katsuumi_17 16.08.09, 12:51 Lubicie chodzić po górach? Podzielcie się swoimi doświadczeniami, opowiedzcie o szczytach jakie zdobyłyście i ciekawych wyprawach Tylko bez ściem . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hermiona13 Re: Góry :-) 16.08.09, 12:57 ja byłam tylko na Śnieżce mwhahah xdd w górach byłam raz i więcej nie mam zamiaru jechać ; ) chodzenie po górach to dla mnie jakiś horror, wolę wylegiwać się na słońcu obok szumiącego morza ;P Odpowiedz Link Zgłoś
inna. Re: Góry :-) 16.08.09, 13:00 Lubię się wspinać..przyznam.Gorzej właśnie ze samym wspinaniem..Chociaż jak zdobędzie się szczyt ma się satysfakcję z tego.Jeżeli mam się wspinać to we własnym tempie..nigdy w tempie przewodnika ,bo to cholerne zUo. Mało szczytów zdobyłam..,aż tak na tym mi nie zależy.. Snieżka,Sarnia Góra..i cos tam jeszcze było ,ale to utkwiło mi w pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetashley Re: Góry :-) 16.08.09, 13:03 heh ja jdnak wole morze bylam w gorach ale nie lubie wysilku wiec to nie dla mnie ;] ......bylam z klasa na wycieczce i musialam wchodzic na sniezke ! ;/ jako jedyna z kolezanka bylam na koncu ;] oni weszli a my w polowie drogi nigdy tego nie zapomne oni chyba tez Odpowiedz Link Zgłoś
wyobraznia Re: Góry :-) 16.08.09, 15:06 Od kilku lat jeżdżę w góry . Dla mnie jest spoko . co to za wysiłek ? ;D Zdobyła dużo szczytów , dwutysięczników i w ogóle .. ;D M.in. Giewont , Czerwone Wierchy itd . ;D Nie pamiętam niektórych nazw . tak jakoś mi z głowy wyleciało . Odpowiedz Link Zgłoś
katsuumi_17 Re: Góry :-) 16.08.09, 23:01 wyobraznia- ja wczoraj wróciłam z Zakopanego (kiedyś byłam 3 razy, ale byłam wtedy małą smarkulą i rodzice nie pozwolili mi chodzić po górach. ). Jestem zafascynowana Tatrami. W zeszłym tygodniu zdobyłam Giewont, Kopę Kondracką (mój pierwszy szczyt ponad 2 tys! Yeah! ) i Kasprowy Wierch (żeby nie było, nie wjechałam sobie na niego kolejką ). Ale największym moim osiągnięciem był Kozi Wierch (2291 m.n.p.m.), najwyższy szczyt leżący w całości po stronie polskiej (Rysy i Świnica są na granicy ze Słowacją.). Kozi Wierch jest częścią Orlej Perci, najniebezpieczniejszego miejsca w polskich Tatrach, zejście z niego było masakryczne, zważywszy na stromiznę, deszcz i śloizgawicę na skałach, nie wspominając już o megaśliskich łańcuchach. W jednym miejscu na "szlaku" (jeśli można tak nazwać ogromną ilość prawie pionowych skał) namalowana jest trupia czacha. Adrenalina była ogromna, nie zapomnę tego do końca życia. Miałam zamiar również wybrac się na Rysy, ale pogoda pod koniec się zepsuła i niestety plan spalił na panewce, poza tym potrzebowalibyśmy na to wstać o 5 rano i wrócić o 22, a tyle godzin chodzenia po górach jest ponad moje siły . Pozdrawiam i sorry za wielce "zemocjonowany" wywód, ale nie mogłam się powstrzymać :- ) Odpowiedz Link Zgłoś