Trochę zgłupiałam :)

18.05.06, 09:20
Kochani, przegrzebałam wątki o skupiskach Polakó w UK, przeleciałam chyba
wszystkie, ale mam tylko większy mętlik w głowie :)
To gdzie w końcu tych Polaków jest niewielu? :) Mam na myśli miasta poniżej
100tys mieszkańców - nie lubię molochów, mogę dłużej dojeżdżać do pracy, ale
mieszkać chcę w spokoju :)
Czy ktoś może się wypowiedzieć o Midlands? A może jeszcze konkretniej -
Warwickshire? :) Przepiękna okolica, turystyczna, a jednocześnie dość bogata
jeśli chodzi o rynek pracy nie koniecznie związany z usługami...

Będę gorąco wdzięczna za refleksje osób, które tam są/ były :)
    • mama5plus Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 09:30
      Wydaje mi sie, ze w Kent jest nadal calkiem niewielu.
      Canterbury w szczegolnosci. Oczywiscie w supermarkecie, gdy zagladam, slysze od
      czasu do czasu Polski (ostatnio jakby mniej ale pewnie w sezonie owocowym sie
      zacznie) ale tak na ulicy to chyba jeszcze nigdy.
      • eballieu Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 11:08
        Przyjedz do mnie, w mojej okolicy Polakow nie wielu. Tylko region malo
        atrakcyjny turystycznie, he he he. Ale bezrobocie niskie.
        I pewnie nawet nie zagadaja do ciebie, bo wiesz to lekarze, dyrektorzy bankow,
        piastujacy wysokie stanowiska w miedzynarodowych firmach, inzynierowie -
        kobiety, mezczyzni.
        Tym sposobem problem kontaktow z Polakami masz z glowy.
        Zaczepiac cie na ulicy nie beda:-)
        W Chinach jeszcze Polakow malo - tam moze wyemigrujesz?
        • annamaria0 Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 11:26
          U mnie malo, a tez pieknie, poza tym bastionami angielskosci sa Devon, Dorset i
          Cornwall - choc nie gwarantuje, ze na Polaka sie nie natkniesz. Jednak w
          porownaniu z Luton czy Southampton jest ich duuuzo mniej.
          • patch_of_heaven Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 11:56
            To prawda, w South West jest stosunkowo malo Polakow (chociaz na ulicach juz
            slychac polski), ale chyba dlatego, ze zycie tutaj jest drozsze - mamy drozsza
            wode, wyzsze czynsze no i przemyslu nie ma, wiec i miejsc pracy mniej. W koncu
            to Riviera! Przy tym pensje nie wyzsze, a czasem nawet nizsze niz w innych
            czesciach UK.
        • tamara_t Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 15:41

          > Przyjedz do mnie, w mojej okolicy Polakow nie wielu. Tylko region malo
          > atrakcyjny turystycznie, he he he. Ale bezrobocie niskie.

          Nie widzę nazwy miasta, więc nie będę deklarować.

          > I pewnie nawet nie zagadaja do ciebie, bo wiesz to lekarze, dyrektorzy
          bankow,
          > piastujacy wysokie stanowiska w miedzynarodowych firmach, inzynierowie -
          > kobiety, mezczyzni. +

          A skąd wiesz, jakiej pracy szukam i w jakich kręgach zamierzam się poruszać?
          Bardzo współczuję ograniczenia myślowego, jeśli każdego planującego wyjazd
          wkładasz do 1 szufladki pt. "robol".
          Poza tym zauważyłam bardzo ciekawą tendencję - do wyjazdu gorąco zniechęcają
          tylko ci, którzy... wyjechali i PORADZILI sobie [choć czasami ledwie i po
          długiej harówce] - czy mam rozumieć, że są to niewyobrażalni giganci umysłowi,
          którzy w kosmosie sobie bez skafandra poradzą, a reszta plebsu niech spier**?
          To zjawisko nazywa się... POLACZKOWIE. Jak pies ogrodnika - jeśli sam czegoś
          nie może mieć, to nikomu innemu też nie da.
          Żałosne.


          > Tym sposobem problem kontaktow z Polakami masz z glowy.
          > Zaczepiac cie na ulicy nie beda:-)
          > W Chinach jeszcze Polakow malo - tam moze wyemigrujesz?

          Wiesz, jeśli mam się natknąć w UK na kogoś takiego jak Ty, to szczerze wolę
          Chiny. USA otwiera granice dla UE na 2 lata b.o. - może to lepsze rozwiązanie.
          Tam Polacy POMAGAJĄ sobie, a nie dopierd***ją żeby przypadkiem się komuś
          bardziej nie udało.

          Wybaczcie emocjonalny ton, ale do pasji doprowadzają mnie takie komentarze.
          Oczywiście moja wypowiedź nie dotyczy wielu życzliwych osób, które piszą na tym
          forum.
          • tuti Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 16:25
            oj no bo co to takie pytanie na forum Zadecydujcie za mnie bo mi sie chce
            lepiej zyc ale nie wiem jak i gdzie.
            jasne ze sluzymy rada, ale albo ktos ma pomysl na wyjazd do Anglii, albo nie ma
            pomyslu, ale ryzykuje i albo mu sie powodzi albo nie, albo dziekujemy.
            Polakow w Anglii zawsze bedzie mniej niz Polakow w Polsce, wiec jak tego
            potrzebujesz, to przyjezdzaj i dzialaj. Chyba jasne ze najwiecej rodakow jest w
            Londynie i w duzych miastach - no chcac nie chcac generalnie wiecej ludzi tam
            mieszka przeciez.
            Jak ci sie ma powiesc, i masz pomysl na to co chcesz robic, to i tak ci sie uda
            bez wzgledu na to czy polakow jest duzo w okolicy czy nie.
            A jak przyjedziesz i ci tesknota emigracyjna zacznie dokuczac, to jeszcze
            bedziesz zalowac ze psiapsiolki polskiej nie ma zeby na ciastko wyskoczyc.
            Nie ma uniwersalnych miejsc ani w anglii ani na swiecie (jagienka sorry nie
            chce mi sie wiecej wielkich liter uzywac ;p ) wiec SAMA SOBIE musisz niestety...
            a jak nie wiesz, albo ci wszytsko jedno to moze lepiej sie zastanow jeszcze raz
            nim wyjezdzesz (gziekolwiek)

            A poza tym jak mamy ci powiedziec gdzie polakow jest malo.
            My jestesmy polacy w anglii wiec wiemy tylko gdzie polacy sa (tam gdzie my
            jestesmy ) a nie ma nas wszedzie tam, gdzie nas nie ma:/
            a zreszta i tak, wszedzie jestesmy ;)

            +koncowa zlota mysl: nie liczy sie ilosc, a jakosc!

            • tamara_t Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 20:07
              :) hihihhi pokrętna ta logika, ale ok, rozumiem.
              Od momentu, kiedy postanowiłam wyjechać, wiedziałam gdzie jadę i mimo, że mam
              brata w UK, postanowiłam zaryzykować i osiedlić się zupełnie gdzieś indziej. Mam
              pomysł na to co chcę robić, jak do tego dążyć, jak się rozwijać. Wiem już prawie
              wszystko na temat urzędów i instytucji, które będą mi potrzebne/ pomocne.
              Nawiązałam znajomości, kontakty z City Council, uniwersytetami, które prowadzą
              kursy, które mnie interesują. Zebrałam w ciągu tygodnia tyle informacji, że
              kręci mi się w głowie od tego wszystkiego i ilość moich wątpliwości porównałabym
              do zjawiska "przeuczenia przed egzaminem" - kiedy człowiek długo się uczy, to w
              pewnym momencie zaczyna czuć, że nic już nie kuma, nie pamięta i w ogóle nie da
              rady. Stąd moje wątpliwości i pytanie o ilość Polaków. Mój brat, w Irlandii,
              mieszkał w mieścince ok 10,000 mieszkańców, gdzie LEGALNIE pracowało 300
              Polaków. Nie wiem ile nielegalnie, ale i tak suma jest zaskakująco wysoka.
              Nasłuchałam się tyle złego o Polakach w UK, że wolę omijać szerokim łukiem -
              bardziej stąd wynika moja obawa niż stąd, że nie znajdę pracy.
    • jaleo Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 20:12
      Malo Polakow jest w hrabstwie Northumberland, jak juz pisalam w innym watku -
      ale tutaj w ogole ludzi jest malo ;-) W koncu to najrzadziej zaludnione
      hrabstwo w Anglii...

      Podobno sporo jest w Newcastle, ale to juz nie Northumberland. Pisze "podobno"
      bo sama takiego wrazenia nie odnosze, mimo ze w centrum Newcastle bywam
      przynajmniej raz na tydzien, ale moze wlasnie "chodze innymi drogami".

      Natomiast nie mozna sie chyba kierowac tym, ze im dalej na polnoc tym mniej
      Polakow, bo szkocka prasa niedawno pisala, ze w niektorych szkockich
      spolecznosciach Polacy stanowia juz 5 albo nawet 10%, w Iverness na przyklad,
      ktore nie jest duzym miastem, jest juz ponad 10 tys. Polakow (wg. szkockiej
      prasy).

      A tak swoja droga, jaka krzywde Ci moga wyrzadzic Polacy, ze chcesz ich
      koniecznie uniknac?
      • jaleo Inverness mialo byc n/txt 18.05.06, 20:13
      • edavenpo Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 22:27
        jaleo napisala:
        >
        > A tak swoja droga, jaka krzywde Ci moga wyrzadzic Polacy, ze chcesz ich
        > koniecznie uniknac?
        ___

        Tez mnie to zastanawia bo nie pierwszy taki post widze...
      • effata Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 23:10
        >W koncu to najrzadziej zaludnione
        > hrabstwo w Anglii...

        A ciekawa jestem dlaczego?
        --
        Don't guess.
        • jaleo Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 23:43
          effata napisała:

          > >W koncu to najrzadziej zaludnione
          > > hrabstwo w Anglii...
          >
          > A ciekawa jestem dlaczego?

          Z podobnych powodow, co np. polskie Bieszczady. Glownie warunki geograficzne,
          czyli rugged hills - nie wiem, jak to po polsku ladnie wyrazic - wrzosowiska i
          wygwizdow - ponad polowa powierzchni hrabstwa to niezamieszkale tereny gorskie
          i moorlands. Ale nie zamienilabym na zadne inne - tak pieknej przyrody i tak
          pieknych plaz, jak tutaj, to na calym swiecie szukac, nie tylko w UK.

          > --
          > Don't guess.
          • jaleo Typowy krajobraz z Northumberland... 18.05.06, 23:52
            www.northumberland-national-park.org.uk/VisitorGuide/Gallery/Landscape/College+Valley.htm

            A tu pare moich wlasnych fotek:
            foto.onet.pl/upload/41/38/_173060_n.jpg
            foto.onet.pl/upload/29/77/_173061_n.jpg
            foto.onet.pl/upload/48/80/_183074_n.jpg
            • effata Re: Typowy krajobraz z Northumberland... 19.05.06, 00:23
              Dzięki za wyjaśnienia i zdjęcia.
              Ale założę się, że i na tych pagórkach można by się natknąć na niejednego
              Polaka :)))
              --
              Don't guess.
      • formaprzetrwalnikowa Re: Trochę zgłupiałam :) 18.05.06, 23:58
        ja w NCL słyszłam kilka razy polski w metrze. niezbyt nagminnie. ale tez
        niezbyt często tam bywam.
        w moim miasteczku kilka razy, ale latem ub. roku. poza tym widuje samochód na
        polskich blachach.
        wcale mi to nie przeszkadza. wole byc jedyną polką w okolicy

        ;)
Pełna wersja