkową sprawą jest możliwość skutków ubocznych stosowania lewofloksacyny,zwłaszcz możliwość problemów ze ścięgnami,stawami,głową itd.
                            forum.gazeta.pl/forum/w,26140,108892104,108892104,Tavanic_a_bole_stawow.html
                            forum.gazeta.pl/forum/w,26140,73342922,73515852,Re_Czy_jest_ktos_tutaj_na_forum_kto_.html
                            A jest tego znacznie więcej.
                            • xena1988 Re: Fluconazol a borelioza:) 01.10.11, 22:21
                              Aha dziękuje bardzosmile Mam pytanie bo brałam Tetracykline i troszke mi odpuściło drętwienie karku a jak biorę tą Levoxe to mam ciągle zdretwiały ten kark jeszcze gorzej jak miałam..czy to może od tego leku może być sama już niewiem czy to jakiś skutek uboczny tego leku Pozdrawiam
                              • arrakis74 Re: Fluconazol a borelioza:) 02.10.11, 20:02
                                Właśnie się tak zastanawiałem skąd ten ból głowy, a przecież 2 dni temu zacząłem fluco. Dodatkowo dotleniłem się ostatnio i fizycznie zmęczyłem więc dotarł tam gdzie miał dotrzeć.
                                Paweł dzięki za wszystkie info - widać, że jesteś obeznany z tematem smile
                                • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 02.10.11, 20:47
                                  No, po prostu przecwiczylem na sobie. Na szczecie te herxy na fluco sa dosc "komfortowe" jesli tak mozna powiedziec, nie takie jak np mino + klabax (ataki paniki, brak snu, itp - moze to efekty uboczne) i pojawia sie zdecydowana poprawa potem.

                                  Natomiast chcialbym bardzo sie dowiedziec, skad taka synergia (abx+fluco) - a niestety fluconazol w boreliozie jest bardzo slabo zbadany. Jest tylko jedna praca tego Schardta i poza tym troche relacji na lymenecie.

                                  Pawel
                                  • abi0312 Re: Fluconazol a borelioza:) 03.10.11, 20:56
                                    Pawel, dzieki za odpowiedz.
                                    Mam nadzieję ze te objawy z glowa nie sa od babesi, skoro tez miewales takie akcje a u Ciebie jej nie było. Poki co czekam na wyniki pcr z Poznania.
                                    Moj dr potwierdzil ze od fluo tez moze cos sie dziac, ale nie jest to dokladnie zdabane, na razie to przypuszczenia. Trzeba obserwowc swoje reakcje, zobaczymy. Jednego jestem pewna, odsawilam fluco na jakis czas i akcje z glowa prawie zniknęly. Tylko co to tak naprawde znaczy...

                                    Pozdrawiam
                                    Aga
                                    • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 04.10.11, 09:27
                                      > . Jednego jestem pewna, odsawilam fluco na jakis czas i akcje z glowa prawie zn
                                      > iknęly. Tylko co to tak naprawde znaczy...

                                      Zeby sie dowiedziec, trzeba brac fluco caly czas - albo przejdzie, albo nie. Jak przejdzie to herxy - u mnie poprawa wystapila po 2 tygodniach. Ale dr Schardt ten od fluco pisze ze co najmniej 25 dni, do 50.

                                      Pawel
                                  • arrakis74 Re: Fluconazol a borelioza:) 04.10.11, 01:02
                                    Jak dla mnie klabax, a dodatkowo połączony z zamurem to było kiepskie rozwiązanie dla wątróbki - alat 130, w ogóle cefurksym i klarytro jakoś mi nie podchodzą czy same czy z innymi. Natomiast połączenie roxy z doxy i riff było zaje...ste smile
                                    • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 04.10.11, 08:41
                                      U mnie tak samo - te zestawy z klabaxem i ew dodatkowo zamurem windowaly aspat/alat do 120, jak pisalem.

                                      Natomiast np duomox moglem jesc 2x5g dziennie i aspat 43 smile Ale i tak herxy na roxy + fluco znacznie silniejsze niz na duomoxie 2x5g. To w ogole bardzo mnie zaskoczylo, bo zwiekszalismy z dr B Duomox od 2x2 az przestaly wystepowac herxy przy 2x5. Myslalem wiec, ze wiekszosc borelki mam "z glowy". A tak mnie sieklo na roxy + fluko - moze zaatakowalem postacie wewnatrzkomorkowe, na ktore duomox nie dziala. W kazdym razie to byly silne herxy, bole glowy przez 2 tygodnie, mnostwo szmerow ("plyn w glowie"), ataki odrealnienia, brain fog. A potem budze sie ktoregos ranka i mysle sobie - kurde, ale sie dobrze czuje smile

                                      Koniec leczenie to bynajmniej nie byl, ale fluco pomaga smile

                                      Pawel
                                      • pemoc1 Re: Fluconazol a borelioza:) 18.11.11, 14:52
                                        Jestem na pulsie 14 dniowych fluco ale bez żadnych abx!... i musze przyznac że głowa zdecydowanie lepsza - bardziej przejrzyście w środku, mgła umysłowa mniejsza zdecydowanie i lepsza jakby koncentracja, mniej oczy bolą (wypychanie gałek)smile dziwne... a może i interesującesmile Po tym pulsie dolączam doxy, tyni... zoabczymy jak bedzie dalej...
                                        • pawel96b Re: Fluconazol a borelioza:) 21.11.11, 12:25
                                          neuroborreliose.net/informationen/therapievorschlaege/index.html
                                          Fluco wg Schardta trzeba brac 20-50 dni zeby uzyskac trwaly efekt.

                                          Pawel
                                          • pemoc1 Re: Fluconazol a borelioza:) 21.11.11, 12:42
                                            Wypróbujemy ten przedział wink Skoro po 14 dniach jest taka poprawa to po takim pulsie długim musi byc nawet przyjemniesmile
                                            • trinity28 Re: Fluconazol a borelioza:) 01.12.11, 17:09
                                              Ciekawe, ja tez na fluco czułam się połamana a jak mi się skończył i mam przerwę to jakoś łatwiej sie funkcjonuje,hmm, ciekawe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka