Pomóżcie proszę!
Sytuacja wygląda tak. Wczoraj poszłam ja i moje dwie przyjaciółki X i Y do łazienki. X
weszła do kabiny a my na nią czekałyśmy. Nagle weszła X2 i Y powiedziała żeby X była
cicho bo ktoś przyszedł. Chodziło o to żeby nie gadała o jakiś głupsrach. A x2 zna x. I ja
powiedziałam że y to zawsze musi coś palnąć. Jak x wyszła z łazienki to x2 zaczęła mówć
do x że my ją obgadujemy itd. I poszłyśmy a dziś jak czekałyśmy przed salą to przyszły
takie 3 dziewczyny i groziły x, pytały się czy ona ma coś do x2 a x powiedziała że nie. I
one powiedziały że jak jeszcze raz to x wy****. Jak skończyłyśmy lekcje i poszłyśmy do
szatni to taka dziewczyna mówiła imię x i 'o zmazała się dziewczynka' i takie tam. X
naprawdę nie ma nic do x2 ale x2 nie chce przyjąć tego do wiadomości. Nie wiem co mam
zrobić i jak pocieszać x.... Proszę pomóżcie... Jak wytłumaczyć x2 że my jej nie
obgadywałyśmy???
Help my!!
