Więc zapowiada się nowy film

Ale ma tam wystąpić Justin Bieber. I w tym tkwi sęk.
Mam do Was pytanie:
Czy Waszym zdaniem dlatego, że w filmie na 5 minut pojawia się Bieber i śpiewa, ten film
będzie dla Was lepszy i za względu na niego tam pójdziecie, albo (również ze względu na
niego) odechce Wam się iść?
Jestem ciekawa. Piszcie!