amakowska.1
11.11.08, 23:33
Kochani
tak jak Wam pisałam tat ma pozytywny wynik na boreliozę, jesteśmy po
spotkaniu z doktor Beatą i mamy rozpisane leczenie taty narazie na
miesiąc. Pomimo tego, że tata wie, że przy diagnozie SLA nie ma nic
do stracenia i powinien zacząć się leczyć, bo możew to nie żadne SLA
tylko borelioza, nie możemy go zmobilizować do rozpoczęcia terapii.
Powód? Obawa przed skutkami ubocznymi... Po 6 dniach antybiotyków
podawanych przed badaniem PCR real time, rozregulowały się tacie
kompletnie jelita, nie mógł się załatwić pomimo parcia, płakał z
bólu, dostał jakieś wysypki w okolicach intymnych i na nogach w
pachwinach, to wygląda jak jeden ogromny rumień, łuszczy mu się
skóra, koszmar. Czy myślicie, że to mogła być reakcja organizmu i
krętków boreliozy na antybiotyki, czy myślicie że tak będzie
wygląfdał u taty herx, jak Wasze organizmy reagowały na leczenie.
Napiszcie proszę jakie mieliście skutki uboczne i czego może się
tata spodziewać. Pozdrawiam Ania