Chodzi o to, że za każdym razem, gdy robię manicure, skórki wokół paznokci są trudne do usunięcia, a jak już się uda, długo leci krew. Potem zamiast ładnych rąk mam takie mini-strupy, a paznokcie wyglądają brzydko i nie nadają się do malowania... Co mam robić? Pomóżcie!
A jak Wy radzicie sobie z pielęgnacją paznokci?