Dodaj do ulubionych

Dot. Afery Rywina

IP: *.autocom.pl 08.11.03, 18:23
Jak ktoś powie, że Żydzi rządzą Polską, to jest nazywany szaleńcem.
A więc jak to jest, że pod wpływem telefonu od red. Michnika, premier Miller
zmienia porządek obrad na taki, który odpowiada planom "AGory".
Obserwuj wątek
    • Gość: bratek dot. spracowanych mózgów IP: *.biaman.pl 08.11.03, 18:26
      Zgadzam się. Mam tylko jedną wątpliwość: Woody Allen - wiadomo - nie lubi
      republikanów, a jednak ostatnie wybory w USA wygrał republikanin, niejaki
      George Dubya Bush. Jak Żydzi mogli do tego dopuścić???
      • krzyzowcy Re: dot. spracowanych mózgów 08.11.03, 19:47
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Zgadzam się. Mam tylko jedną wątpliwość: Woody Allen - wiadomo - nie lubi
        > republikanów, a jednak ostatnie wybory w USA wygrał republikanin, niejaki
        > George Dubya Bush. Jak Żydzi mogli do tego dopuścić???

        Bo Żydzi rządzą, a nie wybierają i robią to dobrze.

        P.S.
        Nie zapominajmy, że w wyborach mieli swojego kandydata z partii demokratycznej
        na stanowisko viceprezydenta - Libermana. Tym razem się nie udało ale następnym
        kto wie?
        • Gość: bratek świat dzieli się na zydów i nie-żydów :) IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:54

          Bo Żydzi rządzą, a nie wybierają i robią to dobrze.

          dOBRZE NIE WYBIERAJĄ CZY DOBRZE RZĄDZĄ?

          P.S.
          Nie zapominajmy, że w wyborach mieli swojego kandydata z partii demokratycznej
          na stanowisko viceprezydenta - Libermana. Tym razem się nie udało ale następnym
          kto wie?

          TYM RAZEM SIĘ NIE UDAŁO, ALE I TAK RZĄDZĄ? Lieberman (z "e" po "i") był
          kandydatem Żydów? Ja byłem przekonany, że był kandydatem demokratów. Czyli Bush
          był kandydatem nie-żydów?


          • krzyzowcy Re: świat dzieli się na zydów i nie-żydów :) 08.11.03, 19:57
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            >
            > Bo Żydzi rządzą, a nie wybierają i robią to dobrze.
            >
            > dOBRZE NIE WYBIERAJĄ CZY DOBRZE RZĄDZĄ?

            Wybór należ do ciebie.

            > P.S.
            > Nie zapominajmy, że w wyborach mieli swojego kandydata z partii demokratycznej
            > na stanowisko viceprezydenta - Libermana. Tym razem się nie udało ale następnym
            > kto wie?

            > TYM RAZEM SIĘ NIE UDAŁO, ALE I TAK RZĄDZĄ? Lieberman (z "e" po "i") był
            > kandydatem Żydów? Ja byłem przekonany, że był kandydatem demokratów. Czyli Bush
            >
            > był kandydatem nie-żydów?

            Napisałem przecież "że w wyborach mieli swojego kandydata z partii
            demokratycznej". Według ciebie kto to był? Republikanin?
            • Gość: bratek Re: świat dzieli się na żydów i nie-żydów :) IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:58
              Nie, wg mnie to nie był republikanin.
    • Gość: bratek p.s. korekta IP: *.biaman.pl 08.11.03, 18:29
      "Jak ktoś powie, że Żydzi rządzą Polską, to jest nazywany szaleńcem".

