magda.i.gibon
10.11.05, 16:42
Witajcie, dzieki za wszystkie miłe słowa. Żeby tego było mało, zatruła się
także Tigra...oba leżą i są budzone tylko na wizyty w klinice na sggw i
kroplówki, zastrzyki itd.
Nie wiadomo od czego się tak pochorowały.
Jak ja bym chciała, żeby już były zdrowe i hasały po domku.
Polubiły się już, sypiają często obok siebie - nosek w nosek.
Bardzo się o mój zwierzyniec martwię...
Pozdrawiam wszystkie Wasze Amstaffiątka (oby nigdy nie chorowały) i
oczywiście Was:)