satina
04.08.03, 11:42
Jesteśmy razem 3 miesiące. Przez ten czas mój męzczyzna nie zrobił mi
prezentu, nawet takiego małego... raz, na początku kupił mi piękną różę,
potem NIC. Chodzi o gest, nie o pieniądze.
Dba o mnie na swój sposób, ale... byłam już w paru związkach i wiem, co to
znaczy troskliwość i opiekuńczość. Chciałabym czasem dostać choćby malutki
dowód, że o mnie pomyślał, że martwi się czasem o moje sprawy... po prostu
nie czuję, że on się mną OPIEKUJE. Czuje się, że wszystko i tak jest na mojej
głowie i jak o siebie nie zadbam to on tego nie zrobi.:(
Obecnie urządzam nowe mieszkanie (wszystko na mojej głowie) i nie usłyszałam
choćby: w czym Ci moge pomóc, Kochanie? Zapytany mówi, ze oczywiście, zrobi
to czy tamto, ale chęci w głosie po rpstu nie słyszę. A przecież
prawdopodobnie w tym mieszkaniu będziemy mieszkać razem. Tłumaczę to tym, że
w końcu moje mieszkanie-moja sprawa. Ale... sami rozumiecie.
Nie wiem, co mam robić. Rozmawiać o tym jakoś mi niezręcznie. No bo co może
mi powiedzieć: ok, bedę się bardziej starał a w konsekwencji bedzie sie czuł
do tego przymuszony?