Dodaj do ulubionych

choroba mojego syna

06.10.08, 23:21
Witam Wszystkich Forumowiczów.

I moją rodzinę dotknęła ta choroba. W lipcu 16-to letni syn wrócił z obozu z
kleszczem. Po około tygodniu pojawił się klasyczny rumień, lekarz zapisał
unidox 2x100mg na moją stanowczą prośbę na 4 tygodnie. Powiedział, żeby
badania zrobić miesiąc po skończonej antybiotykoterapii. Tak też zrobiliśmy
test Western Blot w obu klasach i wyniki są ujemne.
Ale syn nie czuje się dobrze, bardzo często boli go głowa, oczy i mówi ,że
zapomina wiele rzeczy.
Zaczęłam szukać w internecie, trafiłam na to forum i wiem, że leczenie było
zdecydowanie za krótkie i nie zlikwidowało cyst.
Przeczytałam FAQ kilkakrotnie, jak również kilka wątków z historią choroby i
wiem mniej więcej co dalej. Tylko jest jeden problem: prosiłam ok 10 osób z
forum o podanie namiarów na dr Beatę (do Krakowa mam najbliżej) i tylko jedna
osoba mi odpisała. Ale dalej nie wiem kiedy i gdzie przyjmuje. Nikt też nie
odpisał gdzie zrobić badania na koinfekcje ( wiem, że w Instytucie Medycyny
Wsi w Lublinie, ale na ich stronie internetowej nie znalazłam żadnych
informacji, nie wiem, czy trzeba tam jechać osobiście czy można wysłać
kurierem jak do Poznania ).
Przeczytałam wątek "Ważne dla Nowych Forumowiczów!" i jest mi bardzo przykro,
że jako matka nie mogę pomóc synowi i znaleźć lekarza który będzie mógł mu pomóc.
Wiem, że powinniśmy zrobić badanie real time PCR, ale najlepiej po
metronidazolu i antybiotyku ale ktoś nam to musi przepisać.
Jeszcze raz proszę o kontakt do lekarza.

Mój e-mail: ejur@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • leser57 Re: choroba mojego syna 07.10.08, 00:38
      Do dr Beaty musisz napisać maila i cierpliwie czekać na odpowiedź.
      Koinfekcje możesz zrobić w IMW w Lublinie laboratorium Zakładu Biologicznych
      Szkodliwości Zawodowych tel. 0817184555
      Zadzwoń, to powiedzą Ci co masz zrobić. Trzeba iść do jakiegoś laboratorium w
      Twojej miejscowości i poprosić o pobranie krwi i odwirowanie surowicy. Tę
      surowicę wysyłasz w kopercie do Lublina na adres Zakładu: ul. Jaczewskiego 2
      20-090 Lublin. Ja kupowałem pudełeczko wykałaczek (takie okrągłe) i po wysypaniu
      wykałaczek wkładałem tam fiolkę z surowicą okręconą papierem i to w kopertę
      bąbelkową. Do koperty włóż też kartkę z treścią:
      "Proszę o wykonanie panelu badań na koinfekcje chorób odkleszczowych. Wyniki
      badań proszę przesłać na adres....... za zaliczeniem pocztowym."

      Krew na badanie rtPCR można wysłać po co najmniej trzydniowym pobieraniu
      citroseptu w dawce ile kg tyle kropli dziennie na trzy raty np. 60 kg, to 3 razy
      po 20 kropli.
      Leszek
    • stachenka Re: choroba mojego syna 07.10.08, 01:00
      To nie żadna borelioza. Syn po prostu dojrzewa, a Pani niepotrzebnie ciąga go po
      lekarzach.



      Sorry. Przez chwilę byłam przeciętnym polskim konowałem uncertain

      A teraz poważnie:
      Był rumień, lipne leczenie, są dalsze objawy - sprawa wydaje się jasna. WB był
      zrobiony troszkę za wcześnie.Ja bym już nie robiła testów na boreliozę.
      Testy na koinfekcje można zrobić w Poznaniu (różnica między tymi w Poznaniu a
      tymi w Lublinie jest jak między rt PCR a ELISĄ). Przed badaniem koinfekcji nie
      trzeba brać metronidazolu.

      Nie wiem, czy ktoś napisze Ci kiedy i gdzie przyjmuje dr Beata, bo strzeżemy
      naszych lekarzy jak największych skarbów. Dostałaś pewnie adres mailowy (albo nr
      tel). Spróbuj nawiązać kontakt. Jeżeli się nie uda (dr Beata była naszym
      pierwszy i jeszcze rok temu jedynym lekarzem - jest przeciążona, ma mnóstwo
      pacjentów), to spróbuj złapać kontakt z lekarką z Bielska-Białej (o namiar
      możesz zapytać np. anyx27), albo z lekarzem z Zabrza
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=83763484
      • dobbiaco Re: choroba mojego syna 21.10.08, 22:42
        "Nie wiem,czy ktoś ci napisze,jak i gdzie przyjmuje doktór
        Beata,bo..STRZEŻEMY swoich lekarzy,jak największych
        skarbów"..Hm..Mnie po przeczytaniu "wątku dla nowych forumowiczów"też
        zrobiło się nieswojo..Co to znaczy.."Odrobić pracę domową" w na
        przykład przypadku,gdy kogoś,jak autorkę artykułu z
        "kafeterii",choroba doprowadza do "stanu ciężkiego" w trzy
        miesiąące..TUTAJ też..ozdrowienie jest..przywilejem??Leczenie
        działa..wybiórczo??A jeśli ktoś nie ma komputera-ma umierać,bo nie
        widział FAQ??Rozumiem,że borelioza ,to światowa epidemia i..lekarzy
        jest za mało i zą zawaleni pracą..ale..czy w ich"ochronie"..nie
        posuwacie się trochę..za daleko??Bo..końcowe motto,o
        "chorym..zepchniętym na pobocze drogi,jak..g..o",także tutaj..zaczyna
        żyć swoim życiem..A nie powinno...
    • nataszkam Re: choroba mojego syna 07.10.08, 08:26
      ejur napisała:

      > Zaczęłam szukać w internecie, trafiłam na to forum i wiem, że
      leczenie było
      > zdecydowanie za krótkie i nie zlikwidowało cyst.

      Leczenie było przede wszystkim zbyt małą dawką antybiotyku; cyst na
      tym etapie raczej nie było.

      Tylko jest jeden problem: prosiłam ok 10 osób z
      > forum o podanie namiarów na dr Beatę (do Krakowa mam najbliżej) i
      tylko jedna
      > osoba mi odpisała.

      Namiary masz na forum. Gdyby lekarz preferował inną drogę, np.
      telefoniczną lub umawianie się osobiste, to podałby potrzebne
      namiary w watku.

      > Ale dalej nie wiem kiedy i gdzie przyjmuje.

      A jakie ma to znaczenie TERAZ? Przeciez nie przyjmie Cie od ręki ani
      między pacjentami. To nie jest "zwykła" wizyta.



      Nikt też nie
      > odpisał gdzie zrobić badania na koinfekcje ( wiem, że w Instytucie
      Medycyny
      > Wsi w Lublinie, ale na ich stronie internetowej nie znalazłam
      żadnych
      > informacji, nie wiem, czy trzeba tam jechać osobiście czy można
      wysłać
      > kurierem jak do Poznania ).

      W FAQu masz np. numer telefonu do IMW.....na stronie internetowej
      też...


      > Przeczytałam wątek "Ważne dla Nowych Forumowiczów!" i jest mi
      bardzo przykro,
      > że jako matka nie mogę pomóc synowi i znaleźć lekarza który będzie
      mógł mu pomó
      > c.

      Może zamiast najbiliżej, wybierz- najszybciej?

      > Wiem, że powinniśmy zrobić badanie real time PCR, ale najlepiej po
      > metronidazolu i antybiotyku ale ktoś nam to musi przepisać.
      > Jeszcze raz proszę o kontakt do lekarza.
      >
      Zrób tak, jak pisała Stachenka. Borelioza jest, trzeba tylko
      sprawdzić, co opórcz niej dostał Twój syn od kleszcza.
      Będzie dobrze, tylko musisz się oswoić z sytuacją.
    • ejur Re: choroba mojego syna 07.10.08, 18:18
      mam jeszcze pytanie, czy w Poznaniu wykonać rtPCR ilościowe czy jakościowe, czy
      obydwa?

      I czy krew na badanie do Lublina ma być jakoś specjalnie schłodzona, czy kurier
      musi ją dostarczyć tego samego dnia ( czy to ma być jakaś super extra szybka
      przesyłka czy standard? )

      Pytania są banalne ale dla kogoś nowego odpowiedzi nie są oczywiste

      • geodeta_31 Re: choroba mojego syna 07.10.08, 19:18
        ejur napisała:

        > mam jeszcze pytanie, czy w Poznaniu wykonać rtPCR ilościowe czy
        jakościowe, czy
        > obydwa?

        Obydwa bez sensu. Potwierdź boreliozę jakościowym. Ale to tak dla
        siebie czy lekarza? Bo że borelioza to chyba nikt nie ma
        watpliwości, hmm? Bardziej skupiłbym się na koinfekcjach i od nich
        zaczął - najlepiej cały panel odkleszczowy aby mieć pogląd na ogólną
        sytuację i wiedzieć mniej więcej jakie "dropsy" syn będzie łykał
        przez kolejne miesiace...

        > I czy krew na badanie do Lublina ma być jakoś specjalnie
        schłodzona, czy kurier
        > musi ją dostarczyć tego samego dnia ( czy to ma być jakaś super
        extra szybka
        > przesyłka czy standard? )

        Zawsze lepiej gdy jest ona w specjalnym styropianowym pudłeczku
        obłożona wkladami z lodem i wysłana super extra szybką przesyłka
        kurierską smile A lab już potem będzie wiedział co z nią zrobić by sie
        nadawała do badania...
      • eter05 Re: choroba mojego syna 07.10.08, 19:29
        Zrob caly panel kleszczowy bo i tak bedziesz musiala 489 zl.Jak juz zlapiesz
        kontakt z Beata bo bedziecie mogly spotkac sie na skypie Probuj jeszcze do Zabrz
        Jesttam podobno lekarz ktory leczy jak Beata Jest nawet mail do niego .
    • ejur Re: choroba mojego syna 10.10.08, 20:15
      dziękuję wszystkim za odpowiedzi, robimy badania w Lublinie i rtPCR w Poznaniu i
      zobaczymy co dalej. Napiszę jak będą wyniki.
      • swigonka Re: choroba mojego syna 10.10.08, 22:03
        na wizytę umawiamy się prywatnie, więc nikt Ci nie napisze kiedy i gdzie. musisz
        napisać i cierpliwie czekać na od i termin. pani dr jest baaaaaardzo
        przeładowana. daj znać, jakie wyniki, a co najważniejsze- jak czuje się syn.
    • ejur Re: choroba mojego syna 21.10.08, 20:52
      Dzisiaj przyszły wyniki rtPCR i są ujemne ( co prawda bez uprzedniego tini lub
      metro lub citroseptu ). Jeszcze czekamy na wyniki z Lublina, ale już sama nie
      wiem co o tym wszystkim myśleć.
      • flork74 Re: choroba mojego syna 21.10.08, 21:40
        Przede wszystkim,to mysl pozytywnie.Zle myslenie,jest najgorszym
        doradca!Wiedz rowniez ze "nasi lekarze"lecza objawy,nie
        wyniki.Czesto negatywny wynik nie idzie w parze z szeregiem roznych
        objawow mowiacych o chorobie.

        Pozdrawiam Rodzinke!!!
        • niebieskaaa Re: choroba mojego syna 22.10.08, 11:01
          skoro syn miał rumień to boreliozę ma również, choć nie masz
          potwierdzenia w wyniku. ciekawe jak wyjdą koinfakcje. na Waszym
          miejscu umówiłabym się już na wizytę u forumowego lekarza. co do
          tego, że syn nie jest zdrowy nie mam żadnych wątpliwośći. oby było
          to krótkie leczenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka