Żoliborz-miejsca magiczne

13.02.04, 15:27
Ach. Jakże pozazdrościłam Bielanom pomysłu i przewodnika którego pewnie nie
zobaczę na własne oczy :( Za to pomyślałam sobie, ze może tutaj, na naszym
forum uda nam się zrobić "postowy" przewodnik po najpiękniejszych zakątkach
naszego Żoliborza - niekoniecznie tych "historyczych" ale może bardziej
osobistych, tych które kochamy, lubimy "nie wiadomo za co" (coś w
stylu "naszych miejsc magicznych" ... Może podzielimy się między sobą, w
postach takimi opisami ... kto wie, może zbierze się tego troszkę, może uda
się nawet zrobić jakieś ekstra zdjęcie danego miejsca a może - potem zbiorczo
sobie wydrukować: choćby na własnej domowej drukarce (na
przyszłą "Gwiazdkę"??? Ech, no to może po kieliszeczek winka/aromatyczną
herbatę/kawałek szarlotki i do dzieła?Buziaki.
    • garma Re: Żoliborz-miejsca magiczne 14.02.04, 18:09
      Przydałby się raczej poradnik: "Jak pokochać życie przy autostradzie"
      • Gość: Automobilista Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: 62.233.175.* 18.02.04, 14:06
        Pokochasz je miłością czysta i nieskalaną.
    • Gość: aammm Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 14.02.04, 21:49
      Dla mnie takie miejsce to Plac Lelewela. Stare domy. Duże i małe. Skwer. Górka
      i sanki z lat dzieciństwa. Nawet Merkury. Inne miejsca to Park Kaskada (ale
      teraz to już jak pas zieleni przy autostradzie), Hala Marymoncka, ulica Suzina.
      • jota.40 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 14.02.04, 22:36
        Dobrze, że na coś takiego wpadłaś, bo już strasznie nudno było...;)) Może i
        roody coś podrzuci, bo chyba na narty wyjechał, czy co... Dobra, to idę po to
        winko (...) Poza wyżej wymienionymi, dorzucam okolice Placu Henkla,
        Brodzińskiego, Wieniawskiego, cała Niegolewskiego, Jordanek, dawna ulica Zaułek
        (teraz księdza P.), Mierosławskiego, Śmiała i okolice, cała Cytadela... Uliczki
        i podwórka za kinem Wisła... Placyk przy Dziewczynie z dzbanem w parku
        Żeromskiego... Teatr Komedia i okolice, czyli park Żywiciela - na schodkach
        koło żelaznego globusa mam zdjęcie chyba sprzed trzydziestu lat! Podwórka
        starych, WSM-owskich kolonii - tych przy Krasińskiego, tych przy Próchnika i
        tych przy Stołecznej. Dawne działki, a obecnie park przy Sadach Żoliborskich.
        Tak zwane Górki (resztki rosyjskich umocnień)- przy Braci Załuskich. Aleja
        Wojska Polskiego. No i klasztor Zmartwychwstanek. Dla mnie najważniejsze są te
        miejsca, gdzie czuje się dawny, przedwojenny Żoliborz. Pozdrawiam serdecznie!
        • Gość: Bor'ka z Wilsona Wybor duzy, ale... IP: 130.219.0.* 15.02.04, 14:39
          Po zastanowieniu - fosa Cytadeli.
          Tam jezdzilem na sankach i (w ex-Parku Hibnera) na pierwszym rowerze, wloczylem
          sie z harcerzami, a potem z dziewczynami. Potem historia sie powtorzyla i
          uczylem jezdzic na rowerku moja Corke.
          • jota.40 Re: Wybor duzy, ale... 16.02.04, 17:46
            Masz na myśli ten teren, który zaczyna się przy Wisłostradzie niedużym, hm,
            akwenem ;)), a kończy na wysokości wylotu Al. Wojska Polskiego? Tak, tak... A z
            całej fosy dla mnie najbardziej magiczne jest właśnie to ostatnie miejsce - tam
            są resztki dzikiego sadu, polecam na przełomie kwietnia i maja... Przypomniało
            mi się też, że dość magiczni są panowie antykwariusze koło Merkurego. I w sumie
            sam Merkury, jako dinozaur handlu WSS-Społem.


            • roody102 Re: Wybor duzy, ale... 17.02.04, 00:23
              Akwenem, do którego niektórzy szaleńcy skakali na BMX pewnego lata... :)))
              Roody nie wyjechał, tylko zapracowany nieco, ale dzięki za pamięć. Kurde,
              strasznie miło jest coś takiego przeczytać. Nie mam za bardzo natchnienia, żeby
              coś napisać. Poza tym musiałbym opisać całą dzielnicę ;) I kiedyś to zrobię! :)
              __________________________
              Roody102

              "Dostęp do Internetu powinien być prawnie reglamentowany, najlepiej wydawany po
              okazaniu świadectwa lekarskiego i za zgodą rodziców."
              Jerzy Pilch
              • Gość: aga Re: Wybor duzy, ale... IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 16:02
                wychowywalam sie na Chomiczowce. Ulica Rodziny Połanieckich i tamta okolica
                prowadzaca do lasu (wzdluz lotniska). Pamietam jak chodzilam tam z mama do
                takiej staruszki po mleko prosto od krowy:-)! Teraz pobudowali tam bloki i
                powoli tamten obszar przestaje byc taki urokliwy :-( Miło jest tez w Lasku
                Bielanskim i piekny jest stary Zoliborz!
                • jota.40 Re: Wybor duzy, ale... 17.02.04, 19:41
                  Hm, nie chcę być ortodoksyjna i w ogóle, ale czy Chomiczówka to Żoliborz??
                  Podkreślam, zadaję to pytanie bynajmniej nie z chęci wykluczenia kogokolwiek z
                  wątku!! Z czystej ciekawości.. No, ale już Lasek Bielański - jak sama nazwa
                  wskazuje - to raczej obowiązkowo Bielany! Właśnie te tak dobrze opisane w
                  ichnim przewodniku (ja też zazdroszczę!), co zresztą podkreśla rayenne we
                  wstępie. A ty się, roody, nie wymiguj! Każdy z nas jest zapracowany!! Do
                  roboty. Pisz, gdzie są twoje miejsca...
                  • Gość: Bor'ka z Wilsona Bielany to kawalek Zoliborza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 20:10
                    ...ale jak chcecie, moze byc odwrotnie.
                    Zoliborz to kawalek Bielan.

                    Jestem po prostu przeciwny dzieleniu "na sile" Bielan i Zoliborza.
                    Wiem, ze istnieje granica, ale jestem przeciwny.
                    • anyaw73 Re: Bielany to kawalek Zoliborza... 17.02.04, 20:46
                      No wlasnie a ja jestem z Marymatu i takim magicznym miejscem dla mnie jest
                      kosciolek na Gdanskiej i okolice, ale z Merkurym lacze tez bardzo bardzo mile
                      wspomnienia :)
                  • Gość: wis Re: Wybor duzy, ale... IP: *.chello.pl 17.02.04, 22:31
                    Uważaj tylko nie pęknij z tej dumy :)))
                    wis napisał
                  • roody102 Re: Wybor duzy, ale... 18.02.04, 01:52
                    Naprawdę nie mogę - o Palmę walczę ;)

                    __________________________
                    Roody102

                    "Dostęp do Internetu powinien być prawnie reglamentowany, najlepiej wydawany po
                    okazaniu świadectwa lekarskiego i za zgodą rodziców."
                    Jerzy Pilch
                    • jota.40 Re: Wybor duzy, ale... 18.02.04, 10:40
                      Obawiam się, że to przegrana sprawa. Czytałam ten wątek o palmie na forum w-
                      wskim i załamałam sie po prostu. Stado ponuraków i popaprańców ;(((. Wiem, że
                      to nie na temat, ale dlaczego - pytam - tak trzeba zażarcie walczyć o tę
                      nieszczęsną palmę? Dlaczego urzędnicy nie zostawią jej w spokoju? Komu ona
                      przeszkadza, ludzie!!!... A swoją drogą, pamiętacie pomysł, żeby w Al. Wojska
                      Polskiego zrobić martyrologiczną defiladę pomników? Pomysł jakoś upadł, pewnie
                      z braku kasy - dobrze, że czasem jej brakuje ;)))... Mam propozycję - jeśli nie
                      da się inaczej, zaprośmy palmę na Pl. Wilsona - albo do parku. Niech się
                      biedaczka schroni na Żoliborzu! Może nasi radni mają więcej poczucia humoru.
                      • roody102 OT: Palma 18.02.04, 17:13
                        Jesli interesuje Cie moje sprawozdanie z tego, co sie wczoraj dzialo w
                        siedzibie "Gazety", to wrzucilem je tu:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=10848311

                        __________________________
                        Roody102

                        "Dostęp do Internetu powinien być prawnie reglamentowany, najlepiej wydawany po
                        okazaniu świadectwa lekarskiego i za zgodą rodziców."
                        Jerzy Pilch
                        • jota.40 Re: OT: Palma 18.02.04, 23:47
                          Dzięki, roody! Zanim dotarłam do naszego wątku zdążyłam przeczytać w Stołku
                          relację z rzeczonego spotkania, potem na forum w-wskim trafiłam na Twój wątek o
                          palmie, sprawozdawczy. Oraz żałosne komentarze. No cóż. Po dużym sukcesie w
                          wyborach prezydenckich St. Tymińskiego naprawdę niewiele jest mnie w stanie
                          zaskoczyć, zrozumiałam bowiem smutny fakt, że żyję otoczona ludźmi, hm, różnego
                          formatu. Na szczęście na Żoliborzu jest jakby lepiej. Rozumiem, że Rajkowska
                          nie chce przenieść palmy pod KC, ale może gdzie indziej?...Bliżej nas? Jakie to
                          by było świetne miejsce magiczne, już to widzę! "No to umawiamy się pod palmą,
                          o piątej..." - doskonałe, co?
                          • roody102 Re: OT: Palma 19.02.04, 00:41
                            Palma na Wilsoniaku? ;)
                            __________________________
                            Roody102

                            "Dostęp do Internetu powinien być prawnie reglamentowany, najlepiej wydawany po
                            okazaniu świadectwa lekarskiego i za zgodą rodziców."
                            Jerzy Pilch
                    • jota.40 Re: Wybor duzy, ale... 18.02.04, 10:49
                      ...A jeszcze wracając do tych Bielan - to ja nie odrzucam Bielan od Żoliborza i
                      nie chcę stawiać dramatycznych granic. Nawiązałam do wypowiedzi rayenne, czyli
                      do faktu, że na Bielanach maja już świetny podobno przewodnik po miejscach
                      magicznych i zwyczajnych... A z kolei okolice marymonckie - niezależnie od
                      tego, po której stronie Trasy Toruńskiej się znajdują - według mnie całe
                      przynależą do historycznego Żoliborza. Ciągle się zresztą natykam na zupełnie
                      nieoczekiwane resztki dawnego Marymontu - jakieś małe kamieniczki wśród
                      blokowisk, kawałek brukowanej ulicy, stary szyld nad nieistniejącym
                      sklepem...Bardzo melancholijne.
    • Gość: ania Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: 193.111.166.* 18.02.04, 11:46
      Okolice Kanałku zawsze przywołują u mnie wspomnienia dzieciństwa, kiedy szliśmy
      ul. Potocką, ojciec zawsze pytał "idziemy miastem czy wsią?" co znaczyło -
      którą stroną ulicy. Prawa strona to nowe wille, szkoła, plac zabaw, stadion,
      boiska. Lewa - małe chałupki, wiejskie podwórka, kury, świniaki, mały prywatny
      sklepik (z przejęciem nabywałam tam gumę Donald z historyjkami). Dzisiaj po
      lewej stronie jest blokowisko i tylko parę na wpół zrujnowanych kamienic, a po
      chałupkach nie ma śladu.
      • jota.40 Magiczna palma na Wilsoniaku 19.02.04, 12:33
        Tak właśnie, roody! Nie śmiałam zaproponować tej kultowej lokalizacji, ale
        czemu nie?...;))) Jeśli alternatywnie ma zostać rozebrana i pójdzie na
        przemiał... A przecież na samym środku Wilsoniaka byłoby ją też świetnie widać,
        z wielu stron... W ogóle widzę ją w rozmaitych miejscach - i w każdym coraz to
        śmieszniej mi wygląda. Palma przed Merkurym? Przed Halą Marymoncką? Na skraju
        parku Kaskada, przy placu zabaw? Tam jest nawet okręt piracki. Pozdrowienia!
        • roody102 Re: Magiczna palma na Wilsoniaku 20.02.04, 00:41
          Mnie by nie przeszkadzała. Chyba nawet bym ją wolał od pompatycznego pomnika na
          skwerku, który, mam nadzieję, powstanie na Placu, ale palma jest fragmentem
          koncepcji, która Aleje Jerozolimiskie ma w tytule i autorka się na rozbicie tej
          całości nie godzi. Z jednej strony dobrze to rozumiem, z drugiej sam nie
          chciałbym, żeby Palma poszła na przemiał...

          Ale obawiam się, że Żoliborz i tak jest zbyt konserwatywny, na coś takiego.

          Tyle, gdybym miał swój żart potraktować poważnie. Chyba wolę dalej traktować
          jak żart. Bo tak, to jakoś smutno...

          ________________________________________
          Roody102

          Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun)
          • jota.40 Re: Magiczna palma na Wilsoniaku 20.02.04, 17:43
            A "palmofil" - to o Tobie ??? ;))... Swoją drogą - cóż za ekwilibrystyka
            słowna. No, ale sam widzisz - o palmie piszesz, a miejsc magicznych podać nie
            chcesz. A tu już połowę wątku zajęła nam debata o drzewie. Mnie się bardzo
            spodobał pomysł z przeniesieniem. Myślisz, że za bardzo konserwatywnie jest?
            Może i masz rację. A gdyby tak zastosować jakiś podstęp?... Ze wstąpieniem do
            Unii palmę związać, albo co?..:))) Jakoś by się przepchnęła, zapewniam Cię.
            • roody102 Re: Magiczna palma na Wilsoniaku 20.02.04, 17:55
              Napisze o miejscach, tylko do tego trzeba wiecej czasu.
              Palmofil to o mnie, zwymyslali mnie w tym watku, co podlinkowalem. Lacha tam...

              ________________________________________
              Roody102

              Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun)
              • jota.40 Re: Magiczna palma na Wilsoniaku 21.02.04, 00:34
                Zastanawiam się nad pewną prawidłowością - często jest tak, że ci, którzy
                najwulgarniej plują na Wyborczą - strasznie do niej lgną. To wygląda na
                masochizm w najtrudniejszej wersji. No cóż - miejmy nadzieję, że im ulżyło.
                Chociaż spotykam ich bez przerwy na forum, w rozmaitych wątkach - od razu wiem,
                że nie warto czytać, bo można się nieźle zasyfić. Współczuję. A jeszcze
                nieszczęsnej palmie się oberwało... No to serdeczności!
    • jolal Re: Żoliborz-miejsca magiczne 21.02.04, 09:29
      Magiczne miejsca dla mnie to:
      - Park Olszyna - kiedys wspaniałe łąki, wiejskie chałupki przy ulicy np. Agrafki
      - Piaski - wedrowki na lekcje religii do koscioła sw. Jozafata na Powazkach.
      - Lasek Bielanski - wspaniały park zabaw dla dzieci i nie tylko, słoń,
      wypozyczalnia gier,rowerów,hulajnóg itp. Zabawy na dechach.
      Ech.... :)
      Pozdrawiam.
    • roody102 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 25.02.04, 01:17
      Pocieszę Cię.
      Jest duża sznasa, że zobaczysz przewodnik na własne oczy - na forum "zabytki
      Warszawy" pojawiła się infromacja, że wydział kultury dzielnicy Żoliborz
      prowadzi negocjacje w sprawie wydania przewodnika jeszcze w tym roku.

      A ja, dzięki uprzejmości pewnej osoby, mam od kilku dni swój egzemplarz i musze
      powiedzieć, że rzecz jest wspaniała. Brakuje mi tylko większych zdjęć, bo
      dominują malutkie i format książki jest nieco niepraktyczny, ale zawartość
      iście imponująca. Nie miałem w ostatnich dniach wolnej chwili, by poczytać
      dokładniej, ale nawet przekartkowanie robi już duże wrażenie. Tym bardziej
      cieszę się, że za jaiś czas rzecz będzie dostępna dla wszytskich :)

      ________________________________________
      Roody102

      Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun)
      • jota.40 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 25.02.04, 11:17
        Ty farciarzu!! A może coś zeskanujesz i sypniesz nam tu na forum?? ;) Ciekawe,
        kto to napisał? I tak cicho siedzieli, jak mysz pod miotłą...
        • liloom troche ze zdjeciami 06.03.04, 15:17
          Moim magicznym miejscem na Zoliborz to ul Prochnika i Suzina - tu jest poczatek
          mojego ja i pierwsze wspomnienia...moze dlatego magiczne. Chcecie zdjec? Macie
          je tutaj...

          miasta.gazeta.pl/warszawa/0,45506,0.html
          Wiedzieliscie ze jest TAKA stronka w naszej GAZECIE? Ja wcale nie. Znalazlam ja
          dzis przez przypadek.

          Znalazlam tez inne stronki. A szukalam takich ze zdjeciami. Moze znajdziecie
          jeszcze jakies?

          um.warszawa.pl/v_syrenka/miasto/zoliborz.htm
          To na Zoliborzu znajduje sie sanktuarium sw. Stanislawa Kostki, to tu powstala
          spóldzielnia-legenda - Warszawska Spóldzielnia Mieszkaniowa i tu stoczono
          pierwszy bój Powstania Warszawskiego... - to cytat z tej stronki...

          A moze z historii urbanistyki?

          warszawa.sarp.org.pl/new/galeria/urbanistykawarszawy.htm
          • jota.40 Re: troche ze zdjeciami 08.03.04, 12:47
            Dzięki! Kiedyś miałam w ręku książkę o przedwojennej Warszawie, album - ukazał
            się chyba ze trzy lata temu. Kosztował, jak to album - i pożałowałam forsy, do
            dziś żałuję. Były tam m.in. świetne zdjęcia przedwojennego Żoliborza, zupełnie
            mi nieznane. A Suzina - wyglądała kompletnie inaczej!! Owszem, dom niby ten
            sam, ale jakieś mnóstwo kwiatów, ogródki... Pięknie było. Ale i tych kilka
            zdjęć fajnie obejrzeć, akurat w pierwszym linku - na pierwszej pozycji - moje
            własne, poczciwe Sady Żoliborskie. Pozdrowienia!
    • Gość: kika Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.tele2.pl 08.03.04, 21:08
      palc Sloneczny
      • Gość: WK Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 09.03.04, 06:24
        Tez tak mysle. Zawsze jak jestem w Warszawie to nie omieszkam tam zajrzec. Tak
        wlasciwie to nie mozna nikomu wytlumaczyc co tam jest na tym placu (chyba nic)
        a jednak tam wracam. Magiczna jest juz sama nazwa. Pozdrowienia
    • Gość: cloneaid Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 05:30
      Dla mnie magicznym miejscem na Żoliborzu jast pięciokąt Powązkowska, Rydygiera,
      Broniewskiego, Krasińskiego, Przasnyska. W obwodzie tych ulic znajduje się
      ulica Duchnicka a z niej widać tory kolejowe. Tam byłem prowadzony wiele lat
      temu abym ogladał pociągi długie, masywne, przywożące różne bardzo ważne towary
      z odległych krańców kraju. Pociągi jechały wolno i mogłem liczyć wagony - jeden
      wagon, dwa... czterdzieści trzy wagony tato! Potem w okresie około stanu
      wojennego (trochę przed i po zniesieniu godziny) jeździłem po tych ulicach
      swoim starym rowerem lub biegałem w późnych godzinach nocnych, bacznie
      obserwowany przez czujnych stróży zaggożonego mienia uspołecznionego.
      Kiedyś po nadużyciu piwa skradłem znak ostrzegający o Robotach Drogowych i
      zostałem poszczuty za to psem nikczemnej postury. To był czas najazdu robotów
      na warszawę, nigdy ich nie widziałem, ale kolekcjonowałem ostrzeżenia
      np. "UWAGA ROBOTY DACHOWE" albo "ROBOTY NA WYSOKOŚCI", były też roboty w
      wykopach, czy jakoś podobnie, nie pamiętam. Jednak brakowało mi ostrzeżenia o
      groźnych ROBOTACH DROGOWYCH i wtedy tę tablicę jednak zabrałem do domu.

      Obecnie z przyjemnością objeżdżam na rowerze te tereny postidustrialne, pełne
      potłuczonego szkła (oj, opony welocypeda) i gruzu. W pewnym miejscu powstał
      squot i pewnej mroźnej nocy miałem przyjemność wskazać jego miejsce pewnym
      zmarźniętym i zmęczonym nieletnim dziewczynom zamiejscowym. Z moich nieśmiałych
      obserwacji wynika, że squot działał przez całą tę niełatwą zimę. I dla mnie to
      jest na topie jeżeli chodzi o żoliborz. I jeszcze ta noclegownia na
      burakowskiej.
      • jota.40 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 09.03.04, 17:24
        Masz rację, Żoliborz przemysłowy rzadko się tu pojawia, bo zdecydowanie łatwiej
        zachwycać się oficerskim i dziennikarskim (co zresztą sama zrobiłam)- a to
        zupełna ziemia nieznana, gdzie jeszcze ryczą lwy i inne zwierzaki... ;))) Ja
        też tam mam swoje ważne miejsca - ten wiadukt na Powązkowskiej, koło Instytutu
        Mechaniki (?) - tam rozbił się prze wieloma laty przyjaciel moich rodziców,
        pilotujący niewielki samolot. Roztrzaskał się o nasyp kolejowy. A te dziwne
        miejsca przy Powązkowskiej... Te zaułki z kamieniarzami i najlepszym składem
        drewna w okolicy!... Ale to już chyba Wola, niestety. Wychodzę na purystkę
        dzielnicową, niemniej Żoliborz kończy się na torach, jakby nie patrzeć...
        • Gość: cloneaid Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 02:49
          Kiedy był ten wypadek samolotu? Dziwnym jest, że o tym nie wiedziałem, chociaż
          do połowy lat 80-tych mieszkałem niedaleko i często odwiedzałem tereny
          przemysłowe... Może to się stało w okresie wakacyjnym...
          • jota.40 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 10.03.04, 14:18
            Wiesz, to było w prehistorycznych latach 50-tych. Dokładnej daty nie pamiętam,
            ale nie było mnie wtedy na świecie, a i ciebie pewnie też... Chodzi mi raczej o
            samą opowieść, bo ilekroć tamtędy przejeżdżaliśmy, za każdym razem któreś z
            moich rodziców mruczało: "No tak, tu się rozwalił Sławek, pamiętasz..."
            • roody102 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 10.03.04, 23:38
              Za moich czasow to sie szybowiec na Piaskach rozbil.
              ________________________________________
              Roody102

              Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun)
              • Gość: szaka Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 08:52
                Szybowiec rozbila sie na ulicy Magiera, miedzy Perzyńskiego a Jarzebskiego na
                pod koniec lat 80 lub na poczatku 90.
            • Gość: bgsle Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.proxy.aol.com 11.03.04, 06:54
              Moze sie myle, ale wypadek samolotu o ktorym wspominasz mial miejsce chyba na
              poczatku lat szescdziesiatych.Pamietam, ze rodzice o tym rozmawiali i ze byl to
              podobno samolot wojskowy.Mieszkalem wtedy na Zoliborzu niedaleko Mostu
              Gdanskiego i pamietam , ze ojciec poszedl zobaczyc co sie stalo.Pozniej ktos
              pokazywal kawalek blachy rzekomo z tego samolotu.Napewno jest gdzies slad tego
              wydarzenia, jakies archiwa ktore sa teraz dostepne i ktore powiedza co tam
              dokladnie sie stalo.Poza tym zginal tam czlowiek, ktory pozostal bezimienny dla
              wikszosci z nas.Moze moglibysmy przypomniec jego imie i powiedziec kim byl.
              Pozdrowienia

              • lukalsky Re: Żoliborz-miejsca magiczne 11.03.04, 09:02
                Z tym wypadkiem to ciekawostka, nie słyszałem o nim. Dla mnie zawsze magiczne
                były tereny cytadeli. Jeszcze jako dziecko ganialismy sie razem z kumplami po
                fosach i murach. Nieraz żołnierz pogonił, ale wtedy było radochy!. Te wszystkie
                tajemnicze wejścia (juz za murem) coś pięknego. Jeszcze pamietam jak przez mgłe
                bunkier na krajewskiego (wtedy nie zamurowany) wchodziło się do środka i
                poszukiwało skarbów.Teraz "magiczny" :) jest dla mnie murek - "najdłuzszy stół
                świata" (może ktoś się domyśli o który chodzi), tam piwo smakuje jak nigdzie
                indziej. Pozdrawiam
    • tnt51 Re: Żoliborz-miejsca magiczne 11.03.04, 11:44
      Miejscem magicznym mozna nazwac bar "Syrenka" koło mostu Gdańskiego, znany bardziej z nazwy "Pod rurą". Jest to miejsce zjazdu rowerzystów chyba z całej Warszawy. Obsługuje tam klientów p. Mirek, zawsze uśmiechnięty. W miłym towarzystwie można ogladać mecze piłki noznej na wystawionym telewizorze, słuchając jednocześnie "soczystych" komentarzy i wdychając słodki zapach tytoniowego dymu. Ponieważ zaczyna się sezon letni, mozna posiedzieć w ogródku przy piwku, słuchając "delikatnego" szumu Wisłostrady i podziwiając "Królową naszych rzek" - czystą Wisłę oraz piękny "dziki" zarośnięty wikliną i innymi drzewami brzeg praski.
      • lukalsky Re: Żoliborz-miejsca magiczne 11.03.04, 12:42
        tnt51 napisał:

        > Miejscem magicznym mozna nazwac bar "Syrenka" koło mostu Gdańskiego, znany
        bard
        > ziej z nazwy "Pod rurą". Jest to miejsce zjazdu rowerzystów chyba z całej
        Warsz
        > awy. Obsługuje tam klientów p. Mirek, zawsze uśmiechnięty. W miłym
        towarzystwie
        > można ogladać mecze piłki noznej na wystawionym telewizorze, słuchając
        jednocz
        > eśnie "soczystych" komentarzy i wdychając słodki zapach tytoniowego dymu.
        Ponie
        > waż zaczyna się sezon letni, mozna posiedzieć w ogródku przy piwku,
        słuchając "
        > delikatnego" szumu Wisłostrady i podziwiając "Królową naszych rzek" - czystą
        Wi
        > słę oraz piękny "dziki" zarośnięty wikliną i innymi drzewami brzeg praski.

        Oj tak, tak jak najbardziej zgadzam się z tobą!!
        • liloom bar... 11.03.04, 13:00
          A jak sie nazywa ten bar kolo Spojni (jesli wogole jeszcze jest), czy to ten
          macie na mysli???
          A czy na Spojni mozna jeszcze za darmo pograc w tenisa? Czy to wszystko juz
          zamkniete i zaryglowane i oplaty za wejscie;)?
          • lukalsky Re: bar... 11.03.04, 14:38
            Hmm koło spójni? To zależy co masz na myśli mówiąc "koło". "Pod rurą" jest po
            tej samej stronie co spójnia ale kawałek trzeba przejść w stronę gdańskiego. Co
            do tenisa to nie mam pojęcia.
          • tnt51 Re: bar... 11.03.04, 14:47
            Ja opisywałem BAR znajdujący się blisko mostu Gdańskiego. Podobno powstał on ok. roku 1962, kiedy budowany był most. Była to oaza dla budowniczych mostu a bar stanowił koniec szlaku piwnego wzdłuż Wisły, biegnącego od mostu Śląsko-Dąbrowskiego w kierunku Bielan.Podążając tym szlakiem można było odwiedzić 4 lub 5 barków-piwnych zwanych "mordowniami" w których "kulturalnie" można było wysączyć szklaneczkę (wtedy tylko) "Królewskiego".
            (To taka dygresja dla "młodszych" nie pamiętających "starych, dobrych" czasów.)
            Niestety na szlaku pozostały tylko 2 barki. Jeden przy ul.Mostowej i ulubiona "Pod rurą"
            • lukalsky Re: bar... 11.03.04, 15:49
              Też słyszałem że powstał on tam dla budowniczych. Pare lat temu nie było
              piwa "Królewskiego" ta marka powstał w początku lat 90-tych, wcześniej było
              piwo "Warszawskie" z znanym sfinksem i takie tam lano ze czegoś co przypominało
              szlauf zakończony spryskiwaczem do kwiatów.Strasznie utkwiło mi to w pamieci
              choć piwa jeszcze wtedy nie piłem ale z Tatą pare razy się było (ja dudniłem
              colę - jak była) Do dzisiaj mam duży sentyment do tego miejsca, który wdrażam w
              każdą prawie sobotę. I te kufle - beczułki...
              • roody102 Re: bar... 15.03.04, 01:05
                Ponoć o tym właśnie piwie pitym właśnie w budkach nad Wisłą mówi znany cytat:
                "Ściekami z rzeki kompletnie pijany
                chcę ryczeć, chcę krzyczeć, chcę śpiewać!" (Zygmunt Staszczyk, piosenkarz).
                Mówiło sie tedy, że w owych budkach leją wodę z Wisły do kufli :)
                ________________________________________
                Roody102
          • tnt51 Re: bar... 11.03.04, 15:47
            liloom napisała:
            > A jak sie nazywa ten bar kolo Spojni (jesli wogole jeszcze jest), czy to ten
            > macie na mysli???
            (ciach)

            Ja opisywałem BAR znajdujący się blisko mostu Gdańskiego. Podobno powstał on ok. roku 1962, kiedy budowany był most. Była to oaza dla budowniczych mostu a bar stanowił koniec szlaku piwnego wzdłuż Wisły, biegnącego od mostu Śląsko-Dąbrowskiego w kierunku Bielan.Podążając tym szlakiem można było odwiedzić 4 lub 5 barków-piwnych ( Jaskółka, Kormoran, Mewa - inne zatarły się w pamięci) zwanych "mordowniami" w których "kulturalnie" można było wysączyć szklaneczkę (wtedy tylko) "Królewskiego".
            (To taka dygresja dla "młodszych" nie pamiętających "starych, dobrych" czasów.)
            Niestety na szlaku pozostały tylko 2 barki. Jeden przy ul.Mostowej i ulubiona "Pod rurą"


            • cloneaid Re: bar... 12.03.04, 02:32
              tnt51 napisał: Podążając tym szlakiem można było odwiedzić 4 lub 5 ba
              > rków-piwnych ( Jaskółka, Kormoran, Mewa - inne zatarły się w pamięci)

              Był jeszcze albatros...
              Pierwsza padła chyba Jaskólka na skrz Potockiej i Gwiaździstej.
              We wczesnych latach 80-tych kupowałem tam piwo do plastikowego 5litrowego
              kanistra. Wkrótce ten kanister ulepszyłem metodą obróbki cieplnej tak, by
              mieścił blisko 6 litrów. Nie sądzę jednak, by ten proceder przyczynił się do
              upadłości tego zacnego punktu gastronomicznego.
              • roody102 Re: bar... 15.03.04, 01:07
                Jaskółka przegrała z nowoczesną mieszkańówką, ale nie była bynajmniej
                najbardziej na północ ulokowanym "orlim gniazdem" - koło pętli "Gwiaździsta"
                jest od dawna zamknięta "Joanna" jeszce!
                ________________________________________
                Roody102
    • Gość: rayenne z przeprosinami ;-) IP: *.chello.pl 12.03.04, 22:47
      Ojeejjjj ale postów ;-) Ja wywołałam temat a sama dałam plamę :) Na
      usprawiedliwienie powiem, że niestety, byłam 2 tygodnie w ohydnym szpitalu :*
      ( .Teraz jednak sobie poczytam z herbatką i sama coś napiszę? Serdecznie
      pozdrawiam
      • Gość: szaka Re: pozdrowienia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 00:16
        Witaj!! Jak widzisz twoj twmat wywolal ,,mala" burze. :)
        Zycze duuuzooo.. zdrowka.
        Pozdrawiam
        • Gość: żoliborzanin ReMagiczne miejsca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 22:45
          moje ulubione to park sady zoliborskie gorki, pl lelewela za swoja
          niepowtarzalnosc oraz caly zoliborz bo to jedno wielkie magiczne miejsce pzdr
          • jota.40 Re: ReMagiczne miejsca 14.03.04, 00:17
            Park Sady Żoliborskie - to oczywiście dawne działki. Istniały jeszcze w moim
            dzieciństwie, mama kupowała mi poziomki u działkowiczów. No i do dzisiaj
            przychodzą ludzie po pyszne węgierki, tudzież rozmaite jabłka, jesienia widać
            tłumek obywateli z dziwnymi tyczkami... Towarzyszą im obywatelki z mocnymi,
            obszernymi torbami...;))
            Witaj, rayenne, mam nadzieję, że ze zdrówkiem jako tako? A tyle razy chciałam
            coś zjadliwie dodać, że niby się lenisz! Widać opatrzność czuwała, bo miałabym
            się z pyszna! Serdeczne pozdrowienia, trzymaj się!!
            • magda6811 Re: ReMagiczne miejsca 14.03.04, 00:51
              -Cytadela od stawu az do góry - wszystkie wagary tam własnie spedzalismy (my -
              uczniowie szkoły muzycznej na Krasinskiego 1, zwanej przez nas XIII pawilonem
              Cytadeli).
              -Kino Tęcza
              -zaplecze kina Wisła, ul Dziennikarska itd...
              -kino Swiatowid na Pl.Inwalidów (juz go nie ma) i sam plac
              -Pl.Słoneczny
              -okolice koscioła św.Stanisława Kostki
              no i sam Pl.Komuny czyli Wilsona, co to na nim spedziłam milon godzin w
              oczekiwaniu na J-kę lub 121 lub 122.........

              • jota.40 Re: ReMagiczne miejsca 15.03.04, 11:50
                Nawisem mówiąc, do tej pory nie rozumiem idiotycznej zmiany liter autobusowych
                na numery... Dlaczego zabrali nam poczciwą Jot-kę?? Polecam też wątek o kinie
                Światowid, ciekawe tam były posty. Strasznie mi go żal (tzn. nieistniejącego
                kina), podobnie jak Tęczy. Przeczytałam ostatnio, że Tęcza stoi pusta, a
                ostatni najemca (jakaś szkoła marketingu, czy coś takiego) nie zapłacił czynszu
                i się wyniósł... A ktoś z zarządu WSM, odpowiedzialny za dalsze losy Tęczy,
                stwierdził, że najporęczniej byłoby ten obrzydliwy budynek po prostu zburzyć!!!
                Bo po co taki stoi i straszy tylko... Pewnie! ;((( Kretynizm pewnych jednostek
                jest niewyobrażalny.
    • Gość: mefracko Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: 213.241.49.* 16.03.04, 11:49
      Witam

      Moim magicznym miejscem jest Plac Słoneczny i okoliczne uliczki, a w
      szczególności ulica Śmiała, gdzie mieszkali tam moi dziadkowie. Pamietam z lat
      60/70-tych zabawy wokół wielkiego rozłożystego drzewa na Pl. Słonecznym,nauka
      jazdy na rowerku marki Bobo,granie latem w piłkę nożną na pustych uliczkach , a
      zimą w hokeja.
      Wtedy - cisza, spokój, zero samochodów - a teraz? Ochroniarze, płoty wysokie na
      2-3 metry, samochody stłoczone na wąskich, krętych uliczkach. Dzisiaj, jak
      przyjeżdżam w tamten rejon (mieszkam na Mokotowie) to widzę , że z magii
      miejsca z tamtych lat wiele ubyło. A szkoda.

      Pozdrawiam
      Tomek
      • liloom Re: Żoliborz-miejsca magiczne 16.03.04, 22:33
        I jeszcze raz (oprocz straego Zoliborza czyli to wszystko co napisala
        Magda6811!!!)- okolice Teatru Komedia ... tam z boku budynku (nad Czytelnia)
        byly takie schody i na gorze cos "strasznie ciekawego" czego nigdy nie dane
        bylo mi zobaczyc, bo moja mama nie pozwolila mi tam wejsc...
        • lukalsky Re: Żoliborz-miejsca magiczne 17.03.04, 12:12
          liloom napisała:

          > I jeszcze raz (oprocz straego Zoliborza czyli to wszystko co napisala
          > Magda6811!!!)- okolice Teatru Komedia ... tam z boku budynku (nad Czytelnia)
          > byly takie schody i na gorze cos "strasznie ciekawego" czego nigdy nie dane
          > bylo mi zobaczyc, bo moja mama nie pozwolila mi tam wejsc...

          W takich sprawach zwanych "tajemnicze" czy "strasznie ciekawe" nigdy nie
          słuchałem się Mamy, inaczej nie poznałbym prawie całej cytadeli...:))
          szczególnie tej "ciekawszej" i "tajemniczej" :))
          • liloom Re: Żoliborz-miejsca magiczne 17.03.04, 13:28
            ale to bylo w czasach gdy jeszcze chodzilam za raczke z przedszkola :))))
            potem mieszkalam troszke dalej i o tym zapomnialam:))))))))
            • lukalsky Re: Żoliborz-miejsca magiczne 17.03.04, 15:49
              liloom napisała:

              > ale to bylo w czasach gdy jeszcze chodzilam za raczke z przedszkola :))))
              > potem mieszkalam troszke dalej i o tym zapomnialam:))))))))

              No to co innego ;) w tym wieku też raczej kurczowo trzymałem sie matczynej
              sukienki :)) samodzielne wyprawy zacząłem od podstawówki...:))))
    • Gość: malutka Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 21:20
      Dla mnie to ulica Broniewskiego, Magiera, Duracza, Staffa, Zeromskiego,
      Perzynskiego, Park Olszyna - kiedys laki i ulica Agrafki....
      O rany jak milo wspomina sie tamte czasy i ludzi, szkoda, ze nie mam z nimi
      kontaktu. A moze odezwie sie ktos kto jakies 25-30 lat temu biegal po tamtych
      podworkach, opalal sie na lakach, ja chodzilam do podstawowki 248.
      Pozdrowienia.
      • Gość: malutka Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 00:08
        Czy naprawde nie spotkam tu nikogo?? kto tak jak ja z lezka w oku wspomina
        podwórka, ulice i ludzi z przed 30 lat???
    • Gość: mysza Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 23:36
      Tesknie za starym Zoliborzem
      • Gość: jota.40 Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 16:01
        Tęsknisz, bo jesteś daleko, czy tęsknisz, bo dawno temu było lepiej?...
        • Gość: malutka Re: Żoliborz-miejsca magiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 00:12
          Tesknie i wspominam z sentymentem bo jestem niedaleko a i dlatego bo bylo to
          dawno temu.
          Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja