Dodaj do ulubionych

Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo moż...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 07:47

Europa winna bronić swojego rynku mleka ,bo to sa miejsca pracy ,
miejsca pracy w Europie a polscy rolnicy szczególnie bo to miejsca
pracy w Polsce .
Obserwuj wątek
    • groma_00 Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 07:59
      I co dalej? Pompowac w nieskonczonosc kase dla tych mleczarzy? Za duzo jest ich
      chyba, sam nie wiem. Nie widze na razie wyjscia z tego, bo w sumie niezbyt sie
      znam.Jednak cala sytuacja wyglada zle...
      • faolitarna Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 08:58
        w sumie chyba nie ma ich tak wielu, tylko że przeciętny hodowca krów
        na północy Włoch ma kilka milionów euro przychoda, więc przy spadku
        cen ma wielkie straty.

        Normalna sprawa, przyjdą dla niego też lepsze lata, ale liczy, że nie
        bedzie musiał sam spłacać długów, tylko wykorzysta do tego Unię.
        Kiedy ceny mleka wzrosną będzie zgarniał zyski.

        To jest zwykłe wymuszenie.

        Co ciekawe wydaje się, że dopłaty upośledzają rolnictwo. Nowa
        Zelandia nie ma dopłat od 25 lat i rolnictwo stanowi największą część
        jej eksportu.

        Z innej beczki - to jest po prostu niehumanitarne. Różnica w
        zarobkach dla europejskiego rolnika oznacza utratę samochodu lub
        domu, dla etiopskiego śmierć z głodu. I nie da się tego obejść. Dajmy
        na to na rynku egipskim rolnik europejski z wysokimi dopłatami zawsze
        zaproponuje lepsze warunki, niż ten etiopski.

        Oczywiście rolnicy etiopscy też dostaja dopłaty, ale w zupełnie innej
        wielkości (i w bardzo glupim wydaniu, ale nie chcę kopać leżącego).

        Zawsze pamiętajmy, że UE nie ma własnych pieniędzy, więc wzrost
        dopłat oznacza zawsze wzrost podatków.
        • Gość: Miastowy Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.range217-43.btcentralplus.com 19.10.09, 09:45
          O jakich długach piszesz? Żaden bank nie udzieli kredytu rolnikowi,
          który jest na skraju bankruntwa. Rolnik, któremy raz sie opłaca raz
          nie opłaca rolnictwo nie jest żadnym wiarygodnym klientem dla banku.
          Wększosć tych rolników zbankrutuje, oni o tym wiedzą i dlatego
          protestują.
          • Gość: mirek Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: 217.153.158.* 19.10.09, 11:22
            Wększosć tych rolników zbankrutuje, oni o tym wiedzą i dlatego
            > protestują.
            W "mieście" zbankrutowało w ubiegłym roku dziesiątki tysięcy firm,
            często ludzie tracą cały swój majątek. I kto im pomaga? Unia? Czemu
            np. warsztat samochodowy może zbankrutować a rolnik nie? Bo
            choduje "święte krowy"?
            Mój profesor mawiał - jest wiele pięknych zawodów - nie każdy musi
            być inżynierem. I podobnie z rolnikami. Nie każdy musi być
            rolnikiem, zwłaszcza na koszt społeczeństwa.
      • tornson Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 22:08
        groma_00 napisał:

        > I co dalej? Pompowac w nieskonczonosc kase dla tych mleczarzy? Za duzo jest ich
        > chyba, sam nie wiem. Nie widze na razie wyjscia z tego, bo w sumie niezbyt sie
        > znam.Jednak cala sytuacja wyglada zle...
        Lepiej dopłacić by coś robił niż płacić zasiłek za nicnierobienie. Lepiej by
        pieniądze wydawane przez obywateli szły do naszych europejskich rolników,
        europejskich mleczarni i ich pracowników, by potem służyły tymże ludziom do
        konsumpcji tu w Europie, niż miałyby wypływać i wspierać gospodarki innych krajów.
        • 0.tech Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 20.10.09, 08:36
          Ty tak głupi jesteś, że nie widzisz, że my dopłacamy innym, żeby nasze produkty
          kupowali?
    • joankb Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 08:14
      Odkąd mamy atestowane, europejskie mleczarnie jakość ich wyrobów spadła na pysk.
      W kefirze, maślance, jogurcie znajdziesz wszystko - zagęszczacze, poprawiacze
      smaku, mleko w proszku, serwatkę w proszku. Zero smaku, zero pożytku dla ciała.
      Nie dziwota, że zbytu nie ma - to się nie daje jeść.
      U mnie w domu nikt nie chce i nie kupujemy prawie wcale.
      Jak mam okazję kupuję bezpośrednio od zaprzyjaźnionych rolniczek - mleko, ser.
      Ale rzadko mam, niestety,okazję, a na rynku rządzą różni papracze mleka, którzy
      takiej konkurencji nie dopuszczą.
      • sokolasty Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 09:21
        Rz kupiłem takie prawdziwe mleko. Szybciej wyszło jak weszło. Cóż,
        przyzwyczajenie do jałowego produktu.
    • kaczakloaka Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo moż... 19.10.09, 08:33
      WTF?
    • Gość: miś A ceny wyrobów mleczarskich są coraz wyższe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 08:34
      już pomijam smak różnorakich jogurtów przypominający miksowany plastik.
    • Gość: Leszcz zlikwidować dopłaty IP: 213.17.225.* 19.10.09, 08:36
      to rolnicy na zachodzie stracą po 50 % zysku a my po kilkanascie. I
      wtedy bedziemy najbardziej konkurencyjni.
      jak JarKacz to proponował to Platfusy i media go chciały zniszczyć,
      a przeciez ten prosty chłopak o prostym wyglądzie juz z natury wie
      co dobre dla prostych rolników...
      • zigzaur Re: zlikwidować dopłaty 19.10.09, 10:16
        Zarówno Kaczyńscy jak i obecnie PO mieli (i mają) koalicjantów wieśniaków.
        I na tym polega całe nieszczęście.
    • Gość: jami8 40 milionów litrów IP: *.ericsson.net 19.10.09, 09:06
      czy ktoś pomyślał, co się z tym stało?
      Do kanalizacji - a potem do rzek.
      Z tego, co wiem, ryby mleka nie piją...
      Gdyby jakaś fabryka tak zrobiła to byłaby sprawa o zatrucie środowiska.
      • josef_miejski Re: 40 milionów litrów 19.10.09, 09:22
        Gość portalu: jami8 napisał(a):

        > czy ktoś pomyślał, co się z tym stało?
        > Do kanalizacji - a potem do rzek.
        > Z tego, co wiem, ryby mleka nie piją...
        > Gdyby jakaś fabryka tak zrobiła to byłaby sprawa o zatrucie środowiska.
        Synku, w twojej dziurze kanalizacja prowadzi bezposrednio do pobliskiej rzeczki.
        Jak sie zesrasz, to zdechnie za godzine 25 ryb.
        W cywilizowanym swiecie scieki kanalizacyjne sa utylizowane, do rzeki splywa
        czysta woda. Nie buduj dla nas, prawdziwych Europejczyków, wizji samozaglady. To
        odwalili juz za ciebie lenin, stalin, chruszczow, brezniew,...bierut,
        gomulka,... i miliony podobnych dziadów.
        • zigzaur Re: 40 milionów litrów 19.10.09, 10:17
          hehe!
          Tylko że każda oczyszczalnia ma ograniczoną wydajność przerobu i ograniczoną
          pojemność zbiorników buforowych.
        • Gość: Adam Re: 40 milionów litrów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 10:54
          "W cywilizowanym swiecie scieki kanalizacyjne sa utylizowane, do rzeki splywa
          czysta woda."

          Z tego co mi wiadomo, to Warszawiacy srają do rzeki, bez utylizacji.
          Mozna wiedzieć skąd piszesz?
          • 0.tech od warszawiaka 19.10.09, 12:08
            Z tego co mi wiadomo to twoja stara pierze w rzece, kmiocie. Prawda jest taka,
            że warszawskie ścieki SĄ utylizowane.
            • Gość: Z Warszawy Re: od warszawiaka IP: *.chello.pl 19.10.09, 13:17
              Prawobrzeżna Warszawa i jakiś Wilanów o ile pamiętam ma utylizację. Centrum, Wola, Ochota, Mokotów srają do rzeki - niestet. Utylizowana jest woda, która leci z rzeki do kranów. Doczytaj następnym razem, zanim kogoś nazwiesz kmiotem.
              • 0.tech Re: od warszawiaka 19.10.09, 13:32
                Dobrze oddaje honor
            • Gość: Adam Re: od warszawiaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 13:31
              A od kiedy?
              "Nadal największym
              problemem jest nierozwiązana gospodarka ściekowa Warszawy i aglomeracji
              warszawskiej,gdzie ok. 50% nieoczyszczonych ścieków trafia do Wisły."
              Tak przeczytałem w oficjalnym dokumencie z 2006 roku: mbpr.pl/dokum/ocena_planu.pdf.
    • Gość: are Artykuł pełen kłamst od samego początku IP: 212.160.172.* 19.10.09, 09:22
      od pierwszego zdania o protekcjonizmie którego nie akceptuje świat.
      Nie akceptują go tylko skrajni fanatyczni neoliberałowie. Zarówno
      USA jak Chiny czy państwa Am. POłudniowej jak najbardziej stosują
      prokekcjonizm w różncyh dziedzinach bo wiara, że tzw. "wolna" ręka
      rynku załatwia wszystkie sprawy jest po prostu naiwna głupia i
      szkodliwa
      • Gość: ememem1 Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku IP: *.oswiecim.vectranet.pl 19.10.09, 09:41
        Tak, a najlepiej żyło się w Polsce w latach 1945 - 1989. Żadnego fanatycznego
        neoliberalizmu, ani niewidzialnej ręki.

        Takiś głupi, że nawet nie chce mi się merytorycznie odpowiedzieć na Twojego posta...
        • kosmiczny_swir Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 19.10.09, 10:49
          Fanatyczny komunizm to dokladnie to samo co fanatyczny neoliberalizm.

          Najlepsze pogladay na gospodarke mieli chyba ludzie w czasach oswiecenia - po
          prostu starali sie robic tak, zeby bylo dobrze im.
          • luni8 Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 19.10.09, 12:01
            To już bredzisz?
            Kiedy w PL był fanatyczny komunizm albo chociaż zwykły?
            W PL nawet prawdziwego socjalizmu nie było, więc przestań pier...ć androny
          • Gość: libetrał:) kolejny antyrynkowy specjalista się urwał IP: *.ip.netia.com.pl 19.10.09, 12:05
            >Najlepsze pogladay na gospodarke mieli chyba ludzie w czasach >oswiecenia - po
            >prostu starali sie robic tak, zeby bylo dobrze im.

            Ależ to jest, drogi keynesisto, przecież definicja liberalizmu :)))))
            Czyli każdy robi, jak uważa, a "poprawiaczom" nic do tego.

            Fajnie, jak "specjaliści" od ekonomii, wyznający ekonomię lewicową (nie ma
            takiej nauki, ekonomia, czy się to komuś podoba, czy nie, jest jedna)
            wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia. Na poparcie swych tez
            bierzecie zjawiska takie jak kryzys, twierdząc, że świadczą one o tym, że "wolna
            ręka rynku" nie potrafi utrzymać rynku w równowadze. Otóż bzdura - kryzys jest
            naturalnym, cyklicznym sposobem powrotu do równowagi. I żadne lewicowe zaklęcia
            i bzdurne, w swej istocie dziecięco naiwne, sposoby nie pozwolą mu zapobiec. I
            dobrze, że występuje... bo rynek w odchyleniu od równowagi jest bardzo niebezpieczny
          • 0.tech Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 19.10.09, 12:15
            > Najlepsze pogladay na gospodarke mieli chyba ludzie w czasach oswiecenia - po
            > prostu starali sie robic tak, zeby bylo dobrze im.

            Pfff... To chyba cały dzień myślałeś nad tą sentencją. Nigdzie na świecie nie ma
            takiego protekcjonizmu w rolnictwie jak w Europie, bo zawsze znajdą się takie
            kosmiczne świry jak ty. Pytam się jaki jest mechanizm w protekcjonizmie, który
            by wspierał gospodarkę. Nie ma żadnego. Zabierasz najpierw najlepiej
            prosperującym gałęziom gospodarki, a oddajesz najmniej wydajnej. Żeby było
            śmieszniej to dotowane rolnictwo się wypacza, bo pozbawione konkurencji nie musi
            się rozwijać. Skutek? Niższa pensja, bo z czegoś trzeba dotować te mendy i
            wyższe ceny w sklepach.
            • tornson Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 19.10.09, 22:16
              0.tech napisał:

              > kosmiczne świry jak ty. Pytam się jaki jest mechanizm w protekcjonizmie, który
              > by wspierał gospodarkę. Nie ma żadnego. Zabierasz najpierw najlepiej
              > prosperującym gałęziom gospodarki, a oddajesz najmniej wydajnej. Żeby było
              > śmieszniej to dotowane rolnictwo się wypacza, bo pozbawione konkurencji nie mus
              > i
              > się rozwijać. Skutek? Niższa pensja, bo z czegoś trzeba dotować te mendy i
              > wyższe ceny w sklepach.
              Bredzisz człowieku jak potłuczony!! Dopłacasz rolnikowi, ale te pieniądze potem
              wracają na rynek w postaci konsumpcji którą realizuje rolnik czy podatków które
              płaci on i jego pracownicy. Lepsze to niż płacić innemu państwu za import i
              stracić te pieniądze bezpowrotnie.
              • 0.tech Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 20.10.09, 08:35
                To ty bredzisz jak potłuczony, bo to nie przez pieniądze człowiek się bogaci, a
                przez towary, które wyprodukował. To ja proponuje płacić 100000zł miesięcznie
                bezrobotnym. Wg. ciebie te pieniądze i tak wrócą w postaci konsumpcji. Wg. mnie
                to zabije gospodarkę, bo pieniądze są tylko smarem w kołach gospodarki.

                >Lepsze to niż płacić innemu państwu za import i
                > stracić te pieniądze bezpowrotnie.

                No właśnie tyle, że bez interwencjonizmu ulży się przemysłowi + część rolników
                zajmie się bardziej produktywną pracą. Wniosek sami będziemy produkować więcej
                towarów -> mniejszy import, większy eksport.
        • tornson Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 19.10.09, 22:13
          Gość portalu: ememem1 napisał(a):

          > Tak, a najlepiej żyło się w Polsce w latach 1945 - 1989. Żadnego fanatycznego
          > neoliberalizmu, ani niewidzialnej ręki.
          Wszystko jest względne. W latach 70ych nie było mikrokomputerów,
          płaskoekranowych telewizorów, cyfrowych odtwarzaczy dźwięku i obrazu, światowe
          PKB per capita było ze dwa razy mniejsze niż dziś, więc logiczne że w
          bezwzględnym bilansie żyło się gorzej. Ale względnie my w Polsce w latach 70ych
          mieliśmy lepsze warunki życia niż Hiszpanie i porównywalne do Włochów, dziś coś
          nieosiągalnego dla kraju gdzie neoliberalne paranoje biją kolejne wydawałoby się
          nieprzekraczalne granice zdrowego rozsądku.
      • luni8 Re: Artykuł pełen kłamst od samego początku 19.10.09, 11:59
        > od pierwszego zdania o protekcjonizmie którego nie akceptuje świat.
        > Nie akceptują go tylko skrajni fanatyczni neoliberałowie. Zarówno

