ol2 23.02.07, 00:20 www.pomocdlaoliwki.slask.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ol2 niezręcznie mi już... 01.03.07, 19:52 podnosić sam wątek Oliwki więc postanowiłam napisać Państwu coś bliżej o nas. Otóz mam na imię Dorota, l.28. Przed urodzeniem Oliwki pracowałam w Sądzie w Gliwicach na stanowisku protokolant. Po porodzie zmuszona byłam poświęcić się całkowicie wychowaniu Oliwki. Wady Oliwki całkowicie nas zaskoczyły, w ciąży czułam się dobrze, żaden lekarz nie wykrył wad u córeczki. Mój mąż Tomek, l.34. Obecnie pracuje jako sprzedawca, do zeszłego roku prowadził działalność gospodarczą. Jest kochanym facetem, to on najbardziej mnie wspierał po porodzie, uwierzcie mi Państwo - nie było nam obojgu lekko - wzajemne obwinianie się o chorobę Oliwki, posądzanie o to czy o tamto. Teraz wiem, że to nie miało sensu. Ale po tym co przeszliśmy wiem, że damy radę i przetrwamy... Bardzo kocham mojego męża i dziękuję Bogu za niego! Oliwcia (nasze słoneczko)l.3. Upragnione, oczekiwane dzieciątko. Pomimo swojej niepełnosprawności jest uśmiechniętym i ciągle wesołym dzieckiem (to po mężu). Oliwka niedogodności losu znosi bardzo dzielnie, jest pod stałą opieką rehabilitantów z Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym w Chorzowie. Jeszcze wiele przed nią operacji, ale ona na razie tego nie rozumie - to dla jej dobra. Wszystkie poświęcenia i cierpienie Oliwki można zaakceptować, bo wiemy, że robimy to dla niej, aby mogła kiedyś normalnie (na miarę swoich możliwości) egzystować na tym świecie. Nie chcemy aby Oliwka była jedynaczką w związku z tym już niedługo rozpoczynamy starania o drugą dzidzię - i mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze. Trzymajcie Państwo kciuki za nas. Z wyrazami szacunku Dorota Suder Odpowiedz Link Zgłoś