IP: *.chello.pl 03.05.05, 01:30
Cenzura a Sprawa Polska
(nie będę się z niczego tłumaczyć - zwłaszcza ze słonia!).
Chciałabym żeby cenzorami na Forum Gazety byli ludzie wykształceni, poloniści,
dziennikarze, może romaniści?
Aktualny stan, w którym cenzorami są moderatorzy, nie odpowiada mi.
Moderatorzy mogą - jak Rooody - mieć wykształcenie socjologiczne, ale jeden
Roody wiosny nie czyni. Prawdopodobnie większość z nich to prości politechnicy.
Spytajcie takiego kto to Norwid, albo inny Czajkowski...

Cenzura jest faktem, a ten post nie jest zrozumiały. Lepiej zgłoś go, klikając
czerwony kosz.
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: cenzura 03.05.05, 12:35
      Kasowane są wątki, które nie mają związku z tematem forum (z wyjątkiem
      ogłoszeń, które lądują na forum ogłoszeniowym). Ten zostawiam, żeby ta
      wiadomość nie umknęła tym, którzy śmiecą.
      • d3b3 Re: cenzura 04.05.05, 01:08
        To znaczy że zostawiłeś moją wypowiedź w celach edukacyjnych.
        Uważasz że nie cenzurujesz niczego, a cała sprawa nie dotyczy Bielan i Żoliborza.

        Naprawdę?

        Naprawdę uważasz za śmietnik, próbę rozmowy na najistotniejszy w tej chwili
        temat - wolności słowa!
        Wildszteinowi wolno wszytko, a prostemu internaucie nic?
        Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie?

        Dlaczego mam się bez oporu poddać wizji świata wg Kaczyńskich i Giertychów?
        Będę szła w zaparte choćby na lokalnym forum.
        Notabene (bynajmniej) to chyba najwłaściwsze miejsce dla podobnych manifestów?
        • koszatek Re: cenzura 04.05.05, 02:29
          d3b3, szanuj czytelników i pisz na temat.
          O moderacji jest inne forum.
          • Gość: d3b3 Re: cenzura IP: *.chello.pl 04.05.05, 03:00
            Na Berdyczów?
            Nie piszę o moderacji, tylko o tym co komu wolno...
            • roody102 Re: cenzura 04.05.05, 09:31
              To jest łamanie netykiety i regulaminu a przede wszystkim zwykły brak kultury,
              bez której wolność słowa zmienia się w chamstwo. Do korzystania z tej wolności
              trzeba dojrzeć, umieć się samoograniczać. Wolność słowa nie oznacza przecież,
              że można mówić co się chce, gdzie się chce i kiedy się chce.

              A mylenie moderacji z cenzurą jest zarzutem tak starym, jak internetowe
              dyskujse; zbyt wiele razy tłumaczyłem to różnym trolom, żeby mi się chciało raz
              jeszcze. Jak ktoś tego nie widzi i jeszcze na wstępie deklaruje, że będzie iść
              w zaparte, to szkoda czasu na tłumaczenie.

              Dla mnie EOT. Jeśli wątek będzie się dalej rozwijał w kierunku nie związanym z
              tematyką forum - zostanie usunięty.

              O moderacji można tu:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=654
              • Gość: control Re: cenzura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 09:50
                roody102 napisał:

                > zbyt wiele razy tłumaczyłem to różnym trolom, żeby mi się chciało raz >
                jeszcze.

                Ponieważ kiedyś wymienialismy poglady na ten temat, to rozumiem, że ten trol
                jest m.in. także i do mnie. Sympatycznie traktujesz ludzi, którym się chciało z
                toba rozmawiać. Uważam, że łamaniem netykiety jest tutaj przede wszystkim
                naduzywanie epitetów z twojej strony. Myslisz, że jeżeli kogoś nazwiesz
                chamem, trolem itp., to wzmocnisz swoje argumenty? Przecież to działanie godne
                przedszkolaka. A już z żoliborskimi obyczajami na pewno nie ma to nic
                wspólnego. Tu zawsze dominowała tolerancja i szacunek do osoby oponenta.
                • roody102 Re: cenzura 04.05.05, 10:43
                  Nie miałem na myśli Ciebie ani też nikogo z tego forum. Napisałem: zbyt wielu
                  trolom to _tłumaczyłem_ a z Tobą, o ile pamiętam, nie wdawałem się w pogłębioną
                  dyskusję na ten temat.

                  Po prostu nie mam - po kilku latach pisania na różnych forach - siły i ochoty
                  po raz kolejny tłumaczyć, że wolność słowa to nie jest to samo, co prawo do
                  pisania co się żywnie podoba i gdzie, szczególnie komuś, kto w bibliografii o
                  takiej dyskusji umieszcza na pierwszym miejscu Sex Pistols (z całym szacunkiem,
                  ja też przechodziłem przez okres fascynacji tym zespołem, natomiast idea
                  anarchii totalnej zawsze wydawała mi się dziecinadą). Albo ów ktoś sobie kpi,
                  co do poważnej dyskusji nie zachęca, albo też myśli tak naprawdę i wtedy to już
                  w ogóle szkoda słów.

                  Doświadczenie uczy, że większość i tak tego nie zrozumie, z pewnością nie
                  zrozumie tego adwersarz (wariant: on to rozumie, ale radochę sprawia mu
                  prowokowanie, więc nie dam się prowokować) a ci, którzy ewentualnie mogliby to
                  zrozumieć będą znudzeni w połowie drugiego sążnistego posta. Tak więc szkoda
                  czasu i zdrowia, Państwa i mojego.

                  Poza tym, koniec końców, to jest nie na temat a ja chciałem tylko wyjaśnić, że
                  Ciebie akurat nie miałem na myśli. Aczkolwiek uderz w stół...
                  • Gość: d3b3 Re Roody IP: *.chello.pl 04.05.05, 23:04
                    Jakby to ująć... większość mnie nie obchodzi.
                    Anarchia (w każdym razie rozważania na jej temat) jest nam teraz bardzo potrzebna.
                    Za chwilę będą wybory i niezerowe szanse na wygraną mają: Kaczyńscy, Jan Maria
                    Rakieta oraz Lepper (trolle na mój rozum). Grozi nam ogólnospołeczny (bielański
                    również) bunt przeciw pokracznie pojmowanym przez nich WARTOŚCIOM.
                    Może przemyślmy rozmaite za i przeciw PRZED nie PO.

                    p.s. Mam nadzieję że słuchałeś również SYSTEM OF A DOWN.
                    • roody102 Re: Re Roody 04.05.05, 23:15
                      Anarchia jako metoda na populizm? To trochę jak leczenie dżumy cholerą.

                      PS: SOAD też słuchałem, ale krótko. Niezbyt to orginalne. Dla mnie formuła
                      gitara + bas + perkusja + darcie mordy się wyczerpała. Poza tym nie w tym
                      żadnego komunikatu do mnie kierowanego. "W duszy gra hip-hop, reggae, dub i
                      ska", jak śpiewał pan z Chomiczówki.
                    • Gość: Biały Re: Re Roody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 23:45
                      Kuźwa, weź se człowieku na wstrzymanie i załatwiaj swoje sprawy z roodym na priva, zamiast wypisywać rzewne knoty o anarchii i cenzurze.
    • nascendi Re: cenzura 04.05.05, 10:32
      W kwestii cenzury nie wypowiadam się, mądrze to robią przedmówcy.

      Szkoda by było gdyby z forum zniknęła d3b3 vel d. Lubię czytać jej posty. Nawet
      jeśli nie do końca je rozumiem ;-), to wiem (nie tylko ja) że pod nimi kryje
      się autentyczna i godna naśladowania troska obywatelska.

      > /.../ większość z nich to prości politechnicy.
      Jako prosty i w dodatku mono- technik chętnie poddam się testowi ;-)

      > Spytajcie takiego kto to Norwid,
      "Dumne wiersze pisał" ?
      > albo inny Czajkowski...
      Jak sama nazwa wskazuje - musi jakiś ornitolog? Badał zwyczaje łabędzi?

      A propos czajek - to o tej porze roku wyczyniają niesamowite godowe tańce
      podniebne nad łąkami. Polecam obserwacje jeśli komuś się trafi okazja.

      • garma Czajki 04.05.05, 20:41
        Nascendi napisał:
        > A propos czajek - to o tej porze roku wyczyniają niesamowite godowe tańce
        > podniebne nad łąkami. Polecam obserwacje jeśli komuś się trafi okazja.

        Ale ta okazja nie może się zdarzyć na Żoliborzu/Bielanach ... ?
        • garma Kasować złościć 04.05.05, 20:45
          Coraz bardziej mnie złości ten od kasowania
          • roody102 Re: Kasować złościć 04.05.05, 21:53
            To też można zgłosić na własciwym forum właściwej osobie.
        • nascendi Re: Czajki 05.05.05, 15:21

          > > A propos czajek - to o tej porze roku wyczyniają niesamowite godowe tańce
          >
          > > podniebne nad łąkami. Polecam obserwacje jeśli komuś się trafi okazja.
          >
          > Ale ta okazja nie może się zdarzyć na Żoliborzu/Bielanach ... ?

          Tutejsze łąki nie są chyba dość rozległe i podmokłe. Ale na wsi to ptaki dość
          pospolite, a w maju łatwo zauważalne.
          Akrobacjom powietrznym towarzyszy charakterystyczny śpiew.
          Namiar na próbkę głosową
          mcssz-hungarnet.cserkesz.hu/%7Eszazs/madarhang/Vanellus.vanellus.mp3
      • Gość: d3b3 Re: cenzura IP: *.chello.pl 04.05.05, 23:49
        A byleś ostatnio nad Wislą na wysokości ZOO?
        Ekscentyczni tubylcy oraz gody żab w rzece!
        Naprawdę w centum Warszawy, w obrzydliwym podobno ścieku, żaby się rozmnażają!

        Chcę być zrozumiala więc wyjaśniam:
        1. "ekscentycy" tak o menelach mówi moja księgowa;
        2. żaba (również ropucha) - plaz zagrożony wymarciem;
        3. obrzydliwy podobno ściek - Wisla;
        4. to, że czasami jest "l" zamiast innej litery, świadczy tylko o ograniczonych
        możliwościach laptopa mojej córki...
    • Gość: d Re: cenzura IP: *.chello.pl 05.05.05, 00:37
      "Po prostu nie mam - po kilku latach pisania na różnych forach - siły i ochoty
      po raz kolejny tłumaczyć, że wolność słowa to nie jest to samo, co prawo do
      pisania co się żywnie podoba i gdzie, szczególnie komuś, kto w bibliografii o
      takiej dyskusji umieszcza na pierwszym miejscu Sex Pistols (z całym szacunkiem,
      ja też przechodziłem przez okres fascynacji tym zespołem, natomiast idea
      anarchii totalnej zawsze wydawała mi się dziecinadą). Albo ów ktoś sobie kpi,
      co do poważnej dyskusji nie zachęca, albo też myśli tak naprawdę i wtedy to już
      w ogóle szkoda słów.
      Doświadczenie uczy, że większość i tak tego nie zrozumie, z pewnością nie
      zrozumie tego adwersarz (wariant: on to rozumie, ale radochę sprawia mu
      prowokowanie, więc nie dam się prowokować) a ci, którzy ewentualnie mogliby to
      zrozumieć będą znudzeni w połowie drugiego sążnistego posta. Tak więc szkoda
      czasu i zdrowia, Państwa i mojego."

      To jest cytat żywcem z Roodego.
      Bez komentarza...

      Zastanówcie się czym nam wszystkim grozi podobne podejście do "wolności slowa"
      oraz inych mniej może spektakularnych "praw obywatelskich".
      • roody102 Re: cenzura 05.05.05, 10:16
        > Zastanówcie się czym nam wszystkim grozi podobne podejście do "wolności slowa"
        > oraz inych mniej może spektakularnych "praw obywatelskich".

        I to mówi anarchistka? ROTFL. Gdyby wszyscy mieli podobne do mojego podejście -
        to jest nie nadużywali wolności, którą daje im Internet i przestrzegali zasad
        dobrego wychowania - to moderacja nie byłaby w ogóle potrzebna. U początku
        swojego pisania w sieci też miałem przeświadczenie, że lepiej forum nie
        moderować, nawet za cenę bałaganu, wierząc, że głos rozsądku się przebije.
        Gó.. prawda, nie przebije się, zostanie zakrzyczany. Z bólem obserwowałem, jak
        kolejne moje ulubione serwisy dyskusyjne zamieniają się w śmietniki, jak przed
        falą debilizmu wycofują się z nich ludzie mądrzy i mający coś do powiedzenie.

        Dziś sam jestem moderatorem, chciałoby się dodać tonem dziadka z reklamy
        cukierków ;)
    • z-o-s-i-a do autorki tego wątku 05.05.05, 00:52
      do autorki tego wątku -> Czy możesz mi tylko jedno wytłumaczyć, dlaczego ciągle
      zmieniasz nicki?! Nawet pisząc w jednym wątku różnie się podpisujesz. To
      wszystko sprawia wrażenie jakbyś specjalnie wypowiadała się na tym forum w taki
      sposób, żeby nikt nie wiedział o co Ci chodzi - przynajmniej ja tak to odbieram.
      • Gość: d Re: do autorki tego wątku IP: *.chello.pl 05.05.05, 01:42
        Dla zasady.
        Nie lubię być legitymowana. Trauma stanu wojennego? :-)
        • roody102 Re: do autorki tego wątku 05.05.05, 10:18
          Stan wojenny skończył się ponad 20 lat. To, co robisz utrudnia osobom
          niezorientowanym śledzenie wątków z Twoim udziałem, wprowadza bałagan i koniec
          końców jest przejawem braku szacunku dla tych, którzy próbują Cię czytać.
          • donkej Re: do autorki tego wątku 05.05.05, 14:35
            Tak - przepraszam , jeśli to kogoś urazi, ale:
            Wydaje mi się, że myli się tu trochę szacunek dla innych uczestników dyskusji z
            wolnością słowa.

            Szacunek w takim znaczeniu, że jeśli formułujemy jakiś komunikat, to powinniśmy
            brać pod uwagę jego odbiorcę.
            Tak samo denerwujące i trudne w odbiorze są "strumienie świadomości": bez
            wielkich liter, albo wręcz przeciwnie - pisanych z CapsLockiem, bez żadnej
            interpunkcji.

            To, że nie wszyscy rozumieją o co chodzi, nie świadczy o niedoścignionej
            inteligencji, erudycji i wybitnym poczuciu humoru piszącego, ale o jego
            hermetyczności - naprawdę...
            • roody102 Re: do autorki tego wątku 05.05.05, 17:06
              Dokładnie tak. I pisanie nie na temat też się do tej problematyki zalicza.
              • garma Re: do autorki tego wątku 06.05.05, 22:37
                Roody napisał:
                >Gdyby wszyscy mieli podobne do mojego podejście - to jest nie nadużywali
                >wolności, którą daje im Internet i przestrzegali zasad dobrego wychowania - to
                >moderacja nie byłaby w ogóle potrzebna.

                Na pewno stoisz w kącie, jak ta samochwała...
                Roody zlituj się, i nie przechwalaj się ciągle, i przy każdej okazji.
                • roody102 Re: do autorki tego wątku 06.05.05, 23:12
                  Wykreśli sobie z tego cytatu słowa "do mojego" i już nie będzie Cię tak boleć a
                  sens będzie taki sam. Nie chodzi o mnie, tylko o pewne zasady.
                  • Gość: hmm Re: do autorki tego wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 13:27
                    Niektórym przeszkadza zmienianie ników a innym między innymi obcesowy styl
                    proponowania zakończenia stanu wojennego. Dobry moderator wie że powinien
                    ingerowac minimalnie a juz zwłaszcza bardzo wstrzemięźliwie w jakiekolwiek
                    posty merytoryczne. Im mniej go widac tym lepiej. Lepiej także poszerzyc
                    margines tematyczny niż niechcący coś usunąć wylewając dziecko z kapielą. Już
                    nie zaglądam na to forum mimo że kiedyś je lubilam i skrobnełam coś tutaj od
                    czasu do czasu. Nigdy nic do nikogo nie miałam personalnie, traktuję takie
                    miejsca jako miła odskocznie. Teraz jest ich o jedno mniej po prostu. A szkoda.
                    • roody102 Re: do autorki tego wątku 07.05.05, 13:59
                      Ja w ogóle nie ingeruje w merytoryczne posty i, jak widzisz, nieco wbrew sobie
                      poszerzam zakrest tematyczny biorąc udział w tej dyskusji. A kasuję tylko
                      ewidentne śmieci.
                      • garma śmieci 08.05.05, 20:42
                        Roody napisał:
                        >A kasuję tylko ewidentne śmieci.

                        A dużo tego już skasowałeś ?
                        • roody102 Re: śmieci 08.05.05, 23:05
                          Nie liczę. Część ogłoszeń przeniosłem na ogłoszeniowe fora, część po prostu
                          usunąłem. Parę dubli też mi się zdarzyło. I trochę bluzgów w wątkach o
                          squotersach. Skoro nie widzisz, to znaczy, że nie zginęło nic cennego.
                          Zapewniam.
                        • Gość: d Re: śmieci IP: *.chello.pl 09.05.05, 00:49
                          Kilka skasował.
                          Ten o netykiecie i temperamencie dyskusji też :-D
                          • garma Re: śmieci 09.05.05, 19:10
                            Roody napisał:
                            >część po prostu usunąłem. Parę dubli też mi się zdarzyło.
                            To zdarzają się identyczne wątki ?

                            >I trochę bluzgów w wątkach o squotersach.
                            Bluzgi to wszystkie trzeba usuwać.

                            >Skoro nie widzisz, to znaczy, że nie zginęło nic cennego.
                            Skąd wiesz, że zdążyłam przeczytać ?
                            • garma Re: śmieci 09.05.05, 19:16
                              D napisała:
                              >Kilka skasował.
                              >Ten o netykiecie i temperamencie dyskusji też :-D

                              Chyba nie czytałam. To był dubel czy z bluzgami ?
                              • roody102 Re: śmieci 09.05.05, 22:28
                                Tematycznie - dubel. Poza tym bez związku z tematyką forum a po licznych
                                prośbach by się w tym względzie ograniczyć.
                            • roody102 Re: śmieci 09.05.05, 22:28
                              Ad 1. Zdarzają się. Niektórzy widocznie nie wierzą za pierwszym razem :) Poza
                              tym zdarza się, że są identyczne na różnych forach - jak widzę, że ktoś włazi
                              gdzie popadnie i wszędzie zostawia to samo, bez związku z tematem forum (np.
                              wierszyk o psich kupach), to też kasuję.

                              Ad 2. Przez bluzgi rozumiem nie tyle wulgarne słowa (większość wycina automat,
                              co, nawiasem mówiąc, nie jest praktyką, którą lubię), co ataki - w wątku o
                              squotersach było wiele postów, których treśc ograniczała się do "HWDP" lub
                              analogicznych stwierdzeń pod adresem mieszkańców. Te nie wnoszące nic do
                              dyskusji za zaniżające jej poziom też kasowałem.

                              Ad 3. Wywnioskowałem to z Twoich pytań.

                              Domyślam się, że wszytskich nie przekonam, ale naprawdę ja nie jestem wielkim
                              bratem tego forum. Swoją rolą naprawdę postrzegam jak rolę faceta z miotłą, co
                              stara się posprzątać podwórko za nim lokatorzy zobaczą naniesione śmieci.
                              • Gość: d Re: śmieci IP: *.chello.pl 10.05.05, 00:57
                                A może chcą zobaczyć śmieci zanim je ktoś posprząta?
                                Może ilość i jakość śmieci chcą ocenić osobiście?

                                Śledzący to forum syn przyjaciół powiedział: Ciotka jesteś trollem!

                                I jestem z tego dumna :-D
                                • roody102 Re: śmieci 10.05.05, 01:48
                                  Koniec końców rzecz sprowadza się do tego, że do swojego stróża trzeba mieć
                                  pewne zaufanie - że umie odróżnić śmieci od nie-śmieci.
                                  • Gość: d Re: śmieci IP: *.chello.pl 10.05.05, 02:17
                                    Naprawdę umiesz? Z ręką na sercu...
                                    • roody102 Re: śmieci 10.05.05, 18:04
                                      Nie jestem nieomylny, ale wydaje mi się, że nieźle sobie radzę. I mam spore
                                      doświadczenie - gdyby potrzebne było CV, to bym chyba nieźle wypadł. Wiem, że
                                      kontrowersje wzbudza to, że strasznie się zapalam w dyskusjach - ale mam
                                      zasadę, że póki w takiej ostrej polemice biorę udział, póty nie korzystam w
                                      danym wątku z narzędzi moderatora. Mam to przećwiczone i przemyślane. Staram
                                      się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka