ewaoo1
04.12.05, 01:33
Latem przeprowadziłam niechcący pewne doświadczenie. Otóż będąc w pośpiechu
pozostawiliśmy na działce dwa dzbanki z resztkami napojów. W jednym były
fusy "zwykłej" czarnej herbaty i resztki naparu z odrobiną cukru. W drugim
fusy zielonej herbaty, kilka plasterków świeżego imbiru z resztkami naparu.
Po tygodniu (w tym czasie panowały upały) w pierwszym dzbanku była wielka,
obrzydliwa pleśń, w drugim zaś - bez zmian. A właściwie jedyne co się
zmieniło to to, że na brzegach dzbanka liście zielonej herbaty ponownie się
zasuszyły. Kilka dni temu pozostawiłam w kubku resztki zielonej herbaty. Dziś
była na nich pleśń (choć nie zawsze tak się dzieje). Czyżby więc to imbir był
takim "pleśniobójcą"? Ja tak podejrzewam i dodaję go do herbat, i nie tylko
herbat.
Pozdrawiam. Ewa