Dodaj do ulubionych

Jakiwś pomysły na wytłumaczenie wpadki?

04.03.10, 19:41

A raczej dwóch wpadek ambitnego turbolekarza, stawiającego pierwsze
kroki w zawodzie.
Sytuacja pierwsza-
wezwanie do pacjenta, ktory ma w wywiadzie dwubiegunową chorobę
afektywną, proby samobójcze, obecnie rodzina zaniepokoiła się
stanem depresyjnym- chory od 3 dni nie wychodzi z pokoju, a nawet
nie opuszcza łóżka.
Zwarty i gotowy Romuś pojechał na ratunek, pacjenta zapakował do
karetki i odwiózł na psychiatrię.
Po godzinie zadzwonila pani doktor - z docelowego oddziału z prośbą,
aby Romuś badał pacjenta przed podjęciem decyzji o kierowaniu na
konkretny oddzial, ponieważ chory nie wychodzil z łóżka z powodu
zlamanej nogi.
Wezwanie numer dwa- Romuś jedzie do ostrego bólu w klatce
piersiowej , promienujacego do lewego ramienia.
Klasyka. Zostawia pacjenta na internie- z podejrzeniem zawału-
kolejny telefon na drugi dzien, i informacja, że chory miał złamanie
kości ramieniowej.
Myslę, że prócz roztrzepania Romusia winę ponosi tutaj organizacja
naszego wielbionego systemu-
w zespołach S- z lekarzem specjalistą medycyny ratunkowej jezdżą
często osoby mało doświadczone, bedące w trakcie zupełnie innych
specjalizacji.
Pogotowie stanowi dla nich miejsce dorabiania .
Dwa- bardzo często- o czym zresztą był już mowa na forum-
pogotowie przywozi pacjenta na dyzur lub IP do szpitala, z wpisanym
pierwszym lepszym rozpoznaniem jakie choć trochę pasuje, zostawia
go, lapie za pieczatkę oddziału, kwituje samo sobie przyjęcie
chorego przez wybrany oddział- i myk. Nie ma ich.
Wielokrotnie nie czeka na lekarza dyzurnego- aby mógł on ocenic, czy
to własnie odpowiednie miejsce dla chorego.
Często mam na dyżurze takie sytuacje- wiem , że nie tylko ja.
I rownie dobrze wiem, ze wielu lekarzy dzwoni z komentarzem do
zespołów S- niestety nie przynosi to efektu.
Może ktos ma jakis skuteczny sposób na takie zabawy-
myślę jednak o sposobie takim, w którym pacjent bedzie miał szansę
na uzyskanie naleznej mu pomocy.
Bez wciskania go w rolę kukułczego jajeczka,
Obserwuj wątek
    • st.lucas Re: Jakiwś pomysły na wytłumaczenie wpadki? 04.03.10, 20:01
      Wlasciwie juz sama Pani Kolezanka odpowiedziala.
      Ja tylko dodam, ze ostatecznie to dobrze, ze jednak "Romus"
      zawiozl pacjentow do szpitala. Pogotowie nie jest od diagnostyki.
      • kara-boo Drogi trolku 05.03.10, 23:30
        st.lucas napisał:

        > Wlasciwie juz sama Pani Kolezanka odpowiedziala.

        a Cóż to za konglomerat słow?
        Pani Koleżanka?
        Brrrrr.
        myślę, że pani wystarczy, zadna ze mnie koleżanka dla Ciebie Lukasie.

        > Ja tylko dodam, ze ostatecznie to dobrze, ze jednak "Romus"
        > zawiozl pacjentow do szpitala. Pogotowie nie jest od diagnostyki.
        HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

        Mega błyskotliwe "dodanie".
        After all......
        Romś dobrze zrobil.
        Tyle,ze - Ci wkurzeni Państwo Koledzy st.lucasie-
        Pogotowie nie jest od diagnozowania zespołu Reitera, Sjoegrena czy
        innych, to prawda, ale casem zdiagnozować zawał mieśnia sercowego
        lub też zlamanie kosci udowej w odróznieniu od depresjii- trzeba, a
        nawet wypada.
        inaczej- narazisz sie na śmieszność Lukasie
        • st.lucas Re: Drogi trolku 06.03.10, 00:35
          kara-boo napisała:

          > st.lucas napisał:
          >
          > > Wlasciwie juz sama Pani Kolezanka odpowiedziala.
          >
          > a Cóż to za konglomerat słow?
          > Pani Koleżanka?

          Zwyczajowy, lekarski. Dobrze wychowanych ludzi nie dziwi.

          > Brrrrr.

          Niektorzy poziomem odstaja i drza.

          > myślę, że pani wystarczy, zadna ze mnie koleżanka dla Ciebie Lukasie.

          Panie Lucasie...

          > > Ja tylko dodam, ze ostatecznie to dobrze, ze jednak "Romus"
          > > zawiozl pacjentow do szpitala. Pogotowie nie jest od diagnostyki.
          > HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
          >
          > Mega błyskotliwe "dodanie".
          > After all......
          > Romś dobrze zrobil.

          Mysli Pani, ze zrobil zle? Wolno Pani rozne rzeczy myslec.
          Jest demokracja.

          > Tyle,ze - Ci wkurzeni Państwo Koledzy st.lucasie-
          > Pogotowie nie jest od diagnozowania zespołu Reitera, Sjoegrena czy
          > innych, to prawda, ale casem zdiagnozować zawał mieśnia sercowego
          > lub też zlamanie kosci udowej w odróznieniu od depresjii- trzeba, a
          > nawet wypada.
          > inaczej- narazisz sie na śmieszność Lukasie

          Na smiesznosc narazilbym sie samym faktem jezdzenia karetka.
          Bo lekarz nie jest od tego, zwlaszcza specjalista.

          No i na smiesznosc narazilbym, nie odrozniajac merytorycznych dyskusji od
          bezsensownych "pojedynkow" slownych.
          Odrozniam. I dlatego dialog z Pania uwazam na zawsze za zakonczony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka