Dodaj do ulubionych

co Laski jecie a czego nie?

22.03.05, 17:25
Mam takie "smaczki" ze nie daje rady. Nie znosze smaku ani zapachu mięska
mimo ze zawsze lubiłam, nie daje rady słodyczy chociaż straszne "ciacho"
byłam. Sama nie wiem co to za Bąbelka urodze bo mój mąż zajada sie wszystkim,
a ja pół dnia myśle co by tu moglo być dobre na dziś.
Ostatnio tydzień trwła faza pomidorowa, ale sie zakończyła.
Mój maluch urodzi sie 2 listopada, i jak tak ma byc cały czas to ja
protestuje. No za mdłości tez juz dziekuje bo od 3 tyg mam 24/24h. Mecząca ta
ciaza...........smile grunt to nadzieja na listopad.POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • nusik1 Re: co Laski jecie a czego nie? 22.03.05, 18:13
      Hej, ja wcinam wszystko :o) ale najczęściej śledzie w oleju i sok
      wielowarzywny :o)
    • kathrin78 Re: co Laski jecie a czego nie? 22.03.05, 19:31
      MI również ulubione słodycze bokiem wychodzą, sam zapach mi wystarczy. Dodatkowo mam ochotę co i rusz na ogórasy kiszone. Natomiast hitem są kanapki z sałatą, serkiem, wędliną i jajem - oraz majo i oczywiście ogóreczek kiszony smile))
    • miriamzet Re: co Laski jecie a czego nie? 22.03.05, 19:38
      ja staram się teraz jesc wszystko w rozsądnych ilościach, a przed ciążą byłam
      straaasznym strasznym łasuchem! Staram się nie jeść tylko słodyczy, bo to puste
      kalorie, za to pilnuję żeby codziennie dostarczać organizmowi pożądną dawkę
      witamin w postaci świeżych warzyw i owoców. Aha..codziennie piję też sok
      pomidorowy lub barszczyk czerwony (hortexu).
      Nie mam specjalnych zachcianek, no może poza ochotą na reedsa malinowego. No
      właśnie jak myślicie, można sobie takie piwko czasem wypić??
      • ania.de Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 09:18
        z tym piwkiem to nie przesadzaj. czytałam w takiej mądrej książce o ciąży, że
        nie należy pić alkoholu, przynajmniej na początku. pierwsze 3 m-ce są
        najważniejsze dla rozwoju płodu. ja na szczęście nie mam takich ochotek wcale.
        ale za to trudno mi dogodzić w jedzeniu, sama nie wiem co chcę zjeść, walczę z
        mdłościami i kaprysami żołądka.
        pozdrawiam.
    • tretus Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 09:28
      Dołączam się ze swoimi zachciankami, ogórki kiszone na pierwszym miejscu! A
      potem wszystko co da sie posolic i popieprzyć, wcześniej używałam raczej mało
      przypraw, teraz namiętnie do wszytkiego pieprz i ryby wędzone! To mogłabym jeść
      cały czas, staram się wcinać owoce i warzywa - to raczej z rozsądku niż z
      czystej chęci. Zreszta przychodzi mi ochota na jedzenie rzeczy, za którymi nigdy
      nie przepadałam. Acha odrzuca mnie od mięsa, wczesniej była to podstawa obiadów
      i śniadań, teraz nie mogę patrzec na wędliny, kotlety i inne.
      • anulla1 Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 12:08
        A ja raczej nie mam zachcianek tylko mam obrzydzenie do róznych rzeczy, a
        zwłaszcza nie świeżych - tzn np. wczorajszych ,zaraz ugotuje nową zupę, chociaż
        wczorajsza jest jeszcze w poządku, ale ja jej nie tknę. A co do moich
        zachcianek to miewam ale krótkotrwałe, więc nawet jak mi przyjdzie ochota na
        ciastko z kremem to zanim się wybiorę do cukierni, kupię i wróce to kremówka
        będzie ostatnią rzecz na którą będę mam ochotę. Więc przeważnie przeczekuje
        zachcianki.
        Anula
        • rzasia Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 12:13
          Przed chwilą zjadłam pół tabliczki czekolady truskawkowej, a za chwilę makaron
          z ketchupem i popiłam to cappuccino. Było pycha, ale teraz coś mi się przewala
          w brzuchu.
          • marianna72 Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 13:46
            Czesc Anulla no to mamy tak samo Ja np . nie wiem na co mam ochote i wiele
            rzeczy mnie obrzydza , trudno mi cokolwiek zaplanowac bo wiem ,ze nawet jezeli
            teraz mam ochote na" cos" do gdy to "cos" pojawi sie na stole ochota mi
            przejdzie.
            Final jest taki ze chodze ciagle glodna i zla . Nie moge sie nawet zmusic do
            jedzenia bo kiedy sie zmuszam wymiotuje . Wiec tak sie to wszystko kreci
            zamiast przytyc schdlam 2 kilo.
            W poprzedniej ciazy tez mialam te objawy zaczely sie ok 8 tyg i trwaly do ok 12
            tyg . Dostalam nawet ataku histeri u lekarza ( w poprzedniej ciazy) i
            plakalam ,ze jestem glodna Chcial mnie skierowac do szpitala na kroplowki ale
            to wzbudzial jeszcze wieksza moja histerie.mam nadzieje ze jakos przetrwam to
            wszystko
    • swietlik111 Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 15:35
      a mnie skręca za słodkim smile za to mięso i ogórki bueee sad i lubię bułki zamiast
      chleba i same delikatne rzeczy... Można pomyśleć że to będzie dziewczynka wink
      • bettie Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 17:43
        Ja zauwazyłam, że cos jest "nie tak" jak pewniej pieknej nocy, nawcinalam sie
        truskawek ze sledziami. PYYYYYYYYYYYYYCHA!!!! smile) Tez uzywam duzo przypraw. I
        jajka - dzis jajeczny dzien.
        Natomiast ostatnio doprowadzilam swojego faceta do szalu natychmiastowym
        pragnieniem malosolnego, po prostu nie bylo przebacz.Najgorsze bylo dowiedziec
        sie, ze malosolne beda dopiero w czerwcu.Oby do czerwca... smile)))))
    • kathrin78 Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 19:58
      Właśnie zmykam zrobić sobie moją ulubioną kanapeczkę z jajem smile
      • syllllwia Re: co Laski jecie a czego nie? 23.03.05, 21:50
        Ja teraz codziennie rano i wieczorem muszę zjeść 2 jajka na miękko.
        Nie mogę patrzeć na mięso i wędlinę.
        Miałam też okres pomidorowy i ogórkowy, ale już minął.
        Oho, wspomiałam tylko o jajku i już musze iść sobie zrobić.
        No to na razie.
    • papuzkax Re: co Laski jecie a czego nie? 24.03.05, 12:24
      a mnie odrzuca od wszystkiego, po wszystkim mi niedobrze - a najbardziej
      niedobrze mi na samą myśl o jakimkolwiek jedzeniu. Powiedziałabym nawet, że
      myśli budzą więcej nudności niż samo jedzenie. Dziwne.
      Smak mi się kompletnie odmienił.
      W ostatnią niedzielę spontanicznie kupiłam ogórki kiszone i pożarłam je zanim
      doszłam do kasy (ale i tak zapłaciłamsmile. W poniedziałek znowu ogórki a zaraaz
      po nich wielka gruszka - i wtedy mnie tknęło. Kupiłam test ciążowysmile
      Termin 9 listopada.
      Mam nadzieję, że ten wstręd do jedzenia minie szybko...
      • nusik1 Re: co Laski jecie a czego nie? 24.03.05, 13:41
        O rany julek! a ja mam taki apetyt.... Patrzę na monitor i widzę właśnie
        twarożek ze szczypiorkiem hihihihiihihihiii mniam. Jak nie jem to mnie tak mdli
        buuuuuuu. Pozdrawiam Nusia
    • budzik11 Re: co Laski jecie a czego nie? 24.03.05, 16:16
      Ja jem normalnie, nie mam jakichś SPECJALNYCH, NATYCHMIASTOWYCH i DZIWNYCH
      zachcianek. Mam ochote czasem na wędzoną rybę (makrela, szprotki), jajka na
      miękko, owoce, ale nie folguję sobie jakoś specjalnie, samo przechodzi. A te
      rzeczy zawsze lubiłam. Za to, o dziwo, nie bardzo mam ochotę na słynne juz
      ogórki kiszone, które normalnie uwielbiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka