miska77
26.02.02, 14:38
Dzisiaj po 1,5 tygodniowym pobycie w szpitalu zostalam wypisana do domu, siedze
u rodzicow bo ktos sie musi mna opiekowac a sama w domu gdybym byla i cos by mi
sie stalo to bylby czarny scenariusz ...
Opowiem w skrocie bo jeszcze nie mam sily pisac:
Poszlam do szpitala i zostalam przyjeta, dostalam fajny pokoik, w ktorym byly
niezle lokatorki. W piatek mialam operacje, tak sie balam, ze sie nie obudze,
ze organizm nie chcial poddac sie narkozie wiec w sumie dostam dawke dla 150 kg
faceta. Z opowiesci pani doktor wiem, ze 6 razy podczas narkozy uciekalam ze
stolu i musieli mnie przywiazac :-(. Operacja trwala ponad 3 godziny z czego
ponad 1,5 pani doktor probowala przebic sie dlutem i mlotkiem do zatoki
szczekowej prawej (srednio robi sie to taka lyzeszka ok 3 minut).
Dzisiaj z goraczka wypisali mnie ze szpitala. Pani doktor powiedziala ze mam
straszny obrzek i bedzie mi sie to zle goilo bo jestem alergiczka.
Tak wiec teraz mam siniaka na pol twarzy, spuchniety nos i cala twarz, ramiona
i pupe cala w siniakach od lekow p. bolowych. Uwazam, ze z miejsca powinnam
dostac angaz ro reklamy "bo zupa byla za slona" i nie musieliby robic
dodatkowej charakteryzacji :-)
Prawde mowiac, jak ktos by mi proponowal milion $ to bym sie nie zgodzila na
taka operacje wiedzac jaki to bol... HA ! Najsmieszniejsze jest to, ze poszlam
w ciemno i nikt mi nie powiedzial na czym to dokladnie bedzie wygladalo...
Ide spac bo zaraz zemdleje z bolu...
Wieczorem postaram sie zajrzec...