ferrari.dubienieckich 19.07.10, 08:15 Ziobro nie stanie przed komisją śledczą. Szkoda, ze nie napisali dlaczego. Poprosil o azyl w Gabonie czy co :p www.tvn24.pl/0,1665511,0,1,ziobro-nie-stanie-przed-komisja-sledcza,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ee.tam ee.tam! Ziobro dzisiaj wykańcza Schetynę w Sądzie. 19.07.10, 09:42 ee.tam! Ziobro dzisiaj wykańcza Schetynę w Sądzie. Dzisiaj cioła Schetynę będzie załatwiał i to bardzo powolutku, aby Schetyna to dobrze czuł ból. Już głupka trzyma na widelcu i z widelca się cioł mu się nie wywinie. A w innym terminie rozprawi się z ciołami w Komisji Śledczej. Komisja nie ucieknie mu, choć już kleksów sPOro narobiła. PO kolei będzie się smakował, w rozwalaniu PO-SLD-ciemnoty. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: ee.tam! Ziobro dzisiaj wykańcza Schetynę w Są 19.07.10, 10:42 ee.tam napisał: > ee.tam! Ziobro dzisiaj wykańcza Schetynę w Sądzie. > Dzisiaj cioła Schetynę będzie załatwiał i to bardzo powolutku, aby > Schetyna to dobrze czuł ból. Leczysz się? Nie? To wreszcie wpadniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 08:21 Załatwił sobie termin rozprawy sądowej na Śląsku. Procesuje się cywilnie ze Schetyną. Warto by sprawdzić, jak do kolizji tych terminów doszło. Ale to nie z tym grubym kauzyperdą, Kaliszem. Jemu ta komisja wisi, też ciekawe dlaczego? Ja sugeruję wziatkę od Kaczorów. Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte no własnie, to trochę dziwne 19.07.10, 08:28 że wyznaczają mu tak wygodny termin rozprawy i to dosłownie w ostatniej chwili, a termin przesłuchania przed komisją jest znany od miesięcy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ee.tam Diabli wiedzą, kto bardziej boi się Ziobry. Schety 19.07.10, 09:48 Diabli wiedzą, kto bardziej boi się Ziobry. Schetyna czy Komisja? Chyba jednak Schetyna myślał, że Ziobro jednak wybierze Komisję i nie będzie na rozprawie. Ale się przeliczył. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Re: Diabli wiedzą, kto bardziej boi się Ziobry. S 19.07.10, 09:54 ee.tam napisał: > Diabli wiedzą, kto bardziej boi się Ziobry. Schetyna czy Komisja? > Chyba jednak Schetyna myślał, że Ziobro jednak wybierze Komisję i > nie będzie na rozprawie. > Ale się przeliczył. > To Ziobru moze sobie ot tak wybierac? Ladna opinie mu wystawiasz. :p Odpowiedz Link Zgłoś
ee.tam W takiej sytuacji każdy może. 19.07.10, 10:04 Komisję zostawia sobie na deser. Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: W takiej sytuacji każdy może. 19.07.10, 11:23 ee.tam napisał: > Komisję zostawia sobie na deser. Przypomnij sobie czym skończyło się dla PiS-u pożarcie przystawek. Ziobrze deser może zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 08:30 haen1950 napisał: > Załatwił sobie termin rozprawy sądowej na Śląsku. Procesuje się > cywilnie ze Schetyną. > Co sie odwlecze to nie uciecze. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 08:32 koledzy o tej miernocie moralnej nie zapomnieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 20:03 venus99 napisał: > koledzy o tej miernocie moralnej nie zapomnieli. On glupa pali i to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 21:18 ferrari.dubienieckich napisał: > venus99 napisał: > > > koledzy o tej miernocie moralnej nie zapomnieli. > > On glupa pali i to wszystko. Nie musi "palić"! Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 twoja sugestia odnośnie Kalisza jest ohydna! 19.07.10, 09:25 haen1950 napisał: > Załatwił sobie termin rozprawy sądowej na Śląsku. Procesuje się > cywilnie ze Schetyną. > > Warto by sprawdzić, jak do kolizji tych terminów doszło. Ale to nie > z tym grubym kauzyperdą, Kaliszem. Jemu ta komisja wisi, też ciekawe > dlaczego? Ja sugeruję wziatkę od Kaczorów. Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte prawuje się ze Schetyną 19.07.10, 08:22 o terminie rozprawy wie od trzech dni, o komisji od miesięcy wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8151634,Ziobro_nie_stawi_sie_przed_komisja_ws__Blidy__Ma_sprawe.html Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 08:23 Wczoraj wróżono na forum, że zmiażdży komisję. Może postanowił jednak komisję oszczędzić? A poza tym właśnie się dowiedział, że ma dzisiaj sprawę w Sosnowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
ee.tam Jednak na deser sobie komisję zostawił. 19.07.10, 10:14 Jednak na deser sobie komisję zostawił. Ludzie muszą z urlopów POwrócić. Każdy przecież musi mieć prawo zobaczyć jak Ziobro wiatrak z PO-SLD- ciemniaków robi na komisji. To musi przecież ogólno-polskie widowisko być. Tak, więc POstwo-SLDowstwo. Dzisiaj wasza ulga. Ale od tego nie uciekniecie. Dzisiaj to tylko Schetyna, będzie drżał. Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: Jednak na deser sobie komisję zostawił. 19.07.10, 11:24 ee.tam napisał: > Jednak na deser sobie komisję zostawił. > Ludzie muszą z urlopów POwrócić. > Każdy przecież musi mieć prawo zobaczyć jak Ziobro wiatrak z PO- SLD- > ciemniaków robi na komisji. > To musi przecież ogólno-polskie widowisko być. > > Tak, więc POstwo-SLDowstwo. Dzisiaj wasza ulga. > Ale od tego nie uciekniecie. > Dzisiaj to tylko Schetyna, będzie drżał. Schetyna będzie drżał przed tchórzem? Odpowiedz Link Zgłoś
hrderduch Wysłać jej o 5 rano jutro ekipę do zadań swoistych 19.07.10, 08:25 Tylko środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania pozwoli dokończyć śledztwo w rozsądnym terminie, istnieje też uzasadniona obawa matactwa oraz zagrożenie wysoką karą. Wina została udowodniona w sposób wskazujący na możliwość popełnienia zarzucanych zero-ziobro czynów. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 08:39 A może by jednak wrócić do starej (z czasów komisji Rywina) propozycji prezesa, że komisja nie powinna się cackać, i ci, co mataczą i utrudniają jej pracę powinni opuszczać salę posiedzeń kajdanach? Odpowiedz Link Zgłoś
kukipl gdygy tak ferrari jeździł jak ty wyszukujesz newsy 19.07.10, 08:41 to by maluch go wyprzedził. Nie stawi się go jest wezwany do sądu w Sosnowcu. Gdyby spaślak kalisz nie zajmował się paradami gejowskimi to może miałby czas na ułożenie sensownego planu przesłuchań. A może o to chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Re: gdygy tak ferrari jeździł jak ty wyszukujesz 19.07.10, 08:45 kukipl napisała: > to by maluch go wyprzedził. > Nie stawi się go jest wezwany do sądu w Sosnowcu. Gdyby spaślak kalisz nie > zajmował się paradami gejowskimi to może miałby czas na ułożenie sensownego > planu przesłuchań. A może o to chodziło? Cos ci sie znowi spisdolilo. Odpowiedz Link Zgłoś
kukipl zjedź do box-u, wymień pewne części tego czegoś na 19.07.10, 08:52 nad szyją, bo w takim stanie udawanie ferrari marnie ci wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: gdygy tak ferrari jeździł jak ty wyszukujesz 19.07.10, 08:49 Oczywiście. Kalisz powinien czekać aż Jaśnie Wielmożny pan Ziobro zawiadomi go że właśnie jest w Sejmie i może komisji poświęcić 15 minut swojego cennego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte hehe 19.07.10, 08:49 "Przed trzema dniami dotarła do mnie informacja, że jest taki termin wyznaczony rozprawy sądowej, nie miałem na to żadnego wpływu - zaznaczył Ziobro" Tchórz Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: hehe 19.07.10, 08:55 O tym, że taki termin jego prawnik musiał znać wcześniej nie wspomniał. Przecież formalnie decyduje data odbioru zawiadomienia pocztą. Jestem ciekaw, czy samo tak wyszło, czy KTOŚ zaproponował termin? Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte ciekawe też, że od razu się zastrzega 19.07.10, 08:58 że nie miał na to żadnego wpływu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: ciekawe też, że od razu się zastrzega 19.07.10, 09:32 ponte_aronte napisał: > że nie miał na to żadnego wpływu ;) Biedna mała tchórzliwie popiskująca myszka. Tyle zostało z dzielnego podobno szeryfa. Odpowiedz Link Zgłoś
zoro_wieczorowo_poro Z Sosnowca do Wawy - 2,5h 19.07.10, 09:05 więc przenieść ciulowi przesłuchanie na 14 Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: Z Sosnowca do Wawy - 2,5h 19.07.10, 09:35 zoro_wieczorowo_poro napisał: > więc przenieść ciulowi przesłuchanie na 14 Zapewne wtedy okazałoby się, że rozprawa przed sądem się opóźniła, a dodatkowo wystąpiły jakieś kłopoty kamunikacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
zoro_wieczorowo_poro Założę się 19.07.10, 09:39 że rozprawa w Sosnowcu się nie odbędzie :D Odpowiedz Link Zgłoś
ee.tam Myślę, że Schetyna czystych majtek w domu nie znaj 19.07.10, 10:16 Myślę, że Schetyna czystych majtek w domu nie znajdzie i odwołają w ostatniej chwili rozprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Re: Myślę, że Schetyna czystych majtek w domu nie 19.07.10, 10:25 ee.tam napisał: > Myślę, że Schetyna czystych majtek w domu nie znajdzie i odwołają w > ostatniej chwili rozprawę. A ja mysle, ze Ziobru w Brukseli siedzi za free. Wszystko co tam wyludzil za nic nie robienie pojdzie na przeprosiny w gazetach i TV. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zoro_wieczorowo_poro Zero twierdzi że poinformował komisje w piątek 19.07.10, 10:33 ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
keram.keram Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 11:11 Poseł Ziobro z PiS. Prawnik. Były wiceminister sprawiedliwości przy Kaczyńskim w rządzie Buzka. Członek komisji śledczej badającej aferę Rywina i autor przyjętego przez Sejm jej raportu końcowego. Typowany na ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego w przyszłym rządzie PO-PiS. Historia o tym, jak ów Ziobro czynił sprawiedliwość. Wpadli do akademika o szóstej rano. Wywlekli Marka K. z łóżka, rzucili na glebę. Jego kolegów też. Marek K. nie mówił nic, bo trudno coś gadać, skoro mordę ma się wbitą w podłogę. Nawet nie gestykulował; ręce miał skute za plecami. Dopiero w komisariacie przy ul. Królewskiej dowiedział się, o co idzie. - Pisało się, co? - zapytał z ojcowską troską oficer. Marek nie wiedział, co się pisało. Okazało się, że pisał anonimy, w których żądał okupu i groził śmiercią swemu koledze Zbigniewowi Ziobrze. Marek K. oświadczył, że nigdy nie pisał niczego do Ziobry. No to skonfrontowano obu panów. Ziobro mówił krótko, ale smacznie: W swych zeznaniach i zawiadomieniu o przestępstwie powiedziałem, że podejrzewam go jako jednego ze sprawców anonimów, uważam tak nadal i jestem w pełni przekonany, że to on, K., wraz z G. są sprawcami anonimów żądających złożenia okupu kierowanych pod moim adresem. (...) z rozmów przeprowadzonych z nimi tak wywnioskowałem i utwierdziłem się w tych przekonaniach. Marek K. niewiele miał na to do powiedzenia: Uważam, że pokrzywdzony Ziobro Zbigniew ma zmiany w mózgu. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie. Z anonimami nie mam nic wspólnego. Taki jest środek opowieści o latach młodzieńczych Zbigniewa Ziobry, dziś prominentnego posła PiS typowanego na przyszłego ministra sprawiedliwości. A początek? W 1993 r. Zbyszek Ziobro był studentem prawa niczym szczególnym się nie wyróżniającym. Od lutego 1993 r. na adres mieszkania, w którym mieszkał, zaczęły przychodzić anonimy brzydko wyrażające się o nim i jego tatusiu, w PRL prominentnym działaczu PZPR w Krynicy. Potem w anonimach zaczęły pojawiać się żądania pieniędzy, przy czym wysokość kwot była różna - od 800 zł do 10 tys. zł. Ziobro nie dał się zastraszyć wcale a wcale. Poczekał do grudnia i wówczas złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. I nie ot, tak. On przyniósł policji sprawców na talerzu, żeby się gliny nie utrudziły za bardzo. Jeden ze sprawców to jego serdeczny przyjaciel ze szkolnej ławki w szkole średniej, który jakiś czas mieszkał u Zbyszka; drugi to też kumpel. (...) straciłem do Jarosława zaufanie - zeznał Ziobro - gdy oddał mi klucze do mieszkania i domofonu i jak stwierdziłem, klucz od domofonu nie był ten, który sobie dorabiał. Uważałem od tego czasu stracił u mnie zaufanie i z mojej strony byłem do niego wewnętrznie mocno sceptycznie nastawiony (pisownia oryginalna z protokołu policyjnego). W gruncie rzeczy wewnętrznie sceptycznie nastawiony do Jarosława Ziobro nastawiony był już wcześniej, bo - jak zeznał na rozprawie - nie odpowiadała mi jego postawa wobec życia, jego poglądów. Ja znając charakter Jarka podałem mu nieprawdziwą przyczynę konieczności opuszczenia mojego domu. Marek K. także nie miał słusznych poglądów: według oskarżonego ważne było to, aby używać życia nawet kosztem innych. Gdy więc Zbigniew Ziobro zaczął dostawać anonimy i głuche telefony, nie musiał daleko szukać, bo od razu wiedział, kto jest sprawcą tych ohydnych uczynków. Oczywiście, mógł to zgłosić od razu na policję, ale tego nie uczynił. Dlaczego? Nie zgłaszałem tego na policję i dlatego, że nie miałem zaufania do policji obawiałem się że podejdą do tego rutynowo. Chciałem się przeciwstawić w sposób aktywny do działania sprawców. (...) Od lipca do grudnia nie składałem zawiadomienia gdyż uważałem, że nie jestem raczej zagrożony, dopóki nie pojawią się konkretne żądania. Troszkę to nielogiczne, że nie czuł się zagrożony, choć grożono mu śmiercią, a prawdziwym zagrożeniem stały się dopiero żądania pieniędzy. Biegły grafolog Antoni Feluś w swojej ekspertyzie nie miał wątpliwości. Anonimy były pisane przez Marka K. Sąd Rejonowy w Krakowie skazał więc Marka K. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok został orzeczony stosunkiem głosów 2:1. Jeden z ławników zgłosił votum separatum. Marek K., wciąż nie przyznający się do winy, złożył apelację żądając innej ekspertyzy. Sąd przychylił się do prośby. Kolejna ekspertyza zrobiona w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie przyniosła odmienne wnioski: Uzyskane wyniki badań dają podstawę do stwierdzenia, że zakwestionowane rękopisy (...) prawdopodobnie nie zostały nakreślone przez Marka K. I sąd okręgowy skierował ponownie sprawę do sądu rejonowego, który uniewinnił oskarżonego. Stało to w jaskrawej sprzeczności z przekonaniem Zbigniewa Ziobry, że to Marek K. był sukinsynem, który pisał anonimy. Nim zapadł wyrok na rozprawie rzucił na szalę ostateczne argumenty. Zażądał, by sąd jako dowód dopuścił taśmy magnetofonowe z nagrań rozmów Zbigniewa Ziobry z oskarżonym i jego kolegami. Jakich rozmów? Otóż okazało się, że od momentu kiedy Zbigniew Ziobro nabrał przekonania, że Marek K., Jarosław G. i jego koledzy to zdegenerowane moralnie i poglądowo jednostki, wziął trud przygotowania dowodów w swoje ręce. Przez kilka miesięcy nagrywał ich z ukrytego magnetofonu. Próbował kupić od nich narkotyki, aby było jasne, że parają się dilerką. Odmowa sprzedaży miała świadczyć o tym, że chcą mu dać skręta marychy za darmo po to, by się uzależnił. Nagrywał rozmowy w pokojach akademika i na imprezach, gdzie był zapraszany przez kolegów uważających go za kumpla. Pokazywał im wyciągi z konta bankowego po to, by później w sądzie powiedzieć, że oskarżony doskonale orientował się w jego sytuacji finansowej. Mówiąc krótko próbował ich wypuścić stosując zwykłą cuchnącą prowokację. Bo on przecież wiedział, kto jest winny. Reszta nieważna. Gdy sąd odrzucił wniosek o przesłuchanie taśm, o których Ziobro przypomniał sobie po trzech latach, ten wskazał dowód mający doprowadzić do zwrotu w rozprawie. Powołał na świadka swojego młodszego brata, który oświadczył, że rozpoznaje na pewno, iż głos oskarżonego jest tym samym głosem, który usłyszał w telefonie. Sąd zadał tylko jedno pytanie: jakim cudem może rozpoznać głos oskarżonego, skoro Marek K. na rozprawie nie odezwał się do tej pory ani jednym słowem, a wcześniej młody Ziobro nie znał oskarżonego? Ziobro natychmiast złożył odwołanie od wyroku. Sąd okręgowy (wówczas wojewódzki) wyrok uniewinniający utrzymał w mocy. Koniec? Nie, przecież Ziobro wie na sto procent, kto jest winien. Składa kasację do Sądu Najwyższego. W 2000 r. Sąd Najwyższy nie odmawia wiceministrowi sprawiedliwości, którym był wtedy Zbigniew Ziobro. Wiceminister, który sam znalazł sprawców i doniósł na nich na policję, ogarnięty jest słusznym gniewem, budzi respekt. Sąd Najwyższy uchylił zatem wszystkie dotychczasowe wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia z sugestią, by wykonano trzecią, ostateczną ekspertyzę. Trzecia, rozstrzygająca ekspertyza, została wykonana przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne w Warszawie przy użyciu najnowocześniejszych metod naukowych. Kosztowała 53 tys. zł. Opracowanie to kilkusetstronicowa księga, kategorycznie wykluczająca autorstwo Marka K. W marcu 2003 r., po 10 latach rozpraw, Marek K. pomówiony przez Zbigniewa Ziobrę został ostatecznie uniewinniony. Wyrok jest prawomocny. Przez 10 długich lat trwała sądowa epopeja, bo jeden facet ubzdurał sobie we łbie i uparł się, że zna sprawcę. Tego przekonania nie były w stanie zmienić żadne ustalenia. Wiara Zbigniewa Ziobry w to, że ma monopol na prawdę, była tak niezachwiana, że nie zdołały jej zmienić żadne dowody i wyroki. Tylko swojemu uporowi Marek K. może zawdzięczać, że pomówienia Ziobry nie złamały mu życia. Do dziś nie wie, jakim cudem nie relegowano go z uczelni po pierwszym skazującym wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
heofon Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 11:44 Ja pier.dole, co za niewiarygodna wprost szuja. Nic dziwnego, że do PiSu go ciągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 12:05 heofon napisała: > Ja pier.dole, co za niewiarygodna wprost szuja. Nic dziwnego, że do PiSu go cią > gnie. Zwykly kapus jak oni wszyscy w pisie. Odpowiedz Link Zgłoś
keram.keram Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 12:09 Algorytm działania miał podobny będąc ministrem sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 20:39 keram.keram napisał: > Wiara Zbigniewa Ziobry w to, że ma monopol na prawdę, była tak > niezachwiana, że nie zdołały jej zmienić żadne dowody i wyroki. A szkoda, bo pewnie analiza pisma brata i przesłuchanie ojca Ziobry mogłyby wnieść coś nowego i niezwykłego w to dochodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Ale świadek Godzilla nie dojechał 19.07.10, 11:58 Będą się umawiać jak żuraw i czapla, ad morte usrandum. Odpowiedz Link Zgłoś
total_immersion Re: Ziobro stchorzyl? 19.07.10, 12:20 Ziobro pojechal na rozprawe w Sosnowcu , ktora sie nie odbedzie bo swiadek przebywa na urlopie o czym powiadomil sad i Ziobro o tym wiedzial. W dodatku na te rozprawe Ziobro nie zostal wezwany tylko poinformowany ze sie odbedzie i on moze w niej uczestniczyc jezeli taka bedzie mial wole. W dodatku nie zostal nawet poinformowany , bo nie odebral pisma sadowego , ktore wrocilo do sadu. Ziobro za co by sie nie wzial to spartaczy jak dyletant . Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari.dubienieckich Ziobru jeszcze raz pokazal, ze jest prawniczym zer 19.07.10, 13:03 Ziobru jeszcze raz pokazal, ze jest prawniczym zerem. Kto taka niemote przepuscil przez egzaminy. :((( Ma chlopina pelne gacie. www.tvn24.pl/0,1665568,0,1,ziobro-w-sosnowcu-po-nic-kalisz-to-sztuczka,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Ze strachu nie chciał zeznawać przed Jarkiem 19.07.10, 21:00 I osiągnął zmianę kolejności, chyba że teraz wywinie się Jarek. Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 Re: Ze strachu nie chciał zeznawać przed Jarkiem 19.07.10, 21:20 ukos napisał: > I osiągnął zmianę kolejności, chyba że teraz wywinie się Jarek. Sądzę, że się wywinie. Wszak w ciężkiej żałobie jest. Wtedy, kiedy mu wygodnie! Odpowiedz Link Zgłoś