Seniorzy niemile widziani

02.04.07, 06:37
mucha wiusniewska to osoba ktora klamstwem i rozumem innych chce osiagnac
sukces.glupota anki przechodzi poza nawiasy rozsadku,ona by calowala
burmistrza po dupie aby sie przypodobac tylko niewielkjiej grupie ludzi
zaklamana obludna tylko dlka siebie a to co robi dla innych to
ulamek .zachlanna na pochwaly ale kosztem innych madrych ludzi bo ona do nich
nie nalezy.,
    • Gość: Monika Seniorzy niemile widziani IP: *.acn.waw.pl 02.04.07, 06:37
      Byli tacy, ktorym przeszkadzał osrodek dla zakazonych HIV, teraz juz
      przeszkadza dom seniora. ALe ozywiscie Pollska to kraj milosiernych ludzi o
      wysoko rozwinietym poczuciu religijnosci...
    • Gość: liberał Katolicki naród i komunistyczny (opieka nad biedak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 07:31
      -ami) hahhaha . Taki jest polski naród ,ani katolicki ,ani socjalistyczno-opiekuńczy .
    • shtalman Seniorzy niemile widziani 02.04.07, 10:59
      A te ciolki w sejmie nie chca eutanazji. Gdyby byla to nie potrzeba by bylo
      dzwonic po prokuratora. Senior po eutanazji to dobry senior.
      • Gość: drojb Re: Czego i tobie życzę, Sztalmanie IP: *.aster.pl 02.04.07, 16:32
    • Gość: ella Re: Seniorzy niemile widziani IP: 83.238.72.* 02.04.07, 12:00
      Łatwo rzucać oskarżenia anonimowo, nie?
      • Gość: ella Re: Seniorzy niemile widziani IP: 83.238.72.* 02.04.07, 12:02
        To było do jony12.

        I wstydźcie się protestujący mieszkańcy, wszystko już wam przeszkadza, taka
        żoliborska dulszczyzna.

        Nie chcę obrażać mieszkańców Żoliborza, sama jestem jego mieszkanką.
        • Gość: Gata Re: Seniorzy niemile widziani IP: 57.66.53.* 02.04.07, 12:11
          A ja wprawdzie byłam, ale nadal czuję się Żoliborzanką.
          I w związku z tym chciałam powiedzieć, że to genialnie, że ktoś chce
          zaktywizować żoliborskich staruszków, bo dużo ich jest, naprawdę dużo, a z
          drugiej strony starość nie oferuje im zbyt wielu atrakcji u schyłku życia. Ktoś
          się nimi zainteresował i chce umiliś życie.
          Ale oczywiście znalazły się pasożyty, którym to rzecz jasna przeszkadza.

          Ciekawe, w jakiej sprawie będą protestować, jak będą starzy, samotni, i nie
          będą mieli do kogo gęby otworzyć.

          Pozdrowienia dla Żoliborzan.
          • Gość: Brinks Rozumiem... ludzi, ktorzy nie chca tego osrodka IP: *.centertel.pl 03.04.07, 06:55
            Rozumiem... ludzi, ktorzy nie chca tego osrodka. Sam mieszkam w budynku, w
            ktorym jest tzw. OPP (Osrodek Pracy pozaszkolnej) na Stolecznej. Mamy ciagle
            halasy od rana do wieczora zupelnie jakbysmy mieszkal nad speluna jakas. Po
            olbrzymim remoncie okazalo sie, ze nie wyciszono pomeszczenia, w ktorym stoi
            pianino. Osrodek wynajmuje tez sale kazdemu, wiec w soboty i niedziele mozna
            posluchac wycia jakiejs sekty religijnej, ktora jeszcze sie nie dorobila
            wlasnego kosciola.
          • Gość: berit Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.chello.pl 22.05.07, 04:43
            Ja Panią bardzo przepraszam, ale pasożytem nie jestem i nie byłem. Mieszkam w
            tym budynku 30 lat i będę stary. Jeżeli burzę przeciw ignorowaniu mojego prawa
            własności i współdecydowania o nieruchomości wspólnej, to nie znaczy, że nie mam
            racji, to znaczy, że coś jest nie tak, bo kiedy gmina chce wymienić okna w
            mieszkaniach kwaterunkowych, to potrzebna jest uchwała wspólnoty, a tu nic nie
            trzeba, budynek drży w posadachod "kosmetycznego odświeżania" pomieszczeń.
            Zamieściłem posta poniżej "czemu służą te paszkwile?" zalecam lekturę, a później
            wydanie sądów ewaluatywnych. Pozdrawiam.
        • Gość: berit Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.chello.pl 22.05.07, 04:51
          Droga Pani, to nie dulszczyzna, to obrona swojego. Nie walczymy z seniorami,
          tylko z niesprawiedliwością, której nikomu nie życzymy. Nikt nas o nic nie
          pytał i nam się wmawia dulszczyznę, kiedy my tylko chcemy dokładnie wiedzieć co
          i jak tam ma być, bo koncepcje prezentowane przez p. Muchę zbyt często ewoluują
          i są sprzeczne z dawanymi wcześniej obietnicami. To co nas oburza, to
          manipulacja i kłamstwo.
      • achodorowski Re: Seniorzy niemile widziani 05.08.07, 21:20
        Oj łatwo w naszym narodzie gó.. kogoś obrzucić, aż za łatwo. Najlepiej kogoś
        zbesztać, zrównać z ziemią, nawyzywać od złodzieji, oszustów itd .., a samemu
        to oczywiście świetym się jest.

        ------------------------------------
        www.partiakobiet.org.pl------------------------------------
        ------------------------------------
        www.polskajakkobieta.blox.pl------------------------------------
    • Gość: Marcin Seniorzy niemile widziani IP: *.acn.waw.pl 02.04.07, 16:45
      Nie wydaje mi się, aby prokurator był władny rozstrzygnąć sprawę. Może on
      stwierdzić, czy doszło do popełnienia przestępstwa, czy nie. W pierwszym
      przypadku powinien wnieść akt oskarzenia do sądu (jeśli znajdzie winnych), w
      drugim umorzy postępowanie, co jednak wcale nie zakończy zapewne sporu. Jest w
      niektórych środowiskach swoista moda na składanie zawiadomień do prokuratury
      jako "dupokrytek". To, że jest spór, nie oznacza bynajmniej automatycznie, że
      zostało także popełnione przestępstwo.
    • Gość: Insect Killer Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:54
      Pracowałem w tym "prywatnym folwarku" Pani Anny Wiśniewskiej-Mucha.

      Pani A. Mucha bez cienia wstydu oszukała mieszkańców tego budynku.
      Zrobiła co chciała i po raz kolejny pokazała swoją małość, pychę i pewność siebie.

      Gratuluję pomysłu zawiadomienia prokuratury, która powinna zbadać też koszty tej
      inwestycji, bo z tego co pamiętam było to około 2 mln złotych. Jak na remont, to
      trochę dużo. Za takie pieniądze mógłby powstać ładny dom seniora od podstaw.

      Dziwny jest też fakt zatwierdzenia planu remontu przez byłego burmistrza
      Dąbrowskiego (lepiej znanego jako Wojewody, któremu prokuratura zarzuca dziś
      potwierdzanie nieprawdy) w ostatnich dniach swego urzędowania.

      Do tej pory w innych sprawach Pani Mucha pozostaje bezkarna, choć było już wiele
      skarg na bezprawne (również korupcyjne) kierowanych do jej przełożonych. Pięknie
      potrafią wyciszyć sprawę i chyba jest im z tym dobrze.

      Ludzie, którzy pracowali kiedyś w tej patologicznie zarządzanej placówce mogliby
      jeszcze wiele powiedzieć na ten temat.

      Mieszkańcy ul.Wyspiańskiego jestem z WAMI !!!

      NIE DAJCIE SIĘ, WYNAJMIJCIE NAJLEPSZYCH PRAWNIKÓW I POKAŻCIE, JAK WAS OSZUKANO !

      Pozdrawiam
      • Gość: don Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 00:28
        Do poławiacza insektów: Żałosne te wywody, emeryci po nocach śpiewający
        przeszkadzają ? Przyszłość Żoliborza w twoich rękach!!!
        • Gość: Anna Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.blktn4.nsw.optusnet.com.au 26.04.07, 09:11
          Tez kiedys doczekacie pewnie wieku starszego, emerytalnego i jeszcze zatesknicie
          za towarzystwem. Mlodzi pojda w swoja strone a dla was pozostanie pustka i
          mowienie do samych siebie. Nieuczciwosc pewnych panius to jedna sprawa, a
          niechec do osob starszych to druga. O czym w koncu jest ta dyskusja?
          Sami sie zastanowcie, bo jak narazie to sie chyba sami pogubiliscie.
          Artykul przeczytalam!
          • Gość: Insect Killer Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 19:03
            Artykuł był o tym, że pani dyrektor OPS Żoliborz Anna Wiśniewska-Mucha
            rozpoczęła inwestycję za plecami mieszkańców, którzy tam mieszkają.
            Warto dodać, że takich placówek (dla osób starszych)zarządzanych przez OPS na
            terenie Żoliborza, jak sama pani dyrektor mówi jest siedem !!!
            Kiedyś w tym miejscu było przedszkole. OPS Żoliborz prowadzi jeden klub
            młodzieżowy, działający kilka razy w tygodniu po kilka godzin.
            Ale oczywiście łatwiej pracuje się ze staruszkami niż ze zbuntowaną młodzieżą.

            Pani Mucha już wielokrotnie udowadniała, że jest osobą głęboko zdemoralizowaną i
            podejmującą decyzję, które dają jej wyłącznie osobiste korzyści !!!
            Mieszkańcy nie dajcie się !!!

            I proszę mi nie mówić, żebym jadł k u p y, bo miliony much nie może się mylić.

            Pozdrawiam.

            • Gość: lukas Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.chello.pl 08.05.07, 11:17
              Jaką osobistą korzyść będzie miała pani Wiśniewska Mucha z zamiany przedszkola
              na klub dla seniorów ? Czy jest w tym wieku, że będzie tam uczęszaczać ?
              • Gość: Insect Killer Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 18:52
                Będzie miała do dyspozycji kolejną przyjemną posadkę dla swojego dworu.
                Zbierze za to mnóstwo prezentów i będzie mogła mówić o trosce jaką otacza się
                ludzi starszych na Żoliborzu.
                Aż mi sie łezka w oku zakręciła....
                • kamele Re: Seniorzy niemile widziani 31.10.07, 11:59
                  I jak sprawa z byłym przedszkolem się zakończyła?
                  Pani Mucha nadal grasuje?
              • Gość: XYZ Do Lukasa IP: *.aster.pl 09.05.07, 22:05
                Teoretycznie - wydawałoby się, że żadnej. Ale pozory mylą. W ramach
                swoich chorych i wybujałych ambicji ta Pani gotowa byłaby otworzyć na Bielanach
                nawet kosmodrom, wmawiając wszystkim, że jest on bezwzględnie konieczny i
                niezbędny dla mieszkańców. A może też podparła by się wynikami specjalnie w tym
                celu przeprowadzonych badań ankietowych (które i tak byłyby najpewniej
                sfałszowane). Bo w tym wszystkim nie chodzi o ludzi, którymi ta Pani zawsze
                manipulowała, bądź starała się manipulować i traktowała instrumentalnie w celu
                osiągnięcia osobistych korzyści. Poza tym od wielu lat istnieje "szlachetna
                rywalizacja" pomiędzy Dyrektorami warszawskich Ośrodków Pomocy Społecznej,
                której efektem jest organizowanie (lub, jak kto woli - odwzorowywanie) coraz to
                nowych placówek mających rzekomo służyć dobru ogólnemu, a służących przede
                wszystkim autoreklamie ich organizatorów, przy czym najczęściej wydaje się, że
                tworzone są bez uprzedniego rozeznania rzeczywistych potrzeb społecznych,
                występujących na terenie poszczególnych Dzielnic.Lecz w tym szaleństwie jest
                metoda - tego typu posunięcia dodają wszkże splendoru także i lokalnym władzom
                poszczególnych dzielnic.Szkoda tylko, że mnożąc bez opamiętania rodzaje
                prowadzonych działalności zatraca się podstawowa funkcja tych jednostek, tj.
                skuteczna pomoc osobom potrzebującym, do czego chyba zostały głównie powołane.
                A zwykło się mawaić - "kto robi wszystko - ten nie robi nic". W sumie jest to
                żałosne - kierownictwa tych instytucji i tak nie przejdą do historii, a
                doraźnie osiąganie korzyści nie będzie trwało wiecznie. I chyba niestety nie ma
                szans, aby coś w tej materii zmieniło się na lepsze. Szkoda.
                • Gość: Insect Killer Re: Do Lukasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 12:18
                  XYZ wyraził sedno problemu. Brawo.
                  Prawdą jest, że fałszowanie wyników i posługiwanie się nie reprezentatywnymi
                  wynikami badań jest powszechnie stosowaną praktyką przez panią Annę
                  Wiśniewską-Mucha.
                  Przykład: w sprawozdaniu OPS Żoliborz za 2006 rok jest napisane, że objęto
                  działaniami profilaktycznymi około 8762 dzieci młodzieży z Żoliborza. W tym
                  samym sprawozdaniu, w miejscu gdzie podano strukturę wieku mieszkańców
                  Żoliborza, po dodaniu wszystkich osób w wieku 7 - 19 lat, wychodzi że jest ich
                  wszystkich 5836 !!!
                  Jest jeszcze kilka smakowitych przykładów oczywistego oszustwa w tym
                  sprawozdaniu, ale nie będę już Was męczył. Polecam lekturę, ponieważ gdyby to
                  miało choć trochę wspólnego z rzeczywistością, to proponowałbym kandydaturę pani
                  dyrektor Muchy do nagrody Nobla !!!

                  Pozdrawiam.

                  • Gość: lukas Do XYZ i Insect Killera IP: *.chello.pl 19.05.07, 13:34
                    Proszę o konkrety, nie o propagandę: jaki rozdzaj działalności OPS jest zbędny
                    i i nie uwzględnia potrzeb społecznych mieszkańców Żoliborza ?
                    Szanowny Killerze: masz rację - sprawozdania p. Muchy są bardzo długie i mało
                    przejrzyste. Ale świadczy to tylko o skłonnościach grafomańskich i
                    nieznajomości zasad statystyki (być może część dzieci jest objęta równocześnie
                    różnymi formami działań, a sprawozdawczość OPS tego nie wychwytuje ) . Nie jest
                    to jednak dowodem na brak skuteczności pomocy czy profilaktyki (wcześniejsze
                    Twoje epitety też dowodzą tylko osobistej urazy).
                    Konkrety, Panowie, konkrety !
                    • Gość: Insect Killer Do Lukasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 16:23
                      Ma Pan rację Panie Lukas, że żywię osobistą urazę do tej Pani. Wielu moich
                      znajomych również, lecz nie znaczy to, że konfabuluje. Pracowałem w tym Ośrodku
                      i mówię tylko to co widziałem (choć pozory często mylą).

                      Konkrety:
                      1. Zatrudnienie na dzień 31 grudnia 2006r. wynosiło ogółem: 76 osób. Umowa o
                      pracę została rozwiązana z 17 pracownikami. Nie jest prawdą jak mówiła na jednej
                      z ostatnich sesji Pani Mucha, że pracownicy odchodzą ze względu na niskie
                      wynagrodzenia. Wynagrodzenia są na poziomie zbliżonym do innych OPS-ów. Prawda
                      jest taka, że większość uciekła z tej placówki, nie mogąc zaakceptować zwyczajów
                      w niej panujących. 17 osób na 76, to chyba sporo. Co za tym idzie rodziny objęte
                      pomocą OPS muszą po raz kolejny zaznajamiać nowego pracownika ze swoimi często
                      traumatycznymi przeżyciami i przeżywać swoje tragedię po raz kolejny.

                      2. Łącznie w 2006r. wydano 15.099 decyzji, w tym: 15 odmawiających przyznania
                      pomocy. Pani Mucha z obawy przed niezadowolonymi klientami prowadzi politykę
                      rozdawnictwa publicznych środków. na 15.099 decyzji, tylko 15 odmów ? Czy nie
                      jest to dziwnie mało ? Wielokrotnie kazano mi fałszować wywiady środowiskowe,
                      tak by osoba zgłaszająca otrzymała świadczenia (choć wg. ustawy o pomocy
                      społecznej ewidentnie się nie należały), tylko po to, by nie złożyła odwołania
                      do SKO. Sprzeciw wobec takim praktykom był tłumiony przez kadrę kierowniczą.
                      Należało tak opisać sytuację (niezgodnie z prawdą lub "przymykając oko" np. na
                      14 miesiąc zaświadczenia niezdolności do pracy, choć już po 6 miesiącach pomoc
                      nie przysługuje) by przyznać środki, które w rzeczywistości nie powinny trafić
                      do niektórych osób (nie leczący się alkoholicy, podający nieprawdę o dochodach,
                      itp. Liczył się spokój i dobre samopoczucie dyrekcji (w końcu to nie ich
                      pieniądze).

                      3. Zafałszowany obraz zjawiska przemocy domowej na Żoliborzu, tzn.
                      niereprezentatywne wyniki badań posłużyły do wyolbrzymienia tego problemu, a co
                      za tym idzie przyznania 500.000 zł na realizację strategii przeciwdziałania
                      przemocy domowej. Szkolenia służb w tym zakresie są oczywiście potrzebne i jak
                      najbardziej pożyteczne, lecz pozostałe działania wydają się zbędne i mało
                      efektywne w stosunku do przeznaczonych środków.

                      4. Pani dyrektor Anna Wiśniewska-Mucha od pracowników OPS pobiera ogromną ilość
                      prezentów, w formie drogich przedmiotów itp. Przyświeca zasada: kto da lepszy,
                      droższy prezent, otrzyma wyższą premię, awans itp. Ja musiałem przeznaczać po
                      kilkadziesiąt złotych, miesięcznie, by móc w miarę normalnie pracować.

                      5. Lizusostwo i "wkupianie" się w łaski osób znaczących, np. przyznawanie bez
                      procedury konkursowej sporych środków na Stowarzyszenie Gniazdo, którego
                      prezesem jest Pani Alina Janowska. Podczas konkursu zmuszanie członków komisji
                      do przychylnych opinii i przeznaczania środków dla wcześniej wyznaczonych
                      organizacji. Komunikat: "nie wyobrażam sobie by ....... nie dostał tego
                      dofinansowania" wogóle nie raziły nikogo.
                      Dygresja: bardzo szanuję Panią Alinę Janowską za jej wkład w życie społeczne i
                      uważam Stowarzyszenie Gniazdo za bardzo pożyteczną organizację pomagającą wielu
                      rodzinom w kształceniu dzieci. Lecz Panią dyrektor Mucha mało obchodzą takie
                      subtelności, ona wie że dając spore dotację ma kolejnego sprzymierzeńca
                      (obrońcę), który najprawdopodobniej nieświadomie uczestniczy w tej manipulacji.

                      Myślę, że już sporo napisałem. Pewnie jeszcze przykłady mógłbym tworzyć, lecz
                      czy ktoś wogóle będzie chciał to czytać ?

                      Nie jestem przeciw Pani Annie Wiśniewskiej-Mucha, to ona jest przeciwko mnie (nas).

                      Pozdrawiam i czekam na kontrargumenty.
                      • Gość: lukas Re: Do Lukasa IP: *.chello.pl 19.05.07, 17:42
                        Nie chcę zajmować stanowiska w kwestii Waszego odejścia z pracy w OPS. Sam
                        również w życiu zmieniłem pracę ze względu na fatalne relacje interpersonalne w
                        firmie (np. mój niemiecki dyrektor próbował mnie spoliczkować ). Kwestia
                        przyznawania pomocy socjalnej osobom tzw. niezaradnym życiowo (najcześciej
                        dotknietym alkoholizmem, z własnego wyboru długotrwale bezrobotnym itd) jest
                        bolesnym tematem nie tylko w OPS-ach, ale we wszystkich placówkach, zajmujacych
                        się ta grupą mieszkańców (od Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności aż do
                        Caritasu i różnych fundacji). Wszyscy mają z tym problemy moralne. Z całym
                        liberalizmem na jaki mnie stać - nie wiem czy należy tym ludziom odmawiać
                        pomocy czy nie.
                        Obraz przemocy domowej, jaki wynikł z przeprowadzonej ankiety jest
                        zafałszowany - to prawda. Ale nie w tę stronę, o której piszesz ! Byłem
                        uczestnikiem dyskusji, czy podawać w szkolnych ankietach dane z własnych
                        obserwacji nauczycieli, czy tylko "sprawdzone przypadki". W końcu, aby nie
                        narażać się rodzicom, prawie wszyscy dyrektorzy przesłali informacje o
                        pojedyńczych wypadkach: udowodnionych obdukcjami obrażeń, bądź konkretnymi
                        zeznaniami dzieci.
                        Problemy z dotacjami dla organizacji pozarządowych pojawiły się nie tylko przy
                        rozdziale środków OPS. Vide: sprawa żoliborskiego Uczniowskiego Klubu
                        Sportowego. Dofinansowanie z miejskiej kasy służyło w sporej części
                        wspieraniu "swoich" i pozyskiwaniu nowych sojuszników politycznych. Mam ( o
                        sancta simlicitas !) nadzieje, że to sie już skończyło.
                        Zgoda - z twoich informacji wynika, że p Mucha nie będzie chyba bohaterką moich
                        snów.
                        Ale co do utworzenia nowego klubu dla staruszków, nie widzę w tym nic złego.
                        Opieka nad osobami w wieku podeszłym nie jest znów tak atrakcyjną synekurą, jak
                        się wydaje ( sam opiekuje się moimi starymi rodzicami i wiem, że mimo całej
                        mojej do nich miłości potrafią być uciążliwi). Z wyznań wspólnoty z
                        Wyspiańskiego, parę watków niżej na forum, wynika jasno, że nie może ona
                        przeboleć nie tyle betoniarki i odgłosów wiertarek, co perspektywy sprzedaży
                        dwóch nowych mieszkań, na które chciała przebudować nieczynne przedszkole.
                        A w ogóle - proponuję: opisz to wszystko w mailu, podpisz się i wyślij pod
                        podane na stronce dzielnicy adresy internetowe naszych radnych. Nie wszyscy oni
                        są wielbicielami p. Muchy i przypuszczam, że postarają się sprawdzić Twoje
                        informacje i wyciagnąć z nich wnioski.
                        • Gość: Insect Killer Re: Do Lukasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 21:41
                          Lukas, dziękuję Ci za choć trochę zrozumienia.
                          Muszę jednak doprecyzować swoje stanowisko, ponieważ widzę że w wielu kwestiach
                          źle mnie zrozumiałeś:
                          1. Są niestety przypadki, że pomocy należy kategorycznie odmawiać, lub
                          przyznawać pod pewnymi warunkami. Mówi o tym wyraźnie ustawa o pomocy
                          społecznej, która gdyby była przestrzegana może było by mniej osób z pokolenia
                          na pokolenie żyjących z pomocy społecznej. Nie jestem osobą bezduszną i po kilku
                          wizytach w domu osób zgłaszających się do OPS, mogę z przekonaniem stwierdzić,
                          czy jest to osoba/rodzina, która znalazła się w chwilowej niedyspozycji,
                          sytuacji losowej itp. czy po prostu zdrowy "byk" żeruje na publicznych środkach.
                          Oczywiście wyłączam tu osoby z grupą inwalidzką, emerytów, rencistów i
                          wszystkich stale niezdolnych do podjęcia zatrudnienia. Mówię o co najmniej 70%
                          klientów OPSów, którym należy pomagać w przezwyciężeniu chwilowych trudności
                          życiowych. Jednak jestem przeciwny przyznawaniu środków osobą zdrowym, którzy
                          wcale nie zamierzają zmienić swej sytuacji! Pomoc społeczna ma wspierać
                          osoby/rodziny, a nie ich utrzymywać !!! Więc gdy widzę naciągaczy, oszustów,
                          drobnych pijaczków, którzy przychodzą i myślą, że gdy trochę pokrzyczą o tym że
                          im się należy, to kategorycznie odmawiam im pomocy (jedyne co można im
                          zaoferować to obiady w ośrodkowej stołówce). Jeszcze raz powtórzę, OPS ma
                          wspierać i pomagać w powrocie do spełniania ról społecznych , a nie pokoleniowo
                          utrzymywać tzw. obiboków (choć nic wobec nich nie mam, jeśli ktoś wybrał taką
                          drogę, lecz gdy zgłaszają się po nasze podatki - mówię nie).
                          Problem polega na tym, że w OPS Żoliborz w drastyczny sposób łamie się prawo,
                          fałszując dokumentację, tak by klient otrzymał wsparcie finansowe.

                          2. Zjawisko przemocy społecznej oczywiście występuje. Należy mu przeciwdziałać.
                          Uważam, że większość działań OPS Żoliborz w tym zakresie jest jak najbardziej
                          pozytywna. Mówiłem tylko o próbie fałszowania rzeczywistości, ponieważ ten
                          problem jest nie rozpoznany na tyle, by móc z taką siłą go prezentować. Zgadzam
                          się, że z tobą Lukas, iż prewencja, kształcenie, uświadamianie jest działaniem
                          słusznym. Jednak ilość pozyskanych środków i nazwa "strategia przeciwdziałania
                          przemocy" powinna opierać się na empirycznych badaniach, a nie na wyolbrzymianiu
                          problemu.

                          3. Co do zakupu i wyboru oferty przedstawianej przez różne podmioty NGO, to z
                          autopsji wiem, że bardziej liczą się osobiste sympatie i korzyści dla Pani dyr.
                          Mucha niż faktyczna wartość oferty. Przyznać jednak trzeba, że szkoda tu
                          niewielka, ponieważ większość NGO prezentuje naprawdę wysoki poziom, lecz
                          niesmak pozostał.

                          4. Również nie widzę nic złego w tworzeniu nowej placówki dla osób w podeszłym
                          wieku !!! Jeśli jest takie zapotrzebowanie i są na to fundusze to należy
                          zapewnić im jak najwięcej przestrzeni, tak by czuli się dobrze w społeczeństwie
                          i czuli środowiskowe wsparcie!!!
                          Wydaje mi się, że zostałem źle zrozumiany. Atakowałem jedynie sposób
                          potraktowania przez p.Muchę społeczności lokalnej ul. Wyspiańskiego. Znam
                          stosunek p. Muchy do zwykłych szarych ludzi i dlatego będę stał w ich obronie.
                          Gdyby tam mieszkał ktoś ważny, wpływowy, tego tej placówki by z pewnością tam
                          nie było, a p. Mucha we wspaniałym wystąpieniu przed Radą ze szczegółami
                          uzasadniła by, że jest wystarczająca ilość tego typu placówek i nie ma potrzeby
                          tworzyć nowej. Miałem na myśli właśnie brak szacunku dla zwykłych ludzi, a nie
                          obojętność wobec problemów starości.

                          5. Są w urzędzie (na pewno u byłego Burmistrza i obecnego również) skargi o
                          podobnej treści, które do tej pory nie są wyjaśnione.
                          Nie mam najmniejszej ochoty pisać następnych, ponieważ straciłem wiarę w
                          bezstronność polityków i szkoda mi czasu na szarpaninę.
                          Miło jest się wyżalić na forum w internecie i móc delektować się dyskusją osób,
                          których to interesuje. Z drugiej zaś strony nie chcę "głowy pani Muchy" lecz
                          jedynie zmiany jej postępowania, godnej Dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej.
                          Wtedy będę pierwszy słał komplementy i pochwały.

                          Lukas, jeśli podasz swój e-mail z chęcią podeślę oficjalne pisma do różnych
                          instytucji, których zarzuty pozostały nie wyjaśnione.

                          Myślę, że wypadałoby zakończyć ten wątek, jako nie miły, w którym sączyło się za
                          dużo jadu.

                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • Gość: lukas Re: Do Lukasa IP: *.chello.pl 20.05.07, 14:41
                            Osiagnelismy pełne zrozumienie, bo bardzo precyzyjnie indentyfikujesz problem.
                            Pani dyrektor OPS koncentruje się na wykazaniu, per fas et nefas, swojej
                            maksymalnej skuteczności na polu fachowym, maskujac tym mniej sympatyczne cechy
                            charakteru, przejawiające się w złym traktowaniu m.in. podległych pracowników.
                            W rezultacie gdy porównać dyrekcję OPS np. z dyrekcją OSiR, to opiece
                            społecznej należy się, jak piszesz, Nobel za życzliwość wobec klientów i
                            wrażliwość na potrzeby mieszkańców. Ale jeśli ten efekt wiąże się z łamaniem
                            przepisów prawa, to radzę: nie składaj broni. Tylko zamiast pisać skargi do
                            Burmistrza, który może nie chcieć dodatkowych kłopotów, tam gdzie ich dotąd
                            nie było, przekaż swoje uwagi radnym.
                            • Gość: berit Re: Do Lukasa IP: *.chello.pl 22.05.07, 04:34
                              Witam, sam mieszkam przy ul. Wyspiańskiego i coś wiem o metodach pani Muchy. Na
                              spotkaniu w urzędzie gminy też byłem i z radnymi rozmawiałem. Oni się zachowują
                              tak, jakby pani Mucha była kimś nietykalnym. Kłaniają się w pas, po rękach
                              całują i czołobitne postawy zachowują. Ona zaś w futra odziana i Escadą kłująca
                              oczy zwykłych ludzi ma pretensje, że ktoś ma słuszne obiekcje o bycie źle
                              traktowanym. Co by nie powiedzieć, te metody, te stroje, ta manifestacja luksusu
                              i dzielenie społeczności permanentnymi kłamstwami raczej nadają się do analizy
                              przez radę etyczną jej zwierzchnictwa i działań dochodzeniowych niż angażowanie
                              w to bezradnych radnych, którzy w jakiś przedziwnych układach sami tam tkwią.
                              • Gość: lukas Drogi bericie IP: *.chello.pl 22.05.07, 11:04
                                Sam wiesz, że to nie tak. Pomysł na zamianę przedszkola na klub dla osób w
                                podeszłym wieku pojawił się już w zeszłej kadencji Rady. Wtedy jakoś nikt nie
                                protestował. Na deklaracjach poparcia dla idei stworzenia tej placówki bazowały
                                kampanie paru radnych dzielnicowych ( wraz z Weterynarzem omawialiśmy ten temat
                                tu na forum, przy okazji programu wyborczego pani Janiny Selwant ).
                                Wspólnota z Wyspiańskiego sama się podkłada krytykom, szermując argumentami w
                                rodzaju, że klub, w przeciwieństwie do supercichej instytucji, jaką było
                                przedszkole, bedzie źródłem hałasu, czy też, że przechodzący obok budynku
                                wscibscy staruszkowie będą Was podglądać. Ponadto dla każdego kto mieszka w
                                bloku, śmieszą płacze z powodu kucia czy wiercenia w ścianach, stukania
                                młotkiem itd. U nas na Sadach, gdzie w budynku jest ponad 100 mieszkań, prawie
                                stale ktoś coś remontuje czy naprawia i gdybym chciał z tego powodu skarżyć się
                                mediom, codziennie musiałbym pisac artykuły do gazet.
                                Nie wykluczam, że masz rację, gdy mówisz, że w podejmowaniu decyzji o
                                przebudowie starego przedszkola nie wzieto pod uwagę zastrzeżeń Wspólnoty, ale
                                stosując argumenty ad personam, nikogo do swych racji nie przekonasz. Czy
                                uważasz, że gdyby pani Mucha przychodziła do pracy brudna i ubrana tak, jak jej
                                najgorzej sytuowani popopieczni, zbierając po drodze puszki po piwie do starych
                                reklamówek - to miała by rację w Waszym sporze, a Wy byście się mylili ?
                                • Gość: Insect Killer Do Lukasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 20:49
                                  Muszę się odnieść do ubioru i sposobu prezencji pani Anny Wiśniewskiej-Mucha.
                                  Nikt nie twierdzi, że ma chodzić ubrana w brudne i stare ciuchy, ale FUTRO Z
                                  LISÓW (bynajmniej nie sztuczne), to moim zdaniem przesada !!! Jak mówić o
                                  humanitaryzmie, empatii, obronie słabszego, skoro samemu nosi się futra z
                                  zabitych zwierząt, nie widząc w tym nic nadzwyczajnego. Te lisy były zabite
                                  tylko po to by taka damulka mogła pokazać swój status i przewagę. Gdzie tutaj
                                  humanitaryzm, miłość i chęć pomocy ? Obrzydlistwo.

                                  Polecam również najnowszą aferę z udziałem omawianej pani, którą nagłośniło TVN.
                                  Pięknie pokazuje skuteczność w rozwiązywaniu (prawdziwych) problemów na
                                  Żoliborzu i kłamliwą panią dyrektor Muchę, która przez kilka lat nie ma pomysłu
                                  jak rozwiązać problem, a gdy pokazują się kamery, udaje głupią i zasłania się
                                  przepisami prawnymi - tą sprawę można było dawno załatwić w kilka miesięcy lub
                                  nawet krócej !!!
                                  uwaga.onet.pl/1415630,archiwum.html

    • pompompom Re: Seniorzy niemile widziani 06.08.07, 13:18
      Myślałam, że pod relacją z inscenizacji walk na czerniakowie będą komentarze na
      ten temat, a nie domu seniora.
      • Gość: juri666 Re: Seniorzy niemile widziani IP: *.wp.mil.pl 06.08.07, 13:43
        no wlasnie, chyba, ze cos sie pochrzanilo w bazie i stad to zle odeslanie do
        artykulu.
        • dorsai68 ADMIN! Zróbże coś człowieku. 06.08.07, 15:20
          Nie dość że odwołanie do bani, to jeszcze na forum Żoliborza i Bielan!

          Korekty w GW nie ma, to już wiemy.
          Administratora portalu też wywaliliście z roboty? Bo to nie pierwsza taka wpadka.
Pełna wersja