Dodaj do ulubionych

Spoko belfer (?)

30.03.10, 20:43
Czy nauczyciel zawsze musi być wrednym gościem, wymachującym paluchem w geście
groźby i dezaprobaty? Czy znacie takich przedmiotowców, których szanujecie, lubicie, na
których lekcje chodzicie głównie dlatego,że są one ciekawe, interesujące, inne od innych?
Przecież "nauczyciel, też człowiek", ile w nich tego człowieczeństwa drodzy kotkowicze?
Wprawdzie, dzień nauczyciela dopiero w nowym roku szkolnym ale mimo wszystko,
wierzę,że są tacy, którzy zasługują na pochwałę.........................
Obserwuj wątek
    • katsuumi_17 Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 20:49
      Spoko nauczyciel to taki, który ciekawie prowadzi lekcje, umie zainteresować przedmiotem,
      ale z drugiej strony budzi respekt i mobilizuje uczniów do nauki. Musi być też wymagający.
      • playtime Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 20:50
        Znasz takich, masz kogoś na myśli?
    • nearlaify Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 20:49
      tak sobie teraz myślę i...nie przypominam sobie żadnego takiego nauczyciela
      uczącego w mojej szkole uncertain jest kilku miłych i uprzejmych - zwłaszcza młodych,
      ale żaden nie zasługuje na miano mentora. szkoda, to bardzo ułatwiłoby uczniom
      naukę.
      • zosienka Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 20:53
        ee ?? u mnie w szkole takiego nie ma
      • gaba97 Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 20:56
        e e confused
        nie ma takich a przynajmniej mnie nikt taki nie uczy
    • jane_ tak! :3 30.03.10, 20:53
      kosiam moją panią od polskiego. jest śliczna, mądra, niemiła, ma własne zdanie, zabójczo ciekawie prowadzi lekcje. wiele z nich wynoszę. tylko u niej zawsze wszystko umiem, i zawsze mam na czas. potrafię napisac dwa wypracowania w jedno popołudnie, byleby tylko jej nie zawieść. poza tym jest wspaniałą kobietą. większość klasy się jej boi, nie lubi jej - bo ma dość chamski sposób bycia. lubi dogryzać.
      ja jakimś dziwnym trafem trafiłam u niej na taryfę lekko ulgową.
      był okres, że tylko przez lekcje języka polskiego chciało mi się chodzić do szkoły.

      poza tym pan z historii, dzięki któremu ten przedmiot stał się interesujący i wciągający do bólu. można nie lubić jego osoby, ale historię wykłada swietnie. poza tym uczy też wosu. wymagający, uczciwy. motywuje do pracy.

      reszta nauczycieli jest znośna.
      • maddie2909 Re: tak! :3 30.03.10, 20:58
        u mnie w szkole nauczyciele są spoko najbardziej lubie pana od fizyki i panią od
        biologii smile
      • oliiviia Re: tak! :3 30.03.10, 20:58
        jane_ napisał(a):

        > kosiam moją panią od polskiego. jest śliczna, mądra, niemiła, ma własne zdanie,
        > zabójczo ciekawie prowadzi lekcje. wiele z nich wynoszę. tylko u niej zawsze w
        > szystko umiem, i zawsze mam na czas. potrafię napisac dwa wypracowania w jedno
        > popołudnie, byleby tylko jej nie zawieść. poza tym jest wspaniałą kobietą. więk
        > szość klasy się jej boi, nie lubi jej - bo ma dość chamski sposób bycia. lubi d
        > ogryzać.

        Oł Gad. Moja pani od polaka jest taka sama xd
        Też ją "kosiam"
        No i jeszcze pani od wf-u. Jest zajebis*a. I pani od niemca. Dzięki niej
        pokochałam ten przedmiot. Wcześniej go nie znosiłam.
        No i pan od sztuki jest extra. Można z nim pogadać jak z kolegą.
      • katsuumi_17 Re: tak! :3 30.03.10, 20:58
        playtime- nie, nie znam takich nauczycieli. Ale to cechy, które powinien posiadać. A, w
        sumie moja pani od polskiego z liceum była całkiem spoko, posiadała parę z tych cech, ale
        do ideału i tak jej daleko wink
      • playtime Re: tak! :3 30.03.10, 21:03
        Nooormalnie "moja krew"!
        • playtime Re: tak! :3 30.03.10, 21:05
          To było do jane_ (z ta krwią) jestem cholernie nieudolna, nawet posta wysłać nie
          potrafię tak jak trzeba!
    • chemically Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 20:56
      Ja lubię moją nauczycielkę od matmy. Jest śmieszna, wyluzowana. Zawsze tak się
      uśmiejemy na jej lekcjach xd
    • jo. Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:02
      u mnie w szkole raczej takich nie ma. właściwie to pani od polskiego jest w
      porządku. ale tylko ona.
    • messalina Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:04
      Oj, a zdarza sie, zdarza. Moze nie mieli przyjemnosci Cie uczyc, ale, z tego, co mowilas,
      zyjesz z nimi pod jednym dachem smile

      Duzo jest takich z serii "nie masz tego rozumiec, masz to umiec", ktorzy potwierdzaja tylko
      teze, ze "szkola przygotowuje do zycia w swiecie, ktory nie istnieje".
      W Polsce nauczyciele na za duzo sobie pozwalaja. Maja za duze mniemanie o swoich
      mozliwosciach.

      U mnie w szkole... W sumie to nie ma co narzekac. Nauczyciele tych przedmiotow, ktore
      mnie interesuja (wszystkie scisle), sa co najmniej w porzadku.

      A u Ciebie az taka 'rzeznia'? smile

      Ave.
      • playtime Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:13
        Jest historyczka, ktora tematy interesujące prowadzi w beznamietny, bezpłciowy
        sposób...wiecznie z tego samego pożółkłego zeszytu...Jest polonistka, która ubóstwiam za
        silny, niebanalny charakter, i dyrektorka dla której zadowolenie i opinia uczniów to powód
        do dumy i szczęścia...

        Opowiem Wam dowcip....
        Szkolnym korytarzem kroczy stary i młody nauczyciel...Młody, zawalony zeszytami
        sprawdzianami, dziennik w zębach, teczka pod pachą. A stary- idzie, pogwizduje i
        zadowolony macha dziennikiem. Młody mówi do starego
        -Pan to pewnie ma już to wszystko w głowie? (smutny)
        Stary odpowiada:
        - Nie kochany, w d.upie!
        • messalina Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:24
          Masz talent do opowiadani dowcipow smile

          Ave.
          • playtime Re: messalina 31.03.10, 16:38
            Wątpię, ten był chyba jedynym,którego nie spaliłamwink
            • messalina Re: messalina 03.04.10, 09:29
              Oj, no wiesz.
              Troche wiecej wiary w siebie ;p.

              A tak w ogole: moze znasz jeszcze jakies naprawde zabawne dowcipy, bo duza dawka
              smiechu zawsze mile widziana? smile

              Ave.
              • playtime Re: messalina 04.04.10, 14:04
                Dla Ciebie wszystko...
                Podstarzała para siedzi przed telewizorem, oglądając jakiś program publicystyczny.
                Nagle żona zwraca się do męża z pytaniem:
                -Kochanie a rolnikom to kto płaci? Jakoś tak nie mogę sobie przypomnieć....
                Mąż odpowiada:
                -Jak to kto, KRUSŻona poirytowana odpowiada:
                -Wiem, że KRUS (Cruise) ale Tom Krus (Cruise) czy Penelope Krus
                (Cruise)?
                • messalina playtime 06.04.10, 20:13
                  Hah!
                  Obysmy kiedys same nie skonczyly jako takie starsze panie.

                  Kontynuuj, jesli jestes tak laskawa, bym mogla wydac z ust niewymuszone "haha" ;p

                  Ave.
                  • playtime Re : messalina 08.04.10, 21:30
                    Starość? Czemu nie, świat byłby nudny gdybyśmy stale byli młodzi i piękni...Starość
                    zawsze wiąże się z odpoczynkiem, to stan podobny do dzieciństwa, tylko mniej
                    beztroski...chyba przegięłam z tym opisem.
                    Czas na dowcip:
                    W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis:
                    "Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych.
                    Teraz bardziej niebezpiecznie jest przechodzenie przez ulicę, niż skakanie
                    ze spadochronem."
                    Pod spodem ktoś dopisał:
                    "Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".
      • agaanc Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:28
        Może być spoko, bo nawet znam jednego wink Ogólnie na lekcjach mnie wkurza, bo próbuje
        pokazać że jest groźny... Ale po jest genialny wink Mogę mu wszystko powiedzieć, aż wstyd się
        przyznać ale często do siebie piszemy w weekendy wink albo dzwonimy.. Najlepsze jest to, że
        dla innych jest surowy, a mi się kilka razy wymsknęło do niego na Ty, i nic nie powiedział wink
        Wyjaśniałam się że mam kuzynów w jego wieku ( 29 lat)
    • xxlilyxx Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:05
      oczywiście, że są. w podstawówce miałam przecudowną wychowawczynię, która uczyła
      polaka. potrafiła zrozumieć nawet najgorsze rzeczy. ogólnie doskonale nas
      rozumiała, mogliśmy zwrócić się do niej z dosłownie każdą sprawą nawet tą
      najgłupszą, ale to chyba dlatego, że była dosyć młoda i pamiętała jak to jest
      być dwunastolatkiem. często miałam wrażenie jakby była starszą koleżanką, a nie
      nauczycielką. poza tym ona nie musiała krzyczeć, bo każdy jej słuchał, a chyba
      najlepsze było to, że zdołała wbić nam do głowy parę rzeczy i to nie tylko
      takich dotyczących ortografii. nauczyła nas szacunku do siebie nawzajem co łatwe
      nie było.
      teraz w gimnazjum wydaje mi się, że nie ma takiego nauczyciela. chociaż w
      sumie nauczycielka od chemii zasługuje na miano ` tej najlepszej. gdyby nie ona
      wątpię, żebym zrozumiała chemie i w ogóle miała chęć ją rozumieć.
    • lady_em Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:11
      nasz ksiądz diakon jest w wolnych chwilach rozchwytywany przez wszystkich, bo potrafi się dogadać z młodzieżą i jest w harcerstwie, lekcje prowadzi luźne, lecz potrafi trafić do ludzi, robi tylko jeden sprawdzian na rok, jest fajoski, miły i zabawny, z nim to jak z kolegą, ale z szacunkiem. mamy jeszcze panią od fizyki, która jest cholernie sympatyczna i bardzo miło się z nią rozmawia po lekcjach, jest przede wszystkim sprawiedliwa, co do ocen, wyznaje zasadę: na lekcji możesz uważać lub nie, obyś tylko nie przeszkadzał, robi na lekcjach sporo doświadczeń i prowadzi nawet ciekawie. nauczycielka drugiej grupy od angola jest podobno fajna, lecz na dłuższą metę męcząca i irytująca, bo może i chce trafić do młodzieży ich językiem i opowiada, co ona to nie robiła w elbląskiej mafii, lecz ile można? a jej lekcje są nudne.

      to chyba na tyle.
      • panna_muminkowa Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:21
        mhm..
        mój były pan od historii był bardzo spoko , ale poszedł na roczny urlop .
        dało się z nim pogadać , zawsze żartował i wszystkich rozśmieszał..
    • hilary_fanka Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:19
      Ja bardzo lubię panią od geografii. Ciągle zagadujemy ją na kółku, ostatnio nawet
      wchodziłyśmy na n-k.
    • kammi Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:19
      była taka pani od historii. ale odeszła. z wiadomych powodów. :33. mówiła, że
      możemy ściągać, ale tak, żeby nie widziała. XD. jak pytała, to pytała z czego
      chcesz byc pytany. to było to... ale już nie ma. : c
    • violcia38 Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:22
      taak , mam super nauczyciela ;D facet uczy geografii, śmieje się z nami i mamy duużo luzu smile
      co nie znaczy że nic nie umiemy xD
      ale jest BOMBA nauczyciel wink
    • light Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:24
      Oj, jest taka nauczycielka, której zdolności będę chwaliła chyba przez kolejne -dziesiąt lat.
      Uczy biologi i lekcje prowadzi wręcz genialnie - interesująco, dobrze się jej słucha i potrafi
      utrzymać sobie porządek w klasie bez podnoszenia głosu. Co prawda nie uchodzi za te
      najmilsze, ale i tak ją bardzo szanuję i lubię.
      Na żadnym z jej tematów się nie nudziłam... No, może pomijając pierwsze dwie lekcje z działu
      genetyki...
      • shut_up Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 21:38
        oczywiście. tak samo jak jane_, z panią od polskiego. najlpesze jest w niej to że fajnie
        tłumaczy. bardziej zabawowo. nawet na teście nam podpowiadała, w dyktancie dziś
        mówiła nam gdzie stawiać przecinki. :3
        • tinn Re: Spoko belfer (?) 30.03.10, 22:40
          dużo mam takich:
          hstoria - cudo, lekcje mijają tak szybko że aż szkoda ..
          angielski - lekcje angielskiego mamy z panią, która pochodzi z ukrainy, uczy
          angielskiego, a mieszka w polsce ; ) Jest świetna. Da się z niąpogadać.
          hiszpański - jestem pełna podziwu dla pani, która wytrzymuje nasze zboczone
          żarty na lekcjach.. też dużo rozumie
          wos - ajj.. mój kochany pan. NAJlepszy nauczyciel pod słońcem.
          bilogia - powiesz pani, ze miałas randkę, a ona cię nie spyta xd
    • miley07 Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 08:43
      mój wychowawca chociażby.
      a poza tym to pan od informatyki/techniki, od geografii, pani od muzyki i ze
      świetlicy i kilku innych reszta to typowe zołzy
    • monik4 Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 08:47
      nudzisz ;<
      • bgirl Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 10:28
        uwielbiam pana od wosu smile
      • playtime Re: monik4 31.03.10, 16:44
        Serio? Jak widać, jestem tak strasznie nudna, że nawet twój awatar mnie nie wkurza, choć
        powinien....
    • gruszka175 Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 16:48
      nasza pani od matmy jest wyjątkowo miła i zabawna, a to, że ludzie nie lubią
      jej, bo zadaje prace domowe i robi (zapowiedziane!) kartkówki to totalna głupota.
      w każdym razie często z nami sobie żartuje, ale nauczyciel to nauczyciel, musi
      wiedzieć kiedy żartować, a kiedy wziąć się do roboty i dobry uczeń powinien nie
      robić wywodów o 'luźnych lekcjach'.
    • violet_ Spoko belfer (?) 31.03.10, 16:51
      wszyscy z klasy lubimy panią od przyrody i historii. ta pierwsza ciekawie prowadzi lekcje,
      mówi do nas, a nie do ściany, i nie jest surowa. wydaje mi się, że ma na dzwonku komórki
      ustawione the man who sold the world nirvany, także jeszcze jeden plus. ta druga cały
      czas żartuje i chodzi uśmiechnięta, dwa lata temu historyczka była straszna, także od razu
      polubiliśmy tą nową.
    • inna__ Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 17:11
      bardzo lubię panią od historii i polskiego, są znakomite. pani od polskiego bardzo dobrze
      umie przekazać wiadomości, przez nią uwielbiam język polski i się na nim staram, przez co
      mam teraz się z tym nieco źle czuje, bo czego bym nie zrobiła mówi : doskonale moniczko.
      tak jakbym tylko ja była w klasie. zaś pani od historii jest młodą i mądrą kobietą, nie
      skończyła jeszcze trzydziestki, a już tak wspaniale umie przeprowadzić lekcję, gdy
      opowiada o danym zdarzeniu robi to tak perfekcyjnie, że czujesz się tak jakbyś była wtedy
      w tym miejscu, tak mi jej brakowało, bo urodziła córeczkę i nie było jej jeden semestr
      przez co uczył nas pan który uczy w gimnazjum, a jego przekazanie wiedzy polega na tym
      że : np. 'był król ten i ten i jeszcze paru innych, ale nie pamiętam jak się nazywali', tego
      pana nauczycielem bym nie nazwała, skoro my niektóre rzeczy wiedzieliśmy lepiej od niego.
      -.-' są też inni nauczyciele godni podziwu, ale nie co mniejszego.


      to się rozpisałam. q:
    • za_kochana Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 17:31
      dlaczego nie znam kilkutongue_outtongue_out
      • majka04 Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 17:56
        niektórzy nauczyciele są spoko np. moja od polaka, nie uczy mnie ale chodzę do niej co
        tydzień na kółko smile
        • majka04 * 31.03.10, 17:57
          np. pani od polaka *
    • lady_cat Spoko belfer (?) 31.03.10, 17:56
      w podstawówce była tak jedna facetka, wygrała konkurs na nj. nauczyiela przy tym
      dominując ilością głosów innych, pomimo tego, ze przyszła pierwszy rok do sql. była
      młoda, spoko, jej lekcje były ciekawe itd .
      a teraz, w gimnazjum ?
      może jest parę takich, a szczgl. jedna facetka. kompletna olewka na wszystko, uczy mnie
      plastyki. c ; można z nią na luzie pogadać, posmiac się i wgl. x d
      • myhorses13 nieeeeeeee. 31.03.10, 18:08
        nie na widzę moich nauczycieli . wydrapałabym im oczy , !!
        indifferent
        nieeeeeeeeeeeeeeeeee, lubię ich . !

        traktuje ich z szacunkiem bo są starsi ale żadnego nie lubię , blee
        u nas nauczyciele są : chamscy , dziwni , strasznie N U D N I , starzy i beznadziejnie tłumaczą ,
        M A S A K R A , !scianascianascianasurprisedscared
    • ika__94 Re: Spoko belfer (?) 31.03.10, 18:18
      jest wielu fajnych, wyrozumiałych nauczycieli którzy naprawdę nadają się do
      pracy z młodzieżą, ale są też tacy którzy nie mają o niej pojęcia ;/
    • dio223 Re: Spoko belfer (?) 01.04.10, 21:24
      nie nie zawsze musi być wredny, ale niestety często tacy się zdarzają.
      jednak dzięki Bogu są tacy którzy potrafią zainteresować uczniów sobą i swoją
      lekcją.
      Na przykład moja nauczycielka od chemii jest po prostu fantastyczna, mimo iż
      chemii jestem z niej cienka na jej lekcję zawsze chodzę z przyjemnością i
      szerokim uśmiechem. mówi o tym przedmiocie z taką pasją i błysku w oczach że aż
      miło się słucha. wytłumaczy ci najtrudniejsza rzesz i jak nie złapiesz za
      pierwszym razem to będzie ci to tłumaczyła na milion sposobów aż zrozumiesz i
      nie powie ci że "od tego masz podręcznik" jak niektórzy.
      o tych gorszych nauczycielach nie będę tu opowiadać, bo ty playtime coś o niech
      wiesz (szczególnie o jednym).

      przepraszam że nie odpisałam na maila. miałam mały problem z pocztą. ;*
      • dio223 Re: Spoko belfer (?) 01.04.10, 21:26
        *błyskiem ;p
    • monique_93 Re: Spoko belfer (?) 01.04.10, 21:33
      Oczywiście, że są tacy, którzy zasługują na szacunek;powiedziałabym nawet że
      wszyscy zasługują na szacunek, bo wykonują po prostu niewdzięczną pracę.
      Wyjątkami są belfrowie wredni i niesympatyczni.
      Moje zdanie może być odrobinę subiektywne, bo pochodzę z rodziny nauczycielskiej
      (nauczycielką jest moja mama i ciocia, a była babcia etc) i sama zamierzam
      zostań nauczycielką polskiego, dlatego że szczerze kocham język polski (jak
      sama, droga playtime, wieszsmile).
      Pozdrawiamkiss
      • playtime Re: monique 04.04.10, 13:46
        Noooo, nareszcie mam mój komputerek, siedzę w moim śmierdzącym pokoiku i
        mooooogę popisać w spokoju, z dala od "kochanej" rodzinki....
        Miałam szlaban na kompa, nawet do dziadków nie mogłam go zabrać...ach ci nauczyciele!
        • kakaa13 . 04.04.10, 13:57
          U mnie Pani od polskiego i historii . [ jedna ] ale lubię tylko polski, historii nie cierpię .
    • blondi727 Re: Spoko belfer (?) 04.04.10, 14:04
      Życie jest po prostu niesprawiedliwe. :p
    • idiotka_ Re: Spoko belfer (?) 04.04.10, 14:16
      praktycznie każdy nauczyciel jest fajny. tylko nie może pokazać jak bardzo jest
      fajny bo uczniowie mu na to nie pozwalają. gdy moja ulubiona pani od
      angielskiego okrzyczała moją koleżankę, z którą siedzę w ławce, o to że bawi się
      telefonem na lekcji to potem na przerwie wyzywała ją od suk. to jest cholerny
      brak szacunku. pani chce dla niej dobrze a ta od razu mówi że ją nienawidzi. w
      tym roku tylko nie lubię mojego księdza. wredny typ. zaś w tamtym roku nie
      lubiłam mojej pani od przyrody. ale resztę bardzo lubię. czasami dziwię się że
      nauczyciele z nami wytrzymują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka