Dodaj do ulubionych

Przyjaciółka. ;|

01.04.11, 18:03
Hej. Z góry dziękuję za przeczytanie.
No więc... Przyjaźnię się z Renatą od roku - poznałyśmy się w klasie w gimnazjum i zakolegowałyśmy od początku. Równo rok temu zaczęłyśmy się przyjaźnić. W skrócie - Renata jest dziecinna, z poczuciem humoru (dziecinnym), wesoła, towarzyska, leniwa, zakompleksiona i niestety fałszywa. Ma takich rodziców , że nie spotykałyśmy się za często po szkole. Prawie w ogóle , bo jej rodzice nie pozwalają. Nasza przyjaźń do września ubiegłego roku była bardzo fajna - wszędzie razem w szkole a po szkole no niestety rzadko , ale czasami też wychodziłyśmy. We wrześniu na wycieczce Renata totalnie mnie olała dla koleżanek z klasy , których obie nie lubiłśmy i je obgadywałyśmy razem. Po wycieczce się pokłóciłyśmy i była nawet sprawa w szkole - bo na gg raz do niej przeklnęłam i jej mama poleciała z tym do nauczycielki i w ogóle Renata pokazała wszystkie nasze karteczki swojej mamie i nasze rozmowy. I po tym miesiąc się do siebie nie odzywałyśmy. Po miesiącu Renata zapytała się mnie czy możemy już się odzywać do siebie i w ogóle. Do stycznia się kolegowałyśmy , a pod koniec stycznia znowu zaczęłyśmy się przyjaźnić. I do tej pory wszystko było znowu w porządku mimo tego , że nie wychodziłyśmy w ogóle po szkole , bo jej rodzice nie pozwalają , mówiłam już o tym ? big_grin I wczoraj Renata zaczęła perfidnie mnie olewać. Na każdej przerwie łaziła z tymi koleżankami jej - wiecie , te z klasy co mnie wcześniej dla nich olała na wycieczce. Na każdej przerwie mnie olewała , na każdej lekcji się przesiadła do którejś z nich ( zawsze na każdej lekcji siedziałyśmy razem prawie ). Zapytałam czemu mnie olewa to ona że wcale mnie nie olewa. Dzisiaj było to samo. Pogadałam z nią chociaż ona bardzo mnie ignorowała w trakcie rozmowy i się ciągle odwracała plecami i olewała sobie. Na siłe tam stała i to miała w dupie co do niej mówie. I jej powodem dla którego mnie olewa było to że niby ciągle się focham że ona nie wychodzi ze mną na dwór i nie chce ze mną chodzić gdzieś tam na przerwach i że z tymi koleżankami też chce chodzić. I staneło na tym że ona niby ma się zastanowić i przemyśleć bo mi zaproponowała koleżeństwo.
Ja nie wiem już nic. Niech sobie idzie na kilka przerw do nich ale czemu jej wisi to że ja zostaje sama ? Zostawia mnie samą dla nich. Przykro mi i jej to powiedziałam , ale ona to sobie olewa.
Nie mam raczej wielu koleżanek - mam jeszcze jedną , ale ona już ma swoją przyjaciółke najlepszą i z nią spędza cały czas przerwie i lekcje i czas wolny a ja tam im przeszkadzam tylko bo już to przerabiałyśmy , że nie mogę z nimi być na każdej przerwie.
Renata się zachowała bardzo podle , mimo to chce ratować tą przyjaźń. Nie chcę zostać bez przyjaciółki. Nie znajdę nowej , bo u nas w klasie i w ogóle w równoległych klasach już są porobione grupki i trudno się będzie wbić. Na siłę zresztą. Nie jestem otwarta ani towarzyska , więc...
Co mam robić kociaki ? <3
Pisać proszę. wink
Pozdrawiam cieplutko. kiss
Obserwuj wątek
    • jozia127 Re: Przyjaciółka. ;| 02.04.11, 15:44
      moim zdaniem masz 4 opcje:
      1.wygarnąć jej i zostać sama
      2.wygarnąć jej i zaprzyjaźić się z chłopakami jeśli są w porządku
      3.olać jej zachowanie i dalej sie z nią kumplować
      4. PRZEŁAMAĆ SIE czyli zrobić sie otwarta na wszelkie znajomości i znaleźć sobie nowe towarzystow, nie możliwe zęby w twojej klasie nie było kogoś samotnego lub grupki która jest ok i przyjmuje nowych ludzi....
      powodzenia
    • shanaja Re: Przyjaciółka. ;| 12.04.11, 23:49
      Mam podobną sytuację i wiem że prosto poradzić: olej ją i spróbuj znaleźć kogos innego, A tak naprawde to nie tak łatwo "zostać samemu", szczególnie jeśli, jak ja, masz sentyment do tej przyjaźni. Ale lepiej chyba nie mieć żadnej przyjaciółki, niż taką, która tylko udaje. Ja chyba zrobię tak samo wink
    • just...me Re: Przyjaciółka. ;| 13.04.11, 00:24
      Zacznijmy od tego, że to nie była przyjaźń. Ty nie wiesz chyba co to jest tak do końca. Nie mówię tego żeby Cię urazić, więc się nie obrażaj. Wydaje mi się, że masz wpaczone pojęcie na temat przyjaźni. Przyjaźn jest wtedy kiedy ta 2 osoba kiedy usłyszy, że masz jakiś poważny problem jest gotowa przyjść do ciebie w środku nocy, tylko po to, żeby wycierać ci łzy. Przyjaźń jest wtedy kiedy lepiej wam się milczy razem niż rozmawia ale przez telefon. Przyjaźń jest wtedy kiedy bez sekundy zastanowienia oddajesz swój zeszyt z pracą domową tej 2 osobie, bo masz jeszcze ostatnie nieprzygotowanie, a dla tego kogoś byłaby jedynka. Przyjaźń jest wtedy kiedy pozwalasz płakać tej 2 osobie na swoje ramie chociaż masz na sobie jedwabną bluzkę za 300 zł i wiesz, że ta plama nigdy nie zejdzie. Mogę wymieniać dalej ale myślę, że już wiesz o co chodzi. Dziewczyny mają rację, nie warto. sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka