Nieskuteczny liniowy

IP: *.dmpbk.com.pl 17.09.03, 16:03
Niestety mimo iż nie jestem profesorem ekonomii, nie mogę się
zgodzić z prof. Osiatyńskim. Głównym powodem jest mój pogląd na
państwo i jego funkcje. Otóż uważam iż państwa w gospodarce
powinno być tylko tyle ile niezbędne. Ozancza to iż należy
obywatelom umożliwić wzięcie odpowiedzialności za własny los.
Dlaczego zmuszać do opłacania składek emerytalnych, chorobowych,
rentowych? Jeśli ktoś nie chce tego robić to ok. tylko trzeba
pozwolić mu ponieść konsekwencje takiego postępowania. Państwo
natomiast powinno zadbać o ludzi którzy nie są w stanie opłacić
jak to nazywam ubezpieczenia od np. starości (emerytura),
choroby, wypadku (renta). Takich ludzi jest w społeczeństwie
może ok. 2% (osoby kalekie) więc i obowiązkowa danina reszty
społeczeństwa nie byłaby wygórowana. Reszcie pozowlić na
dobrowolne ubezpieczenia. Myślę że bardzo szybko ludzie
nauczyliby się odpowiedzialności za siebie i nie domagali się
ciągle pomocy państwa (vide górnicy, hutnicy, kolejarze, itd).
Jeśli chodzi o PIT to spójrzmy na państwo jako dostarczyciela
usług np. bezpieczeństwo (policja, wojsko), wymiar
sprawiedliwości. Przecież zdrowie i życie każdego z nas jest tak
samo cenne (jeśli nie to proszę o dowód) więc dlaczego jedni
mają za to płacić więcej a inni mniej. To tak jakby za prąd,
gaz, żywność bogaci płacili więcej a ubodzy mniej, a przecież
wszyscy uważają to za absurd i ceny nie zależą od statusu
majątkowego nabywcy. To oznacza nawet podatek pogłówny a nie
liniowy ale w drodze kompromisu byłbym gotów zaakceptować niski
(ok. 10 - 15%) podatek liniowy. Jeśli chodzi o kataster to jego
wprowadzenie może spowodować iż najwartościowsze jednostki
społeczeństwa zdecydują się na emigrację do krajów gdzie podatki
są niższe lub np. swoje majątki ulokują tam gdzie nie będą one
opodatkowane. Myślę że w całej dyskusji o reformie finansów
publicznych zapominamy o tym po co ją robimy. Wg. mnie rząd
powinien dążyć do jak najszybszego ograniczenia obecności
państwa w życiu obywateli a to oznacza redukcję redystrybucji
dochodów, zmniejszenie wydatków państwa, zmniejszenie lub
przynajmniej nie zwiększanie dochodów (bo po co skoro państwo ma
spełniać coraz mniej funkcji). Przecież istnienie państwa nie
jest wartością samą w sobie. Państwa zostały stworzone tylko po
to aby świadczyć określone usługi a jeśli tego nie robią lub
robią to nieefektywnie to po co są nam potrzebne?
    • Gość: Ryplay Re: Nieskuteczny liniowy IP: 213.17.247.* 17.09.03, 16:15
      Matko Boska, poczułem się jak za komuny! Demagogia Demagogia
      demagogia.... Katastralny??? TO co?? Każdy właściciel domu,
      który wybudował za własne, opodatkowane przecież, dochody, ma
      płacić kolejny podatek za to, że go posiada?? Kolejne durne
      winiety tego rządu??
      Niech popaprańcy dadzą zarobić, to wydam te pieniądze, i i tak
      dostaną swoje w postaci VAT!! Dlaczego oni sie upierają żeby
      rządzić moim budżetem?? Ja chcę się sam ubezpieczyć, sam
      opłacać mojego lekarza i sam decydować o tym komu biednemu
      pomogę!!
      • Gość: md Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.adb.pl 22.09.03, 09:59
        > Matko Boska, poczułem się jak za komuny! Demagogia Demagogia
        > demagogia.... Katastralny??? TO co?? Każdy właściciel domu,
        > który wybudował za własne, opodatkowane przecież, dochody, ma
        > płacić kolejny podatek za to, że go posiada?? Kolejne durne
        > winiety tego rządu??

        Bolszewik Osiatynski proponuje nawet jeszcze wiecej:
        katastralny placisz tylko jak wydales na mieszkanie swoje ciezko
        zarobione pieniadze, jak mieszkanie dostales od panstwa to nic
        nie placisz.
    • Gość: RYBA Re: Podpisuje sie pod tym IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.09.03, 16:43
      Calkowicie sie zgadzam.
    • Gość: ziutek Osiatynski bolszewik IP: *.isw.intel.com / 172.28.173.* 17.09.03, 17:01
      Przez takich "ekspertow" Unia Wolnosci utracila resztki
      wiarygodnosci. Wystarczy przypomniec, ze to ten pajac jako
      pierwszy minister finansow zamrozil waloryzacje progow
      podatkowych. Zwykly bolszewik ot co.
      • Gość: wiesław Re: Osiatynski bolszewik i okaz prawdziwego żyda IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 06:41
        lubię żydów pod warunkiem że nie grzebią w mojej
        kieszeni.niestety oni to uwielbiają.
        • Gość: BRvUngern-Sternber O widze ze mamy eksperta od ,,zydow''. IP: *.bg.am.lodz.pl 19.09.03, 13:38
          Skorzytam z okazji i zapytam.No bo tak tu odkrylismy ,,zyda''
          a liberalowie to tez jak wiadomo ,,zydzi''.No to jak?Cos tu nie gra?
          Przeciez ,,zydzi'' jak wiadomo trzymaja sie razem?No i mamy dialektyczna
          sprzecznosc!!!???Moze ty jako ekspert jak widze wysokiej klasy i czlowiek
          wysoce elokwentny i wyrafinowany kulturalnie ze o innych zaletach nie wspomne
          mi to wyjasnisz???Przy twoich olbrzymich mozliwosciach umyslowych bedzie to
          dziecinnie proste...:o)))
        • Gość: ziutek Re: Osiatynski bolszewik i okaz prawdziwego żyda IP: *.isw.intel.com / 172.28.173.* 22.09.03, 14:08
          Czyzby tow. (Wieslaw) Gomułka zmartwychwstal ?
      • Gość: nieziutek Re: Osiatynski bolszewik IP: *.fema.pl / 193.193.75.* 24.09.03, 19:09
        można mieć inne zdanie ale trzeba je uzasadnić, a nie wyzywać od bolszewików bo
        to jest bez sensu
        • Gość: ziutek Re: Osiatynski bolszewik IP: *.isw.intel.com / 172.28.132.* 24.09.03, 22:16
          Coz, wydawalo mi sie, ze sam tekst Osiatynskiego + jego
          historyczne dokonania ( o ktorych napisalem w moim poscie - tj.
          jako pierwszy minister finansow III RP przeprowadzil zamrozenie
          progow podatkowych ) sa wystarczajacym uzasadnieniem. Drugi
          bolszewik z UW to Kuczynski, ktory nie tak dawno pisal o
          potrzebie podwyzszania podatkow. Obaj wyciagali i nadal by
          chcieli wyciagac lape po moje pieniadze aby rozdawac je np.
          gornikom. Ciekawe czy wiesz jaki bolszewik stworzyl cos takiego
          jak KRUS ( podpowiem, ze nie byl to Pawlak) ? Zastanow sie
          rowniez nad tym, kto wprowadzil 22% stawke VAT z masa wylaczen
          i zwolnien...... Geby maja wypchane masa frazesow, a jak
          przyjdzie co do czego to buduja tutaj republike bananowa
          bolszewickim metodami
    • Gość: tomek Rob. 100% racja te pasożyty z tytulami IP: *.gpd.com.pl 17.09.03, 17:23
      to nagonka czerwonych patałachów i świńskich ryjów unurzanych w
      korycie. Oni za wszelka cene bedą bronić swoich koryt i 450 tys.
      armie urzedasow.
    • Gość: martin Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.cip.bwl.uni-muenchen.de 17.09.03, 18:11
      reakcja czytelnika na uwagii: moze jednak warto douczyc sie
      ekonomii i troche teorii panstwa i prawa, spojrzec z dystansu na
      pewne rozwiazania prawa podatkowego,realistycznie na
      rzeczywistosc i ocenic wlasciwie swoja marna, zarozumila
      glupote. Jak sie komus niepodobaja polskie rozwiazania podatkowe
      to nie wyperdala do Afryki robic interesy, bo na Zachodzie
      polskich gamonow nie potrzebuja- maja swoja bezrobotna mlodziez.
      Podatki sa w Polsce niskie, w stanach podatek dochodzi 9 %
      stanowego, podatek spadkowy jest ogromny, problem polega na
      kursie walutowym. Gdyby dolar kosztowal 6 zl to by sie w Polsce
      wszystko oplacalo, teraz wszystko z zagranicy jest tansze. 2
      problem: jakie jest miejsce Polakow w miedzynarodowym podziale
      pracy, w Niemczech 7 lat nie mozemy pracowac, a w kraju jestesmy
      tylko konsumentami na kurczacym sie rynku zbytu z powodu niskich
      cel, otwartych granic i wysokiego kursu polskiej waluty,
      otwartego rynku finansowego, braku instytucji prokuratury
      gospodarczej i "sec", glupiego na sile pchania sie do unii.
      Pamietajcie, polityka to ochrona wlasnych interesow, a jak my
      oddalismy wlasny rynek za darmo, to glupota polakow ktorzy
      uwierzyli w glupote psedo- liberalow. Fenomen Niewidzialnej
      reki rynku polega na tym, ze jej wogole nie ma. Jesli
      rozwiazania wolnego rynku wprowadzimy w sluzbie zdrowia, to
      okaze sie, ze nie ma zdrowych, sa tylko nieprzebadani.Idea
      wolnego rynku zaklada ze podmioty sa sobie gospodarczo podobne
      i zaden nie ma pozycji monopolistycznej. Konkurujcie sobie
      teraz z koncernami jak Tesko wertymi 30 miliardow $.
      • Gość: leo Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 18:56
        Zrobić liniowy i automatycznie wszystkie problemy znikną. Rob chce nawet
        pogłównego (czyli wszyscy tak samo). Katastralny? To niesprawiedliwe. Od
        nieruchomości jest sprawiedliwy, tyle samo za dom o wart. 50.000 zł, co za dom
        o wartości 500.000 zł. Moja propozycja jest jeszcze sprawiedliwsza: podatek
        aprogresywny.
        do 30.000 zł 50%
        30- 50.000 zł 10%
        pow.50.000 zł 0% minus kw. wolna 17.000 zł
    • Gość: BRvUngern-Sternber Nieskuteczny liniowy-no tak. IP: *.bg.am.lodz.pl 18.09.03, 16:55
      Zajmujemy sie niestety szamanskimi pomyslami propagowanymi glownie przez ludzi
      o wysokich dochodach oraz cala gromade otumanionych dziennikarzy i mlodych
      ludzi.Bylo by o tym cicho gdyby nie Leszek M
      (socjaldemokrata;o))).Socjaldemokrata ktory glosi podatek liniowy :o))).Mozna
      podziwiac elastycznosc Leszka szczegolnie w sytuacjach gdy szeroka opinia nie
      wie o co chodzi.Ale jedna dla ludzi majacych jakies pojecie o socjaldemokracji
      to juz oczywiste przegiecie...Mozna tylko zaapelowac Leszku poradz sie jakichs
      ekspertow od historii.Masz przeciez Nalecza on ci powie co glosi
      socjaldemokracja:o)).Tak a co do strony merytorycznej.Udawadnianie
      nieskutecznosci podatku liniowego jest absurdalne z naukowego punktu
      widzenia.To zwolennicy powinni udowodnic jego skutecznosc.Podac przynajmniej
      model dlugofalowego rozwoju gospodarczego opartego na liniowym.Niestety mamy tu
      dzike ataki o charakterze ideologicznym.Poniewaz wszystko to opiera sie na
      Przekonaniach a nie Dowodach.Bo tych ostatnich byc nie moze.Zreszta
      przypuszczenie ze system podatkowy moze wspierac rozwoj gospodarczy jest
      absurdalny.Przeciez podatki to nic innego jak obowiazkowe dostarczenie panstwu
      czesci dochodu.Wiec czy pobiera sie tak czy tak jest to zgadnienie z dziedziny
      Podzialu a nie Tworzenia dochodu.Oczywiscie ze w sytuacji patologicznej( a
      takie oczywiscie sa) moze zaklocac proces tworzenia.Tylko ze akurat progresja
      nie ma tu nic do rzeczy poniewaz sposob pobierania,baza bylby dokladnie ten sam.
      Roznica tylko w ilosci stawek.Wiecej tu szumu niz rzeczywistego efektu.
      Co do opodatkowania latyfundiow to oczywista zgoda.Nie wiedziec czemu mieliby
      byc traktowani jak rolnicy ,,samowyzywieniowi'' ze tak ich nazwe.Oczywiscie
      suma podatkow z rolnictwa nie powinna rosnac ze wzgledu na tak juz trudne
      warunki rolnictwa w UE.Co do podatku katastralnego to niestety jest to temat
      niebezpieczny.Najwazniejsze jest to,ze mozna sie zalozyc ze rzad Millera
      bedzie chcial ta droga uzyskac nowe zrodlo dochodow dla ,,bossow''
      regionalnych.Musi byc tu scisle zachowany warunek ZEROWEGO bilansu wplywow
      przejscia z dotychczasowego systemu.Drugi problem to kwestia komisji ktore maja
      szacowac majatek.Beda mialy olbrzymia wladze.I dziwnie jakos mi sie wydaje ze
      znow trafia do tych komisji koledzy Lesia.A wtedy wiadomo sugestie ,,lepszego
      oszacowania'' beda na porzadkudziennym.Raczej nalezaloby wprowadzic system
      strefowy zalezny od odleglosci od centrum tras itd.Czyli bez szacowania kazdego
      budynku.
      Podsumowujac kwestie podatku liniowego.Mozna go strescic tak.Ludzie o wysokich
      dochodach liberalowie i inni nauczyli sie ze zawsze nalezy mowic dwie rzeczy
      aby uzyskac przeforsowanie swoich pomyslow.1Powstana nowe miejsca
      pracy.2Nastapi wzrost gospodarczy.Oczywiscie bez zadnych dowodow.Moze to byc
      sprytne ale na krotka mete.Bo oczywiscie nie ma to nic wspolnego z
      rzeczywistoscia...
      • Gość: Strzelec No i ekspert (w swoim mniemaniu) sie odezwal IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 20.09.03, 15:11
        "Zreszta przypuszczenie ze system podatkowy moze wspierac rozwoj gospodarczy
        jest absurdalny.Przeciez podatki to nic innego jak obowiazkowe dostarczenie
        panstwu czesci dochodu.Wiec czy pobiera sie tak czy tak jest to zgadnienie z
        dziedziny Podzialu a nie Tworzenia dochodu"

        No ladnie. Czy mamy rozumiec w zwiazku z tym, ze wysokosc podatkow i ich
        struktura nie wplywa absolutnie na rozwoj gospodarczy ? Wszak przeciez jest to
        jedynie dzielenie dochodu, a nie jego tworzenie...Toz to warte nagrody Nobla
        chyba i w sumie dziwic sie nalezy ze nikt jeszcze w zwiazku z tym nie wpadl na
        to jak zapchac dziure budzetowa...Bo jesli system podatkowy nie ma wplywu na
        rzowoj godpodarczy, to wystarczy blozyc wszystkich, rowno jak leci podatkiem
        liniowym, najlepiej 95%, albo jeszcze lepiej 100%, zlecic panstwu role
        rozdzielnika dobr (kazdy dostaje raz w roku dwie koszule, pare skrapetek, dwie
        pary butow, 12 kostek mydla etc...) i po krzyku...Polska bedzie miodem i
        mlekiem plynac...ale zaraz, zaraz, to juz ktos probowal...w Korei Polnocnej
        chyba...
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No i ekspert (w swoim mniemaniu) sie odezwal IP: *.bg.am.lodz.pl 22.09.03, 12:19
          Wysokosc podatkow i ich struktura nie wplywa na rozwoj gospodarczy.Oczywiscie
          ze tak.
          Podatek w wysokosci 95 czy 100 % nie jest podatkiem tylko konfiskata.Nie
          mowilem o konfiskatach.Szystem konfiskat grozi calkowitym upadkiem gospodarki.O
          nim nie rozmawiamy.Rozmawiamy o systemie PODATKOWYM.Jako ludzie normalni
          rozmawiamy w sposob racjonalny a nie absurdalny.
          A co do Nobla to faktycznie gdyby ktos udowodnil ze od podatkow zalezy wzrost
          gosp. to powinien ja dostac.Jest to jednak niemozliwe tak jak udowodnienie ze
          2X2=5
          • Gość: Strzelec Re: No i ekspert (w swoim mniemaniu) sie odezwal IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.10.03, 04:51
            Bruno, moze najwyzszy czas zebys zaczal wczytywac sie w swoje wlasne
            wypowiedzi. Napierw piszesz: "Wysokosc podatkow i ich struktura nie wplywa na
            rozwoj gospodarczy.Oczywiscie ze tak". Czyli wedlug Ciebie podatki wplywaja na
            rozwoj (wzrost) gospodarczy.

            Dwa zdania pozniej piszesz:

            "A co do Nobla to faktycznie gdyby ktos udowodnil ze od podatkow zalezy wzrost
            gosp. to powinien ja dostac.Jest to jednak niemozliwe tak jak udowodnienie ze
            2X2=5"

            Czyli wg Ciebie podatki na wzrost gospodarczy nie wplywaja.

            Przestaje sie wlasciwie dziwic w tym momencie skad sie bierze Twoja ksywa.
            BRvUngern-Sternber !!! Ale to brzmi !!!
            • Gość: BRvUngern-Sternber Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? IP: *.bg.am.lodz.pl 06.10.03, 18:30
              Struktura i technika pobierania podatkow NIE WPLYWA NA ROZWOJ GOSPODARCZY.Tak
              caly czas twierdze.Tak samo jak podwyzki czy obnizki podatkow nie maja wplywu
              na tempo wzrostu gospodarczego.Gdyby ktos to udowodnil dostal by nobla ale to
              niemozliwe.Jak 2X2=5.Wszystko jasne?Tylko jedno pytanie.Czy ty zdajesz sobie
              sprawe co to znaczy tempo rozwoju gospodarczego???
              • edek40 Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? 08.10.03, 09:55
                Odwazne stwierdzenie. Ciekawe jak powiazesz kwote, ktora zostaje po
                opodatkowaniu (czyli po zmarnowaniu przez panstwo) z sila nabywcza polskiej
                gospodarki. Inwestycje nie biora sie z powietrza. Na nie trzeba zarobic.
                Producent podatki musi doliczyc do ceny towaru. Z kolei konsument musi najpierw
                zaplacic podatki, a potem dopiero cos kupic, czego cena jest podbita dodatkowo
                przez wysokie podatki. Ruch w interesie jest wiec niewielki, choc na stosunkowo
                duze kwoty. Drugie podejscie do tematu jest dokladnie odwrotne. Niskie podatki
                obnizaja cene towaru, konsument ma wiecej kasy, wiec chetnie kupuje, a panstwo
                raczy sie wielka iloscia malych kwot podatkow.

                Powyzszy wywod ma pewne cechy logiki. Ciebie jednak o nia nie podejrzewam.
                Przypuszczam, ze palniesz cos w stylu, ze nie ma znaczenia kto inwestuje - czy
                inwestor czy panstwo w jego imieniu i z jego podatkow. Na koniec zas przeczytam
                cos na temat UE. Np. o tym, ze kocham wysokie podatki, bo kocham UE.
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? IP: *.bg.am.lodz.pl 08.10.03, 18:16
                  Raczej nie staraj sie przewidywac co ja powiem bo nie dasz rady :o))).A swoja
                  droga to rzeczywiscie intrygujace jest jak zwolennik niskich podatkow moze byc
                  za UE???:o))).W tym co piszesz jak widac sa same sprzecznosci.Zastanow sie
                  najpierw piszesz ze trzeba z czegos inwestowac a pozniej ze konsument bedzie
                  mial nizsze ceny :o)))Przeciez jak bedzie mial nizsze ceny to nie bedzie z
                  czego inwestowac:o))).Ale zostawmy to.Zabawa w wyszukiwanie sprzecznosci tego
                  co piszesz nie sprawia mi zadnej satysfakcji.Powtorze jeszcze raz.Co to jest
                  podatek?Jest to kwota przechwytywana przez panstwo na swoje cele w trakcie
                  podzialu dochodu.Sposob jej przechwycenia moze byc rozny.Jednak NIE MA ON
                  WPLYWU ANI NA CENY ANI NA WZROST GOSPODARCZY.Tak samo jak zmiany wysokosci
                  podatkow.Kraj z podatkami 40% moze sie szybko rozwijac a kraj z podatkami 15%
                  moze byc w stagnacji.Na co jest wiele dowodow.Wniosek jest oczywisty.WYSOKOSC
                  PODATKOW NIE WPLYWA NA WZROST DOBROBYTU.
                  • edek40 Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? 08.10.03, 21:10
                    Daj konkretne przykłady. Wygłasz teorie, z którymi się jeszcze nie spotkałem.
                    Co zatem ma stymulować rozwój gospodarczy?
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Stary :o))) to ty mi podaj przyklady:o))) IP: *.bg.am.lodz.pl 09.10.03, 19:15
                      Przeciez udowodnic musi ten ktory twierdzi.Czyli jesli ktos twierdzi ze od
                      systemu podatkowego zalezy wzrost gospodarczy musi udowodnic.Od czego zalezy
                      wzrost?Powiem ci jak to jest w Polsce.Od odpowiedniego strumienia pieniedzy na
                      rynku.Jest on regulowany przez NBP i RPP poprzez min.stopy%.Jak sa wysokie
                      pieniadz schodzi z rynku nastepuje kryzys(jak to juz mielismy) gdy sa obnizane
                      jest wzrost jak teraz.Jak wszystko zgadza sie z rzeczywistoscia.Nie musze ci
                      mowic jakie wystawia to swiadectwo Balcerkowi i RPP???
                      • edek40 Re: Stary :o))) to ty mi podaj przyklady:o))) 10.10.03, 10:15
                        Widzisz tylko jedna strone medalu. Wysokosc stop procentowych jest
                        odzwierciedleniem stanu gospodarki, a nie czynnikiem sprawczym. Nie trzeba
                        daleko patrzec. Stopy spadly, gospodarka ruszyla, ale jest maly problem.
                        Ruszyla na kredyt. A ostatnio, wobec obnizenia stop, nie udalo sie sprzedac
                        obligacji. Z czego wiec komuszki chca finanowac rozwoj? Balcerowicz nie musial
                        podnosic stop, towarzysze sami je podniesli i dopiero wtedy sprzedali te
                        obligacje.

                        Rozumiem, ze caly czas piszesz o gospodarce centralnie sterowanej i zasilanej
                        deficytem. Jednak ta gospodarka nie jest specjalnie dochodowa. Prywatna
                        gospodarka, ktora jest dynamiczna i dochodowa (i do tego ma najwiekszy
                        potencjal do zatrudniania) ma dwie drogi. Albo zaciagnie kredyt i pozyska
                        fundusze na rozwoj, albo obnizy sie podatki i kapital sam zacznie sie
                        kumulowac. Stopy procentowe maja zdecydowanie drugorzedne znaczenie poniewaz
                        przedsiebiorca i tak ma praktycznie zamknieta droge do kredytu. Pierwszy w
                        kolejce jest minister finansow.

                        Pozostaje kolejna sprawa, ktora zapewne nie zabiera Ci snu. Otoz chodzi o
                        eksport. Dla towarzyszy najwazniejszy, wobec wydrenowania podatkami rynku
                        wewnetrznego. Tylko jak nasze towary maja konkurowac z renomowanymi markami juz
                        istniejacymi od wielu lat na tamtych rynkach? Dzieki wysokim podatkom i
                        narzutom na place nasze ceny nie sa na tyle konkurencyjne, aby ulatwialo to
                        handel. Nawet koszt euro ("regulowany" popytem na komuszkowe obligacje) nie ma
                        az takiego znaczenia.

                        Kolejny, i najwazniejszy, punkt. Dlaczego, Twoim zdaniem, kazda obnizka stop
                        natychmiast przeklada sie na obnizke oprocentowania wkladow, a kredyty jak byly
                        drogie tak sa? Tu tez Balcerek palce maczal? Czy moze niecne knowania obcego
                        kapitalu, ktory woli finansowac budzet niz rynek komercyjny?
                        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Stary :o))) to ty mi podaj przyklady:o))) IP: *.bg.am.lodz.pl 10.10.03, 15:22
                          Stopy spadly na skutek naciskow na Balcerka i RPP a szczegolnie grozby obciecia
                          im uposazen o polowe.Takie to odzwierciedlenie.Jesli tego nie wiesz zapytam w
                          jakim kraju ty zyjesz???
                          Alez ty piszesz nie na temat i niezbyt sensownie.Ogolnie rzecz biorac nie
                          odrozniasz mikroekonomii od makroekonomii.Moze przeczytaj jakis
                          podrecznik.Podstawowy jest Begg.Makroekonomia.Bo tak to trudno rozmawiac...
                          Napisac mozna wszystko a tu licza sie fakty.Stopy w dol wzrost jest.Koniec.
                          • edek40 Imponujesz mi 10.10.03, 16:51
                            Alez Ty prosto widzisz swiat. Wrecz naiwnie. Nacisneli... Buha, ha, ha!!!

                            Naciskac to beda na Millera, jak przy niskich stopach (wycisnietych z Balcerka,
                            buha, ha, ha) nie da sie sfinansowac deficytu budzetowego. Oj, beda naciskac!!!
                            Wszyscy oszukani i glodni.

                            A ten wzrost gospodarczy!!! Ciekawe czy towarzysze maja plan awaryjny, na
                            wypadek umocnienia sie zlotowki?
                            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Imponujesz mi IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 13.10.03, 14:47
                              Ty po prostu widze ze nie bardzo masz orientacje co sie wokol ciebie
                              dzieje.Jedyny sposob wplywu na RPP jaki ma Sejm to obnizayc im kolosalne diety
                              i ta grozbe zastosowano.Ze ty o tym nie wiesz to juz nie mojka wina...
                              • edek40 Jednak imponujesz mi 13.10.03, 15:57
                                Glosisz przesliczne tezy. Otoz taki Sejm (same madre glowy) zagrozil kretynom i
                                sabotarzystom z RPP obcieciem pensji. I oni sie przelekli. To jest sila
                                demokracji!!! I slabosc elementow wywrotowych, szkodnikow gospodarczych i
                                wrogow ludu pracujacego miast i wsi. Od razu widac slabosc kregoslupa moralnego
                                tych sprzedawczykow.

                                Zazdroszcze ci takiego prostolinijnego spojrzenia na swiat.
                                • Gość: BRvUngern-Sternber Nie kompromituj sie. IP: *.bg.am.lodz.pl 14.10.03, 15:49
                                  Nic nie glosze tylko opisuje fakty.Jesli tego nie pamietasz to moze byles na
                                  wycieczce za granica spales piles piwo lub co innego.W kazdym razie jesli o tym
                                  nie slyszales nie zabieraj glosu.Sprawa ta byla w Polsce glosna i kazdy ja
                                  pamieta.Naprawde trace z toba czas na tlumaczenie rzeczy oczywistych...
                  • emes-nju Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? 10.10.03, 10:37
                    Blad w zalozeniach! Podatek nie jest pobierany w trakcie podzialu dochodu! Bo z
                    tego wynika, ze ten dochod jest wspolny. A nie jest to prawda. Moj dochod jest
                    moj! I z tego dochodu place danine na rzecz panstwa.
                    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? IP: *.bg.am.lodz.pl 15.10.03, 13:35
                      Z podzialu niw wynika czyj jest dochod tylko kto go otrzymuje...
                      • emes-nju Re: Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi? 15.10.03, 13:48
                        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                        > Z podzialu niw wynika czyj jest dochod tylko kto go otrzymuje...


                        Albo ja sie zaplatalem, albo Ty. Wyjasnij
      • emes-nju Re: Nieskuteczny liniowy-no tak. 10.10.03, 10:14
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Zajmujemy sie niestety szamanskimi pomyslami propagowanymi glownie przez
        ludzi
        > o wysokich dochodach


        Czy Ci sie podoba, czy nie to ci wlasnie ludzie dyktuja warunki gry. Zawsze
        dyktowali nawet jak waaadza twierdzila, ze wladza jest w rekach ludu.


        > oraz cala gromade otumanionych dziennikarzy i mlodych
        > ludzi.


        A moze maja racje, a Ty jestes otumaniony?


        > Bylo by o tym cicho gdyby nie Leszek M
        > (socjaldemokrata;o))).Socjaldemokrata ktory glosi podatek liniowy :o))).Mozna
        > podziwiac elastycznosc Leszka szczegolnie w sytuacjach gdy szeroka opinia nie
        > wie o co chodzi.Ale jedna dla ludzi majacych jakies pojecie o
        socjaldemokracji
        > to juz oczywiste przegiecie...Mozna tylko zaapelowac Leszku poradz sie
        jakichs
        > ekspertow od historii.


        Wiesz, historia zna przyklady z przeszlosci. Kiedys np. ziemia byla plaska (i
        za inne koncepcje ladowalo sie na stosie). A potem juz mogla byc okragla :-)
        Kiedys byl podatek progresywny... Czy to jest dowod na nieskutecznosc
        liniowego, ktorego na dluzsza mete faktycznie nikt nie wyprobowal? Jest to
        jakas koncepcja i nie mozna jej odrzucac WYLACZNIE dlatego, ze nikt takiej
        przedtem nie wprowadzil w zycie! Gdyby wszyscy tak mysleli to dzis w najlepszym
        razie poruszalibysmy sie karetami!


        > Masz przeciez Nalecza on ci powie co glosi
        > socjaldemokracja:o)).Tak a co do strony merytorycznej.Udawadnianie
        > nieskutecznosci podatku liniowego jest absurdalne z naukowego punktu
        > widzenia.To zwolennicy powinni udowodnic jego skutecznosc.Podac przynajmniej
        > model dlugofalowego rozwoju gospodarczego opartego na liniowym.Niestety mamy
        tu
        >
        > dzike ataki o charakterze ideologicznym.


        Z obydwu stron, Bruno :-) Ataki sa z obydwu stron. Dopiero historia osadzi kto
        mial racje - nie my! Mu mozemy sobie podyskutowac.


        > Poniewaz wszystko to opiera sie na
        > Przekonaniach a nie Dowodach.Bo tych ostatnich byc nie moze.Zreszta
        > przypuszczenie ze system podatkowy moze wspierac rozwoj gospodarczy jest
        > absurdalny.Przeciez podatki to nic innego jak obowiazkowe dostarczenie
        panstwu
        > czesci dochodu.Wiec czy pobiera sie tak czy tak jest to zgadnienie z
        dziedziny
        > Podzialu a nie Tworzenia dochodu.


        No dobra! Ale na jakich argumentach opierasz teze, ze progresja jest sluszna? I
        ze jest sprawiedliwa?


        > Oczywiscie ze w sytuacji patologicznej( a
        > takie oczywiscie sa) moze zaklocac proces tworzenia.Tylko ze akurat progresja
        > nie ma tu nic do rzeczy poniewaz sposob pobierania,baza bylby dokladnie ten
        sam
        > .
        > Roznica tylko w ilosci stawek.Wiecej tu szumu niz rzeczywistego efektu.
        > Co do opodatkowania latyfundiow to oczywista zgoda.Nie wiedziec czemu mieliby
        > byc traktowani jak rolnicy ,,samowyzywieniowi'' ze tak ich nazwe.Oczywiscie
        > suma podatkow z rolnictwa nie powinna rosnac ze wzgledu na tak juz trudne
        > warunki rolnictwa w UE.


        To jak chce, zeby moje podatki tez nie rosly bo mam trudna sytuacje :-)))


        > Co do podatku katastralnego to niestety jest to temat
        > niebezpieczny.Najwazniejsze jest to,ze mozna sie zalozyc ze rzad Millera
        > bedzie chcial ta droga uzyskac nowe zrodlo dochodow dla ,,bossow''
        > regionalnych.Musi byc tu scisle zachowany warunek ZEROWEGO bilansu wplywow
        > przejscia z dotychczasowego systemu.Drugi problem to kwestia komisji ktore
        maja
        >
        > szacowac majatek.Beda mialy olbrzymia wladze.I dziwnie jakos mi sie wydaje ze
        > znow trafia do tych komisji koledzy Lesia.A wtedy wiadomo sugestie ,,lepszego
        > oszacowania'' beda na porzadkudziennym.Raczej nalezaloby wprowadzic system
        > strefowy zalezny od odleglosci od centrum tras itd.Czyli bez szacowania
        kazdego
        >
        > budynku.


        No popatrz, popatrz - czasem piszesz z sensem...


        > Podsumowujac kwestie podatku liniowego.Mozna go strescic tak.Ludzie o
        wysokich
        > dochodach liberalowie i inni nauczyli sie ze zawsze nalezy mowic dwie rzeczy
        > aby uzyskac przeforsowanie swoich pomyslow.1Powstana nowe miejsca
        > pracy.2Nastapi wzrost gospodarczy.Oczywiscie bez zadnych dowodow.Moze to byc
        > sprytne ale na krotka mete.Bo oczywiscie nie ma to nic wspolnego z
        > rzeczywistoscia...


        Slyszales kiedys o doswiadczeniach? I o tym, ze czasem bez doswiadczen nie da
        sie czegos udowodnic? Z innej beczki - wiesz o tym, ze zgodnie z wyliczeniami
        niektore owady nie moga latac? A lataja! Tak samo moze byc ze zmiana systemu
        podatkowego - wedlug Ciebie i kumunistow jest nieskuteczny, a zadziala :-)))
        Ale dowiemy sie tego dopiero jak sprawdzimy. Tak jak dowiedzieli sie tego
        nasi "liniowi" sasiedzi - u nich rosnie, choc (wedlug Ciebie) nie powinno.
    • Gość: Antypacyfista Re: Nieskuteczny liniowy IP: 212.186.130.* 18.09.03, 17:07
      W sumie to się z Tobą zgadzam uważając, że podstawą dochodów
      państwa powinny być:
      - VAT, CIT i liniowy PIT - wszystkie w tej samej wysokości bez
      żadnych ulg i zwolnień
      - podatek katastralny jako podstawa dochodów gmin

      Napisałeś:
      > Jeśli chodzi o kataster to jego
      > wprowadzenie może spowodować iż najwartościowsze jednostki
      > społeczeństwa zdecydują się na emigrację do krajów gdzie
      podatki są niższe lub np. swoje majątki ulokują tam gdzie nie
      będą one opodatkowane.

      Przecież podatek katastralny to podatek od wartości
      nieruchomości (zresztą ma zastąpić obecnie funkcjonujący podatek
      od nieruchomości i tzw podate rolny) - dlaczego zamiana jednego
      podatku dotyczącego nieruchomości na drugi ma spowodować odpływ
      kapitału za granicę?

      Proszę wyjaśnij
      • Gość: leo ?? IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 10:38
        "najwartościowsze jednostki" a nie "kapitał"
        Dlaczego zmiana w systemie podatkowym miała by spowodować ucieczkę naukowców,
        artystów, inżynierów? A może liberalizm ma większy wpływ na stan umysłów niż na
        stan gospodarki.
        • Gość: Antypacyfista Re: ?? IP: 212.186.130.* 20.09.03, 01:33
          Gość portalu: leo napisał(a):
          > "najwartościowsze jednostki" a nie "kapitał"

          To najwartościowsze jednostki generują kapitał w każdym kraju.
          Właśnie dlatego są najwartościowsze w dosłownym tego słowa
          znaczeniu
          • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 02:17
            Krauze, Kulczyk, Gudzowaty, Zasada? Innowacyjni? nowatorscy? konkurencyjni? czy
            po prostu ukladowi? Sugerowalbym jednak zejscie na Ziemie....
    • Gość: Piotr Katastralny IP: 62.111.226.* 20.09.03, 14:22
      Za każdym razem, gdy czytam o wprowadzeniu podatku katastralnego
      zaczynam się denerwować. Wszystkim zwolennikom tego rozwiązania
      proponuję zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie: Dlaczego po
      zarobieniu pewnej kwoty pieniędzy (i zapłaceniu podatku
      dochodowego), zakupieniu nieruchomości, samochodu itp. (i
      zapłaceniu VAT) mam jeszcze płacić za sam fakt posiadania tegoż.
      W czym moja oszczędność i inwestowanie oraz rezygnacja z towarów
      jednokrotnego użytku (alkohol, lokale mocno rozrywkowe itp.)
      jest gorsza (w sumie ma mnie więcej kosztować) od takiego
      lekkiego, drogiego, rozrywkowego życia dającego przyjemność i
      nie pozostawiającego żadnego majątku.

      Czekam na odpowiedzi
      • Gość: leo Re: Katastralny IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 14:56
        Należy rozgraniczyć podatki centralne (PIT, VAT) od lokalnych (Katastralny).
        Zasadniczo jest to odpowiedż na Twoje pytanie. Można jedynie się spierać o ich
        formę i wysokość.
    • Gość: antek Osiatyński nie wiedziałem że jesteś Pan komunistą IP: *.petrus.pl / 172.17.128.* 21.09.03, 14:32
      Niezmiernie się zawiodłem kiedy przeczytałem ten artykuł. Zawsze
      Pana ceniłem niestety straciłem cały szacunek.panska filozofia
      sprowadza się do tego aby zabrac tym którzy coś mają i dorobili
      się dzięki ambicji i ogromnemu wysiłkowi. sokro mogli mieć tyle
      to niech coś z tego oddadzą. kojaryłem pana z nurtem liberalnym
      a nie socjalitycznym. Dzięki za tyn artykuł nigdy nie zagłosuję
      na ugrupowanie gdzie Pan będzie figurował na listach wyborczych.
      • Gość: leo Re: Osiatyński nie wiedziałem że jesteś Pan komun IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 19:51
        "ryba kojaży mi się z dupą","ja nie jestem Żydem. To nie ma żadnego znaczenia"
        itd. będziesz zawiedziony jeszcze wiele razy.
    • Gość: bubu kolejny lewak! IP: 81.210.16.* 21.09.03, 14:52
      jakis wysyp ostatnio!
    • Gość: max Osiatyński- jedź sobie na Kubę albo do Korei IP: *.lanet.wroc.pl 21.09.03, 16:59
      i tam swoimi receptami uzdrawiaj całe społeczeństwo, z pozycji
      profesora łatwo pisac takie bzdury
      kończ waść i wstydu sobie oszczędź
    • Gość: HK Re: Wcale nie zly artykul IP: *.bb177.so-net.com.hk 22.09.03, 05:09
      Ten artykul moze i jest kontrowersyjny przy obecnym nacisku na
      wprowadzenie podatku liniowego ale Osiatynski podkresla wazne
      kwestje. Przedwszytkim fakt ze sam podatek liniowy niczego nie
      rozwiaze - co sie na prawde liczy to jak wydawane sa pieniadze
      zebrane z podatkow.

      W Polsce podchodzi sie do idei podatku liniowego w izolacji -
      jakby on sam zalatwial progres gospodarczy, byl tzw.
      sprawiedliwy czy tez nie. Tu nawet Osiatynski robi blad
      twierdzac ze podatek liniowy jest automatycznie mniej
      sprawiedliwy niz progresywny. Wszyscy zapominaja ze struktura
      wydatkow lub inne podatki rowniez koryguja efekty podatku. Co
      sie powinno liczyc jest jaki jest netto podatek (czyli po
      odliczeniu pieniedzy otrzymanych od panstwa) - np. w Hong Kongu
      podatek jest co prawda liniowy na 16% ale rzad wydaje ponad 70%
      na socjal - czyli netto dla wiekszoci jest to podatek
      PROGRESYWNY - bo biedni dostaja wiecej niz placa a bogaci po
      prostu placa to 16% i nie dostaja zadnej pomocy.

      W Polsce jest podobnie - nawet przy podatku liniowym moglibysmy
      miec "netto" podatek progresywny jesli np. panstwo rownoczesnie
      zracjonalizowalo wydatki tak by pomoc panstwa szla tylko do
      potrzebujacych a nie do wszystkich (czy potrzebuja czy nie,
      itp.) Z reszta inne podatki rowniez maja wplyw - wspomniany
      katastralny podatek jest w istocie bardzo progresywny (mimo ze
      w teorii jest to podatek liniowy o okreslonej stawce za kazde
      1000zl wartosci domu) - gdyz wartosciowe nieruchosci sa w
      przewazajacej liczbie wlasnoscia najbardziej bogatych. Z
      drugiej strony VAT to podatek regresywny gdyz biedni wydaja
      wiecej swojego dochodu niz bogaci (tzn oszczedzaja mniej) -
      wiecej placa wiecej podatku w stosunku do swych dochodow. itd.

      By podsumowac, zaden podatek sam z siebie nie jest sprawiedliwy
      lub nie-sprawiedliwy. To zalezy od tego jak wydawane sa
      pieniadze z tego podatku. Co sie natomiast liczy jest to by
      podatek by latwy do poboru i zniechecal do oszustw - i tu
      liniowy wygrywa zdecydowanie. A co do argumentu ze w innych
      krajach rozwinietych nie ma takieg podatku, to Osiatynski
      zapomina ze po pierwsze te kraje mialy dodatkowych 50 lat by
      zbudowac sprawny system skarbowy i prawny (choc i tu niektore
      padly np. Wlochy). Ale, po drugie to ze oryginalnie wiele z
      tych krajow zaczelo z podatkiem liniowych! Potem powoli
      przeszlo na progresywny jak ich infrastruktura prawna mogla
      sobie z tym poradzic.
    • Gość: wreit Re: Nieskuteczny liniowy IP: 212.160.98.* 22.09.03, 11:05
      Tak tak jeszcze jeden mądry się znalazł , zaleganie najemców z
      czynszami , wprowadzenie podatku i co jeszcze a remonty gdzie i
      za co , totalna niewiedza..
    • Gość: pawel-l Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.com.pl 22.09.03, 11:42
      Gość portalu: Rob napisał(a):
      Jeśli chodzi o kataster to jego
      > wprowadzenie może spowodować iż najwartościowsze jednostki
      > społeczeństwa zdecydują się na emigrację do krajów gdzie podatki
      > są niższe lub np. swoje majątki ulokują tam gdzie nie będą one
      > opodatkowane.

      Moi sąsiedzi już się zastanawiają jak oszpecić okolicę żeby ceny nieruchomości
      spadły i ew. podatek katastralny był niższy.

      To są skutki opodatkowania o których się niewiele pisze.
      • Gość: estymator Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 14:32
        Liniowy ma dwie podstawowe zalety: po prostu jest sprawiedliwy
        bo zasada im więcej zarabiam tym więcej płacę taka jest. Po
        drugie zniechęca do oszukiwania na podatkach, kobinowania itp. I
        to powinno wystarczyć aby go wprowadzić. Poza tym wprowadzenie
        totalnego liniowego (firmy, osoby fizyczne, zlecenia itp) bardzo
        poprawiło by atmosferę wokół prowadzena interesów i zarabiania
        pieniędzy. Obecnie panująca progresja ma charakter represyjny:
        mówi ona "zarobić duże pieniądze to grzech a progresja podatkowa
        to kara za ten grzech".

        Autor artykułu akceptuje liniowy dla firm i progresję dla osób
        fizycznych. To nielogiczne: dlaczego ktoś mający małą firmę ma
        płacić mniej niż etatowiec? W istocie CIT równy 19% dla firm
        WYMUSZA te same stawki dla małych firm i dla osób fizycznych.

        J. Chołoniewski 605 440 839
    • Gość: ob Re: za dużo demagogii! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 21:01
      > Po pierwsze - skąd tylko 2% ludzi niesprawnych. Już obecnie rencistów jest
      więcej, a stały postęp medycyny powoduje, że przy życiu utrzymuje się coraz
      więcej populacja osób niezdolnych do samodzielnego życia.
      > Po drugie - górnicy, hutnicy, kolejarze nie przestaną nimi być na życzenie
      autora postu, z dnia na dzień mogą tylko zostać bezrobotnymi /może Rob woli ich
      utrzymywać, ja wolę powoli przekształcać instytucje/.
      > Po trzecie - tak się składa, że bogaci wymagają więcej usług, do ochrony ich
      rezydencji i letnisk potrzeba lepszej ochrony niż do ubogich lepianek. Z badań
      socjologicznych wiadomo też, że bogacze i ich dzieci maja lepszy dostęp do
      usług oświatowych, zdrowotnych itp. Więc dlaczego nie mają płacić więcej?
      > Po czwarte - jeżeli chodzi o kataster, to niech bogacze spieprzają gdzie im
      wygodniej. Co najwyżej zwolnią miejsca dla innych.
      • Gość: pawel-l Re: za dużo demagogii! IP: *.com.pl 23.09.03, 11:40
        Gość portalu: ob napisał(a):

        > > Po pierwsze - skąd tylko 2% ludzi niesprawnych. Już obecnie rencistów jest
        >
        > więcej, a stały postęp medycyny powoduje, że przy życiu utrzymuje się coraz
        > więcej populacja osób niezdolnych do samodzielnego życia.

        Pięć lat po wojnie łączna liczba emerytów i rencistów wynosiła niespełna
        milion, a w 1955 r. (renty dla inwalidów wojskowych wprowadzono dekretem z 14
        VIII 1954 r.) mieliśmy 149 tys. rencistów. Jak łatwo się domyślić, Polska
        musiała w ostatnich latach toczyć przegraną wojnę totalną.

        > > Po drugie - górnicy, hutnicy, kolejarze nie przestaną nimi być na życzenie
        >
        > autora postu, z dnia na dzień mogą tylko zostać bezrobotnymi /może Rob woli
        ich> utrzymywać, ja wolę powoli przekształcać instytucje/.

        Co roku marnujemy mld zł na powolne przekształcenia. Naprawdę lepiej problem
        rozwiązać od razu. ysiące firm w Polsce przeszło przez przekształcenia dlaczego
        górnictwo ma być wyjątkiem ?

        > > Po trzecie - tak się składa, że bogaci wymagają więcej usług, do ochrony i
        > ch
        > rezydencji i letnisk potrzeba lepszej ochrony niż do ubogich lepianek. Z
        badań
        > socjologicznych wiadomo też, że bogacze i ich dzieci maja lepszy dostęp do
        > usług oświatowych, zdrowotnych itp. Więc dlaczego nie mają płacić więcej?

        Ochrona, usługi oświatowe i zdrowotne są płatne więc oczym mówisz ?

        > > Po czwarte - jeżeli chodzi o kataster, to niech bogacze spieprzają gdzie
        > im
        > wygodniej. Co najwyżej zwolnią miejsca dla innych.

        Zostaną sami lewi renciści. To będzie ciekawy eksperyment.
        • Gość: ob Re: za dużo demagogii! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 22:33
          > Po pierwsze - poziom medycyny nieco wzrósł przez 50 lat.
          > Po drugie - te tysiące firm zatrudniało mniej ludzi niż jedna kopalnia.
          > Po trzecie - qłaśnie o to chodzi, że bogaci nie mają więcej, a mają lepszy
          > dostęp do tych usług. Jak to możliwe, wysil umysł.
          > Po czwarte - to tylko experyment myślowy, zręczam, że nadal znajdą wiele
          > sposobów, by uniknąć podatków.
    • Gość: 12km/h Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.03, 05:36
      profesor,krętacz i rozrabiaka podatkoay .o co mu chodzi? był i
      co takiego zrobił,każdy widzi.
    • Gość: azuk Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.swic.dialup.inetia.pl 24.09.03, 14:16
    • Gość: azuk Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.swic.dialup.inetia.pl 24.09.03, 14:28
      Martwią mnie pomysły p. Profesora.
      1/ Zmniejszać rozwarstwienie progresją podatkową można jeśli
      proporcje zarobków najmniejsze : największe są na poziomie 1:10
      do 1:20 a nie wtedy gdy są 1:400 i więcej - Pański pomysł to
      demagogia lewicowa w najgorszym gatunku.
      2/ Zgodziłbym się na pozostawienie progresji jak w krajach Unii
      gdybym miał dochody jak w krajach Unii , gdyby progi podatkowe
      były jak w krajach Unii i świadczenia socjalne też np w
      Niemczech !
      • Gość: widz Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.fema.pl / 193.193.75.* 24.09.03, 19:06
        a skąd robaczku w Niemczech biorą się pieniądze na "socjal"
    • Gość: Podatnik Re: Nieskuteczny liniowy IP: 212.244.177.* 08.10.03, 07:48
      Pan Osiatyński, albo nie wie, o czym mówi, albo celowo wprowadza
      ludzi w błąd. Mechanizm jezt bardzo prosty i znam go jako
      skromny magister ekonomii. Może pan profesor zechce skontaktować
      się ze mną. Proszę nie robić ludziom wody z mózgów
    • Gość: Martin Re: Nieskuteczny liniowy IP: *.chello.pl 11.02.04, 00:33
      Ja tez nie moge sie zgodzic z profesorem Osiatynskim. Ludzie - wdzieczny
      jestem opatrznosci ze nie mam problemow finansowych - ale czesciowo jest to
      zasluga naszego 'sprawiedliwego' systemu podatkowego; Kurde, studiowalo sie
      ekonomie, przyswajalo sie miliardy teorii, modeli, zalozen (zawsze bzdurnych i
      nierealnych)

      Wierzcie albo nie... pracuje w duzej firmie w dziale finansow; do jasnej
      cholery - kombinujemy jak sie da, naginamy przepisy, nienawidze tego - zyjemy
      wystawnie jako firma; ja - jako czlowiek tez zyje wystawnie i mimo ze bez
      problemu osiagam 40% to efektywnie wychodzi ok. 9%... ot i sprawiedliwosc,
      teorie rownowagi i inne bzdury. To co mowie doswiadczam na wlasnej skorze - i
      finansowo dobrze na tym wychodze. Inna sprawa ze wkurza mnie to na maksa - ale
      coz, kto chce placic 60 tys podatku jak moze 14 tys?

      Mam wielu ustawionych kumpli, mam tez i takich, ktorzy placa ZERO zl podatku.

      LUDZIE kochani - ja chce placic, moi koledzy tez (w wiekszosci) chca placic
      podatek liniowy!!!!!!!!!!!!!! Ja chce sprawiedliwosci!!!!!!!!!!!

      Podobno w teorii sprawiedliwosci spolecznej chodzi o to, zeby Ci, ktorzy
      zarabiaja wiecej - placili wiecej.... Ok - zakladamy podatek liniowy 15%.
      Zarabiam ok 100.000 tys rocznie - placilbym 15.000; ktos inny zarabia 10.000
      rocznie - i placilby 1.500 Czy to nie jest logiczne i jedynie
      sprawiedliwe?!!!!

      A jeszcze raz podkreslam, ze za zeszly rok moje podatki wyniosly niecale 9%...
      a reszta ? Ulgi, odpisy, zwolnienia! Politycy, profesorowie, zejdzcie do
      jasnej cholery na ziemie!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja