Dodaj do ulubionych

Kawaly o Kaganie

    • Gość: Oszolom Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 13:04
    • Gość: Oszolom z RM Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 13:15
    • Gość: Oszolom Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 13:30
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 13:36
    • Gość: OzRM Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 13:39
    • Gość: Oszolek Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 13:51
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 14:01
    • Gość: douglasmclloyd Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 15:53
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:24
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:25
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:28
      Kagan jezd gupi!
    • Gość: douglasmclloyd Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:34
      kagan no to jezd gupi i josz!
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:37
      Gość portalu: kolargol napisał(a):
      Kolargola szczur nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial szczura za fraki,
      wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      dywanie a obok szczur. Szczur jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      i wyskoczyl przez okno.
    • Gość: ktus Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:44
    • Gość: Kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:57
      ?
    • aniol_stroz_kagana Kagan nasrał na dywan. 24.07.02, 19:50

      Tatuś Kagana lekko się zdenerwował, złapał go za kłaki, wytarzał go we własnym
      gównie i kopniakiem wyrzucił go przez okno. To samo powtórzyło się jeszcze
      parę razy.
      Pewnego dnia tatuś Kagana wchodzi do pokoju, a tam świerze, dymiące gówno na
      dywanie, a obok czeka na niego rozpromieniony i szczęśliwy Kagan. Kagan jak
      tylko zobaczyl tatusia, sam wytarzał się w gównie (zwłaszcza mordkę) i pełen
      ufności wskoczył tatusiwi na kolana i łasił się w nadziei otrzymania pochwały.

      Niestety - jak zwykle nic nie zrozumiał!
      Tatuś z niespotykanym dotąd obrzydzeniem, znów wykopał go przez okno.

      • douglasmacloyd Aniol Stroz Kagana nasrał na dywan. 25.07.02, 08:48
        Tatuś Aniola Stroza Kagana lekko się zdenerwował, złapał go za skrzydelka, wytarzał go we własnym
        gównie i kopniakiem wyrzucił go przez okno. To samo powtórzyło się jeszcze parę razy.
        Pewnego dnia tatuś Aniola Stroza Kagana wchodzi do pokoju, a tam świerze, dymiące gówno na
        dywanie, a obok czeka na niego rozpromieniony i szczęśliwy Aniol Stroz Kagana. Aniolek-synek, jak
        tylko zobaczyl tatusia, sam wytarzał się w gównie (zwłaszcza mordkę) i pełen ufności wskoczył tatusiowi
        na kolana i łasił się w nadziei otrzymania pochwały.
        Niestety - jak zwykle nic nie zrozumiał!
        Tatuś Aniola Stroza Kagan z niespotykanym dotąd obrzydzeniem, znów wykopał synka-Aniola przez okno.
        • aniol_stroz_kagana Hi, hi, hi. Tak to z tobą było Kaganie. Przyznaj!! 25.07.02, 19:57

          Sam to doskonale pamiętasz.
          A ja to wiem, bo jako twój Anioł Stróż byłem tego świadkiem.

          I mimo, że podszywasz się pod kolejne cudze nicki jesteś łatwo rozpoznawalny
          dla innych forumowiczów, bo twój smród po opisanym wydarzeniu, czuć nawet
          przez ocean .

          • krakers111 Hi, hi, hi. Tak to ze mną było. 26.07.02, 04:52
            aniol_stroz_kagana napisał:
            Sam to doskonale pamiętam.
            A ja to wiem, bo jako mój Anioł Stróż byłem tego świadkiem.
            I mimo, że podszywam się pod kolejne cudze nicki jestem łatwo rozpoznawalny
            dla innych forumowiczów, bo mój smród po opisanym wydarzeniu, czuć nawet
            przez ocean.
      • drkrisk Re: Kagan nasrał na dywan. 26.07.02, 05:40
        A ty masz gowno w mozgu, skoro napisales ponizsze:
        aniol_stroz_kagana napisał:

        >
        > Tatuś Kagana lekko się zdenerwował, złapał go za kłaki, wytarzał go we
        własnym
        > gównie i kopniakiem wyrzucił go przez okno. To samo powtórzyło się jeszcze
        > parę razy.
        > Pewnego dnia tatuś Kagana wchodzi do pokoju, a tam świerze, dymiące gówno na
        > dywanie, a obok czeka na niego rozpromieniony i szczęśliwy Kagan. Kagan jak
        > tylko zobaczyl tatusia, sam wytarzał się w gównie (zwłaszcza mordkę) i pełen
        > ufności wskoczył tatusiwi na kolana i łasił się w nadziei otrzymania
        pochwały.
        >
        > Niestety - jak zwykle nic nie zrozumiał!
        > Tatuś z niespotykanym dotąd obrzydzeniem, znów wykopał go przez okno.
        >
    • douglasmacloyd Re: Kawaly o Kaganie 25.07.02, 09:48
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
      • Gość: YESSPAM Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 25.07.02, 11:15
        douglasmacloyd napisał(a):

        > Gość portalu: kolargol napisał(a):
        >
        > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
        > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
        > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
        > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
        >
        > > i wyskoczyl przez okno.
        > >
        > >
        • krakers111 Re: Kawaly o Kaganie 26.07.02, 04:32
          douglasmacloyd napisał(a):
          Gość portalu: kolargol napisał(a):
          Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
          wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
          jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
          dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w
          gowno i wyskoczyl przez okno.
          • kolarlgol Przeprosmy Kagana! 26.07.02, 05:13
            Jako i ja go przeprosilem!
            Ja, ponizej podpisany kolargol, przepraszam Kagana za niewybredne
            "kawaly" na jego temat. Obiecuje poprawe!
            kolargol
            • drkrisk Re: Przeprosmy Kagana! 26.07.02, 06:08
              kolarlgol napisał(a):

              > Jako i ja go przeprosilem!
              > Ja, ponizej podpisany kolargol, przepraszam Kagana za niewybredne
              > "kawaly" na jego temat. Obiecuje poprawe!
              > kolargol
              Brdzo ladnie. lepiej pozno niz wcale!
              • Gość: Kagan Re: Przeprosmy Kagana! IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 09:54
                drkrisk napisała:

                > kolarlgol napisał(a):
                >
                > > Jako i ja go przeprosilem!
                > > Ja, ponizej podpisany kolargol, przepraszam Kagana za niewybredne
                > > "kawaly" na jego temat. Obiecuje poprawe!
                > > kolargol
                > Bardzo ladnie. lepiej pozno niz wcale!
                K: Dziekuje i przebaczam!
                • laer Re: Przeprosmy Kagana! 27.07.02, 11:17
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > drkrisk napisała:
                  >
                  > > kolarlgol napisał(a):
                  > >
                  > > > Jako i ja go przeprosilem!
                  > > > Ja, ponizej podpisany kolargol, przepraszam Kagana za niewybredne
                  > > > "kawaly" na jego temat. Obiecuje poprawe!
                  > > > kolargol
                  > > Bardzo ladnie. lepiej pozno niz wcale!
                  > K: Dziekuje i przebaczam!
                  I ja tez!
    • drkrisk Re: Kawaly o Kaganie 26.07.02, 06:23
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      To mialy byc kawaly o kaganie, nie o kolarlgolu!
      • Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 09:53
        drkrisk napisała:

        > Gość portalu: kolargol napisał(a):
        >
        > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
        > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
        > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
        > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
        >
        > > i wyskoczyl przez okno.
        > To mialy byc kawaly o kaganie, nie o kolarlgolu!
        K: Slusznie!
    • Gość: kolargol Re: Kawaly o Kaganie IP: *.vic.bigpond.net.au 26.07.02, 15:47
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      >
    • aniol_stroz_kagana Kiedy Kagan przyszedł na świat ... 26.07.02, 20:22

      ... jego tatuś pobiegł do szpitala by poznać swojego dziedzica.
      Zobaczył długi korytarz, z którego wchodziło się do poszczególnych pokoi.
      Tatuś bez cienia wątpliwości, wszedł do pierwszego pokoju z wywieszką na
      drzwiach: "DZIECI GENIALNE". Ale tam synka nie znalazł, więc coraz bardziej
      zaniepokojony, wchodził do kolejnych pokoi: "DZIECI B. MĄDRE", "DZIECI
      MĄDRE", "NORMALNE", "LEKKO UPOŚLEDZONE", ... "IMBECYLE", "IDIOCI". Nigdzie nie
      było jego pociechy. Już miał zrobić awanturę personelowi, gdy zobaczył jeszcze
      jedne drzwi na samym końcu korytarza. Kiedy do nich podszedł, zobaczył
      wywieszkę:
      "KAGAN".
      • drkrisk Re: Kiedy Kagan przyszedł na świat ... 27.07.02, 10:06
        aniol_stroz_kagana napisał:
        ... jego tatuś pobiegł do szpitala by poznać swojego dziedzica.
        Zobaczył długi korytarz, z którego wchodziło się do poszczególnych pokoi.
        Tatuś bez cienia wątpliwości, wszedł do pierwszego pokoju z wywieszką na
        drzwiach: "DZIECI GENIALNE". Ale tam synka nie znalazł, więc coraz bardziej
        zaniepokojony, wchodził do kolejnych pokoi: "DZIECI B. MĄDRE", "DZIECI
        MĄDRE", "NORMALNE", "LEKKO UPOŚLEDZONE", ... "IMBECYLE", "IDIOCI". Nigdzie nie
        było jego pociechy. Już miał zrobić awanturę personelowi, gdy zobaczył jeszcze
        jedne drzwi na samym końcu korytarza. Kiedy do nich podszedł, zobaczył
        wywieszkę:"KAGAN".

        Uhaha! Dales sie nabrac na atrape watku kolargola...
        To jest przeciez pseudowatek zalozony przez Kagana!
        Dla zmylenia przeciwnika!
        Kris K Prawdziwy :)

        • aniol_stroz_kagana Ależ drogi doktorze!! 27.07.02, 14:54

          Doskonale zdaję sobie z tego sprawę już od pierwszego posta!!

          Uważam jednak, że na wątku założonym przez mojego podopiecznego dla odwrócenia
          naszej uwagi, należy tym bardziej stosować leczenie śmiechem. To jedyna dla
          niego kuracja.

          Są już obiecujące efekty.
          Teraz nawet nie tylko rano i wieczorem, ale także przed i po każdym posiłku
          mówi do mnie:
          "Aniele Stróżu mój,
          Ty zawsze przy mnie stój ..."

          To takie słodkie.

          A jeszcze niedawno mówił, że ja kłamię mówiąc, iż klepie ten wierszyk i że mi
          tego nie wybaczy.
          Widzisz jaka nastąpiła w nim przemiana?
    • drkrisk Re: Kawaly o Kaganie 27.07.02, 10:14
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      Mialo byc o Kaganie! ;)
      • laer Re: Kawaly o Kaganie 27.07.02, 11:42
        drkrisk napisała:

        > Gość portalu: kolargol napisał(a):
        >
        > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
        > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
        > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
        > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
        >
        > > i wyskoczyl przez okno.
        > >
        > Mialo byc o Kaganie! ;)
        Kolargol potrafi tylko pisac o sobie! :(
    • laer Re: Kawaly o Kaganie 27.07.02, 11:49
      Prosiemy o wiencej!
    • kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie 27.07.02, 14:43
      Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      wyskoczyl przez okno.
      Dobre, co?
      • aniol_stroz_kagana Nawet bardzo dobre!! 27.07.02, 15:00

        Ale to znacznie lepsze:

        Kagan nasrał na dywan.
        Tatuś Kagana lekko się zdenerwował, złapał go za kłaki, wytarzał go we własnym
        gównie i kopniakiem wyrzucił go przez okno. To samo powtórzyło się jeszcze
        parę razy.
        Pewnego dnia tatuś Kagana wchodzi do pokoju, a tam świerze, dymiące gówno na
        dywanie, a obok czeka na niego rozpromieniony i szczęśliwy Kagan. Kagan jak
        tylko zobaczyl tatusia, sam wytarzał się w gównie (zwłaszcza mordkę) i pełen
        ufności wskoczył tatusiwi na kolana i łasił się w nadziei otrzymania pochwały.

        Niestety - jak zwykle nic nie zrozumiał!
        Tatuś z niespotykanym dotąd obrzydzeniem, znów wykopał go przez okno.

        • oszolom_z_rm Re: Nawet bardzo dobre!! 27.07.02, 15:36
          aniol_stroz_kagana napisał:
          > Ale to znacznie lepsze:
          >
          > Kagan nasrał na dywan.
          > Tatuś Kagana lekko się zdenerwował, złapał go za kłaki, wytarzał go we
          własnym
          > gównie i kopniakiem wyrzucił go przez okno. To samo powtórzyło się jeszcze
          > parę razy.
          > Pewnego dnia tatuś Kagana wchodzi do pokoju, a tam świerze, dymiące gówno na
          > dywanie, a obok czeka na niego rozpromieniony i szczęśliwy Kagan. Kagan jak
          > tylko zobaczyl tatusia, sam wytarzał się w gównie (zwłaszcza mordkę) i pełen
          > ufności wskoczył tatusiwi na kolana i łasił się w nadziei otrzymania
          pochwały.
          >
          > Niestety - jak zwykle nic nie zrozumiał!
          > Tatuś z niespotykanym dotąd obrzydzeniem, znów wykopał go przez okno.
          Bardzo dobre! Moze po tym kagan sie wiecej nie pojawi na tym forum!
          • aniol_stroz_kagana Re: Nawet bardzo dobre!! 27.07.02, 19:03

            Oj kaganie i ty, i ja, dobrze wiemy, że sam tak łatwo się nie poddasz.
            Będziesz tu srał na dywan jeszcze długo podszywając się pod cudze nicki.

            W Australii już nikt nie chce z tobą gadać, w Polsce też, więc się tutaj - na
            forum obnażasz jak pierwszy lepszy zasrany zboczek.

            Niestety masz zbyt krótki i lichy wzwód, a także zbyt płytki umysł, aby
            komukolwiek zaimponoweć.

            No ale staraj się! Bardzo staraj!!

            • kolarlgol Re: Nawet bardzo dobre!! 28.07.02, 05:15
              aniol_stroz_kagana napisał:

              >
              > Oj kaganie i ty, i ja, dobrze wiemy, że sam tak łatwo się nie poddasz.
              > Będziesz tu srał na dywan jeszcze długo podszywając się pod cudze nicki.
              >
              > W Australii już nikt nie chce z tobą gadać, w Polsce też, więc się tutaj - na
              > forum obnażasz jak pierwszy lepszy zasrany zboczek.
              >
              > Niestety masz zbyt krótki i lichy wzwód, a także zbyt płytki umysł, aby
              > komukolwiek zaimponoweć.
              >
              > No ale staraj się! Bardzo staraj!!
              >
              Nie schodzcie na poziom kaganka!
              • oszolom_z_rm Re: Nawet bardzo dobre!! 28.07.02, 07:28
                kolarlgol napisała:

                > aniol_stroz_kagana napisał:
                >
                > >
                > > Oj kaganie i ty, i ja, dobrze wiemy, że sam tak łatwo się nie poddasz.
                > > Będziesz tu srał na dywan jeszcze długo podszywając się pod cudze nicki.
                > >
                > > W Australii już nikt nie chce z tobą gadać, w Polsce też, więc się tutaj -
                > na forum obnażasz jak pierwszy lepszy zasrany zboczek.
                > >
                > > Niestety masz zbyt krótki i lichy wzwód, a także zbyt płytki umysł, aby
                > > komukolwiek zaimponoweć.
                > >
                > > No ale staraj się! Bardzo staraj!!
                > >
                > Nie schodzcie na poziom kaganka!
                Jestescie prawie tak wstretni jak kagan! Takie swinstwa wypisujecie!
    • Gość: ZdraJca Re: Kawaly o Kaganie IP: *.rrcnet.com 27.07.02, 19:00
      Gdyby Kagan wiedział, jak niewiele trzeba wiedzieć,
      żeby wiedzieć, jak niewiele się wie, to by wiedział, że
      tylko niewielu wie, ile trzeba wiedzieć, żeby wiedzieć,
      jak niewiele się wie.
      • aniol_stroz_kagana A kagan wie ... 27.07.02, 19:06

        ... , ze wszystko wie!!
        Biedactwo.
        • kolarlgol Re: A kagan wie ... 28.07.02, 05:14
          aniol_stroz_kagana napisał:

          >
          > ... , ze wszystko wie!!
          > Biedactwo.
          Kagan nic nie wie! Zamilkl, jak obnazylem jego nicosc!
      • kolarlgol Re: Kawaly o Kaganie 28.07.02, 05:15
        Gość portalu: ZdraJca napisał(a):

        > Gdyby Kagan wiedział, jak niewiele trzeba wiedzieć,
        > żeby wiedzieć, jak niewiele się wie, to by wiedział, że
        > tylko niewielu wie, ile trzeba wiedzieć, żeby wiedzieć,
        > jak niewiele się wie.
        Skonczmy z tym kagancem! Nie wiedzicie, ze go juz nie ma na tym forum?
        • oszolom_z_rm Re: Kawaly o Kaganie 28.07.02, 05:33
          kolarlgol napisała:

          > Gość portalu: ZdraJca napisał(a):
          >
          > > Gdyby Kagan wiedział, jak niewiele trzeba wiedzieć,
          > > żeby wiedzieć, jak niewiele się wie, to by wiedział, że
          > > tylko niewielu wie, ile trzeba wiedzieć, żeby wiedzieć,
          > > jak niewiele się wie.
          > Skonczmy z tym kagancem! Nie wiedzicie, ze go juz nie ma na tym forum?
          Nie cieszcie sie zbyt predko! Obawiam sie, ze kaganek moze jeszcze wrocic
          i zaczac znow sie odszczekiwac na tym forum!
    • oszolom_z_rm Re: Kawaly o Kaganie 28.07.02, 11:21
      Gość portalu: kolargol napisał(a):

      > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
      > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
      > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
      > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
      > i wyskoczyl przez okno.
      >
      Ochydne, ale zabawne!
      • el_shaddai Re: Kawaly o Kaganie 28.07.02, 15:04
        oszolom_z_rm napisał:

        > Gość portalu: kolargol napisał(a):
        >
        > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fraki,
        > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo się
        > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gowno na
        > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w gowno
        >
        > > i wyskoczyl przez okno.
        > >
        > Ochydne, ale zabawne!
        Ani ty Oszolku, ani Kolargol, ani te kawaly mi sie nie podobaja!
        • Gość: Kagan Re: Kawaly o Kaganie IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 29.07.02, 07:12
          el_shaddai napisał(a):

          > oszolom_z_rm napisał:
          >
          > > Gość portalu: kolargol napisał(a):
          > >
          > > > Kolargola pies nasral na dywan. Kolargol się wsciekl, wzial psa za fr
          > aki,
          > > > wytarzal mu nos w gownie i wyrzucil przez okno. To samo powtorzylo si
          > ę
          > > > jeszcze pare razy. Pewnego dnia Kolargol wchodzi do pokoju a tam gown
          > o na
          > > > dywanie a obok pies. Pies jak tylko zobaczyl Kolargola wsadzil nos w
          > gowno
          > >
          > > > i wyskoczyl przez okno.
          > > >
          > > Ochydne, ale zabawne!
          > Ani ty Oszolku, ani Kolargol, ani te kawaly mi sie nie podobaja!
          Bog za mna!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka