Dodaj do ulubionych

Do eresa - PSUCIE STOSUNKÓW polsko- żydowakich

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 12:03
Powiedz mi eres dlaczego jątrzycie (manipulujecie przy stosunkach polosko-
żydowskich) Ty oraz organa poprawnej myśli polityczno -
społecznej jak GW, Wprost, Tygodnik Powszechny , etc, a także politycy polscy
których życiorysy ubabrane są w "gównie wywiadowczym - donosicielskim,
służalczym oddaniem obcym państwom" oraz powiązaniach rodzinnych z innymi
narodami.
Nasilenie tych "działań" na linii Polacy - Żydzi nastąpiło po 1989 r. Kto
zincjował haniebne akcje ? Żydostwo amerykańskie, organy prasowe poczynając od
GW ..... związane ze środowiskiem UW czytaj lewackim.
Do 1989 roku starsi ludzie - Polacy , którzy pamiętali przedwojennych Żydów
mówili o tej społeczności bardzo ciepło nawet z tęsknotą. Żydów dawano za
przykład do naśladowania w wierze w Boga, gorliwej modlitwie, wzór handlowca.
Mając w pamięci te przekazane pozytywy o Żydach naraz przywalony zostałem
(zostajemy)
opisem innych stosunków. Pojawia się autorzy ; między innymi Ty eres-sie i
spółka żydowska z
ameryki, "żydków z GW z rodowodem ubowców" i zaczyna kręcić, mieszać,
pyszczeć, robić rejwach. PO CO? Gdzie jest prawda?

CO "chceta" przez to osiągnąć?

Następny geszeft, o którym pisze N.Filkenstein.
Kolejne państwo, z którego
trzeba wydusić $?!

Dlaczego zabierasz mi eres pozytywnych obraz o Zydach?
Jakie są Twoje intencję?
Czy moi rodzice i rodzice innych Polaków okłamywali nas ,
przedstawiając pozytywny obraz o stosunkach polsko-żydowskich?

Powiedz mi eres jak byś się czuł, gdyby ktoś trąbił na forum twoich znajomych,
że Ty przed 40 - laty zrobiłeś przekręt w urzędzie (np. ukradłeś materiały
piśmienne)? Podpowiem , że Twoi obecni znajomi mają po 40 lat, Tobie zaś
staremu człowiekowi,
przytrafił się jeden taki incydent w życiu natomiast ten ktoś ,kto to roztrząsa
o tym jednym zdarzeniu, kradnie do dzisiaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: GMR Re: Do eresa - PSUCIE STOSUNKÓW polsko- żydowakich IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 21:37
      Eres dostał pewnie od Michnika specjalne zadanie, potrzymywać nienawiść między
      Polakami a Zydami... stawką są 60 mld $ odszkodowań, które Polacy będą mieli
      wypłacać Zydom za "wyrządzone" im krzywdy w czasie ostatniej wojny...(za JRN)
      • Gość: eres Re: PSUCIE STOSUNKÓW polsko- żydowakich? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.02, 01:41
        Daj spokój stereotypom, spróbuj pisać rzeczowo i o konkretach. Nie spodziewasz
        się przecież, że będę dyskutował o nonsensach.
    • Gość: eres Re: STOSUNKI polsko- żydowakie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.02, 01:37
      Gość portalu: dydycz napisał(a):

      > Powiedz mi eres dlaczego jątrzycie (manipulujecie przy stosunkach polosko-
      > żydowskich) Ty oraz organa poprawnej myśli polityczno -
      > społecznej jak GW, Wprost, Tygodnik Powszechny , etc, a także politycy polscy
      > których życiorysy ubabrane są w "gównie wywiadowczym - donosicielskim,
      > służalczym oddaniem obcym państwom" oraz powiązaniach rodzinnych z innymi
      > narodami.

      Przede wszystkim zwracając się do mnie używaj - proszę - zwykłego, zwyczajowego
      zwrotu, a nie obowiązującego w sferach władzy PRL – odpychającego zwrotu „wy”.
      Jestem zwykłym (i nie młodym już) obywatelem tego kraju, jestem praktykującym
      katolikiem (ale nie z tych „Polaków-dobrych katolików”). Nie należę, a tym
      bardziej nie reprezentuję żadnej instytucji, ani jakiejkolwiek grupy ludzi. Nie
      jestem Żydem – co wielu polemistów usiłuje mi przypisać, nie omieszkawszy
      oczywiście tego rodzaju pochodzenie narodowe traktować jako obelgę. „Obciąża”
      mnie co najwyżej legenda rodzinna, z której wynika, że moi protoplaści wywodzili
      się jakoby z Tatarów (a więc jednak jestem „powiązany rodzinnie z innymi
      narodami”?). Życiorys też mam politycznie w miarę czysty i mimo, iż w życiu
      sprawowałem stanowiska eksponowane (w technice), do żadnej partii nie należałem.
      Ten przydługawy, krępujący mnie wywód piszę w nadziei, że ewentualni polemiści
      zechcą ze mną polemizować rzeczowo, na argumenty, a nie insynuacjami. Chętnie
      biorę udział w dyskusjach na interesujące mnie tematy, ale unikam adwersarzy
      posługujących się wulgaryzmami

      > Nasilenie tych "działań" na linii Polacy - Żydzi nastąpiło po 1989 r. Kto
      > zincjował haniebne akcje ? Żydostwo amerykańskie, organy prasowe poczynając od
      > GW ..... związane ze środowiskiem UW czytaj lewackim.

      Dyskusje dot. stosunków polsko-żydowskich to wcale nie zjawisko z ostatnich lat.
      Temat ten przewija się przez całą historię najnowszą. Jak pamiętam, był to temat
      również „gorący” przed II.w.św., a w czasach PRL nasilał się lub przygasał w
      zależności od instrukcji moskiewskich przełożonych naszych władców; jednym z
      ekstremów – jak zapewne dobrze wiesz - był rok 1968. Po tymże roku, kiedy to pod
      presją władz, bądź i bez niej opuściło Polskę kilkadziesiąt tysięcy niedobitków
      shoah, temat Żydzi-Polacy stał się na długie lata tabu. Także w czasie okupacji
      sprawa tych stosunków wielce zaprzątała obie strony, choć bardziej Żydów, czego
      dowodem są napisane jeszcze w czasie okupacji takie prace, jak Emanuela
      Ringelbluma „Stosunki polsko-żydowskie w czasie II. w. św.”, Adama
      Czerniakowa „Dziennik getta warszawskiego”, czy Calela Perechodnika „Czy ja
      jestem mordercą”. Dodać tu trzeba, że wszyscy ci trzej autorzy zginęli tragicznie
      jeszcze w czasie okupacji. Z wielu osobistych, dramatycznych przeżyć z okresu
      okupacji (w Warszawie) nadal nie mogę się otrząsnąć. Po roku 89. zaczęto wreszcie
      pisać o stosunkach polsko-żydowskich otwarcie, także o ich ciemnych stronach. I
      nie uczyniły tego żadne siły obce, a nasze, krajowe media. A że zajmowały się
      tymi sprawami i media obce, także i media narodowca-szowinisty Moskala, to już
      zupełnie inna sprawa.

      > Do 1989 roku starsi ludzie - Polacy , którzy pamiętali przedwojennych Żydów
      > mówili o tej społeczności bardzo ciepło nawet z tęsknotą. Żydów dawano za
      > przykład do naśladowania w wierze w Boga, gorliwej modlitwie, wzór handlowca.

      Trudno się z Tobą zgodzić, takich wypowiedzi niemal się nie słyszało przed
      wojną , w czasie okupacji niemieckiej, a także i po niej. Nie słyszy się i
      dzisiaj. Natomiast niejednokrotnie można było usłyszeć niektórych moich rodaków-
      nienawistników żal, że hitlerowcy nie dokończyli dzieła „oczyszczenia” Europy z
      Żydostwa.

      > Mając w pamięci te przekazane pozytywy o Żydach naraz przywalony zostałem
      > (zostajemy)
      > opisem innych stosunków. Pojawia się autorzy ; między innymi Ty eres-sie i
      > spółka żydowska z
      > ameryki, "żydków z GW z rodowodem ubowców" i zaczyna kręcić, mieszać,
      > pyszczeć, robić rejwach. PO CO? Gdzie jest prawda?

      Widać słuchałeś i czytałeś tylko to, co utwierdzało Cię w przeświadczeniu o owej
      idylli polsko-żydowskiej. Poza wymienionymi przeze mnie książkami o charakterze
      dokumentu są stosy książek opisujących bardziej lub mniej wiernie rzeczywiste
      stosunki polsko-żydowskie.

      >
      > CO "chceta" przez to osiągnąć?
      >
      > Następny geszeft, o którym pisze N.Filkenstein.
      > Kolejne państwo, z którego
      > trzeba wydusić $?!
      >
      > Dlaczego zabierasz mi eres pozytywnych obraz o Zydach?
      > Jakie są Twoje intencję?
      > Czy moi rodzice i rodzice innych Polaków okłamywali nas ,
      > przedstawiając pozytywny obraz o stosunkach polsko-żydowskich?

      Czyż dla dobrego samopoczucia niektórych moich adwersarzy w nin. forum powinienem
      i ja zamieszczać cukierkowe opisy nieistniejącej idylli między tymi
      społecznościami?

      > Powiedz mi eres jak byś się czuł, gdyby ktoś trąbił na forum twoich znajomych,
      > że Ty przed 40 - laty zrobiłeś przekręt w urzędzie (np. ukradłeś materiały
      > piśmienne)? Podpowiem , że Twoi obecni znajomi mają po 40 lat, Tobie zaś
      > staremu człowiekowi,
      > przytrafił się jeden taki incydent w życiu natomiast ten ktoś ,kto to roztrząsa
      > o tym jednym zdarzeniu, kradnie do dzisiaj.

      Przekrętów nie uprawiałem, a przenośnia zupełnie nietrafiona. Natomiast od lat
      interesuję się nie o jakimś jednym zdarzeniem, a problemami dotyczącymi relacji:
      Polacy a mniejszości narodowe i konfesyjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka