22.07.06, 12:33
hej,

ktos wie jak sie mowi na katar (oba, i taki przeziebieniowy i alergiczny) po
portugalsku?
slowniki w terminologii medycznej sa cienutkie i pelne bledow...

ze znalezionych mam:
sinusite - ale to raczej chyba zapalenie zatok
rinite (aguda)
inflamacao aguda da mucosa nasal (to juz ewidentnie terminologia medyczna,
tylko czy okreslajaca zwykly katar?)
nariz entupido - czy tak wlasnie zwyczajowo nie nazywa sie kataru?
corrimento nasal
coriza
catarro
defluxo nasal

dzieki za pomoc :)
pozdrawiam, i tych zlych i dobrych :-)
a.
Obserwuj wątek
    • anjos Re: katar 23.07.06, 00:25
      Mowia tak:

      1. Ranho de nariz
      2. Nariz intupido

      ale sie usmialem z niektorych: catarro i defluxo nasal :))))))


      Chorujesz assim, czy zamierzasz zachorowac ? :))))))
      • assim Re: katar 23.07.06, 13:44
        dzieki :)
        tylko poszerzam slownik ;)

        pozdr/a
        • um_lusopolaco Re: katar 23.07.06, 21:31
          poszerzanie slownika poszerzaniem slownika, a katar to straszna rzecz. Nie cierp
          assim latem, szkoda zdrowia. A poniewaz Cie lubie, to ci powiem. :-) kup sobie
          soro fisiologico, kosztuje chyba 0.50 euro i dziala cuda.
          • assim tia, apteki i madykamenty, hehe 23.07.06, 22:29
            soro fisiologico na katar? lol tylko w tym kraju. um_lusopolaco, widze ze
            wierzysz w cuda i na dobre ci to wychodzi, podziwiam :)

            zreszta tutejsze apteki to jakas wielka pomylka... masci na X w polsce jest 15
            tu nie ma ani jednej, kropli na Y jest w polsce 10 tu nie ma zadnych, tabletek
            na Z w polsce jest 10 tu nie ma zadnych... i nie mowie o produktach polskich
            marek a o produktach miedzynarodowych koncernow.
            ostatnio poszedlem po krople do nosa na zapalenie trabki eustachiusza (po
            konsultacji z moim polskim lekarzem), w polsce co najmniej 3 rodzaje, i "pani
            farmaceutka" zasmiala sie rzewnie slyszac ze szukam kropli do nosa na problemy
            z uchem... no comments... (oczywiscie kropli zadnych nie ma).

            pozdr/a
            • um_lusopolaco Re: tia, apteki i madykamenty, hehe 23.07.06, 23:11
              Jestem pewien na 100%, ze masz racje...zreszta oni malo co maja :-) Tak czy siak
              soro fisiologico u mnie zdzialalo cuda, gdyby nie to, to chyba bym sie udusil
              pewnej okrutnej zimowej nocy w Coimbrze.
              • leslaw201 Re: tia, apteki i madykamenty, hehe 24.07.06, 12:23
                a ja myslalem, ze Ty juz na Azorach...Czekam niecierpliwie na Twoj przyjazd aby
                zadac pare pytan, a Ty ...katar.A katarem sie nie przejmoj,leczony trwa 7 dni,a
                nie leczony tydzien.

                Pozdrawiam dobrych i zlych...
            • sertorio Re: tia, apteki i madykamenty, hehe 25.07.06, 22:03
              Jest wiele kropli na zatkany nos (naliczylem 19), chociazby Nasex, natomiast
              jesli chodzi o Trabke Eustachiusza to pan polski lekarz podaje nazwe chemiczna
              leku i w Portugali farmaceuta (nie technik, sprzedajacy leki) znajdzie
              odpowiednik z pewnoscia. Tez jest ich cala gama. Pozdrowienia.
              • assim Re: tia, apteki i madykamenty, hehe 26.07.06, 00:55
                sertorio,

                ja te farma-ksiegi niejednokrotnie wertowalem razem z farmaceutami, bez skutku
                niestety. na zapalenie trabki eustachiusza portugalskie apteki maja tabletki,
                kropli do nosa zadnych (no chyba ze do uszu, ale w ich skutecznosc watpi nawet
                i moj lekarz). sprawdzalismy juz po nazwie substancji czynnej, po nazwie leku,
                nazwie koncernu ktory produkuje lek, etc.

                a kiedys jak mialem szwy na twarzy i szukalem zelu na gojenie/rozmiekczanie
                blizn (w PL np. contractubex koncernu merz) to mi pani w aptece polecila tlusty
                krem dla dzieci, hehe, i powiedziala ze jak mi wyrazne blizny zostana to zawsze
                zostaje chirurgia kosmetyczna... niestety o calej gamie medykamentow na blizny
                to moglem jedynie pomarzyc, heh...

                pozdr/a
      • xavier111 Re: katar 24.07.06, 15:21
        naprawde u was w porto mowia "ranho"?

        bo w lizbonie ranho to gile, smarki, a ranhoso to obsmarkaniec. bym lekarzowi
        powiedzial ze tenho ranho no nariz to by sie pewnie obsmarkal ze smiechu;)

        w lx sie mowi nariz entupido.
        • dagmaranowicka Re: katar 26.07.06, 12:30
          moze gdybys mu powiedzial ze NO NARIZ, to by sie usmial, ale juz DE NARIZ..to
          pewnie by zrozumial
          • xavier111 Re: katar 26.07.06, 17:18
            nie mam watpliwosci ze zrozumialby jedno i drugie, tyle ze jedno i drugie
            byloby dosc zabawne, "de nariz" zamiast "no nariz" nie zmienia faktu ze to
            oznacza smarki, slowo ktorego w gabinecie lekarskim nie wypada uzywac. oto
            konteksty i slownictwo jakie sie pojawia w necie w sasiedztwie "ranho de nariz"
            (malo eleganckie oglednie mowiac):
            www.google.com/search?hl=pt-BR&q=%22ranho+de+nariz%22&btnG=Pesquisar&lr=
    • leslaw201 Re: katar 24.07.06, 12:37
      znaczy...7 post do Ciebie...tak mi sie kliknelo...
    • keepersmaid Re: katar 24.07.06, 16:48
      Popularnie mowi sie "constipei-me" e "estou constipado" chociaz constipação to
      tez zatwardzenie, czyli inny rodzaj zatkania. Infecção de vias respiratórias,
      ot co.
      A catarro to nie katar tylko takie charczenie w gardle jak u starych palaczy,
      czego mozna dostac rozniez jak sie ma duzy katar badz zapalenie zatok
      (sinusite) i swinstwo sie leje do gardla.
      • anjos Ranho.... 26.07.06, 20:42
        Tak sie mowi i nie trzeba o tym dyskutowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka