Od pewnego czasu usiłuję namówić mamę na kieszonkowe, fakt faktem, że kiedy
coś chce kupuje mi pewne ubrania, daje na kino, ale chciałabym mieć takie
własne odłożone pieniądze. Kiedy z nią rozmawiam, ona mówi mi, że pewnie da
mi. Niie chodzi mi o jakieś duże sumy, ale chciałabym sama kupować sobie
potrzebne rzeczy, wiecie o co mi chodzi. Nie wiem jak przekonać ją do tego by
się zgodziła. Nic do niej nie przemawia.