hej.chciałabym sobie latem przefarbować włosy na takie jaśniejszy odcień blondu niż mam...nie taki na maksa jasny tylko tak troszke...mama na farbowanie farbą się nie zgodzi ale mi tu chodzi o szamponetkę...i tu pojawia się problem...mama nie zgdza się ani na farbowanie farbą ani na farbowanie szamponetką...bo mówi że szamponetk nie zejdzie i zostanie mi taki kolor i do naturalnego już nie wrócę...powiedzcie mi:jak mam przekonać mamę do szamponetki??i czy to naprawdę zostaje czy wrócę do naturalnego koloru po jakimś czasie??będę wdzięczna za odpowiedzi...