mikmik
06.11.01, 14:37
Mój serdeczny przyjaciel miał kilka dni temu kolejne urodzinki. Długo sie
zastanawiałem co też takiego bardzo oryginalnego mógłbym mu sprezentować.
troszkę wcześniej z racji mojego intensywnego remontu w domu byliśmy na
oglądactwie głównie w Praktikerze. Widziałem jego ogromne zaangażowanie w
poszukiwaniu małego podręcznego klucza nastawnego tzw. francuzika.
Więc kupiłem takowy po bardzo długich poszukiwaniach.
Kosztował grosze w porównaniu z całą jego późniejszą oprawą.
Udałem się do profesjonalnego punktu artystycznego pakowania prezentów i ku
wielkiej uciesze obsługującej tam pani wyłożyłem "kawe na ławe" ( dosłownie )
Klucz został owinięty w ozdobną bibułę, płaskie podłużne pudełko ( podobne do
tych na krawaty ) wyłożone bezbarwną folią wypełniającą luzy i całość owinięta
gustowna kokardką.
Sam bym się w życiu nie spodziewał takiej sympatycznej, żywiołowej reakcji ze
strony obdarowanego jakiej byłem świadkiem.
Dodam, że był to najciekawszy prezent tego wieczora