        Nie akceptują go wszyscy którzy wiedzą że fundusze na ten protekcjonizm idą z ich portfeli.
        Niestety większość społeczeństwa myśli że pieniądze na socjal biorą sie z powietrza.
      • imw dobrze, że w Nowej Zelandii tego nie wiedzą :))) 19.10.09, 12:48
        unijny protekcjonizm w rolnictwie to pozostałość po protekcjonizmie z czasów III Rzeszy i Hitlera,

        Rozmowa z Götzem Alym, niemieckim historykiem:

        ...wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej kupiliście część rozwiązań socjalnych, i to takich, które są właśnie dziedzictwem narodowego socjalizmu.
        - Co na przykład?
        - Choćby politykę rolną, którą prowadzi UE. Rozwiązania stosowane w tej dziedzinie powstały nie gdzie indziej, niż w nazistowskich Niemczech, w 1934 r. Do tego czasu rolnicy byli takimi samymi przedsiębiorcami jak inni. Musieli się liczyć z ryzykiem ekonomicznym przy zaciąganiu kredytów i wahaniami cen na produkty rolne na rynkach światowych. W latach 20. z tych powodów europejscy właściciele ziemscy i rolnicy byli zadłużeni po uszy. Hitler pierwszy rozwiązał ten problem, dając przywileje - jak to wtedy się nazywało - "klasie żywicieli narodu". I dziś ten system ma się dobrze w całej Unii Europejskiej. Producenci z Afryki nie mogą się przebić na rynki europejskie. Innymi słowy, Afrykanie cierpią nędzę, by rolnik niemiecki czy francuski mógł się cieszyć dostatkiem. A system ten wynaleźli minister Rzeszy ds. wyżywienia Walther Darré (jeden z ideologów Blut und Boden - "krew i ziemia") i Herbert Backe, jego sekretarz stanu, jeden z największych zbrodniarzy nazistowskich.
        - Może mimo tak nieprawego pochodzenia jest to dobre rozwiązanie?
        - Dla europejskich rolników - owszem. Proszę jednak zwrócić uwagę, do jakiej nędzy to doprowadza Afrykę. Produkty rolne dla wielu państw tego regionu to jedyne potencjalne towary eksportowe. A Europa na afrykańską żywność jest zamknięta. Oczywiście wszyscy sobie z tego zdajemy sprawę, ale nie przyjmujemy tego do wiadomości. Często sobie wyobrażamy, że dzisiejsi neonaziści, te wygolone, brutalne typy, często pijani, to w prostej linii następcy zbrodniarzy z NSDAP. Tymczasem w wielu przejawach tacy ludzie jak Darré, Backe czy Heydrich są nam bliżsi w myśleniu niż dziesiejszym prawicowym radykałom.
        - Czy ten model ekonomiczny ma szanse w globalizującej się gospodarce?
        - Ten system jest coraz mniej wydajny. Mam wrażenie, że nic nie zmieniając, zmierzamy do katastrofy. Żaden polityk na radykalne zmiany tego systemu się jednak nie zgodzi, świadom, że oznacza to przegraną w wyborach. Owszem, system socjalny zrodzony w III Rzeszy i adaptowany w Unii Europejskiej przyniósł Europejczykom wiele dobrego, choćby w postaci większej zamożności. W tej postaci wydaje się jednak na wykończeniu. Konkurencja międzynarodowa zaostrza się, a to oznacza problemy dla tego systemu. My, Niemcy, jesteśmy bardzo dumni z naszej demokracji, jednak stoi ona przed poważną próbą, czyli kryzysem. Nie mam wątpliwości, że wraz z kryzysem potencjał radykałów będzie rósł. I nie jest to problem tylko niemiecki, ale całej Europy.
        Dług Hitlera
        • 0.tech Re: dobrze, że w Nowej Zelandii tego nie wiedzą : 19.10.09, 13:04
          Z jednym nie mogę się zgodzić - dotacje nie wpędzają murzynów w biedę. Winna
          jest tutaj ich niska produktywność oraz nieumiejętność przekwalifikowania się.
          De facto to nawet jest to pewna forma pomocy, gdyż przez to przeciętny
          Afrykanin/Amerykanin/Azjata może kupić więcej produktów za mniejszą cenę. Po
          prostu płacimy im za konsumpcję.
        • faolitarna Re: dobrze, że w Nowej Zelandii tego nie wiedzą : 19.10.09, 14:10
          Jeśli Wspólną Polityke rolną potraktujemy jako narzędzie anty-
          afrykańskie to zaczyna nabierać sensu.
    • Gość: WR Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.ghnet.pl 19.10.09, 09:46
      Jak widać nikomu niepotrzebne miejsca pracy, przynajmniej nie w takiej
      ilości. Poza tym dopłaty (czyli wyciąganie pieniędzy z branż, które
      potrafią generować zyski) powodują, że w innych sektorach jest mniej
      funduszy czyli i mniej miejsc pracy (ale takich prawdziwych przydatnych
      a nie dotowanych).
    • Gość: ogi Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 10:06
      Niech mi ktoś wyliczy ile zarabia się na litrze nie przetworzonego mleka. Coś mi
      się zdaje że rolnikowi 15 eurocentów za litr a potem ten sam przetworzony litr
      kosztuje 50 euro z tym że do tego lita mleka jest dodane 10 litrów wody, 20 kg
      ulepszaczy, 5 kg witamin, żelatyna, śmieci z hali i inne ulepszacze. Ty durny
      kliencie kupuj syf i płać krocie. W tym wszystkim wydymany jest i rolnik i
      konsument.
      • Gość: Andrzej Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:10
        Jak ktoś kopiuje programy komputerowy, to wielki aparat państwowy działa. Jak
        się fałszuje art. rolne, to jest wszystko w porządku. Rolnicy dadzą sobie rade
        jeśli tylko prawo będzie chroniło ich interesy. W obecnej sytuacji koncerny żyją
        kosztem rolnika i konsumenta.
        • imw dlaczego "biedni" rolnicy nie tworzą spółdzielni 19.10.09, 12:33
          zajmujących się przetwórstwem ich produkcji?

          czy oni umieją tylko narzekać?
      • 0.tech Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 12:22
        Wez nie pie... bo nie wiem gdzie kupujesz litr mleka za 50euro z 10L wody...
        Prawda jest taka, ze mleko sklada sie z mleka i nie masz dowodow na
        potwierdzenie swoich oszczerstw. Taki cwaniak to sam zaloz mleczarnie. Jakbys
        nie wiedzial to sami rolnicy przetwarzajac czesto swoje mleko.
        • Gość: ogi Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 13:14
          A ile masz szynki w szynce? Pajacu, jak nie wiesz co to przetwórstwo to przyjmij
          się do mleczarni albo rzeźni.
          • 0.tech Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 13:26
            Szynka to nie mleko debilu. To, że coś można robić w przypadku szynki nie
            znaczy, że można z mlekiem. Jak wiesz, czego ja i NIK nie wiemy to napisz donos,
            a nie robisz z siebie pajaca na forum.
            • Gość: Adam Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 14:13
              "Nieprawidłowości stwierdzone w przypadku mleka pasteryzowanego dotyczyły:
              - zawyżonego punktu zamarzania, świadczącego o zafałszowaniu mleka wodą,
              - zaniżonej zawartości tłuszczu ogółem,
               stabilności mikrobiologicznej, mogącej świadczyć o przeprowadzeniu procesu
              sterylizacji, pomimo oznakowania na opakowaniu „mleko pasteryzowane”."
              ijhar-s.gov.pl/news.php?idnews=327

              Jak widac - mleko też fałszują.

              • Gość: Adam Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 14:20
                Najciekawszy jest finał sprawy:
                "W związku z zaistniałymi nieprawidłowościami w zakresie jakości handlowej mleka
                pasteryzowanego i tłuszczów mlecznych, wojewódzkie inspektoraty JHARS
                zastosowały następujące sankcje:
                - 13 mandatów karnych, na łączną kwotę 5 150 złotych,"

                Ciekawe ile bym zarobił, gdybym sfałszował jeden banknot 100zł? Myślę, ze w
                takim przypadku ten nasz aparat państwowy nie potraktował by mnie równie ulgowo,
                jak fałszerzy żywności...
              • 0.tech Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 14:56
                Oczywiście, że zdarzają się przypadki fałszowania wszystkiego, ale nie znaczy
                to, że wszędzie kantują i należy rozpoczynać nagonkę na nierolnicze mleczarnie,
                jak to obecnie jest w modzie.
    • Gość: gość Ceny potaniały... IP: 89.108.205.* 19.10.09, 10:06
      Czy wreszcie ktoś się opamięta, że ceny nie tanieją ani nie drożeją?

      Pismaki do słowników!
    • zigzaur Tak kończy się wojowanie z prawami ekonomii 19.10.09, 10:13
      i wolnym rynkiem.
      Albo dotowanie przez miastowych frajerów w nieskończoność albo bankructwo i
      mleko made in China.
    • jazzman1979 Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo moż... 19.10.09, 10:17
      Zaraz UE wprowadzi program szklanka mleka dla każdego , sfinansuje je z
      naszych podatków i lemingi będą szczęśliwe.
    • Gość: dagi Domowa gouda IP: *.toya.net.pl 19.10.09, 10:25
      Mnie to z jednej strony cieszy - kupuje od rolnika 10litrów mleka za 8 zyla,
      do tego podpuszczka w tabletkach i kultury starterowe z allegro i mam ponad
      kilogram prawdziwego sera gouda + sporo sera ricotta z pozostałej serwatki.
      Wszystko za 10zyla.
      • zdzichudyrma Re: Domowa gouda 19.10.09, 11:01
        a prosiaka gdzie trzymasz? w piewnicy czy na balkonie ;)
        • Gość: Andrzej Re: Domowa gouda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:16
          Żal d.... ściska? Jak człowiek oderwał się od tego dziadostwa, które jest w
          sklepach, to trzeba go sprowadzić do swego poziomu?
          A ty co zjadasz? Wiesz chociaż jak smakuje masło, ser, chleb? Ja wiem.
    • Gość: mirek przeczytaj co napisałeś IP: 217.153.158.* 19.10.09, 11:17
      > Europa winna bronić swojego rynku mleka ,bo to sa miejsca pracy ,
      > miejsca pracy w Europie a polscy rolnicy szczególnie bo to miejsca
      > pracy w Polsce .
      a wiesz kochasiu ile to jest tych miejsc pracy?
      Raptem kiklanaście tysięcy w wielkich fermach. I porównaj to z
      liczbą bezrobotnych w Polsce?
      "Ratowanie" jednego miejsca pracy w rolnictwie podobnie kosztuje co
      ratowanie miejsc pracy w górnictwie. Jest najdroższe i nie efektywne.
      Zaniast tych miliardów wpompowanych w rolnictwo z naszych podatków
      należy rozwijać znacznie niższym kosztem inne formy zatrudnienia.
      • Gość: ogi Re: przeczytaj co napisałeś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.09, 11:30
        Jakie formy zatrudnienia?
        • Gość: jaro Re: przeczytaj co napisałeś IP: *.xdsl.centertel.pl 19.10.09, 11:58
          Np. sprzedawca na kasie w biedronce.
        • 0.tech Re: przeczytaj co napisałeś 19.10.09, 12:26
          Choćby branżę IT. Albo choćby nie zabierać połowy pensji pani Jadzi ze
          spożywczaka, żeby miała z czego się utrzymać.
    • luni8 Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 11:54
      Jeśli Unia dotuje 1 miejsce pracy w rolnictwie to tylko poprzez zabranie innym pieniędzy z których mogły powstać 2 w innej gałęzi przemysłu.
    • jerry.uk Ciężko zabrać rolnikom to, co się obiecało... 19.10.09, 11:59
      każdy socjalizm tak ma. Może "polityka rolna" polegająca na rozdawaniu
      pieniędzy podatnika jest zła?
    • imw jak wygląda mleczarstwo w Nowej Zelandii? 19.10.09, 12:30
      UWOLNIĆ ROLNICTWO

      Nowozelandzcy politycy, w przeciwieństwie do unijnych, dawno temu zrozumieli, że nie da się tworzyć bogactwa poprzez dotacje i subwencje państwowe. Nowa Zelandia zastosowała całkowicie przeciwną polityką rolną do tej, którą aktualnie prowadzi Unia Europejska. Z jednej strony rolnicy nie otrzymują od państwa wsparcia w postaci subsydiów dla rolnictwa czy tanich, niskooprocentowanych pożyczek, zlikwidowano ceny minimalne na produkty rolne, a z drugiej strony przed zagraniczną konkurencją nie chronią ich taryfy importowe (obecnie na ponad 90% wszystkich importowanych towarów do Nowej Zelandii nie ma żadnych restrykcji administracyjnych). Zlikwidowano także dotacje do eksportu. Farmerzy muszą liczyć tylko na siebie. Po wprowadzeniu tych zmian rolnicy nie zbankrutowali, rynek rolny się nie zawalił, a konsumenci płacą niższe ceny za żywność niż mieszkańcy Europy Zachodniej, gdzie produkcja rolna jest z jednej strony silnie dotowana, a z drugiej – chroniona barierami celnymi. Co więcej, eksport produktów rolnych z Nowej Zelandii rozwinął się nadspodziewanie. W 1984 roku wynosił on niecałe 5,5 mld NZD, a w 2004 roku już 15,3 mld NZD.

      – Rolnictwo stanowi około 5% gospodarki, a przynosi aż 53% dochodów z eksportu – mówi Rogerr Kerr, prezes wolnorynkowego think tanku New Zealand Business Roundtable z Wellington.

      Było to możliwe dzięki zwiększeniu konkurencyjności na rynku światowym i produktywności nowozelandzkich gospodarstw rolnych, która rosła w tempie 6% rocznie. Aktualnie krowy dają o jedną trzecią więcej mleka niż 20 lat temu. Produkcja jagniąt wzrosła o 12%, mimo że pogłowie owiec spadło o 40%, ponieważ wcześniej owce były hodowane głównie w celu otrzymania dotacji. Podobnie jak teraz 20% dotowanych farmerów w Unii Europejskiej to ludzie, którzy nie byli rolnikami i kupili ziemię tylko po to, by otrzymywać dofinansowanie z Brukseli. W Nowej Zelandii wielu farmerów, którzy hodowali owce, przerzuciło się na chów jeleniowatych. Skutkiem reformy jedynie 1% rolników nie umiało sobie poradzić w wolnorynkowych warunkach, a pozostałe 99% wypracowało wysokie zyski.

      – Każdy związany z sektorem powie, że reformy były bardzo korzystne. Trudno byłoby znaleźć farmera, który chciałby powrotu systemu dotacji – twierdzi Roger Kerr.

      Przedstawiciele nowozelandzkiego sektora mleczarskiego wyrazili "rozczarowanie" zapowiedzią przywrócenia przez Komisję Europejską refundacji do eksportu artykułów mlecznych. Bezpośrednio pogorszy to bowiem konkurencyjność wywozu tego mleczarskiego potentata, zwłaszcza dominującego na tamtejszym rynku koncernu Fonterra, który (traktując z osobna poszczególne państwa członkowskie UE) jest największym światowym eksporterem nabiału - informuje FAMMU/FAPA.

      Władze Nowej Zelandii wyraziły ubolewanie, że poprzez takie wspieranie wywozu Unia wysyła rynkom światowym zły sygnał w kwestii forsowanej przez WTO liberalizacji. Następuje to po obiecujących "postępach" Wspólnoty pod względem likwidowania barier dla wolnego handlu (reformy WPR w ostatnim czasie).

      W połowie stycznia br. ceny eksportu produktów mlecznych z Nowej Zelandii były wyraźnie niższe niż notowania nabiału na rynkach wewnętrznych Wspólnoty. W przypadku OMP różnica wynosiła 12-30 proc., PMP - 26-44 proc., a w odniesieniu do masła i sera Cheddar towary z Nowej Zelandii były tańsze o około połowę.
    • zayed dlatego EUR dla wszystkich czlonkow UE to paranoja 19.10.09, 13:49
      bo gosp ktore oparte sa na rolnictwie moglyby dewaluowac swoja walute jak to robily chiny. I byc konkurencja. A posiadajac EUR gospoadrki uprzemyslowione Niemcy nie beda zainteresowane dewaluacja.
      I pojawi sie problem spoleczny jak zrobic by cale panstwo bez niepokoju spolecznego zaakceptowalo pensje nizsze o np 30% ???

      to juz trudniej ludziom zaakceptowac niz devaluacje ich zarobkow. A przed devaluacja oszczednosci mozna sie zabezpieczyn np dywersyfikacja oszczednosci na np Euro gold CHF etc...
    • Gość: ds Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo moż... IP: *.devs.futuro.pl 19.10.09, 13:55
      Pij mleko bedziesz kaleka. Produkty zbozowe i mleczne to pasza dla bydla i niewolnikow oraz przyczyna wiekszosci chorob. Jedzcie ten syf, a bedziecie "zdrowi".

      Dla myslacych - gatunek homo-sapiens istnieje od kilkuset tysiecy lat, a rolnictwo ma zaledwie kilka tysiecy lat. Ewolucja nie byla w stanie przygotowac czlowieka do tak ogromnych zmian w diecie!

      Poszukaj co jedli nasi przodkowie i do jakiego pozywienia przygotowany jest Twoj organizm. Poczytajcie o paleo-diecie - tania, zdrowa i nie trzeba kupowac zadnych glupich tabletek/suplementow czy innych magicznych dodatkow. Wszystko co potrzeba kupisz w dowolnym sklepie spozywczym (do tego tran / omega-3) - po prostu trzeba omijac pewne grupy produktow.
    • Gość: organ3@o2.pl Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo moż... IP: 62.29.137.* 19.10.09, 15:03
      Dlaczego większość tu wypowiadających się na forum udaje mądrali,
      skoro nawet krowy w życiu nie widzieli?
      Akurat praca przy krowach mlecznych należy do najcięższych i
      najbardziej pracochłonnych - przez 24 godziny na dobę i 365 dni w
      roku taki rolnik musi pilnować czy krowa się nie cieli, czy nie ma
      komplikacji przy wycieleniach - czasami trzeba w nocy co 2 godziny
      chodzić do obory i sprawdzać, czy coś niepokojącego się nie dzieje.
      Smutne jest to, że większość rolników (szczególnie zajmujących się
      krowami) ma kłopot ze znalezieniem żon. Za kilkanaście lat nie
      będzie czego bronić. Pokolenie 40-60 -latków wyginie.
      Mieszkam na wsi i widzę, że młodzi się nie rwą do pracy na roli.
      Ciekawe co taki mieszczuch będzie wtedy jadł?
      Pewnie modyfikowane świństwa z USA lub Australii, czy Nowej Zelandii.
      Pozdrawiam
      • 0.tech Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 15:21
        A kogo obchodzi jak ciężka jest praca rolnika. Tutaj liczy się to, że idzie w to
        masa pieniędzy, które można by zaoszczędzić. Jest mnóstwo innych zawodów, które
        wiążą się z ciężką pracą, czy stresem i nikt tym ludziom nie daje żadnych
        przywilejów.
        • Gość: organ3@o2.pl Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m IP: 62.29.137.* 19.10.09, 15:47
          Jak zauważył mój poprzednik - super by było gdyby w rynku wyparli
          ludzi żerujących na dopłatach i subwencjach a zostali sami rolnicy.
          Obecnie dopłaty bezpośrednie na które idzie najwięcej funduszy są
          źle rozdzielane - już wolałbym ich nie dostawać.
          Dopłaty do wielkości produkcji byłby bardziej sprawiedliwe. Dostałby
          je ten, który faktycznie pracuje i wytwarza na rynek a nie
          cwaniaczki z miasta, którzy zakupili tanio ziemię i teraz
          wydzierżawiają ją prawdziwym rolnikom.
          Nie mogę się doczekać końca dopłat...

          Wracając do tego, że "nie obchodzi Cię to, że to ciężka praca". Mogę
          to porównać do powstawania hipermarketów. Na początku jest fajnie,
          bo są niskie ceny. Później po tym jak wykończy się małych
          sprzedawców można "zafundować" nam dużo wyższe ceny. Wykoszą
          konkurencję i wtedy mogą dyktować ceny jakie im się podobają.
          Bariery powrotu na rynek mleczarski są bardzo wysokie... Więc
          zastanów się nad tym protekcjonizmem - co komu się opłąca.

          Bezpieczeństwo energetyczne można podobnie rozumieć.
          Wg Ciebie pewnie należy 100% gazu i ropy sprowadzać z Rosji?
          • 0.tech Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 16:02
            Weź nie chrzań ok i nie wypaczaj tego co mówiłem.

            > Nie mogę się doczekać końca dopłat...

            No to nie rozumiem, czemu płaczesz, jaka to ciężka praca rolnika. Chyba, że masz
            jakieś kompleksy i musiałeś trochę pozrzędzić na forum.

            >Dostałby
            > je ten, który faktycznie pracuje i wytwarza na rynek a nie
            > cwaniaczki z miasta, którzy zakupili tanio ziemię i teraz
            > wydzierżawiają ją prawdziwym rolnikom.

            Jak widzę cierpisz na klasową nienawiść. Owszem sporo miastowych to tacy niby
            rolnicy, ale to nie miastowi idą na Brukselę robić zadymę. Nie powiesz mi też,
            że to małorolni miastowi konserwują wszelkie limity produkcyjne (skoro i tak nie
            produkują) czy ceny minimalne. I takie przykłady można by mnożyć. Bynajmniej
            świat nie jest taki prosty - dobrzy wieśniacy, źli miastowi.

            > Wracając do tego, że "nie obchodzi Cię to, że to ciężka praca".
            >Mogę
            > to porównać do powstawania hipermarketów. Na początku jest fajnie,
            > bo są niskie ceny.

            Nie wiem co masz nie tak w głowie, że temat "ciężka praca" ci się łączy z
            hipermarketami...
            Ceny w hipermarketach i dyskontach nadal są niższe niż u osiedlowych "żydków".
            Nie podoba mi się np. cena sera w Carrefourze to idę do Auchana. Wielki mi
            problem. Tak działa konkurencja. Nie na temat więc nie będę drążył tematu.

            > Bariery powrotu na rynek mleczarski są bardzo wysokie... Więc
            > zastanów się nad tym protekcjonizmem - co komu się opłąca.

            Reszta świata nie ma takich barier i się im opłaca produkować. Swoją drogą rynku
            mleczarskiego dotyczą takie same prawa ekonomii jak każdej innej gałęzi
            gospodarki. Nie potrafi się utrzymać? To won. Zresztą chyba masz jakąś
            schizofrenie. Najpierw protekcjonizm dobry, potem zły.

            > Bezpieczeństwo energetyczne można podobnie rozumieć.
            > Wg Ciebie pewnie należy 100% gazu i ropy sprowadzać z Rosji?

            Chyba piłeś małpki z prezydentem. Szkoda gadać z tobą...
        • michal.augustyniak Re: Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo m 19.10.09, 17:19
          0.tech napisał:

          > A kogo obchodzi jak ciężka jest praca rolnika. Tutaj liczy się to, że idzie w t
          > o
          > masa pieniędzy, które można by zaoszczędzić. Jest mnóstwo innych zawodów, które
          > wiążą się z ciężką pracą, czy stresem i nikt tym ludziom nie daje żadnych
          > przywilejów.

          Ale już się znalazł sympatyczny! Chociaż że jestem 100% anty dodatki, mógłbyś się inaczej odzywać.
    • falco2009 Europejskie mleczarstwo może upaść . I dobrze! 19.10.09, 15:18
      Rynek nie znosi próżni więc cwaniaków żyjących z dotacji powinni zastapić prawdziwi farmerzy.
      • faolitarna Re: Europejskie mleczarstwo może upaść . I dobrze 19.10.09, 17:40
        Zakładasz, więc że Ci otrzymujacy dotacje są z Marsa?

        Pewnie po zlikwidowaniu dotacji nawsi pracowalibuci sami ludzie.

        Całkiem mozliwe, że rzeczywiści uczestnicy protestów to nie pracusie,
        ale oni nie reprezentują wszystkich rolników.
      • tornson Re: Europejskie mleczarstwo może upaść . I dobrze 19.10.09, 22:19
        falco2009 napisał:

        > Rynek nie znosi próżni więc cwaniaków żyjących z dotacji powinni zastapić prawd
        > ziwi farmerzy.
        Rynek to syf, gdy do rolnictwa zawita wolny rynek ceny produktów wywindują
        kilkakroć w górę.
        • 0.tech Re: Europejskie mleczarstwo może upaść . I dobrze 20.10.09, 08:37
          Przyklady ze swiata pokazuja, ze jest dokladnie odwrotnie.
    • Gość: 4g63 Rolnicy na ulicach, europejskie mleczarstwo moż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 21:19
      skoro mleko jest niepotrzebne, co wyraża się w spadku jego wartości, to należy po prostu zaprzestać jego produkcji w takich ilościach, i co mnie obchodzi że ludzie stracą pracę, ja straciłem pracę i jakoś nikogo to nie obchodzi, mnie też nie obchodzą mleczarze, niech sobie wylewają i tryliadry litrów mleka! zresztą, mleko jest niezdrowe!

    • tornson Wolny rynek to syf najgorszy z najgorszych, 19.10.09, 22:05
      odpowiedzialny za największe kryzysy gospodarcze. Bogacą się korporacje, a
      ściślej ich prezesi, rady nadzorcze, managerowie, a państwa i zwykli obywatele
      g... z tego rynku mają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka