Dodaj do ulubionych

Samowyleczenie boreliozy

18.09.07, 19:45
Na usenecie wspomniałes o tym, że w boreliozie dochodzi do
samowyleczenia. Bardzo proszę- rozwiń temat, bo jest to bardzo
interesujące zagadnienie. Prosiłabym o szczegóły, a nie ogóły- tych
ostatnich jest wszędzie pełno.
Głównie chodzi mi o możliwość zduszenia w zarodku samej bakterii-
czyli od momentu wnikania w naszą skórę poprzez rolę poszczególnych
lomfocytów, makrofagów itp. czyli- jak nasz układ odpornościowy
radzi sobie z borelią.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • pionek1 Re: Samowyleczenie boreliozy 18.09.07, 19:58
      Chyba mnie z kims mylisz nataszkam smile. Bo rozumiem że pytanie jest
      do mniesmile. Ja jesli pogrzebiesz na forum borelioza, to znajdziesz
      moje stare watki (chyba że zostały usuniete. Z forum zostałem
      usuniety za zadawanie "trudnych pytań". Niewazne.

      Co do samowyleczenia, to nie wiem. Powiedziałbym jednak ostroznie, a
      to chyba pisałem juz kiedys na forum Artura, że długotrwała terapia
      antybiotykowa moim zdaniem:
      1. osłabia organizm i zmniejsza jego mozliwośc samodzielnej walki z
      chorobą,
      2. dokonuje "naturalnej" selekcji kretek, zabijajac najsłabsze i
      dając szansę rozwoju najsilniejszym

      Nie jestem fachowcem smile
      • nataszkam Re: Samowyleczenie boreliozy 18.09.07, 20:02
        Nie, no rozczarowujesz mnie. Jeśli ktoś coś twierdzi, to przeciez ma
        podstawy. No to jak jest z tym samowyleczeniem? Bo nie o długotrwała
        antybiotykoterapie przeciez pytałam.
        • pionek1 Re: Samowyleczenie boreliozy 18.09.07, 20:04
          Proponuję potraktowac pytanie jako otwarte - ja nie czuję się jego
          adresatem, ani również na siłach, aby na nie odpowiedzieć. Postaram
          się zaprosić na forum lekarzy.

          Juz widzę nataszkam, że jest szansa na ciekawa otwarta dyskusję smile
    • jeff01 Re: Samowyleczenie boreliozy 27.09.07, 22:56
      Prawdopodobnie pytanie skierowane jest do mnie - zapewne Nataszka wzięła Ciebie
      za mnie. Wyjaśnię może kim jestem - tutaj mam nick jeff01, na usenecie tomek
      wilicki. Osoba podpisująca się na usenecie "jeff" NIE jest mną i nie ma ze mną (i w
      ogóle z tematem boreliozy) nic wspólnego.

      Co do samowyleczenia, nie wiem JAK się to dzieje, podobnie jak nikt nie wie jak
      dokładnie przebiega jakakolwiek choroba, ale dziać się po prostu musi. Wynika to z
      takiej prostej rzeczy jak statystyka. Skoro ileś tam procent ludzi miało kontakt z
      chorobą (statystyczne wyniki testów IgG), a zapada na formę przewlekłą jedynie
      niewielki odsetek (jedna osoba na sto? na tysiąc?), wynika z tego że pozostałe osoby
      przeszły samowyleczenie. Chyba, że zaczniesz bronić tutaj tezy, iż mamy w Polsce 20
      milionów borelików?

      Jakbym miał strzelać, strzeliłbym, że osoba u której występują wyraźne objawy
      ma "dziurę" w układzie immunologicznym / układ bardzo osłabiony i nie ma raczej
      szans na samowyleczenie.

      Dodam na koniec, że - z tego co wiem - europejska odmiana boreliozy jest czymś, z
      czym rasa biała (i układ immunologiczny rasy białej) ma styczność od dziesiątek
      tysięcy lat, zaś amerykański szczep bakterii jest niestety nowy i szoruje po nas jak po
      łysej kobyle. Te szczepy znacznie się chyba różnią, nawet objawami (europejska jest
      raczej skórna, amerykańska to raczej neuroborelioza). Coś jak z grypą ale w drugą
      stronę - u nas grypa zabije jedną osobę na 100 000, w Ameryce jak trafiła na ludzi
      którzy nigdy z wirusem nie mieli do czynienia, przeżywała jedna osoba na 10.
      • jeff01 Re: Samowyleczenie boreliozy 27.09.07, 23:07
        Ops, o czymś zapomniałem.

        Jest oczywiście inna możliwość - przeciwciała mogły się znaleźć w naszym organizmie
        nie na skutek zarażenia, ale na jeden z 10 000 magicznych sposobów dzięki którym
        zdobywamy przeciwciała (kontakt z chorym, kontakt z martwą bakterią etc). Faktem
        jest, że mają je głównie ludzie którzy teoretycznie są narażeni na zakażenie, czyli
        ludzie z terenów wiejskich / leśnych, więc odpada teza iż z przeciwciałami się po
        prostu rodzimy.

        Jeśli ta teoria jest prawdziwa (a niestety na zawsze pozostanie teorią, jako że jedyny
        sposób na potwierdzenie to testy na ludziach), również pozostaje w mocy teza, iż
        wystąpienie objawów boreliozy świadczy o tym, iż na samowyleczenie raczej nie ma co
        liczyć.

        Przepraszam że sam sobie odpisuję, "trochę" roztrzepany jestem - jutro egzamin na
        prawo jazdy, nażarłem się witaminy B i mnie roznosi, heh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka