mama.mimi 06.10.05, 13:17 Czy to jest dobry lek do leczenia grzybicy ogólnoustrojowej, czy robi jeszcze większy bałagan? Podobnie jak nystatyna. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nowajulka Re: flumyconazol 06.10.05, 13:22 Jeżeli ktos ma bardzo obfita candidę, można go zastosować, ale dopiero po diecie..........nie mozna wybić tym lekiem candidy.jest bronią "dużego kalibru".......resztki candidy zostaną, a kiedy się ponownie rozprzestrzenia, bedą na ten lek uodpornione.........najpierw dieta, potem ewentualnie leki.a nystatyna dziala wyłącznie w przewodzie pokarmowym.wlatuje i wylatuje..........także powinno sie ja zastosować po diecie...... Odpowiedz Link
mama.mimi Re: flumyconazol 06.10.05, 13:43 Zaraz, zaraz, rozumiem, że zostają zarodniki po leczeniu tym preparatem, tak? Ale zarodniki to nawet po homeopatii zostają z nami na długo bez względu na dietę i całą resztę. Odpowiedz Link
paszczak44 Re: flumyconazol 06.10.05, 14:19 Flumycon to antybiotyk przeciwgrzybiczy. Na pewno skuteczniejszy od nystatyny. Myślę,że jest...dobry. Takie leki przepisują lekarze w przypadkach "klasycznej" kandydozy. Oczywiście trzeba najpierw zrobić antymykogram. A grzyby przecież zawsze zostaną w organiźmie i ich zarodniki, obojętnie jaką metodą będziemy się leczyli; candida albicans jest organizmem wchodzącym w skład normalnej mikroflory jelitowej, trzeba tylko zlikwidować jego nadmiar; doprowadzić do homeostazy. Na tym forum bardzo mało osób stosowało antymiotyki, a nawet nie wiem czy jest ktoś kto prowadził prawidłową, w miarę długą terapię, połączoną np. z dietą i preparatami naturalnymi. Może to byłby złoty środek? Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: flumyconazol - BRAC NIE ZA DLUGO! 06.10.05, 14:34 Paszczak, ja nie wiem kto wymyslil takie dlugie kuracje antybiotykowe w leczeniu kandydozy, o ktorych mowisz ....Przciez to sie mija z celem, oslabiasz tak swoja flore bakteryjna tym antybiotykie, ze powstaje BLEDNE KOLO. JA bralam nystatyne zaledwie przez 3 TYGODNIE i juz sie czulam slabo..... Jak na moj gust to 3 tyg. raz na pol roku to max ! Naprawde gorzej sie czulam przez miesiac po zazyciu nystatyny, a co to by dopiro bylo jak bym brala ja dluzej.Jednak nie zaprzeczam jej dzialaniu, bo test slinowy wychodzil mi duzo lepiej po nystatynie. Ale poza tym nic sie nie zmienilo po niej, oprocz OSLABIENIA organizmu oraz tej sliny. Odpowiedz Link
paszczak44 Re: flumyconazol - BRAC NIE ZA DLUGO! 06.10.05, 15:44 (?) Hmm... może zacznijmy rozróżniać zwykłe antybiotyki od antybiotyków przeciwgrzybicznych. Ani nystatyna ani flumycon nie niszczą flory bakteryjnej. Może szkodzą na wątrobę; ale co tam, czosnek też nie jest wątrobie obojętny. Odpowiedz Link
nowajulka Re: flumyconazol - BRAC NIE ZA DLUGO! 06.10.05, 18:12 Może szkodzą ???/ Czytałyście skutku uboczne flukokonazolu ? "...może dorpowadzić do cięzkiej niewydolności wątroby ze skutkiem śmiertelnym".........mnie to nie przekonalo bynajmniej do tego leku..........żadna z nas nie ma 100% pewnosci, że wszystko z wątroba jest ok.poza tym, zwróćcie uwage na opakowanie : biorąc te leki należy regularnie knotrolowac wątrobę............. Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: flumyconazol - BRAC NIE ZA DLUGO! 06.10.05, 22:37 Pracując kiedyś jako lekarz tradycyjny i lecząc kandydozę , zorientowałem się, że Candida w bardzo krótkim czasie uodparnia się na wszystkie zastosowane antybiotyki przeciwgrzybicze. Oprócz Nystatyny mają niezwykle toksyczne działanie na wątrobę, powodując osłabienie i spadek sił witalnych. Zalecam więc niekiedy antybiotyk ale tylko w skrajnych wypadkach, kiedy chce uzyskać natychmiastowy efekt. Niestety jest to działanie krótkotrwałe. Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: flumyconazol - BRAC NIE ZA DLUGO! 07.10.05, 05:38 no co ty paszczak, kazdy antybiotyk (nawet antygrzybiczny)niszczy dobre bakterie w jelitach, nawet nystatyna.Inaczej nie nazywal by sie antybiotykiem. Mi lekarka kazala brac potrojne dawki probiotykow podczas tej kuracjii nystatyna, bo ona wyjalowila calkowicie jelita. Jedyny plus to fakt, ze watroby mi nie rozszarpala. Odpowiedz Link
paszczak44 Re: flumyconazol - BRAC NIE ZA DLUGO! 07.10.05, 07:26 To, że nazwano nystatynę, i podobne środki przeciwgrzybiczne antybiotykami to kwestia umowna; wprowadza to niestety bałagan, bo ludzie mylą środki przeciwgrzybiczne ze zwykłymi antybiotykami niszczącymi chorobotwórcze bakterie. Odpowiedz Link
bastet7 Re: flumyconazol 07.10.05, 08:07 Dokładnie, tak jak mówi Paszczak, antybiotyki są przeciwbakteryjne, a ANTYMIOTYKI przeciwgrzybiczne. Fluconazol (czy tez Flumycon, ten sam skład) jest silnym lekiem przeciw grzybom. Pod warunkiem, że grzybek jest na niego wrażliwy. Oczywiście, że jest szkodliwy na wątrobę, ale w dużych dawkach i przy długotrwałym (WIELOMIESIĘCZNYM) stosowaniu. Dla spokoju sumienia mozna robić próby wątrobowe. A czy wyjaławia jelita..... sama nie wiem. Mi lekarka kazała w czasie jego brania pić dużo jogurtów. Także po każdorazowym wzięciu (raz w miesiącu) piję jogurty i biorę probiotyki. Nie zaszkodza, a może pomogą)) Odpowiedz Link
paszczak44 Re: flumyconazol 07.10.05, 15:53 Widocznie lekarka po to kazała Ci brać probiotyki, żeby "dobre" bakterie zasiedlić w miejscu zabitych grzybów. Fluconazol nie niszczy bakterii. Odpowiedz Link
bastet7 Re: flumyconazol 07.10.05, 08:08 A jesli chodzi o nazewnictwo, to albo FLUCONAZOL albo FLUMYCON)) Oba mają w składzie flukonazol. Pozdrawiam. Odpowiedz Link