annm
25.08.05, 09:16
Witam serdecznie....
Trafiłam na to forum z forum o zespole jelita drażliwego....
Bo to jest dolegliwość na którą cierpię od 4 lat – notoryczne wzdęcia i gazy –
to to co mi najbardziej dokucza..... – odwidziałam już paru lekarzy i mnie
osłabili przepisując leki (praktycznie bez żadnych badań!!!) , które pomagały
doraźnie (i to na skutek nie przyczynę)
Parę miesięcy temu dzięki Paszczakowi i nie tylko.... znalazłam informacje o
candida... poszukałam po necie.... i.... się załamałam...
Zrobiłam badania kału....(w maju) i guzik! "Wyniki:
- escherichia coli
- enterobacter cloacae
- posiew w kierunku grzybów ujemny...."
No i dalej jestem głupia. Te bakterie to niby każdy ma w jelicie (ale skoro
napisali na wyniku, to co? ja mam ich za dużo, czy jak? Stwierdzałam, że i
tak do lekarza nie idę – bo szkoda mojego czasu – aby mi powiedział, że
wszystko ok....
Od czerwca zażywam wyciąg z pestek grejpfruta (GRYPOSEPT) – zauważałam sporą
poprawę!!!!
Dodatkowo ja od kilka lata staram się zdrowo odżywiać: staram się nie używać
konserwantów, sztucznych przypraw, jem dużo warzyw...
Od ponad roku staram się jeść wg. Montignaca – to krótko mówiąc dieta
polegająca na spożywaniu potraw o niskim indeksie glikemicznym.... czyli jak
najbardziej wskazana przy candydzie....
Niestety.... trzymałam się ładnie bezsłodyczowo do wakacji..... na wakacje
nagrzeszyłam lodowo i nie tylko..... i sensacje gazwowo – jelitowe się
wzmogły.... Zaczynam od początku....
Poczytałam artykuł doktora Janusa – świetny!!!! I przeglądam jego stronę!!!!
SUPER!!!! Informacje!!!
Mam parę pytań:
czy ja mam candydozę ?????(wynik kału ww. ujemny!!)?
Moje przypadłości:
- Zespół jelita drażliwego
- skłonność do infekcji pochwy;
- skłonność do zapaleń pęcherza (notoryczna!!!) od dziecka!
- delikatna alergia na grzyby i pleśnie (testy)
- przebyte anginy i zapalenia zatok (wiele razy, ale ostatnio spokój!)
- notoryczne, od wielu lat AFTY!!!!!! Ale nie takie małe i łagodne,
tylko wielkie gniazda, rozsiane po całej buzi, sięgające do gardła...
nękające mnei czasem miesiącami!!! (chodziłam po dentystach i
paradontologach – szkoda mojego czasu!)
- rogowacenie około mieszkowe na ramionach....
Te paskudztwa nękają mnie od lat nawracająco (niektóre nie ustępują).
Zabieram się za dietę bezsłodyczową i zalecaną przy kandydozoie, kupuje
probiotyki.... 4 miesiąc biorę gryposept.... chyba go trzeba zmienić? Na co? –
może te preparaty alosowe? Co polecacie?
Bardzo proszę o rady i sugestie J
Pozdrawiam serdecznie
Ps. No i jakby ktoś znała jakiegoś dobrego lekarza we Wrocławiu..... bo ja
już straciałam nadzieję.....