Dodaj do ulubionych

Przykre sytuacje ... być może na waszych oczach.:(

12.05.10, 17:36
Witam Kociaków.
Ten wątek założyłam po to, by każdy kto nie może się z tym pozbierać wydusił to z siebie.
Ja jak sobie przypominam te historie to płaczę. Opowiedzmy o nich. Wyduśmy to z siebie.
Ja pierwsza ;
1. Na moich oczach dziadek miał zawał, leżąc w łóżku.
2. Na moich oczach dziadek (inny) też miał zawał (2tyg. temu) i aż rzucił się na podłogę z
bólu, a ja nie byłam w stanie mu pomóc i dzwoniłam po karetkę. Przyjechała po
10minutach, ale dziadziuś był w bardzo złym stanie i nieprzytomny.
3. Kiedy moja mama urodziła (najstarszego teraz by tak było mojego brata) zmarł po
jednym dniu przyjścia na świat, gdyż jak moja mamuśka była w ciąży, doktor już od
początku zapewniał, że dziecko nie żyje, a jak zaczęła rodzić żyło i św. braciszek Jakubek
był wcześniakiem i nie mieli przygotowanego inkubatora. (dla niewiedzących : to łóżeczko,
ocieplane dla wcześniaków). Już nie raz mówiłam, że zabije tego doktora jak będę dorosła.
Nie będę was wtajemniczać jak jeszcze pogorszył stan Jakuba.
Braciszku Kocham Cię. serce
Obserwuj wątek
    • crezyyy Kubuś ma taki mały grób .. chyba z 50cm. a na nim: 12.05.10, 17:37
      Powiększył świat aniołków.
      • charlotte__ Re: Kubuś ma taki mały grób .. chyba z 50cm. a na 12.05.10, 17:56
        naprawdę smutne sytuacje sad

        • sysiek4444 Re: Kubuś ma taki mały grób .. chyba z 50cm. a na 12.05.10, 18:26
          Przykro mi z powodu twojego brata.
          Dla mojej kumpeli umarli dwaj bracia.
          Jeden bo się utopił a drugi ... tak samo jak twój przypadek , został poroniony.[?]
          • kiskowa :< 12.05.10, 19:25
            Mój pradziadek też miał zawał, 2 zawały.
            Do pierwszego sama karetkę wzywałam.
            Kolejna przykra sytuacja to kłótnie i rozwód rodziców.
          • funnygirl Re: Kubuś ma taki mały grób .. chyba z 50cm. a na 13.05.10, 18:24
            bardzo mi przykro z powodu Twoich wydarzen.
            na prawde smutne to wszytsko crying mój dziadziu był miesiąc w szpitalu i umarł na
            raka crying((
            najgorsze rzeczy to gdy ktoś umiera crying




            serceserce
      • sylwek11 Re: Kubuś ma taki mały grób .. chyba z 50cm. a na 14.05.10, 13:36
        crezyyy napisał(a):

        > Powiększył świat aniołków.
        Z jakiej książki to jest .? też ją czytałam ,ale nie mogę skojarzyć sciana
    • psycho_ Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 19:13
      W grudniu, dokładnie dzień przed Wigilią dowiedziałam się że mój starszy o rok
      brat ma raka kości z przerzutami do płuc. Rak był już w stadium w którym ból
      staje się nie dowytrzymania lecz mój brat nic nam nie mówił tylko zaciskał zęby
      i potajemnie brał spore dawki leków przeciwbólowych. W grudniu ból był tak
      silny, że przy położeniu kołdry na chorą rękę brat zaczynał krzyczeć. Po
      prześwietleniu zabrali go odrazu do szpitala w Warszawie. Przeszedł tam 4
      miesiące chemioterapii. Nie załamał się. Niestety w piątek, podczas operacji
      okazało się że konieczna jest amputacja lewej ręki wraz z łopatką. Zaplanowane
      są jeszcze dwie operacje. Brat nie płacze, psycholog mówi że nie widział nigdy
      tak pozytywnie nastawionego pacjenta. jeśli wszystko dobrze pójdzie za miesiąc
      wróci do domu.

      Nie mówiłam o tym nikomu, nawet przyjaciółkom. One wiedzą lacz też nie zaczynają
      rozmowy. Dziękuję za stworzenie tego wątku. Wreszcie mogłam to z siebie
      wyrzucić. Jest mi teraz lżej...
      • teqiulla Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 19:21
        mój dziadek umierał na moich oczach. widziałam jak się męczy, a ja nie mogłam mu
        pomóc...
        boję się, że mam problemy z wątrobą. boję się iść do lekarza i poznać być może okrutną
        prawdę.
      • charlotte__ Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 19:22
        psycho_ podziwiam twojego brata.
        oby dalej był tak pozytywnie nastawiony
        do życia, i oby wszystko zakończyło się
        jak najpomyślniej dla niego
        • psycho_ Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 20:08
          Dziękuję, ja też go podziwiam i jestem strasznie z niego dumna.
          Ja już dawno bym się załamała i odcieła od świata.
          Zresztą w grudniu przechodziałam małe załamanie nerwowe z tego powodu, ale
          musiałam się szybko pozbierać by nie przenieść swojego samopoczucia na brata.
          Też mam nadzieję że wszysto dobrze pójdzie i niedługo wraz z bratem będziemy
          wybierać protezę smile
          • psycho_ Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 20:13
            Nie mogę się doczekać kiedy wróci do domu smile
            • light Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 20:31
              Podziwiam Twojego brata - jest niesamowicie dzielny! - i mam nadzieję, że teraz
              będzie już tylko lepiej.
    • slodkiporanek Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 20:25
      Na szczęście nie byłam świadkiem tych podobnych wydarzeń, ale nawet kiedy Cię
      nie znam,
      mam wielką ochotę zabić tego doktora.
    • light Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 12.05.10, 20:31
      Nie, jeszcze nie byłam świadkiem czegoś takiego... nawet sobie nie wyobrażam
      siebie w obliczu takich sytuacji.
      • mweezy . 13.05.10, 16:19
        @psycho, masz niesamowicie dzielnego brata. na prawdę, ja tak bym nie potrafiła.

        na szczęście nie byłam w takich sytuacjach. oby to się nie zmieniło.
        • crezyyy @ słodkiporanek --> dziękuję.:) Nie wiesz ile ... 13.05.10, 16:25
          ... to dla mnie znaczy. smile dziękuję
    • starberry .. 13.05.10, 17:36
      hmm.. tak więc, moja ciocia [*] była chora na raka... początkowo w małym stopniu , to
      był rak azbestu coś w ten deseń... pracowała blisko mojego domu w którym niegdyś
      mieszkała i tego raka widać dopiero po 20 czy 30 latach od zetknięcia się z azbestem... to
      przykre. rzadko ją widywałam, bo mieszkała w Irlandii razem z moim wujkiem (który
      wygląda teraz jak skóra i kości - dosłownie) blisko mojego taty... oni mieszkali w stolicy
      Irlandii, a mój tatuś 20 km mniej więcej od nich... moi obaj dziadkowie zmarli gdy byłam u
      taty z mamą i siostrą... co najdziwniejsze. mieszkam z babcią i kiedyś - dziadkiem (od strony
      taty), a moja babcia i kiedyś dziadek (od mamy) w tym samym mieście, niedaleko , jakieś 3
      km ode mnie. i dziadek od taty zmarł w 2006, drugi dziadek - od mamy w 2008 a ciocia
      2010 (4 styczeń...) ; ((( co dwa lata! . ciekawe kto za 2, mam nadzieję że ta wiązka się
      przerwie i nikt nie umrze ; ( więcej .. więc nie widziałam ich przed śmiercią... ciocia miała
      przyjechać , i jej się nie udało crying . mój dziadek - od mamy odwoził nas na autobus, i jeszcze
      mówił żebyśmy się trzymały, do zobaczenia itd. crying(((((((((((((((((((( jak o tym myślę,
      oglądam zdjęcia to płaczę ...
    • pauline_5 Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 13.05.10, 17:45
      jejku.. jak to czytam to mam łzy w oczach sad
      bardzo wam współczuje sad naprawdę...



      Ja na szczęście nie miałam takiej sytuacji...
    • nikt. Przykre sytuacje ... być może na waszych oczach.:( 13.05.10, 21:23
      widziałam pobicie człowieka. przed kościołem.
    • selenka1996 Przykro mi ;( 14.05.10, 13:49
      Przykro mi ; (
      Niestety czasu nie da się odwrócić i zrobić inaczej.
      Ja też chętnie zabiłabym tego doktorka ;P
    • oliiviia Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:04
      hmm, przykro mi z powodu Twojego braciszka.

      moje przykre sytuacje?
      rozwód rodziców, zawał dziadka, prababcia przewróciła się o dywan i
      niestety...ugrh...brat z rozwaloną głową, mama z przebitą na wylot nogą, o tacie
      to nawet nie wspomnę- ciągle mu coś jest. babcia- widać, że wszystko co robi
      sprawia jej ból, jednak ona to ukrywa, przynajmniej próbuje, pies- kolesiówa,
      która prowadziła nie zauważyła moje psa i wjechała w niego..to było straszne,
      gdy leżał na ulicy z rozwaloną mordką, na szczęście jest wszystko ok, później
      jakiś pies rzucił się na moje psa, na razie to wszystko co sobie przypominam.
    • youknowhardcore Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:14
      Ty no !. Nie byłam świadkiem żadnych historii. Ale żal mi ciebie i przykro mi , że brat ci
      umarł . Jedynie można modlić się do boga . I jak będziesz zabijać tego doktora to pisz do
      mnie pomogę ci .! wink 19946244 ;p
    • lovejustin__ Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:16
      Jechałam z przyjaciółką na rowerach. Jej brat jechał na rolkach. Złapał się jej za bagażnik.
      Ona się wkurzyła, więc szybko krzyknęła: "Patryk zjedź na drugą stronę!". Na jego
      nieszczęście samochód w niego uderzył. To było straszne... Ten widok: On na masce
      białego samochodu, po której powoli się zsuwa, ludzie podbiegający do niego, krzyk
      przyjaciółki... Na szczęście nic mu się nie stało. Był tylko lekko poobijany.

      Bardzo mi przykro z powodu Twojego braciszka. Mogę iść z Tobą zabić tego doktorka. Jak
      można zabić takie małe, niewinne, bezbronne stworzonko? Ludzie są okrutni...
    • efendis Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:19
      współczuję... cry [*]
      • wyobraznia Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:28
        Przez ten wątek WSZYSTKO sobie przypomniałam ..
        Jeju , znów się załamię! ; /
    • 07tofik Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:24
      bardzo ci współczuje crezyyy kiss
      • milya Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 14:32
        twój Braciszek jest w lepszym świecie crying to smutne, ale trzeba się z tym pogodzić. popłakałam się przez ciebie crying
        • romady Przykre sytuacje ... być może na waszych oczach 14.05.10, 14:42
          współczuje każdemu, bo straszne jest to kiedy widzi się ból, szczególnie kogoś
          bliskiego i nie jest w stanie się mu pomóc.

          ja nie byłam świadkiem żadnej takiej historii. i mam nadzieję, że nie będę.
          a ty, autorko - crezyyy trzymaj się ! Twój brat jest tam gdzie nie dociera zło.
          i pamiętaj- jest mu tam dobrze !
    • crezyyy Dziękuję Wam, ale też współczuję Wam. [*] [*] ;** 14.05.10, 14:35
      • twilight_6 współczuję wam ;[ 14.05.10, 18:57
    • yesican_ . 14.05.10, 14:40
      strasznie mi przykro z powodu twojego braciszka. kocham małe dzieci i jak to
      przeczytałam zrobiło mi się strasznie smutno. a co do mnie to bywało. chyba 4
      razy byłam świadkiem jak mój tata zasłabł. raz tak, że miałam w głowie już te
      najgorsze myśli. 3 miesiące temu moja ciocia (zakonnica) wiecznie uśmiechnięta
      kobieta o wszystkim zapominała. zawsze narzekała na bóle głowy. ostatnio
      okazało się że ma raka mózgu i to już w zaawansowanym stadium. nie wiem czy o
      tym wiedziała wcześniej, może po prostu nie chciała nas martwić. gdy do niej
      pojechałam na święta, nie pamiętała nawet jak mam na imię.. teraz jest w
      hospicjum i tylko cud mógł by to zmienić. najgorsze jest to że zawsze
      narzekała na bóle głowy. tak jak moja mama. ostatnio pojechałam z mamą do
      szpitala na rezonans, żeby sprawdzić czy nie ma tego samego co ciocia. mama
      poszła do lekarza a ja siedziałam w poczekalni i płakałam bo bardzo się bałam.
      od wtorku znam wynik badań i w końcu mogę odetchnąć z ulgą. moja mama jest
      zdrowa. przepraszam że tak zanudziłam, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
      trzymajcie się (;
    • secrets :c 14.05.10, 14:49
      moja młodsza siostrzyczka się utopiła...
      tęsknie Lauruniu. [*]

      i przykro mi z powodu twojego brata. :c
      • andi. Przykre sytuacje. 14.05.10, 15:13
        Ja miałam jedną taką sytuacje. To było jakiś rok temu. Z moim starszym bratem
        wracałam z kina, a było ciemno. Minęło nas trzech facetów, nawet mi do głowy nie
        wpadło że mogliby nam coś zrobić, bo wyglądali zwyczajnie. Szłam z bratem dalej
        i oni musieli zawrócić, jeden z nim złapał mnie żebym nie mogła mu uciec, a
        reszta zaczęła bić mojego brata. Na własne oczy widziałam jak go bili, a on
        powoli tracił przytomność. Nie będę opisywać jak to wyglądało bo to była
        straszne. Im nie chodziło nawet żeby nas okraść tylko po prostu pobić. W końcu
        im się chyba znudziło i nas zostawili, popchnęli mnie na ziemie i spokojnie
        odeszli. Na szczęście sprawa skończyła się tak że mój brat wylądował w szpitalu
        ze złamanym żebrem i poobijany, a policja nie znalazła tych co mu to zrobili. A
        najgorsze było to że to działo się na ulicy, było może jakoś po 23 więc ludzie
        chodzili, sama widziałam jak parę osób "nagle" przyśpieszyło. Nawet nie mogli
        zadzwonić na policje czy coś. To jest straszne jaką ludzie mają znieczulice.
        sciana A ja już nigdzie nie wychodzę jak jest ciemno.
    • gagata Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 15:06
      Jak byłam mała (4 lata) to pojechałam odwiedzić moją prababcię.
      Dzwoniliśmy to drzwi kilkanaście razy. I nic...
      W końcu moja mama wyjęła zapasowe klucze i otworzyła drzwi.
      Gdy weszłam do mieszkania jako pierwsza i nie widziałam w salonie mojej prababci, poszłam
      do jej pokoju. Tam zobaczyłam ją klęczącą przed krzyżykiem. Moja mama zaczęła płakać,
      a tata zasłaniał mi oczy. Gdy przyjechała karetka zobaczyłam moją prababcię na noszach.
      Do dziś pamiętam jaka ona była wspaniała... A ten widok pozostanie w mojej głowie do
      końca życia...

      (przykro mi z powodu twojego brata i dziadków) crying
      • karmel_ Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:26
        na szczęście ... takiej nie było
    • marcelinkaa Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:38
      chyba to jak musiałam widzieć moją mamę w szpitalu ;/
    • ollinka Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:39
      Jak tylko czytam to to już płacze!sad(
      Dzięki temu co piszecie inni mogą sobie uświadomic jaki mają boskie życie!winkwink
      • kinga1552 Re:Przykre sytuacje ... być może na waszych oczach 14.05.10, 18:44
        Tydzień temu dziecko z mojej rodziny zmarło w podobny sposob zuzia ważyła 0.5kg
        i urodziła sie w połowie 7 miesiąca..uncertain
    • ollinka Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:42
      Uwierz mi temu doktorowi jest prawie tak bardzo żal twojego braciszka jak i
      tobie!crying(
      Pozdrawiam
    • monikajb Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:48
      No tak, przeżyłam ich kilka, a nawet dużo.
      Nie chcę nawet ich sobie przypominać... ;[
      Już na sam widok waszych opowieści na płacz się zbiera...




    • aga96r Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:50
      przykro mi
      • misska666 Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:54
        ja jestem nieczuła suka, ale jeśli idzie o sprawy dzieci, to aż mnie skreca gdy
        ktoś robi coś złego tym niewinnym istotom. a może to robić tylko ktoś, kto sam
        nigdy nie miał dzieci... mam 2,5 letniego kuzyna Maksia, którego kocham po
        prostu strasznie, jestem w stanie oddać za niego życie.
        bardzo Ci współczuje, śmierć dziecka to najgorsze co sie może zdarzyć.
    • kingusia Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:55
      kurcze, przykre crezyyy
      jak czytaaam takie coś mogłabym szlochać i szlochać ; o
      jestem wrażliwa .. -,-
      współczuję ; c

      Tobie również współczuję psycho_
    • lorente Re: Przykre sytuacje ... być może na waszych ocza 14.05.10, 18:56
      Mama zachorowała na chorobę psychiczną i chciała się zabić..
      Widok był straszny kiedy próbowała wysoczyć ze strychu..
      Przyjechała policja, karetka.. Nie skoczyła, na szczęście. Potem mama wylądowała w
      szpitalu psychiatrycznym.. Miałam 9 lat.. To był wielki cios..
      I choć napady "głupoty"(mama wyczyniała różne głupoty) się powtarzały teraz jest
      ok..

      Żal mi ludzi którzy żartują sobie z szpitali psychiatrycznych (warjatkowa..)..
      Nie wiedzą jak to naprawde jest.. Co czują rodziny chorych..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka