misiania
30.09.02, 17:08
Drogi Baloo, zgodnie z Twoją sugestią, że może mi się to przydać w życiu,
spróbowałam wczoraj konsumować budyń przy pomocy pałeczek. Próba nie wypadła
najlepiej, a może inaczej - do rdzenia próby nie doszło, niestety. Aby nie
tracić czasu na etap przygotowań, gotowania mleka itd. nabyłam drogą kupna
dwa budynie błyskawiczne. Przed atakiem pałeczkami oblizałam łyżeczkę służącą
do mieszania substancji i na tym się skończyło. Detale pomijam, informuję
jedynie, że od toffi winiar gorsza jest słodka chwila karmelowo-śmietankowa.
jak mi minie budyniowstręt ponowię próbę przy użyciu normalnego, uczciwego
budyniu.