aeidenn
05.01.06, 22:43
Witam wszystkich!
Bardzo się cieszę, że trafiłam na Wasze forum. Wiele elementów układa mi się
teraz w głowie w logiczny ciąg.
Od dziecka dużo chorowałam i byłam leczona masą antybiotyków. Na pewnym
okresie swojego życia- bezsensownie-leczono mnie nimi na chorobe, której nie
miałam. Po dwóch latach takiego "leczenia" inny lekarz zlecił laparoskopię i
problemy minęły...Ale organizm osłabił się i myślę, że wtedy "otworzył" na grzyby.
W międzyczasie miałam wycinane migdałki, co na pewien czas ulżyło problemom
typu "zawalone gardło", obłożony język, spływająca wydzielina itd.
Teraz znowu przyjmowałam antybiotyki- głównie związane ze sprawami
ginekologicznymi. W dodatku lekarz podejrzewa zawsze lekką kandydozę, która
nie wychodzi w żadnych badaniach, ale daje objawy. Dziwne.
A inne objawy, które uważam za objawy candidy:
-chroniczne zmęczenie
-nerwowość i pobudliwość
-wory pod oczami
-potliwość stóp
-obłożony na biało język
-gęsta, biała ślina (rano to już jak piana

(((
-spływająca wydzielina w gardle
-nieprzyjemny oddech
-zimne stopy i dłonie
-czasem świąd skóry
-wielkie łaknienie rzeczy słodkich
-co jakiś czas niespodziewane zaburzenia żołądkowe
Myslę,że to typowe objawy.
Obecnie rozpoczęłam przygotowanie do kuracji- na razie biorę sam citrosept,
nie stosuję diety i alocitu. Ale zamierzam zakraplać aby oczyścić zatoki i
ropocząć niebawem dietę.
Pozdrawiam wszystkich walczących z candidą. Pewnie zabawię tu dłużej.