don.kichote5
05.03.15, 22:04
Bardzo, ale to bardzo interesuje mnie, dlaczego tzw "polską racją stanu" są dobre stosunki z Ukrainą - będącą de facto bankrutem gospodarczym politycznym i militarnym, której - ze względu na wszechobecną korupcję - mentalnie bliżej do "republik bananowych" niż do cywilizowanego "świata zachodu"- a nie z silną polityczne, gospodarczo i militarnie Rosją, dodatkowo dysponującą zasobami naturalnymi od których jesteśmy uzależnieni?
Nie zapomniałem oczywiście o "zaszłościach" historycznych, ale w mojej ocenie "zasługi" obu tych potencjalnych "przyjaciół" są porównywalne.
Ps.
Do admina - wątek może wydawać się niewygodnym, ale traktuje o polskiej racji stanu zatem nie wykracza poza ramy tego forum w związku z czym, na osła - jak poprzednik - nie zasługuje