      Przyznam, że nie słyszałem wcześniej, żeby tak ich nazywano. Słyszałem
      raczej: "idioci", "popaprańcy", "debile", "nacjonaliści", ale nie - "szaleńcy".
      • Gość: SLD-UPek To są bratku oszołomy. IP: *.czajen.pl 08.11.03, 19:51
        Towarzysz Michnik ochrzcił ich oszołomami i tak ma zostać na wieki wieków!
        • Gość: bratek racja IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:57
          To są, owszem, oszołomy, ale i wszystko inne, co wymieniłem poprzednio. Ale nie
          szaleńcy, bo w ich antysemityzmie jest metoda i cel. Niezależnie od tego, co
          miałby powiedzieć Michnik. Widzisz, dla mnie osądy Michnika nie są tak
          ostateczne jak dla tych, którzy go nie znoszą.
    • panidalloway Re: Dot. Afery Rywina 08.11.03, 19:39
      Moim zdaniem, afera Rywina niezbicie dowiodła, że Adam Michnik nie jest
      człowiekiem wpływowym, choć lubił tak o sobie myśleć. Za tę próżność został
      dotkliwie ukarany, mianowicie ośmieszony. Był wpuszczany na wszystkie „salony”
      i nawet hołubiony, bo taki wariat jak się zbiesi, to okropnego zamieszania
      narobić może, ale dość łatwo jest mu wmówić, że ma do czynienia z ludźmi honoru
      a wtedy gotów jest ręczyć za „przyjaciół” swoją szaloną głową. Do wypadku
      doszło, gdy przyjaciele chcieli zrobić z Nim biznes, „mimo, że jest wariat”.
      Do głównego tematu, czyli czy Żydzi rządzą światem ,nie odnoszę się. Osoby
      głęboko w tę tezę wierzące są, jak wykazuje doświadczenie, całkowicie
      impregnowane na argumenty.
      • Gość: bratek wariat IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:42
        Ciekawa uwaga o Michniku. Lepiej jednak, że "wariat" niż co innego. Ms.
        Dalloway, zaczynam coraz częściej odkrywać zbieżność lub podobieństwo
        poglądów :)
        Co do drugiej sprawy, to faktycznie trudno używać argumentów, ale można
        zastosować ten sam chwyt: poniżej pasa, jak kto ma czas.
        Pzdr
        • panidalloway Re: wariat 08.11.03, 19:49
          No to najwyższy czas poróżnić się. Nuda zagraża:)
          Pzdr
          • Gość: bratek Re: wariat IP: *.biaman.pl 08.11.03, 19:57
            Yep, zaraz coś wymyślę.
            • Gość: Michnik i Tischner Kto się nie zgadze z Wyborczą ten jest oszołomem IP: 195.205.230.* 08.11.03, 20:03
              • Gość: bratek Kto używa nazwiska szlachetnej osoby, by złożyć IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:05
                donos, jest hieną.
                • Gość: bratek no i tak IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:07
                  szczególnie gdy ta osoba nie żyje.
                  • Gość: SLD-UPek Kolejny stereotyp . IP: 195.205.230.* 08.11.03, 20:15
                    Szlachetni sę tylko ci ksieża co pili wódkę z Michnikiem. Oszołom to wynalazek
                    Gazety Wyborczej.
                    • Gość: bratek Re: Kolejny stereotyp . IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:24
                      > Szlachetni sę tylko ci ksieża co pili wódkę z Michnikiem.

                      Fakt, to wyjątkowo głupi stereotyp.
                    • Gość: bratek p.s. IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:26
                      Bywa na tym forum inny SLD-UPek, z innym adresem. Nie podrabiaj go, bo psujesz
                      mu dobry wizerunek. Nie ten dowcip.
                      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: p.s. IP: *.clean4all.com 08.11.03, 20:28
                        To ten sam. Chyba.
                        • Gość: bratek Re: p.s. IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:30
                          I know it. Ale podsuwałem mu pomysł, jak się z twarzą wycofać i zrzucić te
                          brednie na kogoś, kto miałby się pod niego podszywać.
                          • Gość: bratek Re: p.s. IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:32
                            A może jednak nie? Bo tamten, u którego ostatnio widziałem w adresie "czajen"
                            naprawdę do rzeczy bywa i nie chrzaniłby o żydach.
                            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: p.s. IP: *.clean4all.com 08.11.03, 20:38
                              To jest ten sam adres. Tak mi się przynajmniej wydaje. Po prostu raz się
                              pojawia w wersji "cyferkowej", a raz w "słownej". Niektóre IP tak mają. Ale nie
                              wiem tego na pewno.
                              • Gość: bratek czyli jak dr Jekyll i Mr. Hyde? IP: *.biaman.pl 08.11.03, 20:41
                                A to szkoda. Gdy mam do czynienia z osobowością niespójną, to nie wiem, której
                                części osobowości mam kibicować.
                                • Gość: SLD-UPek Z tą która reprezentuje zdrowy , partyjny korzeń! IP: 195.205.230.* 08.11.03, 20:52
                                  • Gość: bratek dwa korzenie IP: *.biaman.pl 09.11.03, 13:00
                                    Ja kibicuję tej, która reprezentuje zdrowy korzeń. A partyjny (zgoła nieSLD-owy)
                                    niech sobie usycha.
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Dot. Afery Rywina IP: *.clean4all.com 08.11.03, 20:05
        panidalloway napisała:

        >Moim zdaniem, afera Rywina niezbicie dowiodła, że Adam Michnik nie jest
        >człowiekiem wpływowym, choć lubił tak o sobie myśleć.

        Musielibyśmy najpierw znać listę osób spoza rządu, po telefonie których premier
        zmienia plan posiedzenia rządu. Jeżeli ta lista liczy na przykład tysiąc osób,
        to Michnik rzeczywiście się przeliczył.
        A tak w ogóle to wierzysz w to, że to Miller posłał Rywina? Bo jeżeli na
        przykład wierzysz, że to Jakubowska z Czarzastym, itd. uknuli ten spisek za
        plecami Millera, to nie świadczy to o tym, że Michnik nie jest wpływowy. Poza
        tym skoro już mówimy o wpływach Michnika, to chętnie bym zobaczył, jak
        Kwaśniewski nie wetuje tej ustawy, gdyby Michnikowi ona się nie podobała.

        >Za tę próżność został
        >dotkliwie ukarany, mianowicie ośmieszony. Był wpuszczany na wszystkie „salony”
        >i nawet hołubiony, bo taki wariat jak się zbiesi, to okropnego zamieszania
        >narobić może, ale dość łatwo jest mu wmówić, że ma do czynienia z ludźmi
        >honoru a wtedy gotów jest ręczyć za „przyjaciół” swoją szaloną głową.

        Dał sobie wmówić, że to ludzie honoru? A któż mu to wmówił?

        >Do wypadku
        >doszło, gdy przyjaciele chcieli zrobić z Nim biznes, „mimo, że jest wariat”.

        Czarzasty to nie jest przyjaciel Michnika, bo jest zagrożeniem. A Kwiatkowski?
        No cóż, jak robił świństwa w TVP wcześniej, to jakoś Agora nie bluzgała go tak
        strasznie jak teraz. A i jakieś rozważania na temat wejścia Agory do Dwójki
        chyba kiedyś były. Jak Robert stanął po przeciwnej stronie barykady przy
        konkretnej ustawie, to...
        • Gość: SLD-UPek SLD-UPkiem jestem od urodzenia! IP: 195.205.230.* 08.11.03, 20:38
          Zdarza się,że korzystam z rożnycch adresów, bo wicie rozumicie w zwiazku z
          napiętą sytuacją wokół naszego SLD-UPnego ugrupowanie , zmuszony jestem
          podróżować po kraju.
        • panidalloway Re: Dot. Afery Rywina 09.11.03, 00:16
          Należy chyba postawić sobie pytanie na ile wpływową osobą jest Miller. Rywin
          obrzydliwie go pomówił, Jakubowska z Czarzastym oszukali, narazili na
          przykrości i utratę popularności, spowodowali spadek notowań całej formacji, a
          pan premier nawet nie próbuje się bronić. Na znanej fotografii uśmiecha się do
          Rywina wręcz serdecznie, Jakubowska jest jego bliskim współpracownikiem, a
          Czarzastego pan premier podejmuje jako jednego z ważniejszych członków
          Ordynackiej, o której przychylność zabiega.
          Przyznaję, że to co piszę, to są wyobrażenia małej panidalloway o świecie
          polityki i tajemnych powiązań, o którym wiem mniej niż mało. Ale nadal wydaje
          mi się, że albo Michnik dzwoniąc do Millera, dzwonił do faceta wtajemniczonego
          w aferę, albo do kukły nie mającej faktycznie wpływu na bieg wydarzeń. Tak czy
          siak, nabiegał się, naspotykał, nadzwonił i nic nie załatwił, a w oczach ludzi
          mu życzliwych (na przykład moich) wyszedł na głupka. Nie tak sobie wyobrażam
          faceta, który rządzi Polską. Z drugiej strony nagranie taśmy i jej ujawnienie
          na pewno wpłynie znacząco na sytuację polityczną w Polsce W tym sensie Michnik
          jest wpływowy.
          A na ile wpływowy jest Kwaśniewski? Czarzasty, Kwiatkowski i Waniek nie
          posłuchali sugestii pana prezydenta, dali mu do zrozumienia żeby siedział
          cicho i wygląda, że Majestat przyjął to do wiadomości.
          Co z tego wszystkiego wynika? Pojęcia nie mam.
          • Gość: bratek Leszek i bluzki z firanki IP: *.biaman.pl 09.11.03, 12:58
            Wow!
            Dla mnie zachowanie i rola Millera to jest najwazniejszy problem w calej
            sprawie Rywina. Jak by nie patrzeć, to - jak mówisz - wychodzi, że albo
            głupiec, albo doskonale się we wszystkim orientował i orientuje (wbrew
            powtarzanym deklaracjom, że nie sledzy pilnie przesłuchań komisji) i jest po
            uszy umoczony. On oczywiscie broni sie przed każdą wersją, dlatego udaje
            stanowczego i niezainteresowanego "politycznymi insynuacjami". Nie wiem, kto
            jest w stanie zrozumieć takie postępowanie - by trzymać wbrew zdrowemu
            rozsądkowi taką Jakubowską, trzeba naprawdę niewiele godności własnej. Albo
            myśleć jajami, a nie głową. Widać biorą go bluzki z firanki.
            Michnik jest tak wpływowy jak redaktor naczelny wielkiej gazety i jeden z
            byłych najwazniejszych opozycjonistów wpływowy być może. Ni mniej, ni więcej.
            • panidalloway Re: Leszek i bluzki z firanki 09.11.03, 13:34
              Chyba znowu się zgadzamy? Miło mi,ale nie mam żadnych polemicznych uwag.Pozwól
              wiec, że reszta tekstu będzie P.S.-em do odpowiedzi na list Goniącego, który
              wystąpił w roli adwersarza.
              Pojęcia nie mam. Ale mam różne przypuszczenia. Do czynienia takich
              przypuszczeń skłania mnie wrodzona potrzeba zrozumienia świata, który mnie
              otacza. Myślę, że podobnie jest z większością forumowiczów. Formułowanie mniej
              lub bardziej sensownych opinii na temat tego, co się w Polsce dzieje i tych
              opinii ścieranie się, wydaje się pożyteczne, o ile nie sieje się nienawiści,
              pomawia z umiarem i nie tumani.
              Wytłumaczywszy się szeroko i długo, ośmielam się podzielić swoim
              przypuszczeniem, że Grupą Trzymającą Władzę (za pysk) są różni, świetnie
              zorganizowani kolesie, np. ci należący do stowarzyszenia Ordynacka i innych. To
              Kaczmarek może dać wysokie stanowisko swojemu, znudzonemu koledze, bo ten ma
              ochotę na jakąś odmianę. To członkowie Ordynackiej dali do zrozumienia Panu
              Prezydentowi, żeby przestał przynudzać i on się zastosował. W przyszłości
              będzie tańczył i śpiewał jak mu zagrają.
              Wiara, że to Michnik sprawuje w Polsce władzę, wydaje mi się nieco naiwna, choć
              jest dla mnie oczywiste, że politycy wolą „dobrze żyć” naczelnym GW. Nie jest
              natomiast oczywiste, że „przyjaciele” Adasia nie są żywo zainteresowani w
              ograniczeniu jego dostępu do mediów i stworzeniu silnej przeciwwagi. To, ze
              GW preferuje pewne opcje polityczne i światopoglądowe nie oznacza, że nadaje
              się na tubę propagandową, nawet z trzeciego szeregu.
              Śmieszy mnie wyobrażenie sobie Michnika epatującego Titkowa wagą załatwianych
              spraw i powagą osób, które na wezwanie oddzwaniają i to dwukrotnie. Titkow był
              bardzo przejęty. „A wiec to prawda, co mówi ulica. To ty rządzisz tym
              krajem”. Panie Titkow, ile razy mam pisać, że Krajem rządzi
              Kataryna.Katartna?
              • Gość: bratek Titkow niezorientowany IP: *.biaman.pl 09.11.03, 13:46
                :))
                Cóż, pozostaje mi tylko złożyć podpis pod powyższym. Bardzo mi się podoba,
                łącznie z pointą, choć tę Katrynę-Łowczynię może spróbujemy w duecie
                zdetronizować? :)
                • gini Re: A kto mi odpowie na pytanie 09.11.03, 13:53
                  Dlaczego Miller majac 18-go w lapie notatke Rapaczynskiej czekal z konfrontacja
                  do 22-go?
                  Na co czekal?
                  Przeciez mial na pismie mogl zawolac Lwa i poprosic o wyjasnienia.
                  Normalny czlowiek by tak zrobil, chyba, ze ktos go przekonal by jeszcze
                  poczekac.
                  Tak samo jak ktos go przekonal by nie isc z tasma do prokuratora tylko
                  prowadzic "dziennikarskie sledztwo"
                  Kto to mogl byc nie wiecie panowie i w jakim celu to robil.
                  • Gość: BRATEK Re: A kto mi odpowie na pytanie IP: *.biaman.pl 09.11.03, 13:55
                    Dlaczego Miller majac 18-go w lapie notatke Rapaczynskiej czekal z konfrontacja
                    do 22-go?
                    Na co czekal?
                    Przeciez mial na pismie mogl zawolac Lwa i poprosic o wyjasnienia.

                    MOŻE MUSIAŁ PRZEPROWADZIĆ "KONSULTACJE" Z KWIATKOWSKIM, JAKUBOSIĄ I
                    WUNDERBAREM. EH, SZKODA TYCH NIEPOZNANYCH LESZKOWYCH BILINGÓW.

                    Normalny czlowiek by tak zrobil, chyba, ze ktos go przekonal by jeszcze
                    poczekac.
                    Tak samo jak ktos go przekonal by nie isc z tasma do prokuratora tylko
                    prowadzic "dziennikarskie sledztwo"

                    ZARAZ ZARAZ, MILLER ŻADNEGO DZIENNIKARSKIEGO ŚLEDZTWA NIE PROWADZIŁ. NAWET
                    GDYBY PĘKŁ, TO BY NIE MÓGŁ.

                    Kto to mogl byc nie wiecie panowie i w jakim celu to robil.
                    • gini Re: A kto mi odpowie na pytanie 09.11.03, 13:59
                      Gość portalu: BRATEK napisał(a):

                      > Dlaczego Miller majac 18-go w lapie notatke Rapaczynskiej czekal z
                      konfrontacja
                      >
                      > do 22-go?
                      > Na co czekal?
                      > Przeciez mial na pismie mogl zawolac Lwa i poprosic o wyjasnienia.
                      >
                      > MOŻE MUSIAŁ PRZEPROWADZIĆ "KONSULTACJE" Z KWIATKOWSKIM, JAKUBOSIĄ I
                      > WUNDERBAREM. EH, SZKODA TYCH NIEPOZNANYCH LESZKOWYCH BILINGÓW.
                      > *********
                      A po co mu konsultacje?Mogl ich zawolac wszystkich.
                      > Normalny czlowiek by tak zrobil, chyba, ze ktos go przekonal by jeszcze
                      > poczekac.
                      > Tak samo jak ktos go przekonal by nie isc z tasma do prokuratora tylko
                      > prowadzic "dziennikarskie sledztwo"
                      >
                      > ZARAZ ZARAZ, MILLER ŻADNEGO DZIENNIKARSKIEGO ŚLEDZTWA NIE PROWADZIŁ. NAWET
                      > GDYBY PĘKŁ, TO BY NIE MÓGŁ.
                      > ******
                      No ale prowadzil ponoc "intensywne dziennikarskie sledztwo" Michnik a Miller
                      czekal na wyniki.
                      > Kto to mogl byc nie wiecie panowie i w jakim celu to robil.
                      • Gość: bratek bez subtelności IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:03
                        > MOŻE MUSIAŁ PRZEPROWADZIĆ "KONSULTACJE" Z KWIATKOWSKIM, JAKUBOSIĄ I
                        > WUNDERBAREM. EH, SZKODA TYCH NIEPOZNANYCH LESZKOWYCH BILINGÓW.
                        > *********
                        A po co mu konsultacje?Mogl ich zawolac wszystkich.
                        > Normalny czlowiek by tak zrobil, chyba, ze ktos go przekonal by jeszcze
                        > poczekac.

                        Może właśnie podczas "konsultacji" GTW przekonała go, żeby zaczekał.

                        Co do śledztwa dziennikarskiego, tajemnicy nie ma. Nie prowadził go Miller, jak
                        zauważyłaś, tylko Michnik.
                        • gini Re: bez subtelności 09.11.03, 14:06
                          Gość portalu: bratek napisał(a):

                          > > MOŻE MUSIAŁ PRZEPROWADZIĆ "KONSULTACJE" Z KWIATKOWSKIM, JAKUBOSIĄ I
                          > > WUNDERBAREM. EH, SZKODA TYCH NIEPOZNANYCH LESZKOWYCH BILINGÓW.
                          > > *********
                          > A po co mu konsultacje?Mogl ich zawolac wszystkich.
                          > > Normalny czlowiek by tak zrobil, chyba, ze ktos go przekonal by jeszcze
                          > > poczekac.
                          >
                          > Może właśnie podczas "konsultacji" GTW przekonała go, żeby zaczekał.
                          > *******
                          A czy Ty myslisz logicznie?Skoro Michnik dal 18-go juz notatke Millerowi to po
                          co GTW, ktora o tym wiedziala wysylalaby Rywina 22-go?
                          > Co do śledztwa dziennikarskiego, tajemnicy nie ma. Nie prowadził go Miller,
                          jak
                          >
                          > zauważyłaś, tylko Michnik.
                          *******
                          Wiec skoro raz Michnik sklonil Millera do milczenia za drugim razem to czemu
                          nie za pierwszym.?
                          • Gość: bratek Re: bez subtelności IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:11
                            staram się mysleć logicznie. Miller wiedząc, że Rywin jest już umoczony
                            (wiedział, że Michnik Rywina trzyma za gardło dzięki nagraniu), zwołał grupę i
                            opracowali dla grupy (ale już bez Rywina) plan wyjścia obronną ręką: udać, że
                            się o niczym nie wie. Dlatego Rywin mógł zostać kozłem ofiarnym.
                            Mogło tak być, ale nie musiało. W każdym razie to jest dość logiczne
                            (przynajmniej jak na mnie). Już mniej logiczne jest to, że Miller w ogóle
                            wysyłałby do Michnika kogokolwiek, a Rywina w szczególności, z taką propozycją.
                            Po cholerę miałby rozmawiać z Michnikiem poprzez takiego posrańca jak Rywin? To
                            właśnie nie bardzo kupy się trzyma.
                            • gini Re: bez subtelności 09.11.03, 14:30
                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                              > staram się mysleć logicznie. Miller wiedząc, że Rywin jest już umoczony
                              > (wiedział, że Michnik Rywina trzyma za gardło dzięki nagraniu),

                              18-ho nie bylo jeszcze nagrania za to byla notatka.
                              I tu jest pies pogrzebany ,dlaczego Miller milczal, nie zawolal Rywina od razu
                              19-go na ten przyklad.


                              zwołał grupę i
                              > opracowali dla grupy (ale już bez Rywina) plan wyjścia obronną ręką: udać, że
                              > się o niczym nie wie. Dlatego Rywin mógł zostać kozłem ofiarnym.
                              > Mogło tak być, ale nie musiało.
                              *****


                              W każdym razie to jest dość logiczne
                              > (przynajmniej jak na mnie). Już mniej logiczne jest to, że Miller w ogóle
                              > wysyłałby do Michnika kogokolwiek, a Rywina w szczególności, z taką
                              propozycją.
                              >
                              > Po cholerę miałby rozmawiać z Michnikiem poprzez takiego posrańca jak Rywin?
                              To
                              >
                              > właśnie nie bardzo kupy się trzyma.
                              *******
                              Tu sie malo co trzyma kupy niestety.
                              • gini Re: bez subtelności 09.11.03, 14:38
                                Ale premier zgodził się na konfrontację u niego w gabinecie, z Michnikiem i
                                Rywinem. Doszło do niej 22 lipca, wieczorem, jak mówił premier " z mojej
                                inicjatywy i na moje zaproszenie". Konfrontacja dla Rywina była całkowitym
                                zaskoczeniem. Premier pokazał mu notatkę Rapaczyńskiej. - Cała rozmowa składała
                                się z emocjonalnej wymiany zdań, wygłaszanych na marginesie notatki
                                Rapaczyńskiej - relacjonował premier. Michnik powiedział o nagraniu rozmowy z
                                Rywinem. Dla mnie była to nowa informacja.
                                ******
                                Premier sie zgodzil czyli propozycja wyszla od Michnika.
                                Premier mial te notatke od 18-go po co wiec byl Michnik?
                                Mogl zawolac Rywina wczesniej, pokazac notatke i na to samo by wyszlo.
                                Tyle, ze 22-go Michnik juz dysponowal nagraniem, a nagranie ma wieksza sile
                                przebicia niz notatka przez kogos tam sporzadzona na podstawie rozmowy w cztery
                                oczy.
                                Tyle ,ze i notatka i nagranie walily w Millera , w nikogo innego, chociaz na
                                poczatku Michnik udawal, ze nie ma w nagraniu nazwiska a bylo niestety.
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Dot. Afery Rywina IP: *.clean4all.com 09.11.03, 13:57
            Ok, ale ja nie za bardzo rozumiem, jak to się ma do kwestii, od której
            zaczęliśmy. Bo mój post był tylko reakcją na Twój opis Michnika, jako takiego
            biedaka, który właściwie to ma mało do gadania i dodatkowo go perfidnie
            wykorzystują. Biedny misiek. Te sprawy wewnątrzpartyjne to trochę inna bajka.
            Miller, dochodząc do władzy, był uznawany za najsilniejszego premiera w IIIRP.
            Z biegiem czasu jego pozycja słabła i może słabnie nadal. Ale o tym w równie
            dużej mierze co sondaże decydują układy wewnątrztowarzyskie, jak na przykład
            dziwne gierki na linii prezydent-premier. Ale ja też przecież piszę tylko z
            punktu widzenia marnego pielęgniarza, który dodatkowo jest zawsze w biegu, więc
            mogę tylko przypuszczać. Gdyby było, tak jak piszesz, że Kwiatkowski i
            Czarzasty pograli pod siebie tą ustawą bez wiedzy Millera, to nie znaczy, że
            Michnik nie jest wpływowy. Chłopaki po prostu zerwali się ze smyczy, bo to
            młode wilki, które chcą zdobyć świat. A co do sprawy wpływów Kwaśniewskiego to
            trochę chyba nie te argumenty dobrałaś. To, że młode wilki się wtedy ze smyczy
            zerwały i go olały, nie znaczy, że Kwaśniewski nie ma wpływów. Co on mógł
            zrobić? Innymi słowy, jaki to ma związek z jego ewentualnym wetem? Zapytam
            jeszcze raz, czy sądzisz, że na samym końcu tej walki, gdy ustawa byłaby już
            podana na stole, jest taka możliwość, że byłaby ona nie po myśli Agory. Czy
            naprawdę myślisz, że Kwaśniewski pozwoliłby na to, żeby Adaś się obraził, że mu
            tv nie pozwalają kupić? Przecież on już wcześniej zapowiedział, że nie podpisze
            takiej ustawy, a on zwykle takich kategorycznych sądów nie wydaje w czasie prac
            nad ustawami.
            • Gość: bratek two points IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:05
              Gdyby było, tak jak piszesz, że Kwiatkowski i
              Czarzasty pograli pod siebie tą ustawą bez wiedzy Millera, to nie znaczy, że
              Michnik nie jest wpływowy".

              OK, ale nie znaczy to, że jest wpływowy. To nic nie znaczy, jeśli chodzi o
              Michnika. Brak dowodów nigdy nie może być dowodem. :)
              Poza tym, jakie znaczenie ma to, czy Michnik jest wpływowy czy nie?
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: two points IP: *.clean4all.com 09.11.03, 14:13
                Bratek, a ile osób jest w stanie zmienić plan posiedzenia rządu jednym
                telefonem? Oczywiście mówię o ludziach, nie będących formalnie w rządzie.

                >Poza tym, jakie znaczenie ma to, czy Michnik jest wpływowy czy nie?

                :))

                • Gość: ps Re: two points IP: *.clean4all.com 09.11.03, 14:14
                  Jak RMF dostawał po dupie, to jakoś nie słyszałem o tym, że demokracja się
                  wali. No, ale RMF to nie Agora.
                • Gość: bratek Re: two points IP: *.biaman.pl 09.11.03, 14:20
                  Ale czy Ty masz pretensje o ten telefon? To ma źle świadczyć o Michniku? Dla
                  mnie to źle świadczy o rządzie i jego szefie: albo nie wiedzą, o czym mają
                  obradować, albo zmieniają plan obrad pod wpływem jednego telefonu.
                  Przecież Michnik ma prawo dzwonić do każdego, także do Leszka, tym bardziej że
                  się kumplują czy kumplowali. Michnik - załóżmy, bo nie ma powodu zakładać
                  inaczej - był przekonany o szkodliwości ustawy w takim kształcie, w jakim
                  miała "stanąć na rządzie" (fe!), to dzwonił.
                  Gdyby Michnik miał nieczyste intencje (jak rozumiem, o to go podejrzewasz), to
                  by z taką rozbrajającą uczciwością nie trąbił o tym telefonie podczas
                  przesłuchania. Doprawdy, gdyby nie on sam, nikt by sie o tym nigdy nie
                  dowiedział. Może Michnik jest naiwny, ale nie aż tak, żeby - będąc winnym (jak
                  zakładasz), samemu sobie kopać dół.
                  • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: two points IP: *.clean4all.com 09.11.03, 14:30
                    >Ale czy Ty masz pretensje o ten telefon? To ma źle świadczyć o Michniku? Dla
                    >mnie to źle świadczy o rządzie i jego szefie

                    Nie mam pretesji. To świadczy o wpływach Michnika. Myślałem, że cały czas o tym
                    rozmawiamy.

                    Nie pisałem, że Michnik jest winny. Uważam, że przyszli po łapówkę do Michnika.
                    To jest bezsprzeczne. Ale cała reszta i to, co się działo później, już nie jest
                    takie oczywiste dla mnie.

                  • gini Re: two points 09.11.03, 14:43
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > Ale czy Ty masz pretensje o ten telefon? To ma źle świadczyć o Michniku? Dla
                    > mnie to źle świadczy o rządzie i jego szefie: albo nie wiedzą, o czym mają
                    > obradować, albo zmieniają plan obrad pod wpływem jednego telefonu.
                    > Przecież Michnik ma prawo dzwonić do każdego, także do Leszka, tym bardziej
                    że
                    > się kumplują czy kumplowali. Michnik - załóżmy, bo nie ma powodu zakładać
                    > inaczej - był przekonany o szkodliwości ustawy w takim kształcie, w jakim
                    > miała "stanąć na rządzie" (fe!), to dzwonił.
                    > Gdyby Michnik miał nieczyste intencje (jak rozumiem, o to go podejrzewasz),
                    to
                    > by z taką rozbrajającą uczciwością nie trąbił o tym telefonie podczas
                    > przesłuchania. Doprawdy, gdyby nie on sam, nikt by sie o tym nigdy nie
                    > dowiedział. Może Michnik jest naiwny, ale nie aż tak, żeby - będąc winnym
                    (jak
                    >
                    > zakładasz), samemu sobie kopać dół.
                    *******
                    Tak trabi dopiero teraz to pierwsze i w dodatku trabi, ze dzwonil na prosbe
                    Jakubowskiej, bo chodzi o to zeby cos tam przypiac Jakubowskiej.
            • panidalloway Re: Dot. Afery Rywina 10.11.03, 12:07
              Przepraszam, że odpowiadam po latach, jak wątek spada na trzecią stronę, a na
              pierwszej stronie budzi emocje uroczyście ogłoszone internetowe śledztwo.
              Przypuszczam tylko, że jest emocjonujące, bo jeszcze nie czytałam.
              1)Czy Kwaśniewski podpisałby niekorzystną dla Agory wersję ustawy?
              Prawdopodobnie nie miał takiego zamiaru. Chodziły plotki, że prezydent
              przemyśliwa nad jakąś nową a raczej odnowioną formacją lewicową. Takie zamiary
              mogły być bliskie sercu Michnika, a więc Gazeta, a w przyszłości telewizja
              agorowska mogłyby być dla zamiarów prezydenta (o ile takie miał) bardzo
              użyteczne.
              Z drugiej strony ludzie piszący i mataczący ustawę, musieli też rozważać
              możliwość prezydenckiego weta i obmyślać środki zaradcze. Na ten temat nie wiem
              nic poza tym, że Kwaśniewski zaczął dziwnie opadać z sił. Chciał odejścia
              Millera, podania się do dymisji Czarzastego, rozwiązania Krajowej Rady i już
              nie chce. Czy chciałby nadal wetować ustawę? Oto jest pytanie. Najważniejsze
              jest niewidoczne dla oczu.
              Miller też jest dziwny jakiś, robi wrażenie ubezwłasnowolnionego.
              A Michnik jest widoczny i ma dużo do gadania. Z Jakubowską umówił się w
              kawiarni, a z Millerem spiskował w obecności Titkowa.
              A wszystko to jest oczywiście gdybanie.
              2) A toś mi się Bratku rozhulał! Zawiązujemy tajny spisek. Dla omówienia
              szczegółów proponuję spotkanie w Blue Cactus.

              • Gość: bratek dotyczy IP: *.biaman.pl 10.11.03, 13:31
                "1)Czy Kwaśniewski podpisałby niekorzystną dla Agory wersję ustawy?
                Prawdopodobnie nie miał takiego zamiaru. Chodziły plotki, że prezydent
                przemyśliwa nad jakąś nową a raczej odnowioną formacją lewicową. Takie zamiary
                mogły być bliskie sercu Michnika, a więc Gazeta, a w przyszłości telewizja
                agorowska mogłyby ....."

                Pamiętać wszelako należy, że Michnik z nich wszystkich chyba najbardziej
                lewicowy i patrząc na Agorę jako taką trudno przypuszczać, że miała w planach
                lewicową stację.

                2) Spotkanie dogramy, ma się rozumieć. Niech KK (tj. Kataryna Katolicka:)) ma
                się na baczności, już my sobie z nią zamataczymy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka