Dodaj do ulubionych

Małe-duże problemy

04.08.03, 11:42
Jesteśmy razem 3 miesiące. Przez ten czas mój męzczyzna nie zrobił mi
prezentu, nawet takiego małego... raz, na początku kupił mi piękną różę,
potem NIC. Chodzi o gest, nie o pieniądze.
Dba o mnie na swój sposób, ale... byłam już w paru związkach i wiem, co to
znaczy troskliwość i opiekuńczość. Chciałabym czasem dostać choćby malutki
dowód, że o mnie pomyślał, że martwi się czasem o moje sprawy... po prostu
nie czuję, że on się mną OPIEKUJE. Czuje się, że wszystko i tak jest na mojej
głowie i jak o siebie nie zadbam to on tego nie zrobi.:(
Obecnie urządzam nowe mieszkanie (wszystko na mojej głowie) i nie usłyszałam
choćby: w czym Ci moge pomóc, Kochanie? Zapytany mówi, ze oczywiście, zrobi
to czy tamto, ale chęci w głosie po rpstu nie słyszę. A przecież
prawdopodobnie w tym mieszkaniu będziemy mieszkać razem. Tłumaczę to tym, że
w końcu moje mieszkanie-moja sprawa. Ale... sami rozumiecie.
Nie wiem, co mam robić. Rozmawiać o tym jakoś mi niezręcznie. No bo co może
mi powiedzieć: ok, bedę się bardziej starał a w konsekwencji bedzie sie czuł
do tego przymuszony?
Obserwuj wątek
    • messja Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 11:48
      to przeciez tylko 3 miesiace, daj mu troche czasu.
      a jesli nic nie bedzie sie zmieniac - sprobuj z nim bardzo delikatnie
      porozmawiac,o tym jakie sa twoje oczekiwania. moze sobie nie zdawac sprawy, ze
      tobie w tym zwiazku czegos z jego strony brakuje.
      czasami faceci sa malo domyslni i malo romantyczni, co wcale nie znaczy, ze sie
      o nas nie troszcza.
      • ja_nek Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 12:49
        Dziwne, że nie zaofiarował żadnej pomocy, może jest mu trochę wstyd, że sam nie
        ma jeszcze tego co Ty i głupio mu?
        Ale może rekompensuje to inaczej? Zaprasza Cię gdzieś i zawsze płaci?

        Pozdrawiam
        janek
        • satina Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 14:21
          Zakupy robimy wspólnie. On obecnie stracił pracę, a ja zarabiam nieźle, więc
          jak na te okoliczności zachowuje się naprawdę super i widzę to. Staram się, by
          nawet nie wiedział, że coś kupuje i ile to kosztuje bo zdaję sobie sprawę, że
          to dość krępujące i niezręczne dla niego - meżczyzny przecież. Widzę, że stara
          się by było mi dobrze... tylko chyba wyraża to inaczej, niż bym chciała!
          • ja_nek Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 14:52
            Meżczyzn zawsze uczono, że mają utrzymywać dom, skoro nie jest w stanie, to ma
            ciężki problem. Woli jakoś partycypować w zakupach kosztem kwiatów i prezentów.
            Jest pragmatyczny. Może to jakoś rekompensuje słowem, rozmową,
            dowartościowaniem Ciebie? Jeśliby tego nie robił, ani nie pomagał "fizycznie",
            to trochę źle. Ale jestem daleko, więc trudno coś powiedzieć na pewno.

            Pozdrawiam
            janek
            • satina Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 14:57
              Hmmm... chyba wszystko jasne, dziękuję Ci.:) Wspiera mnie słowem, gestem... nie
              moge nic złego o nim powiedzieć, "fizycznie" też mi pomaga.
              Ja zreszta też staram się Go dowartościować i robię to zupełnie szczerze i
              spontanicznie.
              Będzie dobrze.:) Jeszcze raz dzieki!
              • ja_nek Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 16:49
                Wszystkiego dobrego:)
              • elzbieta28 Re: Małe-duże problemy 04.08.03, 17:34
                Bądź cierpliwa, ale powoli dawaj mu do zrozumienia czego oczekujesz.Bo inaczej
                pomyśli,że tak ma być:-)) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka