Dodaj do ulubionych

Problemy:(

17.11.09, 20:44
Hej! Ten post będzie naprawdę bardzo długi, więc proszę o przeczytanie jedynie osoby,
które naprawdę chcą mi pomócwink Na ogół nie piszę takich rzeczy na forum, ale sprawa jest
tak beznadziejna, że potrzebuję porady! Może zacznę od początku....
W podstawówce byłam lubiana. Ok, może nie popularna, ale ludzie mnie lubili {a
przynajmniej dziewczyny}. Przyjaźniłam się z czterema dziewczynami z klasy. One były [a
właściwie, to nadal sąwink] bardzo zabawne, pewne siebie. Ja nie jestem nieśmiała, ale do
bardzo pewnych siebie też nie należę. Ale przy nich byłam taka jak one [byłam sobą, nic
nie udawałam], cały czas się śmiałam, itd. Ok, czasami się kłóciłyśmy, czasami się na mnie
obrażały, czasami na nie narzekałam, ale to chyba normalne. Naprawdę dobrze się
dogadywałyśmy. Miałam też inne przyjaciółki - choćby w równoległej klasie. Teraz jestem
w pierwszej gimnazjum. Moje wszystkie przyjaciółki poszły do innych szkół niż ja. Dwie
poszły do jednej szkoły, kolejne dwie do jeszcze innnej. Ja poszłam sama. Tak właściwie
to mama kazała mi iść do tego gimnazjum, co chodzę, bo to podobno ,,bardzo dobra
szkoła'' i nie miałam wyjścia. Do równoległej klasy poszła moja przyjaciółka [właściwie to
już była] z równoległej klasy <w sensie, że w podstawówce chodziła do równoległej klasy i
teraz w gim. też chodzi do równoległej klasy>a ze mną do klasy taki jeden chłopak z
mojej dawnej klasy. Na początku gimnazjum wszystko było wspaniałe. Zaprzyjaźniłam się
z takimi dwoma dziewczynami. Jedną z nich już wcześniej znałam. Jednak po kilku dniach
ona zmieniła szkołę, bo ją przyjeli do lepszej. Z tą drugą dziewczyną siedziałam w ławce.
Później zaprzyjaźniła się z nami <mną i tą dziewczyną, co z nią siedziałam> taka bardzo
pewna siebie dziewczyna. Ja i ta dziewczyna, co z nią siedzę, tak jakby trochę
rywalizowałyśmy o to, którą z nas ta pewna siebie dziewczyna bardziej lubi. Jakiś czas
później zaprzyjaźniłam się z jeszcze inną dziewczyną i szybko zostałyśmy przyjaciółkami.
Tak właściwie, to ona bardzo chciała się ze mną zaprzyjaźnić. Nadal przyjaźniłam się z
tamtoma dwoma dziewczynami co na początku, ale już mniej. Trzymałyśmy się we dwie.
Ona była bardzo wyluzowana i fajna, ale była też tak jakby ,,zafascynowana mną'' i była
bardzo zazdrosna. Jak gadałam z innymi dziewczynami z klasy, to była na mnie zła.
Dlatego też przestałam się tak przyjaźnić z pozostałymi dziewczynami z klasy. Ale było
wesoło;p jednak nasza przyjaźń zaczęła się psuć. ona w ogóle nie uważała na lekcjach,
hałasowała, a ja może nie lubię tak bardzo szkoły, ale nie chciałam opuszczać się w nauce.
za to ona mówiła mi, że jestem dla niej za spokojna [bo właśnie nie chcę się zachowywać
na lekcjach jak ona] i , że myślała, że jestem inna. potem cały dzień chodziła z taką jedną
dziewczyną [o którą wcześniej była zazdrosna] , ale mówiła mi, że to dlatego, że tamtej
podoba się jeden chłopak, a ona go zna, itd. i , że znowu wszystko będzie ok. potem ona
u mnie nocowała. wszystko było ok, gadałyśmy, śmiałyśmy się. rano tak samo.
oglądałyśmy razem film. później ona musiała już iść, więc normalnie się pożegnałyśmy. w
poniedziałek w szkole przestała się do mnie odzywać. akurat ta dziewczyna z którą siedzę
zachorowała, więc czułam się bardzo samotna. moja ,,przyjaciółka'' trzymała się z tą
dziewczyną, co podoba jej się ten chłopak. przestała nawet odpowiadać na moje ,,cześć''.
nie miałam w ogóle pojęcia o co jej chodzi! ale uznałam, że się mną znudziła czy coś i
dałam za wygraną. przez to, że na początku trzymałam się tylko z nią, nie zaprzyjaźniłam
się z innymi dziewczynami z klasy, a potworzyły się już ,,grupki''. ta dziewczyna, co z nią
siedzę też w tym czasie się zaprzyjaźniła z kimś innym. grupy, które powstały:
+barbie
cztery dziewczyny. cały czas malują się i gadają o chłopakach. jedna z nich jest fajna i
chciałam się z nią zaprzyjaźnić, ale jej przyjaciółka nie była tym zachwycona i dałam sobie
spokój. wszyscy skaczą obok jednej z tych barbie;/ bez powodu.
+,,crazy girls''
też cztery dziewczyny. dziewczyna z którą siedzę, ta bardzo pewna siebie dziewczyna i
dwie inne. choć moim zdaniem wcale nie są zabawne, tylko żałosne. moje przyjaciółki z
podstawówki były bardzo zabawne,pewne siebie i nigdy nie przekroczyły granicy dobrego
smaku.
+ ?
również cztery dziewczyny. nie mam pojęcia jak je nazwać. moja była przyjaciółka, ta
dziewczyna, której podoba się chłopak i jeszcze dwie. są trochę jakby barbie, też gadają o
chłopakach, ale są trochę inne od tamtych......
i zostałam ja oraz taka jedna, nieśmiała i cicha dziewczyna. z nią też próbowałam się
zaprzyjaźnić, skoro nie mam z kim innym, ale w ogóle się nie rozumiemy. a nie chcę się z
kimś przyjaźnić ,,,z konieczności''.
dziś po lekcjach robiłam plakat z tą moją byłą przyjaciółką. dobrze nam się gadało.... i
znów jakbym chciała się z nią przyjaźnić. ale czy to ma sens? i jak tak, to jak mam to
zrobić?
w szkole jestem bardzo samotna.... na początku byłam normalna, taka jaka jestem, czyli
pewna siebie wiecznie optymistka. ale przez to, że nie mam z kim pogadać, stałam się
nudna, prawie się nie odzywam.... koledzy się pytają, co się stało, że byłam taka fajna, a
jestem taka nudna? ale chyba się przyzwyczaili. a ja czuję się ... jak nie ja.
często spotykam się z przyjaciółkami z podstawówki. z nimi zachowuję się zupełnie jak
inna osoba! trochę jak jakaś idiotka czy wariatka ;p co robić?
ten mój kolega z klasy, co w podstawówce też chodził ze mną do klasy, w podstawówce
nie był zbyt lubiany przez kolegów. cały czas mu dokuczali. w gimnazjum zaczął się
lansować i udawać kogoś, kim nie jest. np. zaczął mnie obgadywać i opowiadać jaka niby
byłam w podstawówce [a skąd on może to wiedzieć? nie wychodziliśmy razem na dwór,
nie przebywał ze mną i moją paczką] i jest ogólnie wkurzający. zarywa do tych barbie....
mnie to zna, więc nie zwraca na mnie uwagi...... jakbym opowiedziała, jaki był w
podstawówce, to nikt by nie uwierzył.
ostatnio nic mi się nie chce.... nie mówiąc o tym, że jestem beznadziejna z matmy, więc i z
fizyki też.... naprawdę dużo się uczę i próbuje zrozumieć, ale nadal nic nie kumam. za to
moja klasa jest świetna z matmy, więc wolę się nie odzywać......
i ostatnia sprawa - moje beznadziejne życie uczuciowe.
a więc jest dwóch chłopaków. z jednym chodzę do klasy. to taki klasowy ,,rozrabiaka'' [nie
wiem, jakie określenie mogłabym użyć]. jest chamski dla nauczycieli, itd. normalnie bym się
z nim nie zaprzyjaźniła [jeśli można to nazwać przyjaźnią], ale jakoś tak wyszło, że
mieszkamy blisko siebie...... on po lekcjach mnie odprowadzał. zwierzał mi się i był przy
mnie normalny. niedawno mówił mi, że jestem ładna, super się ubieram, mam extra włosy
i mam też super charakter. [powiedział, że jestem o wiele ładniejsza, itd. od dziewczyny
która mu się podoba/ła <
Obserwuj wątek
    • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 20:44
      przepraszam, że tak dużo napisałam, ale musiałam wszystko dokładnie opisać. mam
      nadzieję, że się nie przeraziciewink i proszę o rady! kiss
      • niezalezna. Re: Problemy:( 17.11.09, 20:48
        o jezu nie chce mi sie tego czytać .
        moze potem , jak mi sie zechce ; - d
        • niezalezna. Re: Problemy:( 17.11.09, 20:48
          a pozatym to jakieś głupie bo przeczytalam tylko 3 linijki !
          za durzo napisalas dziewczyno ; - d
          • sandy_sel Re: Problemy:( 17.11.09, 21:01
            ja przeczytałam wszystko i... właściwie chodzi ci o to że nie masz sie z kim przyjaźnic w
            nowej szkole? no i z chłopakami też nie masz dobrze? spróbuj zapoznać się z
            dziewczynami z innych klas? no nie wiem... zapisuj się na jakieś ciekawe kółka pozalekcyjne
            i tam może kogos znajdziesz?? ja jeszcze chodze do podstawówki i dopiero zmieniam
            szkołę za dwa lata bo chodze do 5 klasy i jak pójde do gim do zrozumiem tak dokładnie
            jak to jest ... wink
            • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:04
              Tobie też dziękujękiss Nie no, w gimnazjum nie jest tak źle. Nawet lubię szkołę. ale żałuję, że
              nie postawiłam się mamie i nie poszłam do szkoły z moją najlepszą przyjaciółką.
      • duuumi Re: Problemy:( 17.11.09, 20:57
        hwjj. przeczytałam !
        Moze.. poprostu poszukaj koleżanki w jakiejś równoległej klasie ?
        Albo poprostu olej te wszystkie crazu girl i barbie .
        przyjaźnij sie tylko z kolezankami z podst.
        zapisz sie na k. dodatkowe.
        np. tance ? albo siatkówka ?
        tam na pewno znajdziesz kolezanki !
        To są propozycje ode mnie.
        wiem, ze nie jest tak łatwo je ziscic, ale sprobuj chociaz. ;p
        mam nadzieje, ze pomogfłam (?).
        • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:02
          dzięki kiss jakoś to będzie... jestem trochę nie przyzwyczajona do braku koleżanek, bo
          zawsze miałam ich mnóstwo, ale chyba przeżyję, jak będę się przyjaźnić tylko z tymi z
          podstawówki.
    • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 20:56
      już przeprosiłam. i przepraszam jeszcze razsmile mogę napisać w skrócie, jak chcesz....
      ,,Miałam przyjaciółkę w klasie, ale odwróciła się ode mnie bez powodu. Zostałam bez
      koleżanek, bo w tym czacie, gdy przyjaźniłam się z tamtą, inne dziewczyny zaprzyjaźniły
      się z innymi. Jestem samotna, czuje się jakbym nie była sobą. Nic mi się nie chce, choć się
      staram, jestem beznadziejna z matmy. Jest dwóch chłopaków. Jeden mi się podoba i nie
      wiem co zrobić, by zwrócił na mnie uwagę. Drugi jest moim kumplem. Nie wiem czy ja mu
      się podobam. Czasami myślę, że tak, czasami, że nie'' ale wszystko jest opisane dokładniej.
      i przepraszam za błędy językowe, literówki, itd.
      • kewpiedoll :) 17.11.09, 21:05
        przeczytałam całe ... Normalnie jestem z siebie dumna XD
        Moim zdaniem powinnaś pogadać z tą swoją "przyjaciółką" i wszystko sobie z nią
        wyjaśnić,ale nie sądzę żeby przyjaźń z nią była dobrym pomysłem,bo sama kiedyś
        miałam taką przyjaciółkę co mi nie pozwalała z nikim innym gadać,więc ją olałam
        i dzięki temu znalazłam 4 prawdziwe kumpele wink
        Spróbuj znowu jakoś bliżej się zapoznać z tą laską,z którą siedzisz i zobacz jak
        wam się gada. Jak będzie fajnie to możesz ją do siebie zaprosić.
        A co do chłopaków to zastanów się dobrze który Ci się podoba i zagadaj do niego kiss
        a na tego,z którym do podstawówki chodziłaś nie zwracaj uwagi.big_grin
        • annhappy Re: :) 17.11.09, 21:10
          dziękikiss i jeszcze raz przepraszam, że tak dużo napisałam. miało być mniej, ale jakoś tak
          wyszło. i wiem, napisałam trochę nie zrozumiale... Normalnie piszę dobrze, chodzę nawet
          na kółko literackie {chyba w poście o tym napisałam}. smile
      • nuna_ ulala 17.11.09, 21:14
        kissTo naturalne chciałaś nam poprostu przedstawić całą sytuacjęsmile
        Ja wszystko przeczytałam i uważam, ża jak nie masz z kim gadać to nie chce Ci się chodzić
        do szkoły.
        Ale powiem Ci jedno: na szczerej rozmowie dużo osiągniesz.
        Poromawiaj z byłą przyjaciółką co się stało dlaczego tak nagle Cię olała.
        Dlaczego to zlekcewazłaś, gdybyś wtedy szczerz z nią porozmawiała może teraz wszystko
        wyglądałoby inaczej. Ale nie ma co gdybać jest jak jest i możesz coś na to poradzićsmile
        Jak już mówiłam porozmawiaj z przyjaciółką, powiedz jej, że jast Ci przykro, że tak
        postąpiła, że jeszcze dzięń temu, kiedy u Ciebie nocowała było wszystko ok, a dzień
        póżniej coś się zmieniło. Jeśli ktoś coś jej na Ciebie nagadał poprostu zapytaj się dlaczego
        najpierw nie zapytała się Ciebie o co chodzi, a nie zaraz uwierzyła w słowa tego kogoś.
        Poprostu z nią pogadaj.
        Co do chłopaka rozrabiaki: ja jestem nieśmiała w tej kwestii, ale mogę doradzić Ci,
        abyś "przypadkiem" spotkała go i poszła z nim do domu. Porozmawiaj z nim tak jak
        wcześniej, znajdż wspólny temat do rozważań, albo śmiechu. Staraj się
        regularnie "przypadkowo go spotykać".
        Tylko problem w tym, że musisz wiedzieć w kim tak naprawdę jesteś zakochana.
        Nie możesz kręcić z dwoma chłopakami, to by było nie fair.
        Co do tego trzeciego chłopaka. Hmmm... Wytłumacz mu, że jeśli myśli, że go olałaś to nie
        prawda. Powiedz mu, że przez przypadek usunełaś numer z jego numerem.
        Nie martw siękiss Z doświadczenia wiem, że nowe znajomości=nowe problemy.
        Z czasem znajdziesz sobię przyjaciółkę godną twojego zachowania, tylko pamiętaj, nie
        bądż zbyt naiwna i ufna. Na początku należy dobrzę zapoznać się z osobą której chcesz
        np. powierzyć tajemnice i nazwac ja przyjaciolka.
        Z czasem wszystko sie ulozy.
        Powodzeniasercekiss
        • annhappy Re: ulala 17.11.09, 21:20
          dziękikiss i chyba tak zrobię. kiss
    • reden Re: Problemy:( 17.11.09, 21:02
      O Jezusie, przeczytałam całe i prawie mi się gały na klawiaturę wylały.
      Nic z tego nie zrozumiałam.
      Idźże do psychologa czy coś takiego i zwierz mu się jak masz takie problemy.
      O! Albo napisz do BRAVO! Tam zawsze odpisują na takie problemy.
      Powodzenia.
      • duuumi Re: Problemy:( 17.11.09, 21:06
        A ja to przeczytałam i wszystko zrozumiałam oO.
        Heeeh, no bo w koncu w nast. tygodniu czeka mnie próbny spr. VI kl.
        Trzeba trenować ' czytanie ze zrozumieniem' ; / .
        ale o czym ja tu teraz !
        Chodzisz na jakies popołudniowe zajecia ?
        Jezeli tak, to rozejrzyj sie tam . Na pewno są jakieś fajne dziewczyny ;p .
        Alboo.... chłopacy ; >> .
        • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:10
          Zapisałam się do gazetki szkolnej wink dziękikiss
        • kicaj Re: Problemy:( 17.11.09, 21:11
          • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:13
            dziękikiss
        • w_paski Re: Problemy:( 17.11.09, 21:12
          • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:18
            dzięki;* Mam koleżanki w starszej klasie i równoległej. Spróbuję się bardziej z nimi
            zaprzyjaźnić.
      • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:07
        Nie, dziękuję, wszystko ze mną w porządku. Ok, może trochę przesadziłam. Nie jestem
        nielubiana czy coś... tylko naprawdę trudno jest w szkole bez przyjaciółki. Wiesz,
        zmieniłam szkołę, wszystko jest nowe i zupełnie inne. ale nie potrzebuję psychologa, bo
        myślę, że mimo wszystko jestem szczęśliwą osobą. mam cudowną rodzinę, przyjaciółki
        poza szkołą. i na pewno wszystko się ułoży. w końcu takie jest dorastaniewink pozdro mimo
        wszystko xD
        • amylee Re: Problemy:( 17.11.09, 21:31
          ja na początku roku skręciłam nogę, przez co straciłam dobre dwa pierwsze
          tygodnie nowej szkoły, grupki się uformowały itp. złapałam kontakr z taką jedną,
          ale stwierdziłam, że ta 'przyjaźń' to tylko gadanie o ciuchach i takie sranie w
          banie ogółem i doczepiłam się do paczki, powoli się wkręcam xd

          myślę, że powinnaś się wkręcić też do jakiejś paczki, może jakaś osoba i ty
          macie takie same zainteresowania, albo zapytaj po prostu czy pójdzie gdzieś z
          tobą itp. Na ludzi działa, jak sie ich gdzieś ze sobą zaprasza ;D
          powodzenia wink
    • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:12
      HEJ, TU AUTORKA POSTU!
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Nie potrzebuję więcej poradwink Doszłam do wniosku, że
      jestem trochę zbyt pesymistyczna. Zawsze będzie coś nie tak, co nie będzie mi się
      podobać, ale muszę żyć dalej. Tak ogólnie jestem szczęśliwą osobą i jakoś sobie poradzę.
      NIkt nie mówił, że będzie łatwo.
      pozdrowink
      • majson Re: Problemy:( 17.11.09, 21:17
        ale wież no to sie szybko rozwiąże też tak miałam minoł jeden dzień i wszystko
        się ułożyło nawet nie wiem jak bo bym zaczeła pisac millliioonn zdań ale sądze
        że w twojej sytuacji też się wszystko ułoży życze szczęścia
        • annhappy Re: Problemy:( 17.11.09, 21:18
          dziękikiss no cóż... zobaczymy jutro xD
          • michaelmontana Re: Problemy:( 17.11.09, 21:41
            Przeczytałem całą historię . Faktycznie się rozpisałaś !! Ale nie rozumiem w
            czym mam ci pomóc
            Jestem chory więć siedzę w domu cały cczas ;p I to na kompie..
            to moje g g
            • maksmonz Re: Problemy:( 17.11.09, 22:03
              Hmm, opisałaś całą historię, ale nic z niej nie wynika. Nie wiadomo w czym Ci
              pomóc. Z opisania tych twoich przystojniaczków, definitywnie wynika, że temu
              pierwszemu sie podobasz/ ałaś. A w tych sprawach koleżeńskich. Uhh.. Myślę, że
              powinnaś tak od serca pogadać z tą przyjaciółką, lub zakumplować się z tą inną
              samotną. Pozdro i powodzenia życzę. ;*
            • esmecullen Re: Problemy:( 17.11.09, 22:04
              A ja CI odpiszę jeszcze. Bo tak naprawdę Cię rozumiem. Miałam podobny problem z tym,
              że ja w klasie mam tylko 6 dziewczyn z czego wszystkie znały się albo z podstawówki, abo
              z kolonii. MIałam trudności z ich akceptacją (nie to że mnie nie lubiły, tylko... trochę
              byłam dla nich za dziwnabig_grin). Jestem bardzo zwariowaną osobą i w dziwny sposób
              podchodzę do życia. One nie mogły tego do końca zaakceptować. Jak pod koniec
              pierwszej klasy zaczełam się bardzo dobrze kumlowac z jedną to okazało się że za 2
              miesiące ona wyjeżdża do Niemiec na 3 lata. Dopiero w drugiej klasie reszta się
              przyzwyczaiła się do mnie (w dużej mierze i ja się zmieniłam). <br />
              <br />
              A jak z chłopcami u Ciebie w klasie? Z nimi też można się fajnie bawić jako z przyjaciółmi
              (mówi Ci to osoba która ma w klasie 22 chłopców i w ostatnim tyodniu bardzo dużo lekcji
              spędzałą z nimi jako jedyna dziewczyna w klasie). Zagadaj do któregoś z nich... Oni nie
              gryzą(a tak myślałam w pierwszej klasie).
              Jako trzecioklasistka powiem Ci też, że na twojej kalsie świat się nie kończybig_grin. A rozległe
              znajomości w innych klasach często się przydająbig_grin.
              Albo po prostu postaraj się wkręcić do jakieś grupki dziewczyn wtwojej klasiebig_grin
              Życzę rozwiązania twojego problemu. I pamiętaj żeby zawsze stawiać na naturalnośćbig_grin
    • madziolap.owa Re: Problemy:( 17.11.09, 22:40
      przeczytałam wszystko uła... długo mósialas to pisac};

      a więc miałam podobnie tylko ,że na tańcach mósiało to troche potrwać zanim wszystko
      było ok

      a więc w tamtym roku we wrześniu moja przyjaciółka wyciągnela mnie na drogie tańce,
      spodobało nam sie ,ale moja przy moeszkoał bardzo daleko i po miesiącu zadzwoniła do
      mnie i powiedziała, że już jej sie nie chce dojeżdżać i w ogóle za późno jast itd. więc gdzieś
      tak przez 2 msc byłam strasznie samotna , aż w końcu po tych 2 mscach podeszły do nie
      w sumie fajne 3 dziewczyny w moim wieku no tam poznałyśmy się ale jedzna do mnie
      nagle przed zajęciami "czego masz dwie dziurki w uchu po prawej stronie?" a ja : nie wiem
      bo tak a ona "a wiedziałaz że sie mówi , że po prawej stronie zawsze lezbijki i geje ? " a ja
      się zdmknelam wkurzyło to mnie.
      ale gdzies tak pod koniec stycznia odeszła od grópy ta co do mnie tak zaryła ale ja się z
      nią mocno zakolegowałam, czyli zostały tamte 2 jedna była świetna zawsze z nia się
      wgłupiałyśmy i w ogóle a ta 2 bła no też fajna tylko, że taka trche przymulonna
      były jeszcze tam takie 2 dziewczyny co zawsze je obgadywałyśmy jedna (były w naszym
      wieku)no iak sięzakolegowałam z ta spoko i fajna przymulona dziewczyna az do maja.
      Tak w maju odeszła od grupy ta przymulona.wyszło tak jakos , ze zakolegowałam sie z
      tymi innnymi dziewczynamirazem z tą spokooo, ale w czerwcu odeszła ta spoko chociaż
      obiecała mi że nas nie zostawi
      w połowie zcerwca miałyśmy formacjęę i ja "tańczyłam'' z tą taką dziewczyna trszkę
      grubszą(jadna by ła fajna ta grubsza a ta druga była taka cicha i spokojna i się prawie nie
      odzywała ale nie była zła)
      po formacjiii zebrałam tel od tych moich koleżanek ale ostatni mi się tel rozwalił i niemam
      zadnych telefonów a wcześniej po tej formacji obiecałyśmy sobie , ze sie kiedyś
      przypadkowo ale raczej specjalnie spotkamy.
      TEraz strasznie mi tenskono do nich i w ogóle a w klasie mam podobnie
      nie wiem czy to cos ci pomoże a jak nie to poprostu to spróbuj to skasować kiss
    • ochioyebna. _ 18.11.09, 17:21
      moje oczy.. ;D

      a więc sądzę, że powinnaś porozmawiać i wyjaśnić sobie o co tak naprawdę poszło.
      I na przyszłość nie ufaj tak szalenie mocno nowo zapoznanym ludziom. A teraz
      oprócz rozmowy radziłabym porozglądać się za nowymi ziomalami. ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka