11.06.10, 20:01

witam. jestem asystentka od kilku miesiecy. moj szef jest dosc
milym, dobrym czlwiekiem, ale niestety nie udaje nam sie do konca
porozumiec. mianowicie szef wymagal bym zbudowala z nim relacje,
dobre relacje. ja jestem niestety z takich osob, ze nie lubie sie
narzucac. wiem ze jako asystentka szefa nie powinnam miec takich
mysli tylko smialo dzwonic. ja wzielam sie na sposob by do niego
pisac maile, smsy. zdarza sie ze mi na nie nie odpisuje. zla
jestem wowczas, bo sa to dosc pilne sprawy. wiem jednak, ze jak
inne pracownice do niego zadzwonia czy napisza zawsze ma czas by
porozmawiac i odpisac. mysle ze przegapilam swoj czas, ze teraz
bedzie mi trudno zbudowac relacje-dobre relacje. nie ma on ze mna
chyba za wiele do rozmowy, woli rozmawiac z innymi. ja czuje sie
troszke jak taka mrowka-pracownica:) czyli robie swoje - a mam
wiele pracy. nie wiem czy na dluzsza mete tak wytrzymam, moze pora
zmienic szefa?
Obserwuj wątek
    • anais_ Re: nowa 13.06.10, 18:17
      relację budują obie strony
      czy on też stara się zbudować dobre relacje? skoro nie odpisuje na e-maile
      w sprawach pilnych trzeba dzwonić, nie pisać - czy wolisz napisać, bo peszy Cię rozmowa z nim?
      co rozumiesz przez dobre relacje? bo potem piszesz, że nie lubisz się narzucać
      czy on chce mieć asystentkę, z którą można pogadać, czy wymaga po prostu, żeby dobrze pracowała?
      • dodek-on-line Dlaczego nie lubisz slyszec meskiego glosu szefa w 22.06.10, 20:54
        anais_ napisała:

        > relację budują obie strony
        > czy on też stara się zbudować dobre relacje? skoro nie odpisuje na e-maile
        > w sprawach pilnych trzeba dzwonić, nie pisać - czy wolisz napisać, bo peszy Cię
        > rozmowa z nim?
        > co rozumiesz przez dobre relacje? bo potem piszesz, że nie lubisz się narzucać
        > czy on chce mieć asystentkę, z którą można pogadać, czy wymaga po prostu, żeby
        > dobrze pracowała?
        Dlaczego nie lubisz slyszec meskiego glosu szefa w sluchawce? Bo tak to nie
        rozumiem dlaczego nie telefonujesz do niego. Ja lubie sobie porozmawiac z moja
        sekretarka - czasami zadzwonie do niej nawet o polnocy. Jej maz jest
        niezadowolony ale mi nie podskoczy, bo wie ze inaczej ja zwolnie. Ona mi mowi,
        ze lubi uslyszec moj meski glos w sluchawce. Jesli nie lubisz meskiego glosu
        szefa to POWINNAS SIE ZWOLNIC. Moze dostanie wtedy sekretarke na ktora zasluzyl.
        • gadziulinka Re: Dlaczego nie lubisz slyszec meskiego glosu sz 23.06.10, 09:10
          Dodku skretyniały. Doskonale rozumiem twoją frustrację spowodowaną
          łysieniem i utratą zębó (a trzecie podobno strasznie drogie są).
          Przy metrze pięćdziesiąt wzrostu i wadze 180 kg nie dziwię się, że
          czujesz się niedowartościowany. jednak jak cie czytam, to
          stwierdziłam, że nic straconego. Przy twojej wyobraźnie możesz
          jeszcze coś osiągnąć. Książki (w tym fantasy) są jeszcze na topie. A
          jeszcze jak wydasz je w e-booku, to w ogóle świat legnie u twoich
          stóp. Niestety żadna z sekretarek nie wierzy w te brednie, które tu
          wypisujesz. Gdyby choć ćwierć z nich była prawdziwa, to już dawno
          byś oglądał świat zza krat, odsiadując wyrok za mobbing i
          molestowanie seksualne. Masz szcz.ęście, że za spaczoną wyobraźnię
          polski kodeks karny nie przewiduje żadnych kar.

          • dodek-on-line Re: Dlaczego nie lubisz slyszec meskiego glosu sz 08.07.10, 18:38
            gadziulinka napisała:

            > Dodku skretyniały. Doskonale rozumiem twoją frustrację spowodowaną
            > łysieniem i utratą zębó (a trzecie podobno strasznie drogie są).
            > Przy metrze pięćdziesiąt wzrostu i wadze 180 kg nie dziwię się, że
            > czujesz się niedowartościowany. jednak jak cie czytam, to
            > stwierdziłam, że nic straconego. Przy twojej wyobraźnie możesz
            > jeszcze coś osiągnąć. Książki (w tym fantasy) są jeszcze na topie. A
            > jeszcze jak wydasz je w e-booku, to w ogóle świat legnie u twoich
            > stóp. Niestety żadna z sekretarek nie wierzy w te brednie, które tu
            > wypisujesz. Gdyby choć ćwierć z nich była prawdziwa, to już dawno
            > byś oglądał świat zza krat, odsiadując wyrok za mobbing i
            > molestowanie seksualne. Masz szcz.ęście, że za spaczoną wyobraźnię
            > polski kodeks karny nie przewiduje żadnych kar.
            >

            Ty feministko, ty !!!!!!! Ty feministyczna szowinistko!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka