Dodaj do ulubionych

Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę?

25.11.06, 17:52
Mam prośbę do wszystkich rodziców, którzy zaglądają na to forum, a którzy mają małe dzieci chore na boreliozę (i wiedzą na pewno, że to borelioza).

Napiszcie, proszę, jak ta choroba wpływa na zachowanie Waszych dzieci. Chodzi mi zwłaszcza o dzieci małe, takie, które jeszcze nie potrafią powiedzieć co je boli lub troszkę starsze. Czy coś się zmienia? Napewno tak, tylko co dokładnie? Wiele osób na tym forum ma dzieci potencjalnie zagrożonych boreliozą. Sama mam takie dziecko. Mój maluch jest zdrowy i na razie nie widze u niego żadnych niepokojących objawów. Ale oczywiście cały czas będę go obserwować. W zasadzie, to czy są jakieś typowe objawy boreliozy występujące np. u niemowląt? U kilkulatków? Jesli tak, to może moglibyśmy jakoś uporządkować tę wiedzę prosząc o pomoc rodziców, którzy mają chore dzieci.
Pomóżcie nam. Napiszcie, czego nie było w zachowaniu waszych pociech przed zachorowaniem, a co się pojawiło, gdy zachorowały? To bardzo nam pomoże w obserwowaniu naszych dzieci. Będziemy wiedzieli, które zachowania mogą świadczyć o ewentualnym rozwoju choroby u dziecka.
Bardzo wiele mam na tym forum drży o swoje pociechy doszukując się boreliozy u dziecka niemal we wszystkim, w każdym zachowaniu. Może niepotrzebnie? Spróbujmy wspólnymi siłami jakoś usystematyzować, "oswoić" i zminimalizować ten lęk.
Z góry dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzą na moją prośbę. Joanna
Obserwuj wątek
    • meg254 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 26.11.06, 22:28
      Witaj
      Ja co prawda sama nie wiem na 100 procent czy mam boleriozę,ale
      najprawdopodobniej tak,gdyż mam wszystkie objawy tej choroby plus sporo objawów
      neurologicznych.Wszystko to trwa 4 lata,a ja nie kojażę ugryzienia
      kleszcza,dlatego wcześniej nie pomyślałam,ze to moze być bolerioza,a nawet o
      takiej chorobie nie słyszałam,dlatego mnustwo badań,które oczywiście wychodziły
      dobrze,a w kierunku boleriozy zrobiłam jak byłam w ciązy,ale wyszedł ujemny,a
      nigdzie niemogę znależc laboratorium,gdzie robią western blot i nie wiem czy po
      4 latach coś ten test wykaze,ale moze tak.
      Mój synek ma 5 miesiecy i praktycznie codziennie zastanawiam się czy u niego
      nie ma tej boleriozy i praktycznie nie ma dnia,zebym sie o niego nie
      bała,dlatego jak najbardziej Ciebie rozumiem.Ten strach i lęk o własne dziecko
      jest nie do wytrzymania,jak pomyślę,ze moje dziecko mogło by mieć te wszystkie
      bóle i tak silne jak ja,to mnie poprostu przeraża.Mój synek jest dosyć
      niespokojnym dzieckiem,duzo marudzi,płacze,w nocy niespokojnie śpi,ale czy w
      takim zachowaniu mam się dopatrywać tej choroby.do tego rawie ciągle zapchany
      nosek,sporo ulewał(teraz powoli przechodzi)i ostatnio trochę się drapie po
      bużce i trze oczka.Nie wiem czy to moze świadczyć o boleriozie wrodzonej.Każdy
      płacz synka jest dla mnie niepokojący(od razu myślę,że go coś boli),ale
      przecież niemowlęta na ogół trochę płaczą,a powodów moze być wiele,więc nie
      wiem co robić.Nie potrafię racjonalnie myśleć.Jak myślisz Joann,czy u takich
      maluszków bolerioza też objawia się takim bólem jak u ludzi dorosłych?.Przeciez
      bóle w boleriozie są bardzo silne(bynajmiej moje).Cieszę się bardzo,ze powstał
      taki temat,być moze wiele mam się odezwie,które boją się tak samo jak my.Boję
      sie tym bardziej,ze moje dziecko narazie i jeszcze długo mi nie powie co mu
      dolega,wiec nie wiem co mam robić,by czegoś nie przegapić.Co wogóle mozna
      zrobić,bo chyba zadne badania nie wchodzą w grę.Jestem załamana, myślę ciągle o
      swoim dziecku.Ciężko tak zyć. Pozdrawiam
      • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 09:14
        Moglabym pisac i pisac o strachu o dzieci w boreliozie, ale musze troche
        odczekac az mi sie w domu sytuacja troche uspokoi. Narazie mam Jule chora na
        grype w ciezkiej wersji ( bierze antybiotyki juz trzeci miesiac, nie ma
        odpornosci....) i Frania, ktory nie moze postawic nogi na ziemie, tak boli.
        Pieklo!
        Mam jeszcze trzecia corcie, na szczescie bez boreliozy!!! Uchowala sie!
        A ja, bardzo madra, wzielam pierwszy tinidazol wczoraj i niezbyt dobrze sie
        czuje. A przeciez moglam troche odczekac...madry Polak po szkodzie smile))
        Zanioslam Frania do szkoly, posadzilam na krzesle w klasie ( na szczescie ma
        wspaniala pania) i jade do pediatry z Jula.
        To musi sie kiedys skonczyc!
      • joannbernat Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 10:43
        No, właśnie, ja nie wiem, jak to jest z tym bólem i innymi objawami u maleńkich dzieci.

        Mój synek, gdy był maleńki, zdradzał wiele niepokojących objawów. Nie spał w nocy. Wybudzał się po kilkanascie razy. Czasem płakał, a czasem nie. Był bardzo marudny momentami. Ale wszystko się skończyło jak za dotknięciem czarodzejskiej różdżki, gdy w wieku dwóch lat wyszły mu ostatnie ząbki. Teraz się nie budzi, śpi spokojnie. Stał się pogodniejszy. A jak zmieniłam mu trochę dietę (sama piekę chleb, bo biale angielskie tosty nie nadają się do jedzenia, bardzo ograniczyłam mu też cukry proste - zero słodyczy, owoce w małych ilościach) i podleczyłam grzybki, to się strasznie rozbrykał. Ma mnóstwo energii, śmieje się, biega. Widzę u niego wyraźną poprawę samopoczucia.
        Czy zaraził się ode mnie boreliozą?
        Nie mam pojęcia. Zaczęłam ten wątek, bo bardzo jestem ciekawa, co się zmienia w zachowaniu takich maluchów, gdy zaczynają chorować. Z ośmiolatkiem można się już jakoś dogadać, ale trzylatek nie wytłumaczy jeszcze co go boli.

        Ktoś tu kiedyś pisał, że ponoć jednym z symptomów u chodzących już dzieci jest to, że chodzenie zaczyna im sprawiać trudność. Dziecko często przystaje, przysiada co chwilę, ogólnie mniej się rusza, co może świadczyć o bólach mięśni. To już coś konkretnego. I o takie własnie informacje mi chodzi.

        Ale już nawet nie pamiętam w którym miejscu na forum to czytałam. Miałam nadzieję, że uda nam się jakoś pozbierać do kupy wszystkie takie informacje. Najlepiej, żeby były w jednym miejscu, usystematyzowane.
        Wiadomo, że wszystkie dzieci czasem płaczą, są marudne, zmęczone. I nie świadczy to o niczym szczególnym, bo takie po prostu są dzieci. Z wielu rzeczy i z wielu zachowań wyrastają, a zachowania te są normalnym etapem ich rozwoju. Trudno więc powiedzieć, czy jak płacze i budzi się w nocy, to to jest borelioza, czy poprostu ząbki?
        Całe szczeście, że jak mój synek był maleńki, to ja jeszcze nie miałam pojęcia, że mam boreliozę, bo też bym się pewnie zamartwiała o niego. Dlatego bardzo bym chciała by zebrać jak najwięcej wiedzy o innych charakterystycznych symptomach rozwoju tej choroby u malych dzieci.

        Mam nadzieję, że będą tu pisać rodzice chorych maluchów, np: "Moje dziecko ma półtora roku. Złapało kleszcza na łące, miało rumień, więc na pewno jest chore. Przed zachorowaniem zachowywało się tak, tak i tak, a teraz wiele się zmieniło i zachowuje się tak, tak i tak..." Albo na przykaład - "nic się na razie w zachowaniu nie zmieniło". U malych dzieci, tak jak i u dorosłych może być przecież bardzo różnie, zależnie od przebiegu choroby.

        Będę co pewien czas podbijać ten wątek. Zagląda tu przecież wiele nowych osób. Może za rok czy dwa uda nam się tu wspólnymi siłami uzbierać trochę danych. A jak będziemy mieć więcej konkretów, to może niektórym mamom wróci spokojny sen, bo okaże się, że nic złego się tak naprawdę z ich dziećmi nie dzieje.
        Przecież nie ma sensu przeżywać tragedii, które jeszcze się nie wydarzyły i może nigdy się nie wydarzą. Szkoda na to zdrowia i energii.
        Tak więc, Drogie Mamy POTENCJALNIE zagrożonych maluchów - nie panikujmy, zbierajmy dane smile Joanna

    • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 17:38
      Moja Hania ma 6 lat. Pierwszego kleszcza miala ok. 2 lata temu, drugiego na
      przełomie sierpnia i września.

      Po pierwszym kleszczu nie pojawił się rumień, natomiast nie mam pewności, co do
      bolących nóżek. Nóżki bolą ją od dawna i niestety nie wiem, nie pamiętam, co
      było pierwsze sad Kiedyś lekarka zdiagnozowała to jako "bóle wzrostowe",
      zapominając zapytać o kleszcza, a ja wtedy byłam jeszcze niestety przed lekturą
      forum.

      Po drugim kleszczu, po 7 tyg. pojawił się rumień na policzku (kleszcz był za
      uchem). Kiedys na forum wyczytałam, że podobno u dzieci właśnie najcześciej
      rumień pojawia się na policzku i nie ma znaczenie miejsce wkłucia. Po podaniu
      antybiotyku bóle nóżek się nasiliły i pojawiła się na skroni grudkowata, bardzo
      swędząca wysypka. Po 10 dniach zamieniła się w strupki.
      Poza tym Hania szybciej się męczy, ma obniżoną temperaturę ciała do maks. 35,6.
      Narzeka na swędzenie pleców, ud i głowy. Od czasu do czasu gości rownież u
      nas "frankenstein" czyli sztywność karku.
      Mamy również nowość od ok. tygodnia. Bóle głowy i zębów. Nie są bardzo
      uciążliwe, nie mniej jednak pojawiły się.

      Mam nadzieję ogromną, że zdążę ją wyleczyć zanim pójdzie do szkoły.

      Życzę wszystkim duuuuużo siły do walki z choróbskiem!
      • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:15
        Ewulek
        Odwagi!!!Jestem calym sercem z Toba i Hania.
        Czy mozesz napisac czym leczysz Hanie, jakie bierze antybiotyki?
        Nie wiem nawet jak Cie pocieszyc, bo sama sie zmagam z borelioza u moich
        dzieci...
        Pozdrawiam i tez Ci zycze duzo odwagi.
        • wroteknowynick Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:17
          Franiolek antybiotyki na grypę bierze ? Grypa to infekcja wirusowa i zadne
          antybiotyki jej nie wylecza.
          • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:25
            Nie!!! Antybiotyk bierze na borelioze, juz od dwoch miesiecy.
            • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:27
              No to się wyjaśniło smile
            • wroteknowynick Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:29
              tez kleszcz gryzl ?
              • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:33
                Ano gryzł...
                • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:44
                  U mnie tez, cala rodzina pogryziona. Mieszkam na brzegu lasu...raj dla dzieci i
                  dla kleszczy sad((
                  • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:46
                    Dwoje dzieci ma pozytywne Western Bloty. Tylko Franek mial objawy ( podobne do
                    Hani), Julka do tej pory jest bezobjawowa. Trzecia corka na szczescie zdrowa.
                    • wroteknowynick Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 20:11
                      I ze tez niektorzy jeszcze uwazaja ze borelioza to choroba stosunkowo
                      sporadyczna
        • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.11.06, 18:26
          Wielkie dzięki Faniołku smile

          Hanuśka była leczona niestety krótko Sumamedem forte. Nasza pediatra uważała,
          ze jest to wystraczające, skoro sumamed ma przedłuzone działanie terapeutyczne
          do 10 dni od ostatniej dawki. Leczenie zostało wieć zatrzymane na czas
          poszukiwań następnego lekarza sad A odbiłam się w sumie od 5 gabinetów.

          Ale wreszcie lekarza mamy smile i to dzięki forum smile W czwartek jedziemy do
          Krakowa. Wtedy tez napiszę więcej i pewno tez dojdą nowe dolegliwości sad Ale na
          to jesteśmy psychicznie nastawione.

          Franiołku dużo zdrówka Tobie i dzieciaczkom. Bardzo długa ta grypa u Julci...
          I zapytam tak samo jak wrotek: na grypę antybiotyk?

          Trzymajcie się cieplutko smile
          • meg254 Do ewulekg 27.11.06, 19:40
            Mogłabyś napisać jak wyglada taki rumien na policzkach u dziecka i ta swędzaca
            wysypka,która pojawiła się u Twojej córeczki.Pytam,bo u mojego synka(5 miesięcy)
            od czasu do czasu pojawiają się na policzkach takie czerwone plamki a w środku
            tej plamki taka biała krosteczka,natomiast na czubku główki już od dłuższego
            czasu synek ma taki malutki placyka w nim takie krostki,pokazywałam to
            doktórce,ale ona za bardzo niewiedziała co to moze być i nie kazała się
            przejmowacsad A ja ciągle myślę,ze te zmiany skórne mogą być od
            boleriozy.Pozdrawiam
            • ewulekg Re: Do ewulekg 27.11.06, 19:44
              U Hani ten rumień wygładał tak, jakby odcisnęła sobie policzek przez sen od
              poduszki, ale pręga kończąca go była wyraźnie czerwona. Zniknął całkowicie po 5
              dniach.

              Co do wysypki, najlepiej będzie jak podeślę Ci fotki Hanusi. Tą wysypkę trudno
              opisać. Na adres gazety przesłać?
              • meg254 Re: Do ewulekg 27.11.06, 21:19
                Prześlij mi proszę na adres e meil Goswoj@wp.pl
                Bardzo Ci dziękuję.
      • nataszkam Pytanie do Ewulekg 05.10.07, 14:33
        Ewulekg, czy po wyleczeniu podniosła się temperatura u Twojej córci?
        Czy unormowała się w trakcie leczenia?
        Mój jest w zasadzie bez objawów, ale wieczorem temperatura nadal
        niska- zazwyczaj ok. 35,6 sad Z rana ledwie przekracza 36.
        • zazule Re: Pytanie do Ewulekg 05.10.07, 22:56
          Natasz pocczytaj to - CAP to kombinowany protokół antybiotykowy

          www.cpnhelp.org/low_body_temperature_0
          • kwiat.wisni Re: Pytanie do Ewulekg 06.10.07, 02:15
            Natasza on caly czas jest na antybiotykach, prawda? TO moze byc
            przyczyna obnizenia temperatury, nie zamartwiaj sie! Jak zakonczycie
            leczenie, uzupelnicie niedobory, wzmocnicie sie to i temperatura sie
            wyrowna!
            • nataszkam Re: Pytanie do Ewulekg 06.10.07, 08:50
              Mam nadzieję, że masz rację. Faktycznie- po kilku dniach od
              rozpoczęcia leczenia temperatura mu się obnizyła. Przed leczeniem
              też nie miał za "wyskokiej"- zwłaszcza podczas przeziębień, ale
              nigdy poniżej 36 stopni. Ostatnio wyszło mu TSH 3,5 i trochę mnie to
              zaniepokoiło razem z niską temperaturą.
              Na moją temperaturę abaxy nie mają wpływu- jest tak samo, jak przed
              rozpoczęciem leczenia. Ale w porównaniu do okresu, kiedy chyba nie
              byłam chora- róznica jest spora; mam ją niższą.
              • ewulekg Re: Pytanie do Ewulekg 06.10.07, 21:31
                Czesc Nataszko, niestety Hanka ma ciagle niska temp., ciagle jej zimno. Zdarza
                sie, ze przekroczy 36, ale sa to sporadyczne przypadki. Pare dni temu miala 36,3
                + az zapialam z radosci!
                • a_o_wroc Re: Pytanie do Ewulekg 07.10.07, 19:30
                  poradzcie mi prosze czy warto robic dziecku 3letniemu badania Wb i
                  PCR, jesli jest podejrzenie o wrodzona borelioze? jesli nie, to czy
                  jest jakis sposob, zeby sprawdzic, czy dziecko jest zarazone?
                  pozdrawiam
      • umakiki Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 26.01.19, 21:48
        Witam serdecznie, pierwszy raz piszę na tym forum. Podejrzewam, ze moja córka 6-letnia moze miec borelioze lub inną odkleszczową infekcje, dlatego tutaj szukam pomocy. Nie zrobiłam jeszcze żadnego kroku w kierunku diagnozy, potrzebuję dobrego lekarza znającego się na tej materii. W związku z tym chciałabym zapytač czy ktokolwiek z Państwa mógłby polecić dobrego lekarza z Warszawy, ktory zajmuje sie boreliozą oraz laboratorium rzetelne, aby móc tam wykonač badania? Za każdą wskazówkę pięknie dziękuję życząc powodzenia w walce chorobą. Pozdrawiam, Lena.
        • miklasz55 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 27.01.19, 17:10
          Lekarzy ILADS jest bardzo mało a niektórzy nie leczą dzieci. W Warszawie chyba jest tylko jeden taki lekarz dr.Mossakowska (Halinów k.Wwy). Jeśli ktoś wie o jeszcze innym to proszę dopisać.
    • kaja96 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 28.11.06, 15:01
      Ja też boje się o moje dziecko, teraz jestem na etapie że niepokoją mnie
      strzelające stawy. Chociaż ponoć czasami dzieci w szybkim okresie wzrostu tak
      mają. Chociaż też nie wiem czy 1,5 roczne dziecko jest w tym okresie. Czytałam
      też że u dzieci niby tak się nie objawia borelioza ale też nie wiem czy to
      prawda. Poza tym robiłam jest WB i wyszedł ujemnie. Robiłam go w Frydzie w
      Katowicach a po tym co czytam na tym forum to już nawet tym wynikom nie wierze.
      Jedna lekarka u której byłam z moją boreliozą mówiła mi że czytała o
      niemowlęciu u którego jedynym objawem były zmiany w oku ale nie wiem jakie i
      jak je zdiagnozowano. Poza tym ktoś pisał też na tym forum że wykryto borelioze
      u noworodka który nigdy nie wyszedł jeszcze z domu (pisało to odnośnie
      ugryzienia) zastanawiam się więc jak u niego to zdiagnozowano.
      Mnie zastanawia jeszcze jedno nawet jakbym wiedziała że moje dziecko ma to
      wrodzone to co dalej???
      • ewulekg Hania - aktualizacja wiadomości :) 03.12.06, 12:57
        Witajcie,

        Wróciłyśmy z Krakowa z torbą antybiotyku. Hania na 6 tyg. dostała Amotaks w
        dawce 3x7ml (5 ml to 250 mg amoksycyliny).
        Dzisiaj jest 3 dzień leczenia, nie wystąpił jeszcze herx. Na ból stawów narzeka
        tak samo jak narzekała. Nie wiem, co pomaga innym dzieciom tudzież dorosłym na
        bolące stawy, ale Hanuśce dużą ulgę przynosi rozgrzewanie bolących miejsc
        termoforem.

        Tak się zastanawiam....jeżeli borelka nie lubi tempratury i obniżając
        tempraturę zakażonego tworzy sobie w ten sposób dogodne dla siebie
        środowisko...to może faktycznie rozgrzewanie się ma sens, może to jakiś sposób
        walki z tym dziadostwem... nie wiem

        Ale czy to też oznaczałoby, że jeśli borelce uda się obniżyć naszą temeperaturę
        ciało, to nie mamy jakiegoś mechanizmu do walki z tą bakterią? Bo moje myślenie
        jest takie - jeśli temeperatura jest podwyższona to jest to oznaką, że organizm
        staje do walki. Ale może się mylę. Podpowiedzcie coś smile

        I chyba najważniejsze, od czego zaczą powinnam swoje rozważania na temat
        borelioza a temp. ciała.... W jaki sposób borelkam, albo nawet każda inna
        bakteria obniża naszą temp. Umiecie wytłumaczyć mi tak "łopatologicznie" w jaki
        sposób to działa? smile

        Pozdrawiam cieplutko i zapytuje o zdrówko Wasze i dzieciaczków smile

        Ewa
        • zgoorek O dziwnych temperaturach 03.12.06, 20:40
          w wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=53170009&v=2&s=0
          markbb pisze coć, co do mnie trafia:
          >>Moim zdaniem możliwe jest też spowodowane niedokrwieniem
          zaburzenie pracy ośrodka termoregulacji, co mogłoby tłumaczyć obniżoną u wielu
          chorych temp. ciała do np. 35st.<<
        • luiza.zj Re: Hania - aktualizacja wiadomości :) 24.01.19, 09:25
          Czy można namiary na tego lekarza u którego byłyście?
    • gregor312 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 04.12.06, 17:18
      witam
      W końcu zdecydowalismy że pokujemy swojego malucha ( 2,5 latka). Nie wiem tylko
      jakie badanie zrobić elisę czy Western Blot i na jakie przeciwciała? ponieważ
      może mieć wrodzoną boleriozę/ po tatusiu.
      gk
      • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 04.12.06, 18:20
        Zdecydowanie WB.
        Co do klas... ja zrobiłabym obie dla pełnego obrazu sytuacji i by oszczedzić
        rączkę przed ewentualnym kolejnym kłuciem. Ale niech wypowiedzą się jeszcze
        specjaliści z forum, ja ciągle raczkuję w temacie smile

        A czy synek ma jakieś objawy?
        • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 04.12.06, 18:31
          Masz racje Ewulek
          Trzeba zrobic Western Blot w obydwu klasach. Trzeba tez poprosic o raport o
          wszystkich paskach protein - u dzieci inaczej sie interpretuje te wyniki niz u
          doroslych, a tego w laboratoriach nie wiedza. U dzieci nawet jeden pasek p41
          jest juz wynikiem pozytywnym, u doroslego nie.
          • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 04.12.06, 19:08
            I właśnie o taki głos specjalisty mi chodziło smile

            Jak tam Franio i Julka?

            Mam jeszcze pytanko. Czy olejek z oregano można podawać dzieciom? Pytam na
            zapas, gdyby przyplątal się grzybek u Hani. Na razie jest dzielna, objada sie
            jogurtami, słodycze poszly w odstawkę, pokochała chrupkie pieczywo, nawet
            herbatę prosi bez cukru smile

            Pozdrawiam,

            Ewa
            • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 04.12.06, 22:17
              Wszyscy po trochu stajemy sie specjalistami tej obrzydliwej choroby. A tak
              fajnie by bylo spotkac sie na forum o hodowli kolorowych rybek lub kroju
              spodnic....smile))
              Nie, dzieciom nie podaje sie olejkow. To zbyt silny srodek, zbyt toksyczny dla
              mlodej watroby.
              Moje dzieci dzielnie sie bronily jedzac jedynie probiotyki, ale ze dwa tygodnie
              temu, zauwazylam, ze bulgocze im w brzuszkach. Zaczelam wiec dawac nystatyne z
              antybiotykiem i przeszlo. Teraz juz caly czas daje nystatyne, probiotyki i
              czosnek. A na problemy z aftami ( pojawiaja sie co jakis czas), polewam
              propolisem i od razu przechodzi.
              Dziekuje Ci Ewo, ze pytasz o moje dzieciaki smile) Julka po dwoch tygodniach z
              ciezka grypa ( 7 dni z goraczka 39.5°!) powoli wraca do formy.
              Odstawilismy juz antybiotyk, ktory brala na borelioze - uznalam, ze wystarczy.
              Teraz bede obserwowac i w razie czego znowu zaatakuje. Podaje teraz Juli wyciag
              z pestek grejpfruta, witamine C i probiotyki. Mam nadzieje, ze borelioza w jej
              zyciu juz sie zakonczyla.
              Zostaje mi jeszcze Franek z antybiotykiem. Wprawdzie nie narzeka juz tak bardzo
              na nozki, ale jeszcze co jakis czas wspomina o bolacych biodrach. Ciagne wiec
              antybiotyk. A juz myslalam, ze i u niego bedzie koniec z lekarstwamisad No coz,
              on mial objawy, u Julki ich nie bylo.
              Ja czuje sie nie najgorzej. Biegalam miedzy dzieciakami jak pielegniarka i
              przezylam. Oczywiscie, borelioza sie odzywa, ale od kilku miesiecy nauczylam
              sie z nia zyc i w zasadzie juz nie pamietam, jak to bylo, gdy bylam zdrowa. Moj
              stan jest naprawde dobry w porownaniu do tego lata.
              Niestety, narazie odmowiono mi urlopu platnego. Dostalam jednak wezwanie do
              nastepnego eksperta - wiec jeszcze jest nadzieja. Oni po prostu nie wiedza co
              ze mna zrobic, bo taka choroba w ich tabelkach nie istnieje. Gdybym poszla do
              psychiatry, zakwalifikowaliby mnie do depresji lub nerwic i pewnie bym dostala
              ten urlop...a ja tu do nich z borelioza...
              Pozdrawiam serdecznie. Ucaluj Hanusie dzielna, za te herbatki bez cukru smile))
              Joasia
          • kaja96 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 16:00
            Zamarłam jak to przeczytałam jesteś pewna bo moje córeczce właśnie to pasmo
            wyszło dodatnie a napisałi że wynik ujemny?
            • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 18:43
              Kaja
              Pasek p41 jest widoczny przy roznych infekcjach bakteryjnych - wskazuje na
              kontakt z bakteria posiadajaca ogon. Pediatra, ktory leczy mojego syna, uznal,
              ze dziecko kilkuletnie ma male szanse bycia w kontakcie z innymi bakteriami
              ogoniastymi ( wiem, ze duzo przenodzonych jest droga plciowa). W kontekscie
              ukaszenia dziecka przez kleszcza, pasek p41 moze byc wynikiem pozytywnym.
              Moja corka ma wlasnie jedynie pasek p41, bez objawow, ukaszona byla w maju i
              lipcu. Lekarz wiec zarzadzil leczenie amoksycylina przez dwa miesiace (
              pokrycie dwoch cykli kretkow). U mnie kontekst jest dosc specyficzny: z piecio
              osobowej rodziny, troje jest zainfekowanych, corka bez objawow, syn z objawami
              stawowymi i ja z objawami neurologicznymi.
              Gdy tylko bede miala troche czasu, wynajde choroby powodowane tymi bakteriami
              ogoniastymi. Potem musisz o tym porozmawiac z lekarzem, ktory zna Twoja
              coreczke.
              • kaja96 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 20:41
                Moja córka nie była ukąszona raczej może mieć wrodzone albo przez karmienie.
      • joannbernat Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 04.12.06, 21:30
        Gregor!
        Dlaczego zdecydowaliście się na zrobienie badania? Czy Twoje dziecko ma jakieś poważnie niepokojące objawy? Czy chcecie robić tak dla świętego spokoju?
        Mój synek też w zasadzie powinien mieć boreliozę, bo ja mam od nastu lat, a nie ma. W każdym razie nie widac u niego żadnych objawów.
        Ktoś w wątku "boerlioza a ciąża" napisał, że w przypadku boreliozy wrodzonej u dzieci badania najczęściej wychodzą i tak ujemne. Jesli więc faktycznie tak jest, to badanie niczego nie wykaże, nawet, jeśli wasze dziecko jest zarażone.
        Nie wiem więc, co Ci radzić.
        Jeśli to tylko Wasz strach, to może lepiej poczekac i obserwować. Może do zakażenia u dziecka nie doszło?
        • gregor312 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 05.12.06, 16:14
          witajcie
          dzieki za podpowiedz, zrobilem WB w obu klasach i czekam. Co do objawów, od
          urodzenia miał problemy z chodzeniem, miał tzw. napiecie miesniowe ( trzeba
          było ćwiczyć metodą Voita- straszne, ale pomogło) , teraz chodzi ale móglby
          lepiej.Inne : budzi się w nocy czasami z płaczem, ciagle się ślini choć teraz
          juz żadziej, często choruje na gardło, powiekszone migdałki. Nie wiem czy
          dziecko wie co to ból ale czesto powtarza że boli go głowa, plecy, nogi.
          Kleszcz go na pewno nie ugryzł ale odkąd przeczytałem że można dziecko zarazić
          przy poczeciu zacząłem sie bać. Chcieliśmy mieć drugie ale się
          wstrzymaliśmy.Poza tym nie wiem czy bede w stanie bo Pani lekarz stwierdziła że
          kretki blokuja plemniki.....
          gk
          • joannbernat Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 05.12.06, 20:32
            Cóż...
            Pozostaje więc tylko czekać na wynik badania. Jak będzie, to koniecznie daj znać, co wyszło.
            A co do objawów, to część z nich miewają również dzieci nie zarażone boreliozą. Wiele dzieci się budzi w nocy z płaczem, choruje na migdałki. Mamy też w naszej rodzine malucha z napięciem mięśniowym i nie jest to w żaden sposób związane z boreliozą. Jeśli już, to bardziej z toksoplazmozą, bo szwagierka zaraziła się tym paskudzwem niedługo przed zajściem w ciążę.
            Zastanawiający może być głównie ten bół głowy, nóg i pleców.

            A o tym, że krętki blokują plemniki, to pierwsze slyszę. Naprawdę tak jest?
            Z resztą... wyleczysz się, to się wszystko odblokuje smile I wtedy spokojnie zabierzecie się do roboty smile))
            Pozdrawiam i ściskam mocno!
            I czekam na wyniki!
          • meg254 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 05.12.06, 20:37
            Gregor mógłbyś napisać co to znaczy,ze Twój synek chodzi,ale mógłby lepiej?.
            • gregor312 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 12:28
              Tak wogóle mam na imię Grzegorz.
              Co znaczy mógłyby lepiej, ma np. kłopoty z bieganiem, właściwie to mało biega a
              jak to robi to prawie nie zgina kolan. Jak go porównać z rówieśnikami to pod
              wzgledem ruchliwosci, koordynacji wypada najgorzej. ALE ZA TO JAK MÓWI I
              UKLADA PUZLE - JEST POPROSTU SUPER.
              Co do nasienia , tak mi powiedziala Pani która wie co to borelioza i obecnie
              oddałem i czekam na wyniki. Oczywiście napiszę co wyszło.
              pozdrawiam
              g
              • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 13:00
                Czesc Grzegorz
                Pewnie gdy inne dzieci skupialy sie na bieganiu, Twoj skupial sie na puzzlach.
                Dzieci maja tyle rzeczy do zrobienia i rozwiniecia w dosc krotkim czasie. Nie
                rozwijaja sie wszystkie w tym samym rytmie.
                Nie martw sie, to jeszcze malenstwo, wszystko pewnie sie wyrowna i moze bedzie
                z niego mistrz olimpijski w lekkoatletycesmile
                By mu pomoc, stymuluj ruch - zjezdzalnie, drabinki, rowerek, zabawy z pilka,
                basen....Zasiegnij tez opinii fizjoterapeuty, moze podpowie Ci jak masowac
                maluszka, by rozwinac miesnie, moze tez bedzie mial pomysl na cwiczonka z
                dzieckiem.
                Ale ciesz sie, ze masz takiego madrego szkraba, pewnie jestes z niego strasznie
                dumny smile))Fajnie!
                No i ciekawe jaki bedzie wynik badania ....
                Pozdrawiam Joasia
                • gregor312 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 13:13
                  Pewnie ze jestem strasznie dumny, dla niego i dla zony zrobię wszystko, dlatego
                  oczekiwanie na wyniki i mysl ze mogłem ich zarazić jest straszna.
                  a jak tam twoje maleństwa?
                  pozdrawiam
    • ada1972 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 14:00
      Witam. Co dziennie czytam forum i sama poszukuję informacji dotyczących dzieci
      zagrożonych boreliozą. W 2003r miesiąc przed zajściem w ciążę miałam kleszcza i
      rumień. Lekarz alergolog-dermatolog nie rozpoznał boreliozy, więc nie byłam
      leczona. Mam dzisiaj ponad 2-letniego synka. Jest super sprawny fizycznie i
      bardzo dobrze się rozwija. Od początku martwiły mnie strzelające stawy, ale
      ortopeda wyjaśnił mi, że to u dzieci bardzo często występuje. Ze spaniem też są
      kłopoty, śpi bardzo czujnie i łatwo go obudzić. Boję się o niego, bo ja sama
      nie mam, żadnych objawów choroby, ale zdaję sobie sprawę, że w każdej chwili
      borelioza może się ujawnić. Testów mu nie robię, gdyż jest jeszcze karmiony
      naturalnie i moje przeciwciała mogą dać błędny wynik.
      • meg254 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 14:59
        Podpowiedżcie mi proszę,czy jest sens kłuć 5,5 miesięcznego maluszka,jaka jest
        wogóle szansa,że testy ewentualnie(gdyby była bolerioza)wyjdą pozytywnie.A
        jeżeli(odpukać)by wyszły pozytywnie to co wtedy czy takie maleństwo się wogóle
        leczy? Chyba popadam w obłęd,ale mój maluch jest bardzo niespokojny,ciągle
        płacze.Na bużce mu powyskakiwały krosteczki i czesto ma czerwone policzki,do
        tego w nocy zle śpi.
        Ja coprawda bedę dopiero robić WB i nie wiem czy maluchowi też zrobić.
        Elisa wyszła mi ujemnie,ale jak wiadomo to o niczym nie świadczy.Objawy mam od
        4 lat,ale wogóle nie widziałam,żeby mnie dziabnął kleszcz. Natomiast mojego
        męza ugryzł jakieś 5 lat temu,ale to chyba niemożliwe,zeby to on mnie
        zaraził,bo on jako takich objawów nie ma,za to ja mam mnóstwo.Ech,szkoda gadać:-
        ).
        • joannbernat Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 19:29
          Meg!
          Po pierwsze i najważniejsze - nie panikować! (Wiem, że to łatwo powiedziec, ale spróbuj)
          Te czerwone policzki i krosteczki to może być równie dobrze alergia pokarmowa, a nie borelioza. Dziecko jest wtedy niespokojne, źle śpi, ma kolki, czsem ulewa. Mój syn też tak miał. Ale wyrósł z tego.
          Poza tym Twoje dziecko jest w tym wieku, że lada dzień mogą się pojawić ząbki. To również powoduje wiele dolegliwości.
          Mój synek bardzo ciężko znosił ząbkowanie. Płakał budzac się w nocy, był strasznie marudny, gorączkował, a ja wpadałam w panikę, bo nie wiedzialam, co mu jest. (Mały miał przez trzy dni 40 stopni gorączki, gdy przebijały się pierwsze trzonowe ząbki. Leżal na łóżku na wpół przytomny, a jak rozwinęłam go z pieluszki, to aż parował! Koszmar!).

          Ale wszystko nagle się skończyło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy mały skończył 2 lata i wyszły mu ostatnie zęby. Teraz synek pięknie śpi, nie choruje, jest pogodnym dzieckiem, tylko straszny z niego niejadek. Ale to ma akurat po mamusi, bo ja w jego wieku byłam ponoć taka sama, a nawet gorsza smile Nie martwię się więc tym za bardzo, bo pewnie z tego wyrośnie, tak jak ja.

          Pewne dziecięce dolegliwości po prostu trzeba przeczekać. Nie muszą one wcale oznaczać niczego strasznego.
          A co do boreliozy wrodzonej u dzieci, to ponoć wyniki badań i tak najczęściej wychodzą ujemne, nawet mimo zakażenia, więc nie wiem, czy kłócie takiego maluszka sens. Jak leczy takie maleństwa nie mam zielonego pojęcia. Zresztą, nawet tu, na forum chyba jeszcze nie było takiego przypadku. Ale mogłam oczywiście coś przeoczyć, nie czytam przecież wszystkiego.

          Ja mojemu synowi odpuściłam na razie kłócie, bo uważam, że nie ma do tego podstaw. Zachowuje się jak normalne zdrowe dziecko (co nie znaczy, że jak miał pół roku, to też się tak zachowywał), więc chyba nie ma sensu. W przypadku Twojego dziecka musisz oczywiście sama zadecydować. Ja ze swojego doświadczenia mogę Ci poradzić tylko tyle, że nie warto szukac u dziecka chorób na siłę. Zwłaszcza w tym wieku, w jakim jest Twój maluch. Lepiej poczekać, obserwować i reagować, gdy dzieje się coś naprawdę niepokojącego.
          Bycie mamą półrocznego szkraba to trudne zadanie. Ale to się da jakoś przeżyć. Zobaczysz, czas tak szybko leci... Ja teraz wspominam te czasy i rozczulam się. Zwłaszcza, jak zdjęcia oglądam. Takie to maleńkie było, przy cycusiu zasypiało... smile
          A teraz tak rozrabia, że czasem to mam dość smile




          • meg254 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 22:28
            Dziękuję Joasiu za te piękne pocieszające słowasmile
            Nie panikować-niestety to jest chyba niemozliwe,ale wiem,ze muszę do tego
            nabrać dystansu,bo inaczej oszaleję.Zresztą mój mąz tez ciągle powtarza,zebym
            nie panikowała,ze z małym jest wszystko dobrze i żebym nie wmawiała sobie,ze
            synek moze mieć to ,,paskudztwo'.
            Ale od paru dni mi ciągle popłakuje,a ze spaniem to juz koszmar i do tego ma
            podwyższoną temperaturę 37,1,niby nie duza,ale jednak.Pani doktor
            stwierdziła,ze jest zdrowy jak ryba,że czasem dzieci tak mają,ze są niespokojne
            i płacza i według niej to nic nie znaczy.Oczywiście nie wspominałam jej nic o
            swoich podejzeniach,bo by mnie chyba uznała za wariatke.na domiar złego kiedy
            weszliśmy do gabinetu i ja jej,ze synek ciągle płacze,a on wtym czasie zaczął
            się śmiać do pani doktor,łapałją za rękę,zaczepiał,chciał się bawić i przez
            cały czas pobytu w gabinecie nie zapłakał ani razu,a pani doktor
            skomentowała...ale dzieciątko spokojnesmile i wyszło na to,ze sobie cos wymyślam.
            mam nadzieję,ze z wielu rzeczy też mój synek wyrośnie.
            Dziękuję jeszcze raz Joasiu i życzę Tobie i Twojemu Synkowi dużo,duzo,dużo!!!
            Zdrówkasmile
            • ewulekg Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 06.12.06, 22:49
              Gosiu,

              Wszystko będzie dobrze, zobaczysz smile Spokojnie smile
              Maluchy naprawdę często płaczą i marudzą, bo są to rzeczy na które rodzice
              reagują smile I NAPRAWDĘ (wiem coś o tym wink )potrafią dokazywać po nocach. Moja
              Hania zaczęła normalnie spać w nocy w wieku 4 lat. Udało nam się z Kaliną - ona
              jest potwornym spiochem.

              Ale tak sobie myślę, że część winy za Hanuśkowe noce to ja ponoszę. Reagowałam
              na jej pojękiwania dużym popłochem. Była pierwsza, na niej się uczyłam smile
              Z Kaliną było dużo łatwiej.

              Może Twój synek to mały spryciarz? Może wykombinował, że jak pojawi się chociaż
              drganie warg, to mamusia zaraz koło niego będzie? smile
              Co więcej, na pewno wyczuwa Twoje napięcie!

              Spokojnie, wszystko będzie dobrze smile Głowa do góry i dużo zdrówka wszystkim!
    • kaja96 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 07.12.06, 21:20
      Koszmar się chyba dopiero zaczyna, moje dziecko ma powiększone węzły chłonne.
      • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 08.12.06, 09:07
        Kaja
        Dzieci maja bardzo aktywny uklad odpornosciowy - wezly powiekszaja sie przy
        kazdej infekcji wirusowej i bakteryjnej. Wezly sa powiekszone przy anginie,
        zapaleniu gardla, wiekszym katarku i nawet przy afcie. Wiec nie panikuj, Twoje
        dziecko moze z czyms walczy, ale takich infekcji jest w tej chwili multum.
        Pgoda jest obrzydliwa ( w kazdym razie w Paryzu jest okropnie) i infekcji jest
        pelno. Obserwuj dziecko i idz do lekarki - niech sprawdzi gardlo i uszy.
        Trzymaj sie, bedzie dobrze, Joasia
      • franiolek1 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 08.12.06, 09:10
        Kaja
        Podawaj coreczce duzo swiezych soczkow - sama je rob ze swiezych owocow ( vit
        C), duzo gotowanych warzyw, mniej mleka ( w infekcjach mleko pogarsza sprawe).
        Uwazaj na miod bo uczula i przeczyszcza maluchy.
        • kaja96 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 11.12.06, 10:38
          Dzięki za pocieszenie, byłam u lekarek. Wczoraj jedna mi powiedziała że to
          najprawdopodobniej po ostatnim szczepieniu na odrę, świnkę i różyczkę. Mała nie
          ma żadnych innych objawów tydzień temu miała gardełko lekko zaczerwienione ale
          podałam syropek już przeszło. Tak sobie to tłumacze. To że gorzej śpi,
          ząbkowaniem. Tylko ten p41 mnie martwi bardzo i chciałabym żeby dziecko już
          zaczęło mówić bo głupieje, przy każdym jej płaczu to się zastanawiam czy to
          tylko kapryszenie czy coś jej jest.


    • nataszkam WB dodatnie IgG 19.12.06, 23:27
      Zamiast u mnie, to u syna wyszła borelioza. Tzn. tak powiedziała mi pani
      laborantka- nie miała żadnych watpliwości, że prążek p39 może świadczyć o czymś
      innym. Na piątek ma być gotowy wynik ELISA i erlichiozy (w ramach zapłaconej
      ceny za WB). Teraz przygotowuję się do maratonu lekarskiego- na razie pomysłu
      brak.
      Syn (prawie 10 lat) nie mial na 100% rumienia, miał co najmniej 1 kleszcza, a
      co najwyżej 2. Tego gdybanego -latem 2003r, siedział max 1-2 godz., na brodzie.
      Nie widziałam tego kleszcza, wyjął go mąż, który też w życiu nie odróżniłby
      kleszcza od pajaczka i stąd nie mamy pewności, czy to był kleszcz. Mniej więcej
      kilkanaście tygodni póxniej syn zaczął sie uskarżać na bóle kostne- jakby
      wzrostowe, punktowe, wędrujące oraz pojawiły sie bóle głowy. Chłopak rośnie, to
      i mają prawo pojawiać się takie bóle, no i głowy także- własnie zaczął zerówkę.
      Tylko, że był to zaprawiony pzredszkolak, chodził do grupy i przedszkola, z
      którym był związany od 4 r.ż., więc dzisja nie powiedziałabym, że te bóle głowy
      to z powodu zerówki... Podczas przeziebień praktycznie nie mial nigdy gorączki;
      zazwyczaj tem. do 36.0
      W lutym tego roku bóle nóg były tak silne, że syn nie poszedl do szkoły, dostał
      p/ bólowe i odbyliśmy ekspresową wizyte u ortopedy. Oczywiście- nie ma powodu
      do niepokoju.
      Pod koniec lipca tego roku, odwiedziliśmy kuzynów w Zwierzyńcu, podczas której
      3 godziny spędzilismy nad Stawem Rudka. Po powrocie ze spaceru kuzynka
      uchwyciła cos na twarzy syna i stwierdziła, że to był kleszcz! Nie widziałam
      go, więc nadal nie wiem, jak to stworzenie wygląda sad W każdym razie
      niemyślałam o tym ugryzieniu, bo uspokoiła mnie, mówiąc, że siedział bardzo
      krótko, to nic nie mógł zrobić.
      W połowie wrzesnia syn zachorował, tzn. trudno to nazwać zachorowaniem- bardzo
      osłabł, przez kilka dni prawie nie chodził, miał bardzo niską temperaturę, a
      potem pojawił sie lekki katar, kaszel i przeszło. Niestety, wtedy zaczął miec
      problemy ze snem, pracą serca i ciśnieniem tętniczym krwi. Myślałam, że to
      związek z tą nibywirusówką, więc poszłam z nim do lekarza. Pediatra na
      podstawie EKG orzekł, że wszystko jest w porządku i ze to pewnie okres
      dojrzewania. Syn albo nie mógł zasnąć, albo wybudzal sie w nocy, bo było mu
      gorąco i tętno miał bardzo przyspieszone. Poza tym stał sie przewrażliwiony na
      hałasy i światło, no i jakiś nerwowy się zrobił. Z kolejnych wakacji wrócił
      całkowicie posiniaczony- każde uderzenie przypadkowe np. podczas jazdy rowerem,
      od razu powodowało siniaki. Od jesiemi syn przestał sie interesować jazda na
      rowerze, nie ciągnął go dwór, czasami tylko skusił sie na piłke z kolegami.
      Bardzo charakterystyczne było to, że po każdy większym wysiłku po południu czy
      wieczorem (piłka, basen) miał problemy ze snem i tętnem. Po kilku takich
      nieprzespanych nocach prywatnie zrobiłam mu Holtera. Wyniki wskazywały na
      całodobowe przyspieszenie akcji serca ponad normę i kilkaset skurczów
      dodatkowych nadkomorowych (w powszechnej opinii lekarzy- to objaw nerwicy).
      Kilkakrotnie musiałam podawac mu krople, bo serce bardzo szybko pracowało.
      Niestety, z tymi wynikami nigdzie nie byłam, bo już podczas wizyty pediatra
      stwierdził, że to okres dojrzewania odpowiada za takie rzeczy. Aha- od paru
      tygodni rzadziej zgłasza przyspieszone tętno i nie budzi sie już w nocy, ale
      też często dostaje Melised na noc, bo twierdzi, że nie zasnie...
      Ponieważ u siebie podejrzewam boreliozę i jej związek z moim obumarciem ciązy w
      lecie, to postanowiłam zrobic sobie Wesern Blotta, a synowi z tego względu, że
      pamietałam tego kleszcza, no i u mnie wszystko zaczeło się dokładnie tak samo-
      najpierw potężne przeziębienie, a potem osłabienie, problemy z sercem i ta
      nadrwazliwość.
      Tak wygląda trochę przydługa historia boreliozy u syna. Morał z niej taki, ze
      nie mozna lekceważyć niczego, co nas niepokoi w stanie zdrowia naszych dzieci i
      tego, co same zgłaszają. Dodam tylko, ze ta bezsennośc tłumaczyliśmy sobie
      zmężem w ten sposób, że przeżywa stratę ciąży- niefortunnie powiedzieliśmy mu o
      tym; radośc była wielka, a potem płakał bardzo długo.
      Gdyby ktoś zechcial się wypowiedziec na temat wyniku- to bardzo proszę. Jakoś
      dziwny ten wynik- wydaje mi się, że to IgM zazwyczaj jest dodatnie.
      • dx771 Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 09:24
        Może ktoś odpowie czy wysokie tętno, nerwowość, wybudzanie w nocy, może być u
        dziecka objawem boreliozy? oczywiscie po wykluczeniu innych chorób (cukrzyca,
        tarczyca itp.)
        • welwiczia1 Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 09:29
          Moze , skoro, ja - duza dziewczyna mam takie objawy - to dlaczego dzieciaki maja
          ich nie miec? smile
          • dx771 Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 09:39
            Jakie masz inne objawy? Wiem ze jest to na forum, ale jakbyś mogła w kilku
            słowach wymienic bo wydaje mi sie u innych mogą pojawić się pewne analogie.
            • welwiczia1 Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 10:00
              Podsylam link do mojego watku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=48090571&v=2&s=0
            • marteczkac1 Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 10:01
              Ja rownież miałam takie objawy(wysokie tętno, zmęczenie, problemy ze snem,
              problemy ze wzrokiem, nadwrażliwośc na światło i dźwieki, w nocy wstawałam ze
              strachem że to chyba zawał...)teraz sie troche zmodyfikowały(oczywiście na
              gorsze). Więc chyba u dzieci rowniez moze tak to wyglądać. A żeby było
              ciekawiej, to moj kleszcz równiez był z Roztocza.
              • nataszkam Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 10:37
                Dokładnie jak ja ponad 4 lata temu.
                Dokładnie jak mój syn od połowy wrzesnia.
                Jego też udziabał przybłeda z Roztocza (staw w Zwierzyńcu- Rudka).
                Ten strach w oczach dziecka, kiedy się zrywa i nie wie, co się z nim dzieje,
                caly zapocony, zalękniony, z rozpędzonym sercem, jest chyba najdokuczliwszy dla
                syna.

                Marteczka, dostałas mojego maila?
                • marteczkac1 Re: WB dodatnie IgG 20.12.06, 11:34
                  tak, odpisze.
    • beta32 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 08.03.07, 11:05
      Zastanawiam się czy zrobić badanie swojej 10-letniej córce. Kleszcz którego
      zarejestrowaliśmy ukąsił ją ok 6 lat temu. Po tym zdarzały się jej czasem w nocy
      bóle kolan - przypisywaliśmy je b. wzrostowym. Teraz mówi ze czasem ją jeszcze
      kolana bolą. To co mnie od roku niepokoi - to bóle głowy. Dopadają ją dosyć
      regularnie co 2 tygodnie, są bardzo silne, ustępują po paracetamolu, nastepnego
      dnia jest już ok. Ale może to być po prostu migrena (tylko że ja nie wiem co to
      migrena, mąż czasem ma ale słabszą). I jeszcze ostatnio (od ok. 2 m-cy) są
      problemy skórne. Na nogach pojawiła sie wysypka i lekki świąd całej skóry. Ale
      to znowu mogą być problemy z poczatkiem dojrzewania.
      Generalnie kondycję ma rewelacyjną, po górach chodziła jak kozica (ja nie
      nadążałam), tylko pod koniec wędrówki dostawała jakiejś takiej zapaści - siadała
      i meldowała że dalej nie da rady - żadne argumenty nie trafiały. Ale znowu to
      tłumaczymy sobie porą przedobiednią - ona jest b. szczupła, ma szybką przemianę
      materii. Z wf-u ma 5. Odporność - rewelacyjna - choruje 2 razy w roku na jakąś
      wirusówkę. Śpi dobrze. Uczy się nieźle, ale ma problem ze skupieniem sie (robi
      błędy przy przepisywaniu - chociaż ostatnio zauważyłam znaczną poprawę).
      Gdybym sama nie miała boreliozy - to by mi nawet przez głowę nie przeszło. A tak
      to trochę jestem na tym punkcie wrażliwa (tak jak wszyscy tu chyba wink) Co o tym
      sądzicie. Objawy jak na 6-letnią boreliozę to takie bardzo nieznaczne ale może
      jednak warto zbadać??
      • mile13 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 08.03.07, 20:12
        Myślę ,że jeśli pamiętasz ukąszenie przez kleszcza u córki to lepiej zrobić
        badania ,przeczytaj posty od nataszki ona trochę zbagatelizowała kleszcza u
        syna i teraz leczą się oboje.Wiem jest to straszne ,ale lepiej nie przegap bo
        potem możesz żałować.Najlepiej zrób badanie po Metronidazolu lub
        citrosepcie,będzie pewniejsze.Powodzenia.
        • dorota1011 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 20.03.07, 19:49
          hej. 2 dni temu dowiedziałam się że moja córka też jest chora...sad
          mam pytanko- czy u waszych dzieci też występował typowy herx? jak dzieci znoszą
          leczenie. ja się leczę już 8 mies- jak długo dziecko może brać abx? czy duża
          dawka abx jest bezpieczna?
          tak się boję.....co rbić???ona ma 4 lata/
          myślę ze zaraziła się ode mnie....,
          dziękuję za wskazówki
          • beta32 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 22.03.07, 14:06
            Dorota, jakie objawy ma Twoja córka? Jak długo? Rozumiem że żadnego kleszcza u
            niej nie widziałaś?
            • asieksan5 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 29.03.07, 07:53
              Ja maiałam(mam) borelke ale od 3,5 roku bezobjawowo, urodziłam dziecko.
              Wydawało mi się, że wszystko jest ok, ale bardzo uwaznie obserwowałam dziecko i
              ostatnio bardzo nie pokoja mnie nastepujace objawy.
              mały z dokładności do klku dni co m-ce przez trzy dni wysoka goraczke (tak okoł
              39), zdarzyło sie to wczoraj po raz czwarty od grudnia, wezwany lekarz
              stwierdza zapalenie gardła, i małemu po trzech dniach przechodzi. Gorączkai
              zaplenie gardła mnie tak bardzo nie niepokoja, ale ta cykliczność.
              Zdecyduje sie na badania WB.
              • ela159 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 25.01.19, 17:32
                Moja 5 letnia córka ma bartonellę we wszystkich klasach, elispot nam spieprzyli i jest do powtórzenia. Objawy ma od 2,5 roku-straszne, neurologiczne i psychiczne, żle się rozwija, mnóstwo zaburzeń zachowania-koszmar. Leczona jest dopiero od miesiąca, a konkretnie na bartonellę dopiero 2 tygodnie, efektów wielkich nie ma, koszmar trwa.
                • miklasz55 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 25.01.19, 18:16
                  ela159. Dobrze, że piszesz ale lepiej byłoby dopisać aktualną sytuację w leczeniu córki do wątku o jej chorobie, który zalożyłaś dwa miesiące temu. Wtedy cała historia jest w jednym miejscu bo powody do pisania w tej sprawie napewno jeszcze będą, to dopiero początek leczenia.
                  • miklasz55 Re: Jak się zachowują dzieci chore na boreliozę? 25.01.19, 18:19
                    forum.gazeta.pl/forum/w,26140,167164996,167164996,Czy_wynik_mojego_dziecka_nie_oznacza_boleriozy_.html?so=1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka