Dodaj do ulubionych

Bitwa o banki = bitwa o handel?

14.03.06, 07:37
No to nasi neobolszewicy pod prowodyrstwem Edgara "SKOK" Gosiewskiego na
początek IV RP zafundują nam bitwę o banki. Dziwnie przypomina mi to bitwę o
handel z początków PRL. Nawet cel jej podobny, bo jak zapowiedział wczoraj
poseł Zawisza w Echach Dnia (TVP3), należy się liczyć z możliwością
nacjonalizacji banków.

Sprawa jest o tyle horrendalna, że chłopcy i dziewczęta motywują wniosek o
powołanie komisji śledczej ds. nadzoru bankowego m.in. troską o
konkurencyjność sektora bankowego w Polsce. Co jak co, ale akurat on należy do
najbardziej konkurencyjnych sektorów naszej gospodarki. Ba, śmiem twierdzić,
że zalicza się do bardziej konkurencyjnych rynków w Europie. Przekonać się o
tym może każdy, kto zechce otworzyć konto bankowe na Zachodzie. Kto zetknął
się z problemem bankowości elektronicznej w Irlandii czy Beneluksie, wie, co
to znaczy zatęsknić za poziomem usług mBanku.

Jeżeli zaś komuś przeszkadza poziom "stopy procentowej" kredytów udzielanych
przez polskie banki (na którą to pomstował pan poseł Piłka na TVN24 wczoraj
przed 22; proponuję mu przy okazji wzięcie kilku wykładów z ekonomii, byle na
uczelni cieszącej się nieco większą renomą niż Uniwersytet Szczeciński), niech
wie, że może starać się o kredyt w dowolnym banku na terenie Unii
Europejskiej. Od zeszłego roku mamy bowiem do czynienia w Europie z jednolitym
rynkiem usług finansowych. Kompetentni eurodeputowani, a takimi niewątpliwie
są panowie Kamiński i Bielan, niechybnie zapoznali się szczegółowo z białymi
księgami w sprawie jego utworzenia, znają chociaż ogólnych w zarysach FSAP
(Financial Services Action Plan), nieobce im są tezy raportów Giannettiego i
Lamfalussy’ego. Niech podzielą się z kolegami i koleżankami tą wiedzą! Może to
ich przekona, że powoływanie ww. komisji śledczej jest li tylko sposobem na
ośmieszenie się.

Chyba, że są to bolszewicy (teza z pierwszego zdania mojej wypowiedzi), którzy
nie szanują stanowionego prawa.

Drodzy bolszewicy, gdybyśmy mieli niekonkurencyjny rynek bankowy, to w ramach
jednolitego rynku usług bankowych banki zagraniczne pchały by się do nas
drzwiami i oknami, by zakładać swe oddziały i zdrowym prawem kapitalizmu
wypełniać w nim lukę. Najwyraźniej jednak im się to nie opłaca. Wolą zdzierać
kasę z klientów zagranicą, gdzie dopiero są wysokie opłaty za ich usługi.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka