Gość: xxl
IP: *.chello.pl
01.05.10, 19:26
z całym dla pani Passent szacunkiem, to ona mogła sobie robić studia dla
rozrywki, bo niesie ją nazwisko i pochodzenie. Sama nie znaczy nic, te jej
felietoniki to jakaś bzdura.
A reszta rozmówców to faktycznie napaleni na karierę szczęściarze.
Najwyraźniej bez znajomości lub bardzo grubej kasy Polak nie ma co nawet
marzyć o Harvardzie :(