Dodaj do ulubionych

Dyminska/Krajewskiego

30.11.09, 10:46
Witam,

może to pytanie banalne ale jak się mieszka w rejonie
Dymińskiej/Krajewskiego. Za jakis czas będe chyba mieszkańcem tej
okolicy. Znalazłem kilka informacji, że to najgorsza część
Żoliborza, plan rewitalizacji itp. Czy rzeczywiści jest tam tak
źle ? Interesuje mnie tez przedszkole w tej okolicy, gdzie się
znajduje, jakieś opinie o przedszkolu.

Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Żoliborzanin Re: Dyminska/Krajewskiego IP: 94.75.121.* 30.11.09, 22:10
      Krajewskiego to dawne slamsy, mało co się zmieniło, strach chodzić wieczorami - zdecydowanie odradzam. Dymińska, zależy gdzie. Ta bliżej dworca gdańskiego, to zwykłe blokowisko z prusakami w zsypach i graffiti w windach. Niesamowicie gorąco latem w mieszkaniu.
      Stare bloki Dymińskiej, czyli 9, 10 i 10A zdecydowanie lepsze towarzystwo, zwłaszcza 9, gdzie mieszkania są duże i nie każdego na nie stać. Mieszka w tym bloku jeden pijaczek, ale zupełnie nieszkodliwy. Polecam też Dymińską 9B. Przedszkole bardzo blisko, na ul. Śmiałej - wg mnie jedno z lepszych na Żoliborzu. Samochodów nie kradną, nawet na Krajewskiego. Blisko fajne place dla dzieci i Cytadela. Cisza i spokój. Pięknie zarówno w lecie jak i zimie.
      A który blok dokładnie Cie interesuje, jeśli można wiedzieć.
      • zetec Re: Dyminska/Krajewskiego 30.11.09, 22:54
        Witam,

        Dymińska 10. Wspólnota sprzedała strychy, które będą w najbliższym czasie
        adoptowane i tam będę prawdopodobnie mieszkał. Dziękuje za informację raczej
        pozytywną. Teren rzeczywiście bardzo ładny ale trochę zaniedbany. Wybór
        mieszkania na Żoliborzu trochę przypadkowy bo jestem raczej zwolennikiem Starej
        Ochoty i Mokotowa ale pomieszkamy trochę na Żoliborzu.

        Pzdr
        • Gość: Żoliborzanin Re: Dyminska/Krajewskiego IP: 94.75.121.* 01.12.09, 10:00
          Te przedwojenne bloki są fajne i mimo, ze nie wyglądają zbyt reprezentacyjnie dobrze się w nich mieszka. W końcu to cegła. Niestety nie można zbyt wiele z nimi zrobić bo są pod opieką konserwatora zabytków, który wszystko blokuje. Myślę ze dokonałeś dobrego wyboru.
        • karolina1777 Re: Dyminska/Krajewskiego 01.12.09, 11:12
          napisałam na priv. Proszę sprawdzić skrzynkę
        • Gość: Awruk Anabej Re: Dyminska/Krajewskiego IP: 69.65.33.* 01.12.09, 14:48
          zetec napisał:

          > Dymińska 10. Wspólnota sprzedała strychy

          po 5500 za metr, trochę było przekrętów z jednym gościem ale spoko.
          Napisz po ile Ci to wcisneli?
      • borrka Krajewskiego dawne slumsy ? 01.12.09, 21:21
        Nie rozsmieszaj mnie.

        To teraz sa slumsy, istotnie.
        Ale jezcze w latach 80-siatych mieszkalo tam sporo rodzin oficerskich, w tym nawet przedwojennej generalicji - bo takie czasy nastaly.

        Dyminska 9 byla zamieszkala przez kmiotkow, ktorych kwaterowano po 5 rodzin w pieciopokojwym mieszkaniu i ich dzieci zyja tam do dzis.

        Na bloku 9a zbudowanym za komuny widnieje napis "konfidenci" lol.
        Ciekawe dlaczego ?
        • Gość: Żoliborzanin Re: Krajewskiego dawne slumsy ? IP: 94.75.121.* 03.12.09, 10:12
          Jak się domyślam kierujesz te słowa do mnie.

          > To teraz sa slumsy, istotnie.
          > Ale jezcze w latach 80-siatych mieszkalo tam sporo rodzin oficerskich, w tym na
          > wet przedwojennej generalicji - bo takie czasy nastaly.

          To o Krajewskiego miało być? Chyba coś Ci się pomyliło, albo za krótko żyjesz. Na Krajewskiego, szczególnie ostatni blok w stronę Wisłostrady zamieszkiwali degeneraci i kryminaliści. Teraz się trochę poprawiło, bo sporo towarzystwa wymarło, ale niestety nadal nie jest to wizytówka starego Żoliborza. Nikt nie chce tu inwestować (a szkoda, bo znacznie podniosłoby to standard i ocenę, wszak teren jest śliczny). Nawet śmietnika murowanego nie chcą postawić. Nie jestem pewien, ale chyba nadal nie ma gazu i centralnego ogrzewania.

          Idąc w stronę Dymińskiej, najpierw jest nr 10 i 10A. Żyło tu kilku meneli, jeden (chyba 20 lat temu zmarł w kałuży), drugi po wielu latach powrócił do normalności. Sporo jest tu nowych mieszkańców. Kiedyś te bloki zamieszkiwały głównie rodziny oficerskie.

          Co do Dymińskiej 9 to pięciopokojowe mieszkania są w tym bloku aż 3. Owszem w niektórych lokalach było kwaterowanych 3 czy 5 rodzin, ale to zrozumiałe po wojnie. Jeszcze w kilku mieszkaniach żyją ich dzieci, reszta się wyprowadziła, mnóstwo osób poumierało. W tej chwili jest bardzo dużo nowych mieszkańców. 80% lokali jest wykupionych. W tym bloku kwaterowano niegdyś rodziny generalskie.

          > Na bloku 9a zbudowanym za komuny widnieje napis "konfidenci" lol.
          > Ciekawe dlaczego ?
          Dlaczego? Bo jakiś dupek wypił sobie piwko i z nudów pomalował niedawno odnowiony budynek. Czy oceniasz ludzi po tym co ktoś napisał na ich bloku? Czy 20 rodzin zamieszkujących ten blok, dostało na niego przydział tylko ze względu na to, ze byli konfidentami? To najspokojniejszy blok ze wszystkich tu omówionych, a te 3-pokojowe mieszkanka całkiem przyjemne.
          • borrka Bede polemizowal. 03.12.09, 16:58
            Niestety, trudno o synteze bo losy blokow Funduszu Kwaterunku Wojskowego byly bardzo rozne.

            Bezposrednio po wojnie szybko odremontowane bloki stanowily niezwykle atrakcyjne miejsce zamieszkania.

            Polokragly blok Krajewskiego 2a mial troche pecha.
            Stracil bezpowrotnie wazny akcent architektoniczny - wieze od polnocnej strony, a czesc mieszkan zostala zajeta, mysle ze samowolnie, przez lumpenproletariat z Marymontu i Powazek.

            Jednak nie wiecej, niz 10 - 15%.
            Reszte stanowily rodziny zwiazane z LWP i Cytadela.
            Bylo nieprzyjemnie, ale nie tragicznie, bo lumpy "swoich" sasiadow nie zaczepialy.

            Rownia pochyla zaczela sie w latach 60-siatych.
            Rodziny wojskowe wyprowadzaly sie na nowe osiedla, a na ich miejsce osiedlano mieszkancow rozbieranego wlasnie drewnianego Marymontu i Powazek.
            Nie przeprowadzono remontu kapitalnego i taki stan trwa do dzisiaj.

            Krajewskiego 2.
            Stosunkowo duze mieszkania przydzielano pojedynczym rodzinom.
            Dom mial wrecz elitarny charakter, oczywiscie w owczesnym znaczeniu slowa.
            Jakas zdecydowana holota nie mieszkala tam nigdy, aczkolwiek ze wzgledu na brak remontu kapitalnego standard spadal i lokatorzy zmieniali sie.
            Nigdy jednak blok nie byl slumsem.

            Krajewskiego 4.
            Dosc podobne losy, jak w wypadku budynku 2.
            W latach 50-siatych male mieszkania dostawaly pojedyncze rodziny oficerskie, lekarze, prawnicy zwiazani z LWP, podoficerowie.
            Standard byl niski - nie bylo lazienek.
            Polowiczny remont ograniczono do zbudowania takich mini lazienek.
            Z czasem przekroj spoleczny ulegal zmianie, ale nie byl to zdecydowany lumpenproletariat.
            I nie jest.

            Dyminska 10 i 10a.
            W latach piecdziesiatych byly tym, czym dzisiaj apartamentowce.
            Zaryzykuje, iz czystosc i zadbanie podworka na glowe bily caly Stary Zoliborz.
            Mieszkali tam wyzsi oficerowie, prawnicy, pracownicy tv, na ogol rodziny inteligenckie.
            I ponownie ze wzgledu na brak remontu dzoszlo do swoistej pauperyzacji blokow.
            W dodatku na przelomie 60/70 osiedlono tam pare rodzin z rozbieranego Marymontu i
            Powazek.
            Meneli.
            Remont kapitalny zakonczony w 1982 znacznie podniosl standard budynkow, ale daleko im do wymagan dzisiejszych.
            Oczywiscie pod zadnym wzgledem nie jest to jednak slums.

            Dyminska 9.
            Okret flagowy przedwojennego FKW, z basenem i kortem tenisowym, nie pasowal do potrzeb PRL.
            Mieszkania byly za duze dla pojedynczych rodzin, tak wiec z dwoma chyba wyjatkami, lokale przydzielano na zasadzie jedna rodzina/jeden pokoj.
            Nigdy nie mieszkala tam holota, ale wielu ludzi bardzo prostych, niekoniecznie dobrze czujacych sie w wielkim miescie.
            Podworko zamienilo sie w dzialki z kartoflami, a nad fosa powstaly kurniki i chlewiki.
            Nawet wedzarnia do szynki !

            Powtarzam, byli to na ogol uczciwi ludzie, ale dom bardzo podupadl.
            Ratunek przyniosl remont w 1966, polaczony z instalacja centralnego ogrzewania.
            Szybko rozgeszczono mieszkania i czesc sprzedano lokatorom.
            Zlkwidowano nieszczesne dzialki i chlewy.
            Jednoczesnie uporzadkowano fose.
            Czy doszlo do jakiejs zasadniczej wymiany lokatorow ?
            Chyba tylko czesciowo.
            Meneli w sensie "pekinu" Krajewskiego 2a nigdy nie bylo, a dzieci
            i wnuki dawnych lokatorow sa Warszawiakami z krwi i kosci lol.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka