Miałam kiedyś pewne marzenia. Wyjechać, daleko, daleko stąd, do Hiszpanii, gdzie zaznam
niesamowitego gorąca, do Irlandii - najstarszego miasteczka - Amaragh. Byleby się wyrwać
z tej nudnej, nieciekawej Polski, którą zarządza porąbany rząd i w której żyją zawistni
ludzie. Słyszałam opowieści od mojej cioci z Anglii. Opowiadała, że tam ludzie są dla siebie
uprzejmi, dobrzy i mili, nie to co w Posce, gdzie każdy każdego chciałby stępić za każdy,
nawet najmniejszy sukcesik. Chciałam wyjechać. Jak najszybciej...
Zawsze byłam fanką stronki
obiezyswiat.org , gdzie mogłam oglądać fotki mojej
ukochanej, upragnionej, wymarzonej Hiszpanii oraz Irlandii. Przeglądałam zdjęcia i
marzyłam o tym, że kiedyś się tam znajdę... Pewnego razu, z czystej ciekawości i za
namową Mamy, stwierdziłam, że zobaczę zdjęcia Polski - mojego rodzinnego kraju. Do
wprowadzania pomysłu w życie podeszłam dość sceptycznie, byłam pewna, że zobaczę
nudne miasta, nieciekawe góry... Po prostu byłam stanowczo na NIE. Jednak moje
zdziwienie i oczarowanie były ogromnie, gdy przekonałm się, że tak naprawde mieszam w
cudownym, niepowtarzalnym i magicznym miejscu. Przykładem tego jest Nieborów, który
posiada wspaniały pałac oraz Arkadię - jedni nazywają ją ogrodem, inni parkiem
romantycznym. Z resztą, co Wam będę opowiadać. Zobaczcie sami:
obiezyswiat.org/index.php?gallery=4439 Arkadia - park romantyczny
obiezyswiat.org/index.php?gallery=4622 Pałac w Nieborowie
I nagle mnie oświeciło! Okazało się, że: mieszkam niesamowitym kraju, miasta w nim nie są
wcale nudne, ale piękne, góry okazały się czymś doskonałym, a nie, jak wcześnie
uważałam - przereklamowanym i nieciekawym. Doszło do mnie, iż jestem wielką
szczęściarą. Jestem dumną ze swojego pochodzenia Polką, szczęśliwą, że mieszka wśród
tylu cudów natury, oraz tych stworzonych przez człowieka.
Byłam kiedyś człowiekiem, żyjącym według powiedzenia "Cudze chwalicie, swego nie
znacie, sami nie wiecie, co posiadacie.". Zrobiło mi się bardzo smutno oglądając zdjęcia
Polski. Przez tak długi okres czasu nie wiedziałam tak naprawdę, gdzie mieszkam... Kocham
Polskę, bez względu, na rząd, bez względu na zawistną część ludzi. Jestem Polką, i bardzo
się z tego powodu cieszę.
Nie po to było tyle wojen, nie po to polscy żołnierze walczyli o Poskę, o to, aby była ona
klajem wolnym, żeby teraz ją opuszczać i spisywać na straty, kompletnie nic o niej nie
wiedząc...
A jakie jest wasze zdanie o Polsce?
Znacie jakieś miejsca warte odwiedzenia?
Czy zgadzacie się z Powiedzeniam "Cudze chwalicie, swego nie znacie...", czy wprost
przeciwnie, uważacie, że jest ono bez sensu (bo na przykład, jadna z moich
najlepszych koleżanek się z tym powiedzeniam nie zgadza)
Wypowiadajcie się
Jeśli wątek był, to sory, jestem tu od niedawna