Dodaj do ulubionych

Zaczęłam leczenie...

14.01.08, 00:17
5 lat temu ugryzł mnie kleszcz, mąż próbował go wyciągnąć, ale
kawałek "przeleżał" w moich plecach jeszcze 2 tygodnie. Zaczął
tworzyć się rumień, który zniknął dopiero po ok. 2 miesiącach. Przez rok nic
się nie działo, a potem najpierw miałam bóle szyi i
krtani, potem zasłabnięcia. Pojawiły się również "męty" w ciele
szklistym, które nie ustąpiły i trwają do chwili obecnej. Im jaśniej, tym
bardziej bolą mnie oczy, które wciąż są zaczerwienione . Potem bóle i zawroty
głowy, bóle w klatce piersiowej, mam arytmię, od 2 lat mam opuchnięty mięsień
w podudziu, w palcach dłoni odczuwałam ból, jak od parzenia pokrzywą, przez
kilka miesięcy miałam krew w ustach. Teraz od ponad roku boli mnie tył szyi i
słyszę w niej jakieś trzaski. Mam wrażenie, że
"cofam się" w rozwoju, mam problem z zebraniem myśli, koncentracją. Od 2005
roku byłam trzy razy w szpitalu, wyniki badań nic nie wykazały. Powinnam
więc się chyba cieszyć, ale przyznaję, że pojawienie się co chwilę
nowych niepokojących oznak nie napawało mnie optymizmem.

W 2004 roku dwukrotnie robiłam test metodą ELISA, pierwszy z nich dał wynik
dodatni w klasie IgG (2,14)i wynik wątpliwy w klasie IgM. Drugi test,
powtórzony po około trzech miesiącach dał wynik dodatni w klasie IgG (1,68) i
wynik ujemny w klasie IgM (0,49). Lekarze stwierdzili więc, że to nie
borelioza. Od trzech lat "chodzę" tylko po lekarzach i po
szpitalach. "Odwiedziłam już chyba prawie wszystkich, począwszy od
gastrologa, kardiologa, okulisty, neurologa, chirurga, laryngologa.
Miałam TK głowy, która nic nie wykazała, rezonans kolana (w związku
z opuchniętym mięśniem podudzia (wykazał tylko uszkodzenie łąkotki), TK płuc
i bronchoskopię (w związku z krwią w ustach),
specjalistyczne badania serca (UKG, bad. wysiłkowe, bad. Holterowskie), rtg
kręgów szyjnych i kręgosłupa -
usg jamy brzusznej, gastroskopię
kolonoskopię, specjalistyczne badania oczu (w związku z licznymi
mętami w ciele szklistym, które odbierają mi chęć do wszystkiego).
Nie byłam tylko u psychiatry, a zgodnie z sugestiami wielu lekarzy, znajomych
i
rodziny właśnie tam powinnam się udać.
Test z Poznania Real Time PCR wyszedł ujemny, test na babeszję również ujemny.
Czekam na dalsze wynki testów na koinfekcje z Lublina. Od miesiąca jestem
leczona tetracykliną (2 x dziennie po 3 i Tinidazolem 2 x 2 + probiotyki) Od
tygodnia boli mnie kręgosłup i kości miednicy. Czy podczas kuracji
antybiotykowej mogą wystąpić bóle kręgosłupa i kości miednicy?
Obserwuj wątek
    • baska192 Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 00:49
      Czesc,Podczas kuracji zaczna Cie bolec takie czesci ciala ktore do
      tej pory byly prawie niezauwazalne.Nie wpadaj w panike.Moja osobista
      rada.Zrob koinfekcje w Lublinie w zwiazku z tym opuchnietym miesniem
      w nodze.Ja zrobilam i wyszla mi jersinioza.A tez mam cos
      opuchnietego w sroku lewej lydki.Dowiedzialam sie niedawno ,ze
      jersinia lubi zajac sobie zylke w nodze.To tyle na dzis.Myslalam o
      Tobie co sie z Toba dzieje.Pozdrawiam
      • zazule Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 08:37
        No jasne ze moga bolec - to sie nazywa herxy.Zobacz wątek geodety -
        on ma męty. Kiedys wkleiłam tam info ze prof Nicolson uwaza ze
        męty , kłaczki etc w oczach to wynik myskoplasm.
        zaz
        • zanka.2 Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 10:46
          mnie podczas brania tynidazolu sztywnieja bardziej cały kregosłup i
          bola stawy i miesnie nawet te najdrobniejsze,ktore nigdy nie
          bolały,ledzwia i szyja potwornie.zrób koinekce to wazne mnie wyszły
          cztery.
    • annajolanta Re: Do Basi 14.01.08, 07:31
      Basiu! Dziękuję za odpowiedź. Czekam na wynik z Lublina na
      koinfekcje, babeszja z Poznania wyszła mi ujemna. Z tym opuchniętym
      mięsniem, to cała historia, od 4 lat pod kolanem od strony
      wewnętrznej mam opuchliznę,a z drugiej strony dziurę. Lekarz myślał,
      że mam raka kości, po rtg skierował mnie na rezonans, ale na
      szczęście nic nie wyszło. Masz rację, że chyba wpadłam w panikę po
      miesięcznej kuracji. Zaczął boleć mnie kręgosłup i kości miednicy,
      taki dziwny ból, który tak, jak skurcz pojawia się i znika.Pozdrawiam
      • baska192 Re: Do Basi 14.01.08, 11:29
        Najwazniejsze,ze zaczelas sie leczyc.A z tym kolanem to kiedy Ci sie
        zrobilo???Rozumiem ,ze Twoj miesien to jedna sprawa a kolano
        nastepna.Ja mam "cos w lewej lydce" zgrubienie,gulke-sama nie wiem
        jak to nazwac.A w dole podkolanowym(z tylu kolana)napuchnieta
        gulke.lekarze okreslaja to jako torbiel.Od jednego dostalam na to
        zastrzyki glukozaminy i w okresie brania tych zastrzykow jakby mi
        nieco ulzylo.Ale niedawno wyczytalam,ze kretki maja zdolnosc
        wychwytywania z organizmu N-acetyl glukozaminy.I troche zglupialam
        czy brac czy nie brac.Nie chce ich dokarmiac.
        • stachenka Re: Do Basi 14.01.08, 12:00
          Dziewczyny, czy te Wasze "gulki" reagują na antybiotyki, czyli np. czasem bolą
          odkąd zaczęłyście leczenie?
          • annajolanta Re: Do Stachenki 14.01.08, 12:18
            Nieraz boli mnie kość podudzia, przy której jest to zgrubienie,
            żadko samo zgrubienie.
        • annajolanta Re: Do Basi 14.01.08, 12:17
          Basiu! Z tym kolanem to dziwna sprawa. Trzy lata temu obudziłam się
          w nocy z potwornym bólem kości podudzia, miała, wrażenie, jakby ktoś
          miażdżył mi kości. Zapaliłam światło i zobaczyłam, we pod kolanem od
          wewnętrznej strony mam opuchnięty mięsień (12x6cm), a od strony
          zewnętrzej zrobiła mi się po prostu dziura w nodze. Poszłam do
          lekarza, dostałam skierowanie na rtg - ponieważ lekarz podejrzewał
          raka kości, potem skeirowanie na rezonans - badania nie wykazały nic
          groźnego(wyszło tylko uszkodzenie łąkotki III stopnia), a lekarz
          stwierdził, że widocznie ta dziura w nodze i opuchlizna to "taka
          moja uroda" . Zgodziłabym się z tym, gdybym miała tę nogę taką od
          urodzenia. Zdarza się, że boli mnie ta kość, ale żadko. Czekam na
          wynik z Lublina na koinfekcje, babeszjozy nie mam, bo dostałam wynik
          z Poznania. najbardziej martwiłam się tymi nowymi objawami (bóle
          kręgosłupa, a właściwie to kości ogonowej oraz bóle kości miednicy).
          mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pozdrawiam.
    • hopekk Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 11:28
      Jak zrobisz badanie na mykoplazmy w obu klasach to napisz wynik na forum. Ciekawi mnie to bo mam podobne objawy.
      • baska192 Re:do Stachenki 14.01.08, 12:18
        Obie gulki mnie bola.Czasami.Nie jest to straszny bol ale
        denerwujacy.Tej gulki w lydce USG dopplerowskie nie wykrywa.Nic tam
        nie widza a ja wyraznie czuje to zgrubienie.
      • annajolanta Re: mam 1 wynik 14.01.08, 12:27
        Dzwoniłam do Lublina, pani podała mi tylko jeden wynik (bała się, że
        jeśli poda mi trzy, to nie odbiorę wyniku za pobraniem) - mam
        dodatni wynik w bartonelli. Wysłali wyniki 10-tego, więc pewnie
        niedługo dojdą. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Pozdrawiam
      • borelka46 Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 12:33
        Ja mam gulke dosyc duza pomiedzy zebrami zaatakowanej strony,oprocz
        100% borelki ,tez jersinie i mykoplazme pneumoniae. Okresowe bole
        kosci ,na ktoryms zestawie abx potworny bol kosci ogonowej,mety
        oczywiscie,okresowo sztywne kamienne miesnie lydek ale i ramion.
        Teraz zniknely obie obrecze barkowe i znika cos w rekach
        nadgarstkach i wokolo kostek stop. Teraz zaczal bolec miesien
        miednicy ,bol rozlewa sie do ud. Oczywiscie pelny zestaw objawow
        neurologicznych i okresowo porazenia nerwow czaszkowych z zespolem
        Bannwarta najpierw lewej zaatakowanej strony teraz juz rownomiernie
        obu - pojawia sie i wycofuje ale nie do konca. 2 lata temu pobyt na
        neurologii rm mozgu w porzadku przewodzenie w porzadku. w ubieglym
        tygodniu pobyt na neurologii bez leczenia tylko badania rm mozgu -
        zaniki,przewodzenie w zaatakowanej nodze uposledzone (powlocze nia
        okresowo). Zdaniem neurologa taka moja uroda i ze powinnam sobie
        zrobic psychoterapie.Oczywiscie mam caly zestaw zaburzen
        otepiennych -encefalopatii co znacznie wycofalo sie na abx, teraz
        jestem 3 tydzien bez abx(stracilam nadzieje po 10 mies.) Ostatnio
        wczytuje sie w forum wraca nadzieja wracam na abx po urlopie naszej
        pani doktor -ktora wie co robi. pozdrawiam
        • annajolanta Re: Do Borelka 46 14.01.08, 13:30
          4 lata temu, gdy zaczęły się moje problemy zdrowotne miałam TK głowy
          (ze względu na zasłabnięcia). Wynik nic nie wykazał, ale od tego
          czasu czuję, jakby "głowa nie była moja". Mam problemy z pamięcią,
          jestem rozkojarzona, nie potrafię zebrać myśli. Na początku miałam
          wrażenie, jakbym cofała się w rozwoju. Od 2 lat boli mnie szyja,
          czuję, jakby ktoś miażdżył mi miąsz w rdzeniu kręgowym. Może
          powinnam wykonać jakieś inne dodatkowe badania głowy? Pozdrawiam i
          życzę dużo zdrowia.
    • annajolanta Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 13:22
      W końcu po 4 latach dowiedziałam się, że moje badania, szukania
      chorób nie były bezcelowe. Przez okres tych 4 lat robiłam prywatnie
      mnóstwo badań, trzy razy byłam w szpitalu i w końcu potwierdziło
      się, że mam jedną z koinfekcji, czyli że nie tylko mam boreliozę ale
      również i bartonellę. Wynik z Lublina może również wykazać inne
      koinfekcje, ale mam nadzieję że na bartonelli się skończy. W końcu
      udowodniłam rodzinie, która uważała mnie za hipohondryczkę, że
      faktycznie mam problemy ze zdrowiem, wywołane przez kleszcza.
    • annajolanta Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 14:58
      Czy bartonella może być wywołana przez koty?
      • borelka46 Re: Zaczęłam leczenie... 14.01.08, 15:04
        o bartonelli masz duzo na naszym forum,wpisz w wyszukiwarke.Co do
        badan mozgu to jak zrozumialam na forum najbardziej miarodajny bylby
        Spect, ale chyba nawet nie kazde miasto wojewodzkie go ma. Moze ktos
        z forum jeszcze ci cos podpowie. Pozdrawiam.
    • annajolanta Re: Zaczęłam leczenie... 15.01.08, 16:30
      Proszę o interpretację wyników
      1. MYKOPLAZMOZA test Elisa IgM (-) ujemny, test Elisa IgG (+)dodatni,
      2. Jersinioza, odczyn Elisa IgG (+) dodatni 69 jedn.,
      3. Bartoneloza - Odczyn immunofluorescencji pośredniej IgG: w kierunku
      Bartonella quintana (+) dodatni 128, w kierunku Bartonella henselae (+) dodatni 128,
      4. Anaplazmoza (erlichioza) granulocytarna - odczyn IgG (-) ujemny.

    • annajolanta Re: wyniki 16.01.08, 12:12
      Czy ktoś z obecnych na formu może przetłumaczyć mije wyniki???
      • domin46 Re: wyniki 16.01.08, 12:58
        a co tu tłumaczyć, masz mykoplsme i yersinie dodatnią w igg, ale masz przede
        wszystkim dodatnią bartonellę, co sugeruje żeby zacząć leczenie od jednoczesnego
        leczenia bartonelli, np. ryfampicyna + doxy.

        • annajolanta Re: wyniki 16.01.08, 13:04
          Czy te wszystkie dodatnie wyniki z koinfekcji mogą pochodzić ok
          kota? Wiem, że dla wielu z Was obecnych tu na forum wiele rzeczy
          jest jasnych, macie bowiem dużą wiedzę na temat boreliozy oraz
          koinfekcji. Ja jej nie mam stąd być może moje "śmieszne pytania".
          Próbuję po prostu dociec, czy mam boreliozę, czy też nie i czy te
          koinfekcje mogą być od kota. Pozdrawiam.
          • swigonka Re: wyniki 20.01.08, 10:52
            koinfekcje wyszły Ci na +. i to 3! kleszcze nie ofiarują nam tylko
            borelki.....ja także mam dodatnią bartonellę +64.
            trzymaj się dzielnie i walcz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka