Dodaj do ulubionych

latka lecą, a co potem?

28.07.05, 13:57
no własnie, może będe pracować na tym stanowisku jak się da to do 40-stki. A
co potem? Na kogo sie przekwalifikuję? Starszej asystentki/sekretarki nikt
nie będzie trzymał...

i jeszcze jedno: czy w trakcie pracy na tym stanowisku urodziłyście dziecko i
wróciłyście do tej samej roboty? U mnie w firmie nie ma mnie kto zastąpic,
więc pewnie przyjmą jakiegoś czasownika za 1000 zł, a mnie po powrocie z
macierzyńskiego podziękują, bo po co przepłacac... a tv trąbi że spadek
narodzin, ciekawe dlaczego, hehe.
oto dlaczego cały czas sie powstrzymuję z decyzja o zajściu w ciążę.
Obserwuj wątek
    • kasia2105 Re: latka lecą, a co potem? 29.07.05, 14:28
      Ja na razie jestem jeszsze za młoda na myślenie o dzieciach, mam 21 lat,
      studiuję na politechnice i mam nadzieję po skończeniu studiów albo wyjechać z
      kraju albo awansować w swojej firmie na bardziej odpowiedzialne i samodzielne
      stanowisko, ale to czas pokaże.......:-)
      • mia80 Re: latka lecą, a co potem? 30.07.05, 12:57
        a ja własnie podjęłam decyzję, że już czas i rozpoczęlismy intensywne starania.
        Firma w której pracuję i tak nie jest spełnieniem moich marzeń, na szefa już
        patrzeć nie mogę i może to dobry moment, jak nie teraz to kiedy? Po porodzie po
        prostu zacznę szukać nowej pracy i mam nadzieję, że dużo lepszej. W końcu matki
        też pracują :-)
        • zazdrosny_maz Re: latka lecą, a co potem? 21.09.05, 11:10
          ja tez mam prace,w której sie nie rozwijam, nie jest ona szczytem moich marzen
          i dlatego postanowilismy, ze to dobry moment na dziecko, w lepszej firmie
          byloby mi szkoda...
          nad firmą wisi grozba bankructwa, wiec i tak nie jestem pewna ile popracuję...
          • psiaki_i_ferajna Re: ok, ale 05.10.05, 09:08
            może wasz facet czy mąz zarabia tyle że będzie was stać na siedzenie z
            dzieckiem. u mnie odwrotnie - ja zarabiam więcej. i co w tej sytuacji?
    • reneek Re: latka lecą, a co potem? 05.10.05, 14:11
      Witajcie! Jestem taka mama po trzydziestce i moge powiedziec tylko tyle, ze
      odkad wrocilam z urlopu macierzynskiego, czekam na zwolnienie. Nie pasuje do
      wizerunku firmy i z tego co widze takie podejscie w firmach jest to standard.
      Na pocieszenie mogę powiedziec tym starajacym sie, ze żaden suces zawodowy nie
      daje takiej satysfackji jak usmiech dziecka.
      Zycze wszystkiego dobrego
      Renee
      • psiaki_i_ferajna Re: latka lecą, a co potem? 05.10.05, 15:09
        nie wszedzie tak jest, np. w niektórych bankach gdzie mozna na czas urlopu mamy
        znaleźc zastepstwo, powracająca mama jest jak zbawienie. najgorzej jest tam,
        gdzie bierze sie tzw. czasownika, za połowe naszej pensji. A po naszym powrocie
        okazuje się, że jestesmy niepotrzebne.
        A potem sie dziwią przyrostowi naturalnemu...
    • mutak Re: latka lecą, a co potem? 06.10.05, 15:51
      A ja jak najbardziej, urodziłam rok temu i wróciłam spokojnie do swojej firmy
      nawet z radością i wielkim oczekiwnaiem czekali na mnie. Miałam zastepstwo -
      koleżanka i może dlatego udąło mi się wrócić spowrotem. Mój Szef to naprawdę
      Wielki człowiek i naprawdę jak najbardzijeuczciwy i rodzinny.

      Pozdrawiam
    • gosia_kka Re: latka lecą, a co potem? 06.10.05, 16:22
      Ja tez jestem sekretarka. Mam 22 lata i o dzieciach jeszcze nie mysle. Poza tym
      po skonczeniu studiow bede szukala pracy w zawodzie. Z jakim efektem tego nie
      wiem, wiec nie mam pewnosci czy nie bede nadal sekretarka w wieku 40 lat;)
      Pociesze Was, ze moja mama ma 55 i jest sekretarka. Nie we wszystkich
      instytucjach wiek jest, az takim problemem.
    • florencja29 Re: latka lecą, a co potem? 14.10.05, 15:15
      Ja też mam ten sam dylemat - zwlekanie z zajściem w ciążę, po prostu boje się. A
      moja praca jest b. fajna (wykorzystuję w niej i uczę się ciągle) moją znajomość
      j. niemieckiego, sporo zarabiam (ponad 2x tyle co mój narzeczony) i też nie ma
      mnie kto zastapić. Pewnie przyjęliby kogoś na moje miejsce, a mnie po
      maciężyńskim weg, po pewnie nowa osoba pracowała by za połowę z pocałowaniem w
      rękę (ja tak zaczynałam). No i mam 31 lat i na prawdę zależy mi na tej pracy. I
      mam nadzieję,że PO uda sie wprowadzić zapis w kodeksie pracy (mają to w swim
      programie) - niemożność zwolnienia kobiety po powrocie z macierzyńskiego, nie
      wiem, jak długo to ma być wg nich, ale moim zdaniem jeśli byłby to rok, a może
      chociaż 1/2 roku to by było dobrze. A ja zajde chyba w ciążę dopiero, jak ten
      zapis znajdzie sie w kdeksie, czyli pewnie nigdy.
      Tak marudzą o tym małym przyroście, a taki jeden zapis przeciez by wszystko
      rozwiązał.
      • mia80 Re: latka lecą, a co potem? 06.11.05, 12:47
        Jakiś czas temu pisałam o tym, że się staram o dziecko, a niedługo potem, że
        zostałam zwolniona. Teraz jestem już w 3 m-cu ciąży, zostałam też przywrócona
        do pracy, ale w związku z tym, że firma jest w likwidacji, niedługo przejmie
        mnie ZUS. Po macierzyńskim zacznę szukać nowej pracy - może bardziej
        zatysfakcjonującej. I wiem, że podjęłam najbardziej słuszną decyzję w moim
        życiu. Na wszystko przychodzi czas. Ja właśnie dojrzałam do macierzyństwa.
    • lilarose Re: latka lecą, a co potem? 09.12.05, 14:40
      Nie staram się na razie o potomstwo, ale moja firma, a raczej dział w którym
      pracuje jest doskonałą przechowalnią dla przyszłych i aktualnych matek. Tylko
      że ja nie zamierzam w tej firmie pracować do końca życia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka