Dodaj do ulubionych

"Dz": Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im pracę

IP: 131.207.140.* 09.10.07, 15:32
Obserwuj wątek
    • Gość: . well, yes, I'm f***n pole IP: *.32-151.iol.it 09.10.07, 15:45
      • mlody-inwestor "Im fucking foreigner !" 09.10.07, 16:45
        "Yes, Im fucking foreigner !"

        Tak. Czas kupic sobie tshirta z takim napisem. :)
        • Gość: Marek Re: "Im fucking foreigner !" IP: *.centertel.pl 09.10.07, 17:05
          Zastanówcie się anglomatołki co ma znaczyć "I'm fucking foreigner" -czy to że
          dokładnie w tej chwili mam stosunek z jakimś obcokrajowcem?!
          Douczcie się, może chodziło wam o "I'm fucked foreigner"
          • Gość: henrykchomik Re: "Im fucking foreigner !" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 17:11
            I'm a fucking foreigner
            I'm fucking a foreigner
            I'm fucked, foreigner
            I'm a fucked foreigner


            I'm fucked....
            A foreigner
          • mlody-inwestor Re: "Im fucking foreigner !" 10.10.07, 10:04
            Anglomatolki ?

            "I am a fucking millionaire" - tez niby niepoprawne ?
            Jesli nie rozumiesz o co chodzi to na nic ci sie przyda twoja znajomosc gramatyki...
          • Gość: Gosc2 Re: "Im fucking foreigner !" IP: *.manc.adsl.virgin.net 12.10.07, 02:25
            Obawiam sie Marku, ze nie masz racji. To co napisali koledzy to
            jezyk ktory slyszy sie na ulicy. Nikt nie mowi "fucked foreigner"
            choc ta forma jest gramatycznie poprawna. Nazywanie zas kogos
            niedouczonym nie jest zbyt madre i zle o tobie swiadczy. Koledzy
            napisali tak jak slysza jak sie mowi. Warto pamietac ze angielski
            jest bardzo plastycznym jezykiem i uzywanie zasad nie zawsze
            swiadczy o wyksztalceniu.
            • mockturtle Re: "Im fucking foreigner !" 12.10.07, 03:15
              Marka błąd leży jeszcze gdzie indziej. Otóż próbuje on dosłownie
              tłumaczyć polski zwrot, który brzmiałby "jestem piep...onym
              cudzoziemcem" i rzeczywiście byłoby to "I'm a fucked foreigner".
              Jednakże Anglicy używają zwrotu, który po tłumaczeniu wyglądałby
              tak: "Jestem piep..ącym cudzoziemcem", co w sumie wychodzi bardziej
              honorowo dla cudzoziemca, mimo wszystko. Stąd, zasłyszane w języku
              ulicy, "I'm a fucking foreigner" może nie jest specjalnie
              eleganckie, ale z pewnością językowo poprawne. Generalnie nie
              polecam korzystania z czasownika to fuck, mimo wszystko wulgaryzmy
              tu w Anglii są w znacznie większym stopniu tabu wśród wykształconych
              warstw społeczeństwa, niż w Polsce, i tu nie wyobrażam sobie, by
              któryś z moich kolegów używał takiego języka, a w Polsce mimo
              wszystko zdarza się, i to nawet w rodzinie marszałka Sejmu (vide:
              artykuł o piesku Pipie sugeruje, że poza rozmową telefoniczną
              wulgaryzmy nie byłyby czymś obcym dla pani Dorn). W Anglii
              wulgaryzmy to jednak domena zakapturzonych młodzieńców o podejrzanej
              proweniencji oraz części pracujących fizycznie robotników. Swoją
              drogą, w potocznej polszczyźnie często w roli potwierdzenia czy
              przytaknięcia występuje słowo "fakt". Trzeba uważać - nie brzmi to
              tutaj najlepiej!
      • Gość: henrykchomik Re: well, yes, I'm f***n pole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 17:06
        No, you're a f*****g Pole.
        • Gość: Marek Re: well, yes, I'm f***n pole IP: *.centertel.pl 09.10.07, 17:10
          no to gościu masz nadal problem z gramatyką, koniec.
          • mockturtle Marek, wstydu oszczędź... sobie 12.10.07, 03:24
            Wybacz Marku, centertel.pl, ale Twój angielski jest
            słownikowy. "Pie..ę słup" to by musiało być "I'm fucking a pole".
            Oryginalny tekst nie ma "a" więc równie dobrze może być zrozumiany
            (i będzie) jako "I'm a fucking pole". W języku mówionym zapewniam
            Cię, że wielkich i małych liter nie słychać, a w pisanym - cóż, w
            dzisiejszych czasach sms nikt nie zwraca na to uwagi. Ale nawet
            czepiając się lower/uppercase, i tak wychodzi, co by nie
            robić, "jestem piep..ącym (się) słupem". Cóż, chylę i tak czoła
            przed opanowanym przez Ciebie na kursie językowym angielskim
            (chwała, chwała, chwała!) -
        • Gość: Marek Re: well, yes, I'm f***n pole IP: *.centertel.pl 09.10.07, 17:11
          i nawet nie tylko z gramatyką, opowiedz nam jak odbywasz stosunek z tyczką,
          prętem etc.
          • Gość: hehehe Przestan sie kompromitowac... IP: *.asm.bellsouth.net 09.10.07, 17:25
            bos ciolek
    • mlody-inwestor Leniwi Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im pracę 09.10.07, 16:37
      Leniwi Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im pracę - tak wlasnie powienien brzmiec tytul.
      Na emigrantow narzekaja tylko obiboki zyjace z socjalu i probujacy w jakis sposob tlumaczac swoja "niechec" do pracy - Polscy emigranci (pracujacy w 90% przypadkow jako najtansza sila robocza) sa wiec swietnym chlopcem do bicia.
      • 1europejczyk To gdzie sa dzisiaj o niczym nie swiadczy 11.10.07, 20:47
        Wazne jest gdzie beda za dziesiec, dwadziesci czy trzydziesci lat.
        Od czegos zawsze trzeba zaczac.
        Ktos powiedzial ze duzo wazniejsze od tego jak sie zaczyna jest jak sie konczy.
        Re: Leniwi Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im
    • Gość: ret "Dz": Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im pracę IP: *.aster.pl 09.10.07, 17:04
      znakomite wyniki

      a tytuł sugeruje że jest problem:(
      • Gość: Prawy Re: "Dz": Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 19:11
        A ja mam zajebista prace w Polsce, 25 lat i niedługo zaczynam budować dom (mgr
        inż po inf)
    • fraps "Dz": Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im pracę 12.10.07, 17:28
      Brytyjczycy dostrzegają jednak w Polakach dumę z pochodzenia, a to dla nich jest ważne - czytamy w gazecie.


      I to cieszy - dowod na to, ze malo jest ptakow, co wlasne gniazdo kalaja.
    • caysee Re: "Dz": Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im p 12.10.07, 19:53
      "Najlepiej świadczy o tym to, że czterech na pięciu Brytyjczyków zgodziłoby się
      na ślub swojej córki czy syna z Polakiem lub Polką."
      -----

      ZGODZILOBY SIE? :)) LOL, to tam potrzeba zgody rodzica na slub, czy co? :)))
    • Gość: Adam "Dz": Anglicy sądzą, że Polacy zabierają im pracę IP: *.brig.cable.ntl.com 13.10.07, 21:42
      Gościu skąd te wyniki? Myślę że są przeterminowane, Anglicy to bystry naród,
      szybko uczący się, już mają zdanie zmienione o Polakach niestety - policja
      przestaje nam wierzyć w nasze bajki że nie wiemy że samochód musi mieć
      ubezpieczenie, przegląd, opłacony podatek drogowy.
      W banku chcą w multum potwierdzeń a i tak udostępniają na dzień dobry kartę
      którą możesz sobie w d....ę włożyć a nie nią płacić - bo polaczki telefony w
      kontrakt brały nagminnie i się po wakacjach ulatniały. Niestety Anglicy już mają
      powolutku obraz "polaka prawdziwego", z rana wódką śmierdzącego, niedomytego
      zakłamanego gościa co orze jak wół za te funciki (pracowity?) bo nieczęsto
      zdarza mu się dochrapać wyższej posadki. Jasne że nie wszyscy tacy jesteśmy, ale
      tych niestety widać, tych drugich polaczków, czystych, ułożonych trudniej
      dostrzec a tym bardziej od razu sklasyfikować jako że zapewne angielszczyzną
      władają i nie wyróżnia ich w tłumie donośne, wyryczane zachrypłym głosem k....a
      mac, pa pi....olę........

      mybrighton.org
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka