Gość: nieznajomy....
IP: *.radom.vectranet.pl
04.06.09, 14:20
Do mojej klasy chodzi pewien chłopak jesteśmy przyjaciółmi a może
byliśmy.Zawsze gdy mnie zobaczył to odrazu podchodził mówił cześc i gadaliśmy
wszystko była spoko a gdy mieliśmy tańczyć w szkole poloneza i pani nas
dobierała wzrostem to nagle powiedział, że nie chce ze mną tańczyć i, że chce
się zamienić.Nie wiem o co mu chodzi.Przedtym się nie pokłóciliśmy więc to
odpada ;-(;-(;-(;-(